O studentach - str 4

  • Podczas jednego z wykładów na jednym

    Podczas jednego z wykładów na jednym z wydziałów PW odbywał się remont rur doprowadzających wodę do kranu przy katedrze, a wewnątrz tego wielkiego stołu siedziało właśnie dwóch robotników, przeprowadzających remont. Jednocześnie jeden z wykładowców prowadził właśnie wykład (dokładnie nie wiem na jaki temat). Wykładowca wyprowadzał skomplikowany wzór, kiedy nagle usłyszał:
    - Co ty do k***y nędzy robisz? (Oczywiście powiedział to jeden robotnik do drugiego).
    Wykładowca speszony odszedł od katedry na znaczną odległość, spojrzał na tablicę i stwierdził:
    - Nie, wszystko jest w porządku.

  • Pewien profesor oblewał zawsze tych

    Pewien profesor oblewał zawsze tych co nie chodzili na wykłady.
    Wchodzi jeden student, profesor mówi, że go nie widział na wykładach i stawia mu pałę, ale sprytny student powiedział, że na wykłady chodził, tyle że zawsze siedział za filarem. Dostał 3. Kilku następnych studentów powiedziało to samo, dostając 3. W końcu jednak profesor się zdenerwował i na drzwiach wywiesił:
    "Wszystkie filary są już zajęte!"

  • Pewien profesor mówi do studentów

    Pewien profesor mówi do studentów:
    - Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
    Na to jeden ze studentów:
    - Co się stanie jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji. Czy pojadę jak tramwaj?

  • Ostatni egzamin poprawkowy miało

    Ostatni egzamin poprawkowy miało do zdania dwoje studentow, On i Ona. Profesor u którego zdawali egzamin chciał ich poprostu spławić, zadał więc im bardzo proste pytanie:
    - Z jakiej tkanki jest zbudowany członek męski?
    Ale aby się dobrze zastanowili dał mi 15 minut czasu, na odpowiedź.
    Po upływie tego czasu pyta się:
    - Więc jak ? Co mi pani powie?
    Studentka mowi:
    - Sędze że z tkanki kostnej.
    Profesor:
    - A pan co mi powie?
    Student:
    - Ja sądze że z tkanki mięśniowej.
    Profesor:
    - Hm, no tak pan zdał, a pani się tylko zdawało!

  • Na jednej z uczelni student podchodził

    Na jednej z uczelni student podchodził do egzaminu w sesji zerowej. Bardzo mu zależało na wcześniejszym terminie, ale też nie przygotował się jak należy. Profesor, zdegustowany stanem wiedzy młodego człowieka, otworzył drzwi i zwrócił się do oczekujących na egzamin:
    - Przynieście siano dla osła.
    - A dla mnie herbaty! - dodał egzaminowany.

  • Na egzaminie zaliczeniowym na biologii

    Na egzaminie zaliczeniowym na biologii zdają student i studentka. Pytanie:
    - Jaki narząd u człowieka może powiększyć swoją średnicę dwukrotnie?
    Student:
    - Źrenica
    Studentka:
    - Penis
    Profesor:
    - Panu gratuluje zdanego egzaminu, a pani wspaniałego chłopaka.

  • Na egzaminie z logiki profesor słucha

    Na egzaminie z logiki profesor słucha studenta i słucha. W końcu, po jakiejś chwili kładzie się na podłodze.
    - Wie pan, co ja robię? - pyta studenta.
    - Nie.
    - Zniżam się do pańskiego poziomu.

  • Na egzaminie z informatyki profesor

    Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha niedorzecznych odpowiedzi studenta. W pewnym momencie zwraca się do swego psa leżącego pod biurkiem:
    - Azor! Wyjdź, bo zgłupiejesz!

  • Na egzaminie na uczelnię o profilu

    Na egzaminie na uczelnię o profilu informatycznym pytają się nowego kandydata jakie zna komendy jakiegoś języka programowania.
    - Góra, dół, lewo, prawo i fajer...

  • Na egzamin z logiki studentka przyszła

    Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini. Myślała, że pójdzie jej jak z płatka. Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które nie znała oczywiście odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie, więc w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwóję i wywalił za drzwi.
    Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to:
    - Ten alfons wpisał mi dwóję!!!
    Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ją o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
    - Może i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.

  • Na egzamin wtacza sie lekko

    Na egzamin wtacza sie "lekko" podchmielony student:  
    - Pppaniee ppproofesorzee, czyy ppprzyjmie paan piijanegoo?  
    - Proszę wyjść i wrócić trzeźwy!  
    - Aaale jaa baardzoo pppanaa prooszeee...  
    - Bez dyskusji! Proszę wyjść!  
    - Alee pppaniee proofessorzee...Tto naapraaawdee oostatnii raaaz...  
    -NIE! WYNOCHA STAD!!!  
    - Ale naapraaawdeee! Nieech siee paaan zgodzi!  
    - No dobrze, ale żeby mi to bylo ostatni raz!  
    - OK, chloopaaakii! Wnieescieee go!

  • Jakie są trzy największe kłamstwa

    Jakie są trzy największe kłamstwa studenta?
    - Od jutra nie piję;
    - Od jutra się uczę;
    - Dziękuję, nie jestem głodny...