O Rosjanach - str 5

  • Rozmawia rosyjski żołnierz

    Rozmawia rosyjski żołnierz z amerykańskim. Amerykanin chwali się jak to u nich jest dobrze w armii, że mają dobry sprzęt , że dobrze ich szkolą itp. Aż doszło do tematu "wyżywienie". Amerykanin mówi , że oni dostają dziennie równowartość 8 tys. kalorii. Na to Rosjanin:
    - Kłamiesz! Żaden człowiek nie zje dziennie 30 kilogramów ziemniaków!

  • Rozmawia dwóch Rosjan po przylocie

    Rozmawia dwóch Rosjan, po przylocie do USA:
    - Ty popatrz, oni tu wszyscy płacą dolarami!
    - No, zupełnie takimi, jak nasze baksy!

  • Rok 1980 Moskwa ceremonia otwarcia

    Rok 1980. Moskwa, ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Na trybunę wchodzi Leonid Breżniew, wyciąga tekst przemówienia i zaczyna:  
    - O, o, o, o, o.  
    Szybkim krokiem podchodzi do niego jeden z organizatorów igrzysk i mówi:  
    - Towarzyszu sekretarzu generalny, tekst przemówienia zaczyna się nieco wyżej, a to, co teraz czytacie, to kółka olimpijskie!

  • Radziecki statek podpływa

    Radziecki statek podpływa do afrykańskiego portu. Marynarz rzuca linę cumowniczą na brzeg, krzycząc do Murzyna stojącego na nabrzeżu:  
    - Dierżi linu!
    Murzyn nie rozumie. Rosjanin znów rzuca linę, krzycząc: "Dierżi linu!". Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta:  
    - Gawari pa ruski?  
    Cisza.  
    - Parlez vous francais?  
    Cisza.  
    - Sprechen Sie Deutsch?  
    Cisza.  
    - Do you speak English?  
    - Yes, I do!  
    - No to dierżi linu!!!

  • Pułkownik zwraca się do żołnierzy

    Pułkownik zwraca się do żołnierzy mających jechać na wojnę do Czeczenii:  
    - Za każdą głowę Czeczeńca będę wam płacił po 3 dolary, zrozumiano? A teraz rozejść się.  
    Po kwadransie do pułkownika przychodzi kilkunastu żołnierzy. Każdy z nich trzyma po kilka ludzkich głów. Pułkownik:  
    - Nie przesadzacie, chłopaki? Przecież jesteśmy jeszcze pod Moskwą!

  • Prezydent Rosji i USA założyli się

    Prezydent Rosji i USA założyli się, czyjego państwa osiągnięcia są lepsze... Jelcyn pojechał do Ameryki. Clinton zaprowadził go do małego pokoiku, na środku którego był malutki stoliczek z guziczkiem. Po zachęceniu zbliżył się Jelcyn do stoliczka, nacisnął guziczek, a tu wielki huk, bum, coś błysnęło. Jelcyn wygląda przez okno, patrzy, a tam w chmurze dymu jego spalona limuzyna. Clinton z triumfującą miną spojrzał na zdziwienie przeciwnika. Następnie Clinton udał się do Rosji, i tak podobnie jak poprzednio znaleźli się w małym pokoiku, na środku którego był malutki stoliczek z guziczkiem. Po zachęceniu zbliżył się Clinton do stoliczka, nacisnął guziczek, a tu nic... Następnie z ironicznym uśmiechem powiedział:
    - Eeee, to u nas w Ameryce to wszystko działa !
    A Jelcyn zdziwiony:
    - Nie panimajesz... ? Ameryki niet !

  • Oficer rosyjski ma za zadanie

    Oficer rosyjski ma za zadanie wytłumaczyć żołnierzom zniszczenia wywołane przez bombę atomową. Zaczyna tak:  
    - Żołnierze! Wyobraźcie sobie dwadzieścia... nie, pięćdziesiąt... nie, sto skrzynek wódki, których nie ma kto wypić.

  • Kto wynalazł konserwy? Radziecki

    Kto wynalazł konserwy?
    - Radziecki uczony Puszkin!

  • Jakie były ostatnie słowa towarzysza

    Jakie były ostatnie słowa towarzysza Koncuniewa przed popełnieniem samobójstwa?
    - Towarzysze! Nie strzelajcie!

  • Chruszczow przyjechał do kołchozu

    Chruszczow przyjechał do kołchozu.  
    - Dobrze wam się żyje? - zażartował Chruszczow.  
    - Dobrze! - zażartowali kołchoźnicy.

  • Czy to prawda że po katastrofie

    - Czy to prawda, że po katastrofie w Czarnobylu nie można jeść jabłek?  
    - Nieprawda. Jabłka można jeść ile się chce, natomiast ogryzki należy zakopywać w ziemi na głębokość co najmniej dwóch metrów.