O lekarzach - str 8

  • Psychiatra mówi do pacjenta Mam dla

    Psychiatra mówi do pacjenta:  
    - Mam dla pana dwie wiadomości: dobrą i złą. Ta zła to, że ma pan Alzheimera.  
    - A ta dobra?  
    - Zapomni pan o tym, zanim pan wróci do domu.

  • Psychiatra do kryminalisty Ja opowiem

    Psychiatra do kryminalisty:
    - Ja opowiem panu bajkę, a pan ą dokończy.
    - Dziadek i babka posadzili rzepkę...
    Kryminalista kończy:
    - A Rzepka odsiedział swoje i załatwił, i dziada i babę.

  • Psychiatra bada pacjenta za pomocą

    Psychiatra bada pacjenta za pomocą testu, czytając:
    - Ostatniej niedzieli był straszliwy wypadek drogowy. Motocyklista został rozjechany przez samochód tak nieszczęśliwie, że stracił głowę. W chwilę potem motocyklista wstał, podniósł głowę i poszedł do najbliższej apteki, żeby przykleić ją do tułowia.
    W tym miejscu badany uśmiecha się z niedowierzaniem.
    - Pańska historia nie trzyma się kupy. Przecież apteki w niedzielę są zamknięte!

  • Przychodzi żaba z skarpetą na głowie

    Przychodzi żaba z skarpetą na głowie do lekarza. Lekarz się pyta:
    - Co pani dolega?  
    - Koleś, nie żartuj sobie,to jest napad! Skrzeczy żaba.

  • Przychodzi Kora Jackowska do lekarza

    Przychodzi Kora Jackowska do lekarza trzymając mózg w dłoniach.
    Lekarz pyta:
    - Co pani dolega?
    Na to Kora:
    - Kiedyyyś tyyyleee miałaaam w głowieee.

  • Przychodzi kolega do kolegi i mówi

    Przychodzi kolega do kolegi i mówi:
    - Jak sobie pomyślę, jakim jestem inżynierem, to aż boję się iść do lekarza.

  • Przychodzi kaszlący facet do lekarza

    Przychodzi kaszlący facet do lekarza.
    - Dużo pan pali, prawda? - pyta lekarz.
    - I co z tego?
    - Palenie skraca życie!
    - Bzdura. Starożytni Grecy nie znali tytoniu i wymarli co do jednego!

  • Przychodzi gościu do lekarza Panie

    Przychodzi gościu do lekarza:
    - Panie doktorze, jestem impotentem.
    Lekarz na to:
    - A skąd Pan to wie?
    - Ojciec był impotentem, dziadkowie, pradziadkowie. Na pewno jestem impotentem.
    - To skąd żeś się Pan wziął?!
    - Spod Rzeszowa.

  • Przychodzi garbaty do lekarza a lekarz

    Przychodzi garbaty do lekarza, a lekarz mówi:
    - Co się pan tak skrada??

  • Przychodzi facet do okulisty staje

    Przychodzi facet do okulisty, staje mu przed biurkiem i zaczyna odpinać pasek od spodni.
    - Proszę pana, ale pan się chyba pomylił, ja jestem okulistą!
    Moment, moment; i facet ściąga spodnie.
    - Nie, no proszę pana; tu chyba zaszła pomyłka; przecież ja leczę oczy!
    Spokojnie facet, momencik...; i gość ściąga majty.
    - ...ale proszę pana, na pewno się pan nie pomylił?
    - Słuchaj pan! Gość wypina na okulistę dupę. Widzisz pan te brązowe kuleczki przy dupie?
    - ...no tak widzę ale nadal nie bardzo wiem o co chodzi?
    - Panie, jak ja pociągnę za taką kuleczkę, to aż mi oczy łzawią!

  • Przychodzi facet do lekarza Lekarz pyta

    Przychodzi facet do lekarza. Lekarz pyta się:
    - Jak Pan ma na imię?
    Na co facet odpowiada:
    - SRACZKA.
    Lekarz:
    - Hmm, to bardzo rzadkie imię.

  • Przychodzi facet do lekarza Panie

    Przychodzi facet do lekarza.  
    - Panie doktorze, sikam alkoholem.  
    - Dziwne, mówi lekarz biorąc do ręki szklaneczkę. Proszę tu nasikać.  
    Po chwili lekarz wącha napełnioną szklaneczkę i stwierdziwszy, że pachnie alkoholem wypija jej zawartość.  
    - Nieprawdopodobne ! Prawdziwy alkohol ! Spróbujmy jeszcze raz !  
    Po raz drugi szklaneczka napełnia się, a lekarz wypija jej zawartość.  
    - Wie Pan co ? No to jeszcze jedną rundkę !  
    - O, nie ! Tym razem, to już z gwinta !