O bacy - str 6

  • Turysta wynajmując pokój u gazdy

    Turysta wynajmując pokój u gazdy w Zakopanem, zastrzega się:
    - Cena jest wygórowana, ale niech tam, tylko żeby był spokój, i żadnych dzieci!
    - Tu nima zadnych dzieci panocku...
    Rano słychać potworny hałas i z poddasza zbiega wrzeszcząc niemiłosiernie wataha rozbrykanych dzieciaków. Oburzony turysta idzie do gazdy.
    - Gazdo, miało nie być żadnych dzieci!
    - Panocku, to nie dzieci, ino diabły wcielone!

  • Turysta w wakacje zachodzi w deszczu

    Turysta w wakacje zachodzi w deszczu do bacówki, baca gościnnie częstuje go gorącą strawą, turysta zajadając spostrzega, że do talerza leci mu z góry woda...
    - Baco dach ci przecieka!
    - Wim...
    - To dlaczego nie naprawisz?!
    - Ni mogę, przecież dysc pada.
    - To dlaczego nie naprawisz, kiedy nie pada?!!
    - A bo wtedy nie cieknie...

  • Turysta pyta się górala Baco czemu

    Turysta pyta się górala:
    - Baco czemu ciągniecie ten łańcuch?
    - A co, mam go pchać?!

  • Śpiewa juhas na hali Baca nie może

    Śpiewa juhas na hali. Baca nie może wytrzymać i woła:
    - Czego się drzes?!!
    - Dyć to nie dżez, to folklor!

  • Siedzi baca nad rzeką i się onanizuje

    Siedzi baca nad rzeką i się onanizuje. Podchodzi turysta i się pyta:
    - Baco co wy robicie?
    Na to baca:
    - Jak to co? Wysyłam dzieci nad morze.

  • Siedzi baca nad przepaścią i liczy

    Siedzi baca nad przepaścią i liczy:
    - 127, 127, 127, ...
    Przechodzi turysta i pyta:
    - Co robisz baco?
    Baca zrzuca go w przepaść i liczy:
    - 128, 128, 128, ...

  • Siedzi baca na szczycie Rys i krzyczy

    Siedzi baca na szczycie Rys i krzyczy:
    - Hej!... Morze, nasze morze...

  • Siedzi Baca na drzewie i piłuje

    Siedzi Baca na drzewie i piłuje gałąź na której siedzi, przechodzi turysta:
    - Baco spadniecie!
    - Ni, nie spadnę!
    - Spadniecie!
    - Ni!
    - No mówię wam, że spadniecie!
    - Eeee, ni spadnę!
    Nie przekonawszy bacy Turysta poszedł dalej. Baca piłował, piłował aż spadł. Pozbierawszy się popatrzy za znikającym w oddali turystą i zdziwiony rzekł:
    - Prorok jaki, czy co?

  • Sędzia do górala Ile macie

    Sędzia do górala:
    - Ile macie dochodów?
    - Wysoki sądzie, do chodów to ja mom dwie nogi, ale obie kipskie.

  • Rozmawiają dwie gaździny o swoich

    Rozmawiają dwie gaździny o swoich dzieciach. Jedna z nich się chwali:
    - A mój Jasiek to teroz studyjuje w takim uniwersytecie, co to się tak jako nazywo: ugryź - nie, nie ugryź!... użarł - nie, nie użarł... A! Już wim! UJOT!

  • Przychodzi turysta do bacy na Polanie

    Przychodzi turysta do bacy na Polanie Chochołowskiej:
    - Baco, macie tu wrzątek?
    - Jest, ino zimny.

  • Przychodzi Baca do ubikacji Czeka czeka

    Przychodzi Baca do ubikacji. Czeka, czeka, wszystkie kabiny zamknięte.
    Zniecierpliwiony, zapytuje:
    - Je tam kto?
    W odpowiedzi dochodzi go zduszony głos:
    - Tu się ni je, tu się sro!