Naznaczony - Powrót do zony cz.2

Naznaczony - Powrót do zony cz.2- Pewnie zastanawiasz się po co cię tu wzywałem - generał zaczął bez zbednego gadania.
- Mogę się tylko domyślać - Odpowiedział naznaczony
- Otóż dostaliśmy zgłoszenie że Siergiej zginął z twojej ręki - Na twarzy generała pojawiła się złość.
- No i co w tym złego , to w końcu bandyta  
- Co w tym złego? - generał powstał - To był przekupiony agent który załatwiał dla nas informacje, teraz gdy nie żyje jesteśmy w dupie bo niedość że bandyci mogą nas zaatakować , to jeszcze niewiemy z której strony - dokończył.
- Cały obóz ma dość twojego zachowania , bójek w kantynie , kokainy , pijactwa, lekceważenia obowiązków , wiec zostajesz skazany na karne usunięcie z szeregów powinnosci , zabierz swoje rzeczy i idź , a teraz wypad mi z biura chce zostać sam .
Nie trzeba było mu tego 2 razy powtarzać , już dawno miał zamiar odejść wiec wyrzucenie go było kwestią czasu .
Zaczął wiec kierować swoje kroki w kierunku baraku gdzie spakował swoje rzeczy , nie było tego dużo : racja żywnościowa , walker P9M , pda swoje i zabitego bandyty , licznik geigera , kilka śrub do rzucania w anomalie , i nóż. Po spakowaniu tego do plecaka wyszedł z kompleksu powinności. Zastanawiał się gdzie teraz iść .
Przed sobą miał pustkę , nagie nizinne tereny gdzie promieniowanie czuć nosem , gdzieniegdzie przebłaka się bezpański pies. Zona to jedno z najmniej przychylnych dla ludzi miejsc, nie licząc anomali i mutantow były tu jedynie opuszczone blokowiska i porzucone samochody.
Ścieżka którą podążał nie była za ciekawa , asfalt , pare drzew i płot . A jednak coś przykuło jego uwage . Było to auto które wyglądało na całkiem nowe. Wyjął walkera i zaczął kierować się w strone pojazdu. Nikogo w okolicy nie było , w aucie też pusto tudzież naznaczony wybił szybę w aucie , odblokował drzwi i wszedł do środka . Zaczął przeszukiwać schowek i natknął sie na paczkę papierosów , mape i długopis . Długo nie zastanawiając się rozwinął mape. Była to mapa zony z zaznaczonym punktem znaczkiem X . Niżej był podpisek który mówił schron. Nagle zamarł w bezruchu . W tylnim lusterku zobaczył ciało , odwrócił się i znalazł człowieka , na oko to był stalker.  Miał długą rane na policzku , poszarpany brzuch i otwarte złamanie nogi. Cokolwiek go tak poszarpało nie było człowiekiem . Znalazł jego PDA i zobaczył że nazywa się Jan Hunder
- Polak ? - Zdziwił się - A skąd on tu?
Powoli zaczynało się sciemniać wiec musiał się ukryć gdzieś. Zobaczył kluczyki w stacyjce więc odpalił auto i zaczął jechać do schronu oznaczonego na mapie.
Jadąc zastanawial się co powie ludziom ktorych spotka w miejscu docelowym.
Gdy zajechał na miejsce zaczeło się sciemniać , zobaczył obszarpany bunkier w środku którego paliło się światło .
Wyszedł z auta i podszedł dp drzwi i zaczął nasłuchiwać.
Usłyszał dwa głosy jeden niski najpewniej męski a drugi wyższy najpewniej kobiecy.
- Zobaczymy czy będziesz taka cwana jak ci odetne ten parszywy jęzor - Rzekł facet
- Niee , proszę cię , nie rób tego , błagam - Prosiła kobieta
Naznaczony pomyślał że pora wtargnąć do srodka i coś zrobić.
Wziął zamach , kopnął butem w szczeline zamka i drzwi z hukiem upadły na ziemie. Wycelował w męszczyne lufe pistoletu.
- Stój! Nie ruszaj się - Krzyknął naznaczony
Widok jaki zastał przyprawił go o złość , zobaczył związaną kobiete na oko w wieku 26 lat i barczystego mężczyzne z nożem który na oko ma 40.
- Kim ty kurwa jesteś? - Zapytał facet
- Nie ważne , rzuć ten nóż i pod ściane - Odpowiedział naznaczony.
Mężczyna bez słowa wykonał polecenie.
- Masz jakąś broń ? - Zapytał.
- Nic , tylko ten nóż odpowiedział facet .
- Dobrze , połóż wszystko co masz na ziemie i wypad stąd.
Prześladowca wyjął z kurtki chleb , PDA i bandaż po czym opuścił bunkier.
Naznaczony obserwował jak nieudolnie idzie drogą , podszedł do dziewczyny
- Jak masz na imię ? -  Zapytał
- Jestem Natasha - Odpowiedziała...

Pisać dalej? Napiszcie co myślicie o seri i czy ją kontynuować :)

recten

opublikował opowiadanie w kategorii przygoda, użył 729 słów i 4181 znaków.

1 komentarz

 
  • rkgf

    Pisz dalej zapowiada się dobrze