Naznaczony - Powrót do zony cz.1

Naznaczony - Powrót do zony cz.1Wyjdź i nie pokazuj się tu wiecej.
No tak , kolejna osoba mówi to samo .
W sumie to sam nie wiedział czego sie spodziewiac gdy po raz pierwszy ogłosił projekt połączenia frakcji , nie oczekiwał zrozumienia , choć myślał że inni się do tego przekonają.  
No cóż - Pomyślał - Nie można miec wszystkiego.
Miał ochote się zabić , wyciągnął Walkera P9M gdy przypomniał sobie że może odwiedzić ulubiony bar sto radów , zaczął wiec kierować tam swoje kroki.
- Скрыть оружие - Głos wyrwał go z zastanowienia.
Był już przed barem i już miał chować broń gdy przypomniał sobie że niema rubli na wódke , zaczął wiec kierować kroki w strone meliny gdzie siedział samotnie po zakończonej służbie.
Dotarł na miejsce i wyciagnął z dziury w ścianie znajomy woreczek z kokainą.
Żołnierz nie powinien ćpać , lecz tutaj robiła to połowa ludzi . Wysypał kreskę na legitymację żołnierza , wciągnął i czekał na efekty.
Odkąd dołączył do powinności miał same problemy , brak gotówki , brak przyjaciół , brak swobody , lecz mimo to coś go tu ciągneło , może to wizja ochrony zony przed mutantami i bandytami a może to darmowa broń i wyzywienie.  
Z zamyślenia wyrwał go dźwięk powiadomienia , wyciągnął PDA i przeczytał " Zbiórka o 6 ! "  
- Cholera - Zaklnął - Już 23:20 a wizja braku snu mnie nie kręci - Pomyślał.
Zaczął więc zbierać się do baraków gdy okazało się że pomylił droge.  
Zmącony przez kokaine zaczął iść polami gdy zobaczył bandyte .
Wyciągnął pistolet i cicho przygotował się do strzału , nacisnął spust lecz usłyszał tylko cichy trzask , zapomniał załadować
-Hę? - Bandyta odwrócił sie i zaczął biec do naznaczonego , żołnierz rozejrzał sie dookoła i pomyślał -Żywej duszy niema, trzeba walczyć - Wyciągnął nóż i powoli obserwował bandyte . Przeciwnik zamachnął sie próbując walnac go nożem lecz chybił. Machnął jeszcze raz lecz dobrze wymierzony cios w szczękę ostudził jego zamiary . Bandyta zaczął jeszcze raz , użył tego samego ciosu lecz naznaczony chwycił jego rękę , wykręcił ją wytrącając nóż z ręki przeciwnika i celnie wbił nóż w jego gardło. Struga krwi wyciekła na jego ubranie gdy przeszukiwał wroga. Znalazł jego PDA i dowiedział że nazywa się Siergiej Kolaczkov i że jest przywódcą bandytów .
-Nieźle - Pomyślał naznaczony , wziął amunicje i zacząl kierować sie w strone baraków.
Gdy dotarł na miejsce generał odrazu rzucił się na niego
-Kurwa chłopie gdzieś ty był co ? Znowu brałeś? Zobaczysz ja cię oducze takiego zachowania , jutro z rana 30 okrążeń dookoła kompleksu a teraz do łóżka marsz!
Naznaczony wszedł do łóżka i poczuł że sen zaczyna dręczyć jego powieki.
Gdyby nie gwizdek generała pewnie spałby 8 godzin lecz ledwie 4 godziny snu dały się we wznaki .
Podeszedł do niego generał -No i co? Wyspałeś się? To teraz 30 kółek a potem do mnie, tylko żadnych sztuczek bo mam cię na oku.
Zaczął więc biec myśląc co to za sprawa że go generał wzywa...

recten

opublikował opowiadanie w kategorii przygoda, użył 538 słów i 3122 znaków.

1 komentarz

 
  • Hybrajan

    Powtórzenia, powtórzenia i jeszcze raz powtórzenia. Próbuj ich unikać przy tak krótkim tekście, rażą strasznie w oczy. Błędy interpunkcyjne i pominięcia rzeczy to norma dla nowych. Napisz tekst, odstaw go na jakiś czas i przeczytaj dodatkowo poprawiając błędy ;)