Kodeks zabójcy cz.1 - Jak to się wszystko zaczęło

Witam wszystkich, o to moje nowe opowiadanie, które od ponad pół roku chodzi mi po głowie. Zachęcam do pozostawienia opinii pod opowiadaniem i życzę miłego czytania.

Rozdział 1- Jak to się zaczęło
Chłopak spojrzał wystraszony na czarnowłosego, który w prawej ręce trzymał palcami czubek noża tak, że trzonek był skierowany w jego stronę.
- Weź go i zabij - powiedział zimnym pozbawionym emocji głosem, wskazując na związanego faceta leżącego w trawie- Inaczej zabiję was obu, a nie chce cię zabijać.
- Dlaczego mam go zabijać?! Wojtek, co jest z tobą?!- spytał wystraszony Adam.
- Bo dostałem zlecenie na niego i dostałem też polecenie wprowadzenia cię do naszego bractwa, do mojej prawdziwej rodziny- powiedział tym samym zimnym głosem.
- Jakim bractwie, o czym ty gadasz?!- krzyknął przestraszony
- Zabij go, to ci wszystko opowiem. Zabij go inaczej ja zabiję ciebie, za dużo już wiesz- powiedział, a w jego oczach można było zobaczyć żądze mordu.
Drżącymi dłońmi wziął od niego nóż, zbliżył się do śpiącego faceta. Przystawił mu ostrze do szyi.
-Jak ja się w to wpakowałem?- pytał sam siebie
Żeby się tego dowiedzieć, musimy się cofnąć do popołudnia tego samego dnia.
***
Adam był zwykłym chłopakiem, wiódł spokojne życie w jednym z miejscowych gimnazjum, Miał wspaniałych znajomych, a jednym z najlepszych był Wojtek- chłopak o kruczoczarnych, prostych do ramion włosach. Jego barczysta budowa i wysoki wzrost budził w wielu przerażenie, sam Adam wyglądał przy nim jak dziecko choć nie należał do najniższych. Jednak jeśli poznało się go bliżej, to każdy przekonywał się, że to bardzo łagodny i ugodowy człowiek. Dla niego Wojtek był jak drugi brat, mógł z nim pogadać o wszystkim, powierzyć swoje najskrytsze tajemnice, a i tak wiedział, że prędzej zginie niż je wyjawi. Tego dnia jego przyjaciel nie był sobą, spięty, rozdrażniony, w ogóle nie przypominał dawnego siebie. W końcu zaniepokojony jego stanem Adam zapytał:
- Wszystko w porządku?
- Tak- odparł smętnie po chwili namysłu
- Na pewno? Bo coś nie tego dzisiaj…
- Spotkajmy się po szkole na naszym moście- wypalił nagle
- Czyli coś się stało- westchnął Adam- Ok, ale o której?
- Niech będzie 7 wieczorem- odpowiedział po chwili namysłu.
***
Dokładnie o 7 wieczorem Adam stawił się na miejsce. Lubił tą okolice, była cicha, spokojna i miała swój klimat. Szczególnie lubił siedzieć na barierkach mostu wpatrzony w nurt rzeki, wyobrażał sobie wtedy, że wszelkie myśli odpływają wraz z nim. Widząc z daleka Wojtka przyspieszył kroku i po kilku minutach był już obok niego.
- To co się stało?- spytał zatroskany Adam
- Nic złego dla mnie- zaczął Wojtek
- To znaczy?
- Wszystko ci wytłumaczę, ale najpierw musisz wykonać pewne zadanie- powiedział tajemniczo.
- No dobrze, co to za zadanie?
- Chodź za mną.
Poprowadził go drogą przez łąkę, która biegła wzdłuż rzeki, przeszli tak jakiś kawałek, kiedy to Wojtek powiedział:
- To tu
- To co to za zadanie?- spytał znowu Adam, ponieważ przez całą drogę nie zamienili ani słowa- czy to coś w…
Chłopak spojrzał wystraszony na czarnowłosego, który w prawej ręce trzymał palcami czubek noża tak, że trzonek był skierowany w jego stronę.
- Weź go i zabij - powiedział zimnym pozbawionym emocji głosem, wskazując na związanego faceta leżącego w trawie nieopodal. Dopiero teraz go zobaczył.- Inaczej zabiję was obu, a nie chce cię zabijać.
- Dlaczego mam go zabijać?! Wojtek, co jest z tobą?!- spytał wystraszony Adam.
- Bo dostałem zlecenie na niego i dostałem też polecenie wprowadzenia cię do naszego bractwa, do mojej prawdziwej rodziny- powiedział tym samym zimnym głosem.
- Jakim bractwie, o czym ty gadasz?!- krzyknął przestraszony
- Zabij go, to ci wszystko opowiem. Zabij go inaczej ja zabiję ciebie, za dużo już wiesz- powiedział, a w jego oczach można było zobaczyć żądze mordu.
Drżącymi dłońmi wziął od niego nóż, zbliżył się do śpiącego faceta. Przystawił mu ostrze do szyi.
-Jak ja się w to wpakowałem?- pytał sam siebie
Ostrze połyskiwało w zachodzącym słońcu, raz po raz naciskało mocniej na szyje mężczyzny, by chwilę później zwolnić nacisk. Nie mógł tego zrobić, nie mógł się przemóc, ale jeśli tego nie zrobi zginie.
- Co on właściwie zrobił takiego, że chcą jego śmierci?- spytał próbując zyskać na czasie
- Zazwyczaj nie podają nam powodu, w tym przypadku jednak coś wiemy. To jest gwałciciel i pedofil- powiedział czarnowłosy, a jego źrenice skurczyły się do małych punkcików- Jeden z członków gangu handlującymi ludźmi, nikt po nim nie zapłacze, a świat stanie się lepszy.  
Adam spojrzał na tego człowieka z odrazą, nagle uświadomił sobie, że trzyma jego życie w garści, jego nic nie znaczące życie, które przyniosło tyle cierpienia. Wezbrała w nim wściekłość, przycisnął nóż do jego szyi i z krzykiem wykonał cięcie. Włożył w to tyle siły, że prawie oddzielił głowę od reszty ciała. Krew tryskała z jego na pół zdekapitowanego ciała, plamiąc wszystko dookoła krwią. Wojtek uśmiechnął się szeroko, wziął od niego nóż i uprzednio wycierając go o ubranie mężczyzny, schował do pochwy ukrytej na jego plecach.  
- Cieszę się z twojego czynu- powiedział klepiąc go po plecach
Nie odpowiedział, targały nim drgawki, w końcu zwymiotował.
- Nie martw się, jeszcze nikomu się nie przytrafiło, żeby się nie zrzygał za pierwszym razem- pocieszał go Wojtek- chodź, wszystko ci wyjaśnię- powiedział i zaczął go prowadzić z powrotem na most.

Shruikan

opublikował opowiadanie w kategorii przygoda, użył 1023 słów i 5718 znaków.

4 komentarze

 
  • xnobodyperfectx

    Są powtórzenia, brakuje kropek na końcach zdań. Niektóre zdania zawierają niepotrzebne wyrazy przez co trudniej się czyta, np. "Chłopak spojrzał wystraszony na czarnowłosego, który w prawej ręce trzymał palcami czubek noża tak, że trzonek był skierowany w jego stronę. "- strasznie nie pasują mi palce, jak wiemy że trzyma go w ręce to chyba logiczne to, że i palcami. Mam jakieś dziwne uczucia czytając to opowiadanie, może akcja dzieje się zbyt szybko. Powodzenia w dalszym pisaniu. :)

  • Shruikan

    No grałem, ale raczej podobieństw nie powinno być :) Oczywiście poza przetłumaczonym tytułem :)

  • groczek

    Kolega chyba w Assasin's Creeda grał :)

  • Gabi14

    Fajniutkie ^^ miło się czyta :))))