Biedny ratownik

Ustka, 17 10 2016

                    Ratownik plażą spaceruje
                    w oddali kuter pływa
                    pięknych dziewczyny wypatruje
                    fala stopy mu obmywa.

                    Wieczory przy piwie spędza
                    bo, już nie ratuje
                    znalazł w końcu żonę, ale była to jędza,
                    a do tego go maltretuje.

                    Biedak znów z domu ucieka
                    pijany często na ławce nocuje
                    do gwiazd na swój los narzeka
                    z okna latarni wyskakuje.

                                   

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii poezja, użyła 65 słów i 356 znaków.

2 komentarze

 
  • AnonimS

    Bardzo zgrabna rymowanka. Pozdrawiam

  • Margerita

    @AnonimS dzięki

  • AHopeS

    Bardzo łądne.  Nawet trochę smutne. Zestaw na tak.

  • Margerita

    @AHopeS Dziękuję

  • AHopeS

    @Margerita  :przytul: