Spełnione marzenia

3 LATA TEMU
Od kiedy miałam 12 lat moim największym pragnieniem była śmierć. Nazywam się Ashley i miałam "Wielkie szczęście" bo zostałam adoptowana, niestety. Moja mama była alkoholiczką, a tata pracował jako szef w Yamasze i nigdy nie miał na nic czasu. Kiedy miałam 14 lat mama kazała mi wyrabiać i sprzedawać bransoletki - do tej pory mi zostały te których nie sprzedałam. Moim największym marzeniem jest wziąć moją najlepszą przyjaciółkę na jakiś bardzo wysoki budynek. Poznałyśmy się w szkole i od razu się polubiłyśmy...kiedy będę miała 18 lat...
DZISIAJ  
Dzisiaj jest Ten dzień, w którym znikną wszystkie moje problemy. Siedzę w miejscowej taksówce z Moniką, i marzę. Ona nie wie. Nie zna mojego planu.Jedziemy windą do miejsca, którego ona nigdy nie zapomni. Stoję z nią na wysokości od której wielu ludzi dostaje mdłości. Ludzie mniejsi od ziarnek piasku...auta od mrówek...budynki są jak kredki które się zaraz złamią. Zapomniałam w jakim kraju jesteśmy. Płaczę...To jest cudowne, ale wiem że jeżeli tego nie zrobię to znowu będę w miejscu którego najbardziej nienawidzę - domu. Całuję ją, przytulam i mówię: "Kocham Cię" podchodzę do brzegu budynku i skaczę, ale czuję że ktoś trzyma mnie za rękę. Razem lecimy w dół. Z ruchu jej warg odczytuję: "Ja Ciebie też".
18.06.2003
Po sekcji zwłok okazało się że to dwie dziewczyny, tak przytulone że ciężko rozpoznać czyja krew jest która.

...Łabędzie łączą się w pary na całe życie...

Za jakiekolwiek błędy w opowiadaniu przepraszam, lecz jest to moje pierwsze opowiadanie.

ToksycznaKropka

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 297 słów i 1664 znaków.

7 komentarzy

 
  • ToksycznaKropka

    Rzeczywiście ciekawa zagadka i postaram się bardziej opisywać :)

  • MrHyde

    ...okazało się że to dwie dziewczyny, tak przytulone że ciężko rozpoznać... A jakby je tak pochować? Ciekawą zagadkę by mieli archeologowie za 10000 lat, by wyjaśnić znalezisko: makabryczna ofiara rytualna czy nagłe zatrucie gazem kochającej się pary? ;)

  • xnobodyperfectx

    Powiem tak, jest trochę niejasności. Ogólnie opowiadanie poprawne, jednakże nie rozumiem, słowo "niestety" jest do tego, że została adoptowana, a nie do opisu jej mamy? "Moim największym marzeniem jest wziąć moją najlepszą przyjaciółkę na jakiś bardzo wysoki budynek. Poznałyśmy się w szkole i od razu się polubiłyśmy...kiedy będę miała 18 lat... " tutaj zbyt szybko ucięłaś temat o budynku. Osobiście wolałabym byś bardziej opisywała. Opowiadanie jest nawet dobre z małymi błędami. :)

  • MrHyde

    Do ;/  mam dla Ciebie dobra rade anonimowy hejterze: daruj sobie takie zlosliwe komentarze.

  • ToksycznaKropka

    W sumie to nawet ją lubię. Po prostu coś takiego mi się śniło :( happy end byłby nawet ciekawy :)

  • MrHyde

    Miłość aż do zgonu. Straszne. :)
    Za co tak bardzo nie lubisz swojej bohaterki, że nie pozwoliłaś/eś jej wziąć się w garść i w 18-te urodziny rozpocząć nowe życie?
    Smutno tak bez happy endu :)

  • ;/

    nie pisz wgl dziecko .