Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Komisarz Ewa wraca do gry, odcinek 4

Dwadzieścia lat temu było bardzo upalne lato.Ciepło było wręcz dokuczliwe i każdy miał już dosyć.Trzydziestoletni wówczas Damian właśnie wybierał się jak co rano do pracy w warsztacie samochodowym.Mieszkał ze swoją żoną Elwirą i jej matką.Obie kobiety były materialistkami,kasa przesłaniała im cały świat.Damian nie czuł się szczęśliwy w tym związku ,gdzie za wszystko był krytykowany i poniżany.Miał wrażenie,że im bardziej się starał,tym jego żona stawała się jeszcze gorzej wymagająca,kapryśna i nieznośna.Dla niej był tylko maszynką do zarabiania pieniędzy.Jej matka nim gardziła.Pochodziła z rodziny szlacheckiej,on zaś był synem biednego wiejskiego małżeństwa.Oprócz Damiana mieli jeszcze dziesięcioro dzieci i całe życie żyli bardzo skromnie.Ich jedynym źródłem utrzymania było małe gospodarstwo.Mimo biedy rodzina żyła porządnie i w wielkiej miłości.Jednak dla jego teściowej której rodzina od dawna była zbankrutowana i mocno zadłużona, był tylko zwykłym plebsem.Co najgorsze, gdy często mu to wypominała, jego żona zamiast go bronić zgadzała się całkowicie z matką.Na początku bardzo kochał Elwirę i cierpliwie znosił obelgi.Ciężko pracował by dobrze zarobić i zadowolić obie kobiety .Mimo że zarabiał bardzo dobrze, im wiecznie było mało.Gdy już chciał rzucić wszystko i wrócić do rodziców na wieś,pojawiła się ona.Córka kolegi z pracy,Matylda.Była zupełnym przeciwieństwem jego żony, dla niej pieniądze miały bardzo małe znaczenie.Mogła ich posiadać bardzo mało, a i tak cieszyła się drobnymi rzeczami.Słońcem na niebie, biedronką która przyfrunęła jej na rękę.Zakochali się w sobie od razu.Nie miał zamiaru ukrywać tego przed żoną.Tym bardziej że rodzice Matyldy byli bardzo za ich związkiem.W końcu ojciec Matyldy był bardzo dobrym kolegą Damiana i znał losy jego nieudanego małżeństwa.Niby wszystko układało się po myśli Damiana.Wydawało się że ułożenie życia osobistego nastąpi bardzo szybko,jednak tego samego nie można było powiedzieć o życiu zawodowym.Mechanikiem był bardzo dobrym, wszyscy z jego pracy byli zadowoleni, kochał samochody i mógł przy nich grzebać godzinami.Ale to nie był zwykły warsztat samochodowy, tylko pralnia brudnych pieniędzy.Jego szef sprowadzał kradzione samochody z zagranicy i zajmował się rozprowadzaniem narkotyków.Przez jakiś czas Damian który nigdy w tych ciemnych interesach nie brał udziału, udawał że nie widzi działalności przestępczej swojego szefa.Jednak gdy w wyniku przedawkowania zmarła młoda dziewczyna w w wieku jego najmłodszej sióstry , nie mógł już udawać że nic nie widzi.Coraz częściej i śmielej pozwalał sobie na krytykę postępowania szefa a nawet po cichu rozważał pójście na policję.Pytał szefa i jego syna Adama czy nie mają żadnych wyrzutów sumienia,ci tylko śmiali się do rozpuku.Ci ludzie nie mieli żadnych uczuć, dla nich też liczyła się tylko kasa.Damian miał mieszane uczucia, zawsze mógł się zwolnić i zapomnieć o sprawie ,tak jak ojciec Matyldy.Jednak on nie potrafił tego tak zostawić.Ciągle miał przed oczami tę dziewczynę która przychodziła kupować od szefa prochy.Później widok nie był już tak przyjemny, widział jej martwe ciało w parku   gdy wracał późnym wieczorem od Matyldy.To nie dawało mu spać.Ciągle przeżywał to jak próbował reanimować dziewczynę i krzyczał pomocy, był bezradny a ona taka zimna.Jej puste martwe oczy patrzyły na niego bez wyrazu.Była taka młoda,taka śliczna.Miała tylko 16 lat.Był oczywiście przesłuchiwany.Zeznał że nigdy wcześniej jej nie widział i nie ma pojęcia jako by w okolicy ktoś rozprowadzał narkotyki.Coraz trudniej było mu z tym kłamstwem żyć.Zamiast cieszyć się związkiem z Matyldą, nowym życiem.On ciągle był smutnym, jednym, wielkim kłębkiem nerwów.Co noc w modlitwie przepraszał Boga, był się nawet wyspowiadać.Wszystko na nic.Do tego ta dziewczyna zaczęła mu się śnić praktycznie co noc.Któregoś dnia nie wytrzymał,po pracy udał się na komisariat by wszystko opowiedzieć.Nigdy tam jednak nie dotarł...

Pechowica92

opublikowała opowiadanie w kategorii kryminał, użyła 750 słów i 4213 znaków.

1 komentarz

 
  • Almach99

    Smutna historia Damiana. Zainteresowales mnie. Czekam Na ciag dalszy