Martwy, albo nie część 1

06.07.2014r.  

   Arek pośpiesz się nie mamy całego dnia - powiedział Darek pospieszajac Arka
-Już idę, już tylko wezmę jeszcze kilka puszek konserw.  
-ok Arek  
     Darek grzebał coś przy aucie żeby nic się nie zepsuło podczas podróży.  
     Oto i tak poznajemy dwójkę przyjaciół która razem musi żyć w świecie który jest opanowany przez żywe trupy jak kto woli zombie, nieumarli, zimni, sztywni itp.  

  Cała ta apokalipsa zaczęła się w dzień urodzin Darka.
Darek to dość wysoki ciemny blondyn o zielonych oczach jego fascynacja zawsze była muzyka, muzyka punk rockowa.  
  
  20.05.2014  
  Zabawa była przednia wszyscy szaleli w pogo albo pili piwo albo wino. Kapela Darka grala na scenie, gdy mieli zapowiadać kolejny utwór usłyszeli krzyk. Wszyscy podążyli za nim, docierając na miejsce słyszeli jeszcze kilka krzyków. Gdy zobaczyli jak facet zjada kobiete byli w szoku. Darek podbiegł z Michałem, jego kolegom z zespołu, i zaczęli odciągać "sztywnego" od kobiety. Arek sprawdził co z nią i już nie żyła. Zadzwonili po pogotowie. "Sztywny" był nadal agresywny Darek kopnął go z glana w twarz ale, to nic nie dało. Przyjechała karetka i policja, która została wezwana przez pogotowie, zakuli "nieumarłego i wpakowali do radiowozu. Ciało kobiety zostało włożone do karetki i tak rozpowszechniła się zaraza..
Niecałą godzinę później usłyszeli głośne syreny policyjne..  
Pół godziny później zadzwoniła mama Arka i oznajmiła mu, że w telewizji był komunikat o jakiś agresywnych ludziach, którzy atakowali innych ludzi poprzez gryzienie. Arek powiedział to innym i doradzał im iść schować się w domach bo nikt tam nie był bezpieczny. Dariusz z Arkiem zostali najdłużej bo pilnowali aby po wszystkich ktoś przyjechał. Kiedy nikogo oprócz nich już nie było, Arek zadzwonił do swojej matki że będzie spał u Darka. Kiedy zmierzali do domu zauważyli biegnącą w ich strone postać. Okazało się że to Klaudia (ich koleżanka ). Ona powiedziała im że ktoś ją goni Darek chwycił ją pod ramię i pociągnął za sobą i kazał jej nocować u siebie.
Ich noc nie była spokojna...
  06.07.2014 r.
-ok gotowe możemy ruszać  
-ciekawe co u Klaudii, napewno się o nas martwi  
Obaj weszli do samochodu i po chwili ruszyli w drogę. Mijali po drodze kilku zombie, jednak nie zatrzymywali się bo, to tylko strata czasu. Na miejscu byli po dwóch godzinach.
Arek wyszedł otworzyć bramę, bardzo masywną, Darek wjechał do środka momentalnie Klaudia wybiegła na dwór uradowana i momentalnie wpadła w ramiona Darka  
-tak się o was martwiłam- powiedziała Klaudia  
- ja o ciebie też- odparł Darek  
- Co przywieźliście  
Darek otwarł bagażnik i zaczął wymieniać  
-2 zgrzewki wody, 10 konserw, 2 kartony zup amino, 18 paczek papierosów i kilka puszek piwa, to wszystko co nam się udało znaleźć  
  -czyli nie tak źle...




A oto i sa kolejne moje wypociny, prosze o ocene  
Wiem ze krotkie ale obiecuje ze kolejna część będzie dłuższa

100%1
punkhead

opublikował opowiadanie w kategorii horror, użył 528 słów i 3031 znaków.

4 komentarze

 
  • Alonelonely

    Powiem, że całkiem ciekawie. Jedyne, na co wg. mnie mogę zwrócić uwagę to słownictwo. Staraj się je rozszerzyć (?). Np. Kiedy i momentalnie.
    Spróbuj jak najmniej powtarzających się słów. Ale tematyka bardzo ciekawa i chętnie czekam na drugą część, bo uwielbiam horrory.
    A tym bardziej, że gra tam moja imienniczka ^^

  • punkhead

    Będziesz musial poczekać bo mam szkołę prace, ale niebawem ukarze sie kolejna część .

  • sinon

    Dawaj dalej bo mnie wciagaja opowieści o zgniluchach ♥

  • punkhead

    Piszcie co sie podoba,, lub nie i czy mam pisać dalej