Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Utajniona Expertyza dotycząca rurociągów w Warszawie

"
Ratusz wiedział o stanie rurociągów pod Wisłą na długo przed awariami

Inspekcja kolektora „Czajki” z udziałem prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego (fot. UM Warszawa)
Dwa lata przed pierwszą awarią kolektorów pod dnem Wisły do oczyszczalni „Czajka” stołeczne MPWiK zauważyło niepokojące sygnały o stanie rurociągów w mieście. Rok później i 13 miesięcy przed awarią urzędnicy otrzymali do ręki szczegółową ekspertyzę Centrum Analiz Geo i Hydrotechnicznych Politechniki Warszawskiej. Wynikało z niego jasno, że rury w wielu miejscach się sypią. Dokument utajniono. Teraz do jego treści dotarła Wirtualna Polska.


Kto poniesie odpowiedzialność za „Czajkę”? „Wszystko było nadzorowane i budowane przez ostatnie 12 lat”
Pierwsza awaria „Czajki” nastąpiła pod koniec sierpnia 2019 r., druga – niemal dokładnie rok później, jesienią 2020 r.

W obu przypadkach pomoc w kryzysowej sytuacji stolicy oferował rząd i wojsko. Żołnierze dwukrotnie zapewnili most pontonowy na Wiśle, na którym położyli tymczasowy rurociąg .

Na naprawę wydano dziesiątki milionów złotych, tymczasem mimo nowego przewiertu pod dnem rzeki, z kolektora burzowego przy ul. Farysa znów wypływają nieczystości do Wisły .

O problemach i zagrożeniu warszawscy urzędnicy i spółka kanalizacyjna wiedzieli już od dawna. WP dotarła do ekspertyzy zamówionej dwa lata przed pierwszą awarią kolektora oczyszczalni „Czajka”.


Dokument Centrum Analiz Geo- i Hydrotechnicznych Politechniki Warszawskiej oddano w ręce MPWiK w lipcu 2018 r. Wnioski nie były uspokajające – wręcz przeciwnie.

Alarmująca ekspertyza z badań kolektorów

Naukowcy alarmowali w nim, że najważniejsze miejskie kolektory ulegają przyspieszonej degradacji i należy podjąć działania naprawcze. Żywotność rurociągów oszacowali na 15-17 lat, zamiast minimum 50 – co utrzymywali producenci, a za nimi ratusz i miejska spółka.

Kluczowy problem to materiał GRP – tworzywo sztuczne wzmocnione włóknem szklanym, który z powodu hydrolizy (procesów chemicznych między ściekami a materiałem) sypiał się i odpadał. Jednocześnie drastycznie spadała przepustowość rurociągów.

Po latach w rurach wytwarzają się także inne substancje, w tym glikol, agresywny w kontakcie z gumowymi uszczelkami , które łączą poszczególne sekcje kolektora – wskazywali naukowcy.

Innym problemem był fakt, że mimo wątpliwości materiał GRP stosuje się do dziś na kolejnych budowach kanalizacyjnych w Warszawie , np. w rurociągach ciśnieniowych wzdłuż Południowej Obwodnicy Warszawy . Degradację GRP zauważono w jednym z kolektorów już po 24 miesiącach inwestycji.

Warszawski ratusz wiedział o problemie z kolektorami

Wnioski ekspertów? Należy odizolować ścianki kolektorów od przepływających ścieków.

Co ciekawe, oprócz trzech kolektorów, które były przedmiotem badania ekspertów z Politechniki Warszawskiej, badany miał być także wadliwy (jak się później okazało) przesył do oczyszczalni „Czajka”. Zamawiający – MPWiK – ograniczył jednak zakres ekspertyzy.

MPWiK w odpowiedzi na pytania WP zapewnia, że „analiza nie pozostała bez konsekwencji”. Co zrobiono? Jak czytamy, od wykonawców inwestycji… wymaga się dłuższej gwarancji na rury i dostarczenia próbek materiałów do badań. Zaprzestano też stosowania „jednego z rodzajów rur GRP”.

Zobacz także: Stołeczne MPWiK opóźnia ujawnienie eksperyzy.
Ekspertyzę w 2019 r. utajniono, nadając jej klauzulę tajemnicy przedsiębiorstwa . Wcześniej zapoznali się z nią tylko urzędnicy z warszawskiego ratusza.

Jej treść zna także Prokuratura Regionalna w Warszawie, która w sprawie awarii „Czajki” prowadzi teraz śledztwo, a konkluzje z ekspertyzy są jego ważnym elementem.

Odtajnią ekspertyzę?

Sprawa o odtajnienie ekspertyzy toczy się przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Wcześniej MPWiK przegrało w niższej instancji, jednak złożyło odwołanie.

– To nie jest problem, który dotyczy kilku kolektorów w Warszawie . To problem materiału wykorzystywanego od 20 lat w całej Polsce – cytuje WP osobę pracującą w branży od wielu lat.

„Stołeczny ratusz nie odpowiedział na pytania, co miejscy urzędnicy zrobili z ekspertyzą i jakie miała znaczenie dla podejmowanych działań i długofalowych planów miasta. Odesłał nas do MPWiK” – zaznacza portal."

AnonimS

opublikował opowiadanie w kategorii felieton, użył 689 słów i 4468 znaków.

6 komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • AnonimS

    Nadal nie ma ekspertyzy dotyczącej przyczyny awarii. Zajmują się nią naukowcy z Krakowa.

  • merlin

    Spróbuj napisać coś o zakupie respiratorów, o projekcie ustawy, która miała zwolnić decydentów z odpowiedzialności za ewidentne przekręty. Napisz o przesłuchaniu Trzaskowskiego za organizację wiecy wyborczych i łamanie obostrzeń sanitarnych, napisz jak te obostrzenia były przestrzegane przez Dudę i Morawieckiego na ich spotkaniach z wyborcami..
    Możesz również opisać jak wybiórczo Ziobro i jego ekipa traktuje prawo vide oskarżenie Czarneckiego.
    I jeszcze jeden temat, o którym mógłbyś sporo napisać. Nominaci Glińskiego. Ich kompetencje do sprawowania funkcji dyrektorów w instytucjach kulturalnych. Jak widzisz jest multum tematów, które możesz poruszyć.
    Zdobądź się na odwagę, pokaż, że masz jaja. ;) tego Ci życzę w nowym roku. ;)

  • AnonimS

    @merlin to o czym piszesz jest powszechnie komentowane. Ja wybieram te tematy które są mniej znane. Ludzie już zapomnieli co robili nominaci PO i PSL. Więc po to piszę, żeby uświadomić że w sposobie sprawowania władzy w samorządzie Warszawy nic się nie zmieniło.  Platforma chętnie prywatyzowała mienie państwowe. Ale samorządowe już niekoniecznie. "Przez 2 lata liczba osób zgodnie z pismem z Ratusza zwiększyła się o .... prawie 3 300 osob, które mialy umowy cywilnoprawne w Ratuszu / Dzielnicach. Było 4 868 a jest ... 8 195" . Do tego dochodzą pracownicy miejskich spółek . Cytuję za GW _ Prawie 9 tys. osób pracuje w stołecznym ratuszu i urzędach dzielnicowych. W ciągu roku przybyło 300 zatrudnionych. Doliczając miejskie spółki, łączny stan zatrudnienia sięga 27 tys. osób. "  po prostu szuka się na siłę etatów dla swoich bo aż tak zadania Ratusza nie wzrosły.

  • MEM

    @AnonimS "Ja wybieram te tematy które są mniej znane."

    Nie kłam, Anonimie. Pisowska propaganda pierdzieli takie bzdury codziennie przez wszystkie kontrolowane przez siebie media i kacze internetowe trollownie od dekady. Nawet ślepy i głuchy zna to już na wyrywki. Więc to nie jest "mało znane".

    "Ludzie już zapomnieli co robili nominaci PO i PSL."

    Nikt niczego nie zapomniał. Ludzie będą głosować nie za opozycją, a przeciwko niewyobrażalnemu syfowi, jakim jest kaczyzm, porównywalny w swych zapędach z najgorszymi odmianami XX-wiecznego totalitaryzmu razem do kupy wziętymi. A Tobie, a także wyborcom PiS-u, trollom na zlecenie, członkom partii Kaczyńskiego oraz pracownikom kaczych gadzinówek (a także ruskiemu wywiadowi) zależy na tym, by PiS utrzymał władzę za wszelką cenę, a nie na tym, żeby to było coś korzystne dla kraju i społeczeństwa. Opozycja zaś, to dziś głównie właśnie Platforma z PSL-em i samorządy (w tym zwłaszcza Trzaskowski, który o włos by wybory prezydenckie wygrał, gdyby nie ich fałszerstwa i olbrzymie, a nielegalne w sumie, nakłady z kasy państwa na kaczą propagandę), i to jest największe zagrożenie dla PiS, wiążące się z utratą władzy, koryta, i rozliczeniem za rozpieprzanie państwa i wprowadzanie dyktatury. Więc w głównie w tę część opozycji walicie, czym się da, łżąc w żywe oczy co drugie słowo (Twoja wiara Ci na to pozwala? Nie jest wstyd przed samym sobą? I BTW, jak tam odniesienie się do przytoczonego parę dni wcześniej, a znajdującego się poniżej, oświadczenia MPWiK, udowadniającego jak w ślad za gadzinówkami łżesz? Niewygodne, to znów cichutko, co? A za x dni od nowa ta sama śpiewka będzie...) i powtarzając te same bzdety co chwilę, bo "kłamstwo powtórzone 1000 razy...".

  • merlin

    @AnonimS Ok. Pisz o tym, ale napisz również, że podobnie się dzieje w instytucjach w których rządzi PiS, że tam również zwiększa się zatrudnienie, że tworzy się stanowiska zupełnie niepotrzebne, żeby tylko zatrudnić swoich, zony wujków, dzieciaki i inne pociotki.
    Takie postawienie sprawy będzie zachowaniem swoistej równowagi. Nikt Ci wtedy nie zarzuci, że masz klapki na oczach, że u jednych widzisz źdźbło w oku a u innych belka Ci nie przeszkadza. ;)

  • AnonimS

    @merlin może i mam klapki ale zobacz . Zamiast w komentarzach odnieść się do tematu . Riposta brzmi ...ale kacza ekipa... Kiepskie to nie uważasz? Za komuny był taki dowcip. Rozmawiają Amerykanie i Rosjanie. Amerykanie pytają . Ilu robotników przypada w Rosji na jeden bochenek chleba? Odpowiedź . Ale. Wy A to gnębiciel. Murzynów.  Nikt się nie odniósł merytorycznie do konkretnych liczb i tematów. Jakby było u tych komentujących przyzwolenie na wszelkie działania opozycji nawet te niegospodarne lub wręcz  łamiące prawo. I kto tu ma klapki na oczach ?

  • MEM

    @AnonimS "Zamiast w komentarzach odnieść się do tematu . Riposta brzmi ...ale kacza ekipa... Kiepskie to nie uważasz?"  

    No przecież się wielokrotnie odnoszono, to za każdym razem łeb wsadzałeś w piasek, tak jak i teraz (nadal ani "me" ani "be," że całość tego Twojego "felietonu", która jest żywcem za pomocą "wytnij-wklej" ściągnięta z PiS-owskiej propagandy, to jedno kłamstwo, nie?), a potem, apiać, na dokładnie ten sam temat kłamałeś znów, i znów przy użyciu tej samej "argumentacji".  

    Kiepskie to, nie uważasz? :p  
    (Choć właściwie to znacznie gorsze sformułowania się cisną na klawiaturę, widząc coś takiego.)

    Zaś niestety, odniesienia do tego, co robi "kacza ekipa", są nieuniknione w takich tematach. Raz, z racji powiązań PiS z tymi tematami, dwa, z racji tego, że ta przeklęta swołocz to najgorsze, co się wydarzyło, w polskim wykonaniu, w dziejach tego kraju. To czego się spodziewałeś? Hymnów pochwalnych na cześć kaczora?

  • AnonimS

    @MEM merytorycznej odpowiedzi. Np na pytanie czy w okresie pandemii potrzebny jest wzrost urzędników. Albo skoro się gówno wylało, to czy sposób naprawy jest właściwy. W podtekście . Jak ocenić działania kierownictwa MPWiK. Jak daleko sięga odpowiedzialność i nadzór właścicielski takiej spółki itd.
    Z ciekawostek. Po raz pierwszy od wielu lat jest niekorzystny sondaż dla prezydenta Krakowa Majchrowskiego. Pytanie czy to jednorazowe czy stała tendencja. " 36 procent głosów poparcia dla Łukasza Gibały, 32,6 proc. dla Małgorzaty Wassermann i zaledwie 25,5 proc. dla urzędującego prezydenta Jacka Majchrowskiego - to wyniki naszego najnowszego sondażu. Takie wyniki oznaczają, że prof. Majchrowski nie wszedłby do II tury wyborów na prezydenta Krakowa.
    W naszych sondażach, realizowanych przez Ośrodek Badawczy Dobra Opinia, Jacek Majchrowski zawsze był na pierwszym miejscu, co potem miało przełożenie w wyborach prezydenckich.
    Tak było też w naszym sondażu z czerwca 2020 roku, w którym urzędujący prezydent uzyskał 37 proc. głosów poparcia, przed Małgorzatą Wassermann z Prawa i Sprawiedliwości (29,4 proc.) i Łukaszem Gibałą ze stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców (24,6 proc.). Taka sama kolejność była w sondażu z listopada ubiegłego roku. Wtedy Jacek Majchrowski cieszył się ponad 40-procentowym poparciem.
    Jacek Majchrowski poza II turą. Spory spadek poparcia
    W naszym najnowszym sondażu Jacek Majchrowski stracił więc aż 11,5 punktów procentowych w stosunku do czerwcowego badania i wylądował na trzecim miejscu z wynikiem 25,5 proc. Do II tury weszliby zatem Łukasz Gibała (36 proc.) i Małgorzata Wassermann (32,6 proc.).
    Na dalszych miejscach są Konrad Berkowicz (Konfederacja) – 2,5 proc., Daria Gosek-Popiołek (Razem) – 2 proc. i Jolanta Gajęcka (Kukiz’15) – 1,4 proc. Cała szóstka to ci sami kandydaci, którzy wystartowali w wyborach na prezydenta Krakowa w 2018 roku."

  • MEM

    @AnonimS "merytorycznej odpowiedzi."

    Ach... prawda... Zapomniałam, że przecież dla skrajnie zakłamanego i ogłupiałego propagandą elektoratu, nadal wierzącego w kaczą retorykę to merytoryczne to są jedynie rzeczy w rodzaju pasków w dzienniku w TVP... Bo nie daj co, żeby mieć na tyle szarych komórek w głowie, by choćby zrozumieć tak prosty tekst, jak ten z przytoczonego kilka dni temu oświadczenia MPWiK mówiącego wprost, bolszymi bukwami, że np.: "rurociągi układu przesyłowego na odcinku pod Wisłą nie podlegały ekspertyzie.". To przerasta możliwości ogarnięcia znaczenia tych słów przez przeciętnego przedstawiciela "ciemnego ludu, który wszystko kupi", woli coś wybełkotać o merytoryczności w odpowiedzi i uważa sprawę za załatwioną, mogąc okłamywać, przede wszystkim samego siebie, dalej...

    "Np na pytanie czy w okresie pandemii potrzebny jest wzrost urzędników."

    Nie wiem, czy jest potrzebny, bo to zależy od tego, gdzie konkretnie ich zatrudniono. Tym bardziej, że pandemia nie powoduje, że reszta obowiązków związanych z administrowaniem miastem w cudowny sposób znika. Nadal ktoś to musi robić.

    Na przykład:

    "Dlaczego Warszawa ma tylu urzędników?
    Stołeczny ratusz odpiera zarzuty PiS-u o bezpodstawny przyrost zatrudnianych pracowników. Urzędnicy tłumaczą, że większa liczba umów wynika ze statutowych zadań biura. Do tego dochodzą laureaci miejskich stypendiów czy wynagrodzenia dla koordynatorów i jurorów konkursów. Ponadto wzmożone działania administracyjne wymusiły obchody jubileuszowe i mnogość wydarzeń związanych z 100. rocznicą odzyskania niepodległości przez Polskę."

    warszawa. naszemiasto. pl/ile-osob-pracuje-w-warszawskich-urzedach-liczba-stolecznych/ar/c1-5007120

    No i widzisz? Znów będzie łeb w piasek, albo bełkot o niemerytoryczności... Na wymioty się od takiego zakłamania i obłudy tylko zbiera.  

    A tym bardziej, że akurat PiS-owska opcja ma tu faktycznie najmniejsze prawo do krytyki, jako, że pod kaczymi rządami zatrudnianie "samych swoich" (w dodatku mających poziom umysłowym Misiewicza, a może i gorszy, strach nawet myśleć), zwiększając państwową biurokrację przerosło wszelkie granice. Sama kancelaria kaczej marionetki na stołku premiera i poszczególne ministerstwa zatrudniały, w 2018 roku, 500 (pięćset) osób więcej niż za Platformy.

    "Po raz pierwszy od wielu lat jest niekorzystny sondaż dla prezydenta Krakowa Majchrowskiego. Pytanie czy to jednorazowe czy stała tendencja."

    Małopolskie zawsze stało okrakiem pomiędzy normalnością a kaczyzmem, to nic nowego, że tam jest wielu takich, którzy pomimo tego, co PiS wyrabia, są w stanie kompletnie bezmyślnie, w klapkach na oczach, na nich głosować. To jest taki betonowy elektorat odporny na jakikolwiek pomyślunek i wychodzący z założenia, że "jak fakty przeczą, to tym gorzej dla faktów", jaki Ty reprezentujesz. Bo zauważ, że może i Majchrowskiemu spadło poparcie (rzecz w zasadzie normalna, poparcie fluktuuje, a do tego rządy partii obecnie opozycyjnych zawsze pozostawiały wiele do życzenia, na to nakłada się też zmęczenie ludzi miesiącami pandemii oraz zabieranie – czyli w sumie kradzież oraz działanie na szkodę państwa i obywateli – przez PiS pieniędzy należnych samorządom, obliczone właśnie na to, że przez to poparcie dla samorządów spadnie), ale poparcie dla kaczego pomiotu stanowiącego konkurencję dla Majchrowskiego nie podniosło się do góry na skutek tego spadku poparcia dla Majchrowskiego. Na Wasserman nadal głosuje tylko "ciemny lud, który wszystko kupi". I to w dodatku sporo mniejszy niż wcześniej, gdy kandydowała na stanowisko prezydenta Krakowa w 2018 roku (w drugiej turze uzyskała 38,06% – czyli w pierwszej turze było jeszcze niżej – a teraz jest tylko 25,5% w sondażach). Domyślać się można, że część elektoratu Majchrowskiego odpłynęła do niezależnego Gibały oraz innych polityków opozycji. Nadal jednak, jak przyjdzie co do czego, wybór jest między opozycją (ktokolwiek z niej nie wystartuje) a PiS-em, i ten wybór PiS zawsze tam przegra, i to jeszcze wyżej, niż w 2018 roku.

    No i co?

  • AnonimS

    @MEM akuratnie Majchrowskiego nie rozpatruję pod kątem wyborów tym bardziej że to nie członek PO tylko lewicowiec od paru lat bezpartyjny. Zauważ że coraz więcej prezydentów jawi się jako bezpartyjni. Poza tym autentycznie rozpatruję to jako.ciekawostkę czy to chwilowy spadek czy trend długofalowy. Dla mnie to są to ciekawostki bo akurat dokonań tego Pana nie znam.  I wydawał mi się tzw murowanym dożywotnim prezydentem miasta. Tak samo jak mnie zaskoczyła przegrana w Poznaniu Grobelnego z Jaśkowiakem.

  • MEM

    @AnonimS "akuratnie Majchrowskiego nie rozpatruję pod kątem wyborów tym bardziej że to nie członek PO tylko lewicowiec od paru lat bezpartyjny."

    Do tej pory rozpatrywałeś... (i nie nabiorę się, że tak nie było, za stara na to jestem i od dawna widzę, jak postępujesz w kwestiach tego, co tutaj umieszczasz). Byłeś tak pewny siebie, że wyjeżdżałeś tekstami o "merytoryce", bo Ci się wydawało, że nie znajdą się żadne argumenty m. in. na temat spadku poparcia dla Majchrowskiego, jego przyczyn oraz tego, że to nie oznacza wygranej w Krakowie przez PiS (Reszta, jak widzę, dalej bez komentarza, głowa w piasek... Widzisz? Znów się sprawdziło. Za kilka dni będzie znów to samo plus brednie o oczekiwaniu na "merytoryczne odpowiedzi". A wiesz, dlaczego się to sprawdza? Bo taki masz charakter i z niego wynika takie postępowanie po raz kolejny. Jest to widoczne jak na dłoni.). Płyta się zmieniła, jak się właśnie okazało, że pomimo tego, nie ma się z czego cieszyć, bo PiS-owskiej kukiełce w Krakowie lepiej nie idzie i nie ma żadnych szans na wygraną tam, prawda?

    A Majchrowski co prawda formalnie nie należy do PO, ale poglądy ma jednoznaczne na temat PiS. I z tego m. in. powodu np.: "W 2015 był jednym z założycieli komitetu wyborczego Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich. W wyborach w 2020 udzielił poparcia Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi. (...) W październiku 2018 Jacek Majchrowski wystartował z ramienia komitetu Obywatelski Kraków, w którym obok Przyjaznego Krakowa znalazły się PO, Nowoczesna, PSL, SLD, Unia Europejskich Demokratów i Socjaldemokracja Polska."
    (źródło: Wikipedia)
    _________________
    PS. I przy okazji samokrytyka. Pisząc poprzedni komentarz, źle podałam wynik sondażowego poparcia Wasserman z poparciem dla Majchrowskiego. Oczywiście miało być 32,6% dla Wasserman a nie 25,5%. Moja wina.

    Aha, i jeszcze jedno, tak na temat tego wzrostu biurokracji:

    "Kadry zostały znowu odchudzone przez rząd Donalda Tuska. Za PO liczba ministrów spadała do 18 i wiceministrów 80. Powrót PiS do władzy to ponownie masowe tworzenie stanowisk. W styczniu 2016 roku ministrów było 23, a wiceministrów 93.

    120 ministrów i wiceministrów liczyły w szczytowym momencie rządy Szydło i Morawieckiego. PiS w rekordowy sposób rozbudowuje administrację, powołując rzeszę urzędników. A łożą na nich obywatele."  

    (źródło:
    money. pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/morawicki-rzad-liczba-urzednikow,252,0,2415612. html )

  • AnonimS

    @MEM aktualnie jest 17 ministerstw. Osobiście jestem przeciwny częstym zmianom w strukturze URM. Ciągła karuzela stanowisk, zmiana kompetencji i zakresu obowiązków to nie wpływa korzystnie na działanie. Poza tym nie pochwalam trzymanie na siłę polityków na stanowiskach w ramach tzw umowy koalicyjnej. Podział ministerstw do obsady dla członów stanowiących koalicję jak najbardziej. Ale bez przymusu trzymania liderów politycznych w rządzie. Bo to rozmydla odpowiedzialność.

  • MEM

    @AnonimS "aktualnie jest 17 ministerstw."

    " Likwidacja resortu to nie likwidacja działu administracji

    Jerzy Siekiera, prezes Stowarzyszenia Absolwentów Krajowej Szkoły Administracji Publicznej mówi, że zapowiedź likwidacji niektórych ministerstw zbiegła się w czasie z działaniami rządu w celu ograniczenia kosztów osobowych w administracji rządowej. - Może to budzić obawy członków korpusu służby cywilnej, że likwidacja ministerstw stanie się przyczyną zwolnień – podkreśla.

    Jak dodaje Jerzy Siekiera, likwidacja urzędu obsługującego ministra nie oznacza likwidacji działu administracji rządowej, więc większość pracowników likwidowanych ministerstw zostanie zatrudniona w nowych ministerstwach, obsługujących większą liczbę działów."

    (źródło:
    prawo. pl/samorzad/ciecia-w-urzedach-pod-haslem-zmian-w-ministerstwach,503098. html )

    Warto tu też dodać, że:

    "O 1,2 tys. osób wzrosło zatrudnienie w ministerstwach za rządów PiS. Najbardziej w resortach gospodarczych
    Największy przyrost pracowników nastąpił w resortach gospodarczych. W Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju zatrudnienie wzrosło o jedną czwartą, a w Ministerstwie Finansów aż o 30 proc.  

    Liczba pracowników ministerstw wzrosła za rządów PiS o 1,2 tys., ale liczba ta może być wyższa, bo danych nie ujawniło MSWiA [widocznie mają ku temu powód, którym nawet przed "ciemnym ludem" nie chcą się chwalić, i jakaś redukcja etatów raczej nim nie jest – przyp.]. Łączne zatrudnienie w ministerstwach bez resortu Joachima Brudzińskiego osiągnęło już poziom 12 tys. urzędników."

    (źródło:
    money. pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/o-1-2-tys-osob-wzroslo-zatrudnienie-w,142,0,2411406. html )

    Więc to, że sobie kaczor z np. dwóch ministerstw zrobił znów jedno, na pokaz wywalając parę osób z jego wierchuszki (albo i nie, tylko w zamian dając im inne stanowisko) niczego jeszcze nie załatwia. Zresztą, sam Kaczyński jest tego dowodem – bierze dodatkową kasę z pieniędzy podatnika jako wicepremier, i nie robi kompletnie nic, bo stanowisko mu stworzyli dla picu.

    "O wyliczenie zarobków prezesa w nowej roli pokusił się "Fakt". Jak podaje gazeta, na stanowisku wicepremiera Kaczyński może zarobić ok. 15 tys. zł – czyli 7 tys. więcej niż jako szeregowy poseł.  

    Nie będzie to dla niego zresztą jedyne źródło dochodów. Prezes PiS zachowa prawo do diety poselskiej, wynoszącej 2,5 tys. zł. Do tego, rzecz jasna, dochodzi kwestia emerytury Jarosława Kaczyńskiego: otrzymuje on ok. 6,9 tys. zł miesięcznie.

    Jak łatwo policzyć, po rekonstrukcji rządu Kaczyński może zarabiać łącznie nawet ok. 24,4 tys. zł."

    (źródło:
    innpoland. pl/162293,ile-zarobi-jaroslaw-kaczynski-jako-wicepremier-duzo-wiecej-niz-poslowie )

    I widzisz jak Cię, i cały ten PiS-owski betonowy elektorat, ładnie kaczor robi w przysłowiowy *uj na każdym kroku?  
    I jeszcze radośnie mu w tym przyklaskujesz...

    "Osobiście jestem przeciwny częstym zmianom w strukturze URM. Ciągła karuzela stanowisk, zmiana kompetencji i zakresu obowiązków to nie wpływa korzystnie na działanie. "

    To jest robione po to, by się kolejni PiS-owcy, wedle zasług dla wodza kaczej partii,  dopchali do koryta. Oraz po to, żeby pod płaszczykiem zmian wywalać niewygodnych dla PiS (tych z sympatiami skierowanymi gdzie indziej niż "jedynie słuszna" partia) urzędników z np. Służby Cywilnej. Dokładnie w tym samym celu kaczor rozpieprzył swego czasu polskie szkolnictwo, likwidując gimnazja i ściągając całemu pokoleniu na głowę problem z edukacją a na deser mianując jakiegoś ultra-nawiedzonego katolskiego ćwoka na ministra edukacji, żeby skorzystać z okazji i znów napluć całemu narodowi w ten sposób w gębę.

    A podsumowawszy to, czemu jesteś przeciwny... Czyli jesteś "za (PiS-em), a nawet przeciw ("woli wodza"; musisz z tym uważać, bo podobnie jak w "Zmiennikach" Barei władza może spojrzeć i na Ciebie "przez inną optykę" i się dowiesz któregoś dnia że jesteś "gorszym sortem", "elementem animalnym", "nieprawdziwym Polakiem", tudzież "mordą zdradziecką"...)". :p :rotfl:
      
    "Poza tym nie pochwalam trzymanie na siłę polityków na stanowiskach w ramach tzw umowy koalicyjnej."

    Od kiedy? :rotfl: Od momentu, w którym PiS-owska propaganda zaczęła jechać na partyjki kaczych przydupasów za "bunty"? Do tej pory nie przeszkadzało... Najważniejsza przecież była pęknięta rura pod Wisłą.
    _____________________
    I tak z każdym komentarzem wychodzi prawda na jaw... Nie jest wstyd?

  • AnonimS

    @MEM Poza tym nie pochwalam trzymanie na siłę polityków na stanowiskach w ramach tzw umowy koalicyjnej." Nigdy nie pochwalałem, nie czytałaś innych moich komentarzy. Zawsze mówiłem że chciałbym widzieć w tym.kraju model.amerykanski . Czyli społeczeństwo wybiera prezydenta który rządzi 5 lat. I do tego dwie izby parlamentu. Tak samo jak jestem przeciwny immunitetom.zarowno posłów, senatorów jak i sędziów czy innych tworzących uprzewilejowane kasty.  Żadnego machania legitymacją żeby odmówić kontroli drogówce czy zatrzymania podczas kradzieży. Jedna prośba. Daj spokój z tymi tekstami typu 'nie jest wstyd " itp. to.nie przedszkole. Ja nie atakuje Ciebie personalnie. Wymieniajmy poglądy bez zacietrzewienia i osobistych wycieczek.

  • MEM

    @AnonimS "Nigdy nie pochwalałem, nie czytałaś innych moich komentarzy."

    Nigdy nie pochwalałeś, ale partia, która doprowadziła m. in takie patologiczne zachowania na szczyty szczytów, jest "cacy", a wszyscy inni wokół są "be" z byle powodu, często wyssanego z palca, bo partia tak powiedziała...  
    I co jeszcze? Palisz papierosy, ale się nie zaciągasz? :p

    "Zawsze mówiłem że chciałbym widzieć w tym.kraju model.amerykanski . Czyli społeczeństwo wybiera prezydenta który rządzi 5 lat. I do tego dwie izby parlamentu."

    W Stanach nie tyle społeczeństwo wybiera prezydenta, co elektorzy. I choć teoretycznie mają obowiązek zagłosować zgodnie wynikiem wyborów w stanie, z którego pochodzą, to zdarzało się, że się z tego wyłamywali.

    Druga zaś kwestia jest taka, że co prawda w USA wybierani są członkowie parlamentu, to jednak (najczęściej) nadal należą do którejś z partii i to najpierw w niej muszą uzyskać poparcie. Niewiele się to więc w praktyce różni od tego co jest u nas w przypadku partyjnej listy wyborczej.

    "Tak samo jak jestem przeciwny immunitetom.zarowno posłów, senatorów jak i sędziów czy innych tworzących uprzewilejowane kasty."

    Immunitet jest potrzebny (i zresztą można go odebrać), a że patologia się zdarza, to jest to co innego.

    "Jedna prośba. Daj spokój z tymi tekstami typu 'nie jest wstyd " itp. to.nie przedszkole. Ja nie atakuje Ciebie personalnie. Wymieniajmy poglądy bez zacietrzewienia i osobistych wycieczek."

    Nie.  

    Nie, dlatego, że taka wymiana poglądów to rzeczywiście była, dopóki można było je normalnie wymieniać. W momencie zaś, kiedy zacząłeś unikać odpowiedzi na to, co dla Ciebie niewygodne, i nadal przy tym klepać tę samą (a często dokładnie tą samą) kłamliwą propagandową papkę, wszelakie dyskusje przestały takie być. Teraz jest to już tylko i wyłącznie celem pewnego rodzaju tamy przeciwko powielanym ciągle kłamstwom rozpowszechnianym w internecie (przysłowiowa walka z wiatrakami, wiem, ale mimo to) i będzie się do tego ograniczało, dopóki będziesz w ten sposób postępował.

    A że boli... Cóż..., ma boleć. I dobrze że uwiera, bo to znaczy, że jednak mimo tego zaślepienia tym, co głosi kacza propaganda, jakiś poziom przyzwoitości masz, dlatego Ci świadomość tego przeszkadza. Czy będzie jednak tak dalej, to od Ciebie zależy, bo to Ty dajesz temu powody, więc jeśli zaczyna być np. wstyd, to możesz mieć pretensje tylko do siebie i tylko Ty możesz coś z tym zrobić, bo przecież ja Cię nie zmuszę ani do tego, byś przestał kłamać czy powielać kłamstwa, ani do tego, byś przestał się ślepo wpatrywać w kaczą partię. Ja Ci mogę jedynie wytknąć Twoje zachowanie w takich przypadkach i uzasadnić czemu, to zrobiłam.  

    Aha, i jeszcze coś. To nie są osobiste wycieczki. Ich celem nie jest dokuczanie komuś i złośliwość, tylko po prostu stwierdzenie różnych rzeczy, po to żebyś się zastanowił, czy przypadkiem nie jest tak, że tak właśnie się zachowujesz. Właśnie po to byś sobie zdał sprawę z tego, co robisz i z tego, że to widać (bo przecież nie tylko ja to zauważyłam, poczytaj sobie komentarze pod swoimi tekstami), i żeby faktycznie było na tyle wstyd przed samym sobą, żeby zaczęło docierać, co jest złe w takim postępowaniu.

  • AnonimS

    @MEM mnie nie boli. Po prostu mieszasz emocje z opinią.

  • MEM

    @AnonimS "mnie nie boli. Po prostu mieszasz emocje z opinią."

    Boli, boli... :)
    A emocji w tym nie ma.  

    A przy okazji: onet. pl/informacje/onetwiadomosci/witold-jurasz-szczepionki-powinny-byc-obowiazkowe/fqgd71q,79cfc278

    Tekst co prawda dotyczy szczepień, ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, jaką metodologią posługują się np. ruskie służby. Przypomina Ci to coś? Jakieś wnioski?

    Taki patriota, a czarną robotę za największego wroga kraju odwalasz...

  • AnonimS

    @MEM za nikogo nie odwalam . Piszę to co.myslę. a co do szczepionki. Z jednej strony wolność wyboru. Z drugiej nie zaszczepieni będą zagrożeniem. Ciężki wybór. dobrze że nie jestem decydentem.

  • MEM

    @AnonimS "za nikogo nie odwalam . Piszę to co.myslę."

    No więc odwalasz. Bo o to właśnie chodzi, żebyś tak myślał i zgodnie z tym myśleniem postępował. Nie tylko wódz na kaczych łapach, który chce dyktatury i nie obchodzi go to jakiem kosztem, ale i Wołodia Putin się ucieszy z tego jak myślisz.  
    Maładiec...

    "a co do szczepionki."

    Naprawdę nie zrozumiałeś, że to nie chodzi o szczepionkę, tylko o to o czym jeszcze ten artykuł mówi?

  • AnonimS

    @MEM zrozumiałem. Ale to jest dylemat. Nakazać lub zdać się na dobrowolność.

  • MEM

    @AnonimS "zrozumiałem. Ale to jest dylemat. Nakazać lub zdać się na dobrowolność. "

    No to nie zrozumiałeś.  

    Artykuł wprawdzie kręci się wokół szczepionki, ale jest też, trochę między wierszami, o czymś jeszcze. O tym, że Rosja bardzo skutecznie stosuje metody wojny hybrydowej m. in. na naszym terytorium. I tematyka, jaką tu ruska propaganda się zajmuje, jest możliwie jak najszersza (nie dotyczy jedynie szczepień). A jej celem jest zadawanie nam strat. I to się im udaje. M. in. dzięki temu PiS (tak jak np. Trump w Stanach) wybory w 2015 roku i późniejsze wygrał. A powtarzając te propagandowe banialuki (czy to sponsorowane przez Rosję, czy tworzone przez kaczych propagandzistów na wyłączny użytek PiS-u, ale które Rosji są na rękę), dokładasz do tego działania na nasz szkodę rękę, choć wydaje Ci się, że "piszesz to, co sam myślisz".

  • merlin

    Wydaje mi się, że masz problem. Medyczna nazwa tego schorzenia to widzenie tunelowe.
    "Widzenie tunelowe (peryferyjne) to wada wzroku, w której chory ma wrażenie, jakby patrzył przez rurkę lub tunel. Przyczyn tego objawu może być wiele i to właśnie od znalezienia tej właściwej zależeć będzie leczenie. Tylko konsultacja ze specjalistą pomoże rozwiązać ten problem.
    Z okazji świąt życzę szybkiego powrotu do zdrowia. ;)

  • AnonimS

    @merlin nie narzekam na zdrowie choć mogło by być lepsze. Co do widzenia. Każdy wybiera swoją perspektywę.

  • AnonimS

    ​"Zgodnie z naszymi ostrzeżeniami podziemny rurociąg jest niewydolny i nadmiar ścieków właśnie jest kolejny raz zrzucany do Wisły - poinformował prezes Wód Polskich Przemysław Daca. Dodał, że MPWiK nie ma na ten zrzut pozwolenia. Marek Smółka, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji odpowiada, że są to jedynie zrzuty burzowe."
    Niepokoi fakt , że ten rurociąg jest niewydolny już przy tak małym deszczu.

  • MrHyde

    @AnonimS Pięknych i radosnych świąt, i pokój ludziom na ziemi...! ;)

  • AnonimS

    @MrHyde amen

  • MEM

    @AnonimS "Niepokoi fakt , że ten rurociąg jest niewydolny już przy tak małym deszczu."

    "Do słów prezesa Wód Polskich odniosła się we wtorek wieczorem zastępca rzecznika prasowego MPWiK Marta Pytkowska. - Odpowiadając na zarzut, jakoby rurociąg pod Wisłą, uruchomiony 13 grudnia 2020 r., miał zbyt małą przepustowość, informujemy, że jest ona wystarczająca dla Warszawy w trakcie pogody suchej. Rurociągiem tym nieprzerwanie od 13 grudnia 2020 r. transportowane są wszystkie ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do Zakładu "Czajka" przy pogodzie suchej - zaznaczyła Pytkowska.

    - Ponadto, nieprawdą jest, jakoby uruchamianie się przelewów burzowych było nielegalne. W trakcie intensywnych opadów deszczu Warszawa, podobnie jak i inne miasta w Polsce, i na świecie, dokonuje zrzutów burzowych. Funkcjonowanie przelewów burzowych zapewnia warszawiakom ochronę przed zalaniem, co w przypadku gwałtownych zjawisk pogodowych, jak nawalne, intensywne opady, jest priorytetem - podkreśliła zastępca rzecznika prasowego MPWiK."

    Czyli znów okazało się, że te "rewelacje" to po prostu kolejne z niezliczonych już kaczych kłamstw... No ale przecież za coś ta prezesina z kaczego nadania stołek w Wodach Polskich trzyma, nie?  

    PS. Tak Ci rzekomo zależy na dobru Warszawy i samorządów. Może byś się tak zainteresował tym, że rząd ostatnio zabrał (w formie: nie przydzielił) należne dotacje tym samorządom, którymi rządzi opozycja, a tymi należnymi im pieniędzmi obdarował dodatkowo te, którymi rządzą "sami swoi" z kaczej partii... Ile to miliardów znów przez to Warszawa straci? Oczywiście nie licząc tego, że kaczy rząd do tej pory nie wywiązuje się z pokrywania kosztów np. placówek edukacji w Warszawie, również idących w miliardy...
    Znów woda w ustach i cichutko na ten temat, co?

  • MrHyde

    "WP dotarła do ekspertyzy"? A ja dotarłem do ekspertyzy o WP  :D  oko.press/wirtualna-polska-ziobro-machala/

  • MEM

    W kółko to samo jak zacięta płyta... Świat się  niektórym w kółko rury kręci... Kacza propaganda lepszego tematu nie ma (że wyjątkowo ułomna ona jest, to wiadomo od dawna, ale żeby to niedorozwinięcie było aż do takiego stopnia...)? Jeden z kaczej kliki już wczoraj gdzieś się produkował na ten temat, jak zwykle kłamiąc jak z nut, dopóki go MPWiK faktami nie spacyfikowało.

    A rury z takich materiałów wytrzymują po 150 lat (nie 20, nie 50..., 150). W USA nad takimi układa się torowiska i jeżdżą po nich m. in. składy towarowe, w których waga pojedynczego wagonu wraz z ładunkiem waha się od 20 do 400 ton. I co? I nic się z rurami nie dzieje.

    Ba, nawet przytoczony artykuł czarno na białym podaje, że takie rury wykorzystuje się u nas od co najmniej 20 lat. I co? Słychać gdzieś o masowych awariach jak w przypadku "Czajki"? Nie? No to rury są dobre. (Tylko, że o czym by się wtedy klepało...)  

    PS. Tylko czekam, aż się okaże, że ci "eksperci" są równej jakości, co spece Macierewicza od eksperymentów na wybuchających parówkach, które mają udowadniać zamach smoleński. :lol2:

  • AnonimS

    @MEM upraszczasz. To nie kacza propaganda spowodowała że ekspertyzy techniczne zostały zrobione i utajnione. Pytanie brzmi w jakim celu ? A podałem to do wiadomości bo sprawa dopiero teraz ujrzała światło dzienne. I tyle . Jestem ciekaw co ustali śledztwo prokuratury. Natomiast to że rury wytrzymują w innych miejscach nie świadczy o ich jakości. Jest związane z ilością przepływu ścieków.  I po co mieszasz zamach smoleński?  Zapoznaj się z ekspertyza przedstawioną  lipcu 2020 roku przez MPWiK .

  • MEM

    @AnonimS "upraszczasz. To nie kacza propaganda spowodowała że ekspertyzy techniczne zostały zrobione i utajnione." i "Natomiast to że rury wytrzymują w innych miejscach nie świadczy o ich jakości. Jest związane z ilością przepływu ścieków."

    Nie upraszczam, a stwierdzam fakt. Tego rodzaju systemy odprowadzania ścieków są używane na całym świecie, łącznie z metropoliami przy których Twoja Warszawka ze swoim 1,7 mln ludności to wiocha dechami zabita (tyle na temat "ilości przepływu ścieków" ). I mało tego. Nie tylko działają w warunkach takich jak warszawskie (gdzie jest tunel pod rzeką), ale właśnie też w warunkach takich, jak dawno temu wspominane – gdzie dodatkowo, oprócz standardowych obciążeń, co chwila przetaczają się nad nimi ciężkie składy towarowe i wywołują olbrzymie drgania. Ba, używane są nawet w Japonii, która żyje od trzęsienia ziemi do trzęsienia ziemi. A tu wylazł jakiś kaczy ekspercina – Woś i jemu podobni – w łapę wziął pewnie jak "eksperci" Macierewicza, to pieprzy, co mu każą i propaganda się kręci.

    To nie byłby pierwszy raz, w którym sympatycy PiS pod płaszczykiem jakiejś instytucji sabotują coś na korzyść kaczej partii. Daleko nie szukając, sławetna sprawa Amber Gold została ukryta przed ówczesnym Prokuratorem Generalnym przez prokuratorów z prokuratury w Gdańsku, bo rządziła PO a oni popierali PiS. Więc świadomie działali w tym wypadku na szkodę (i to nie tylko samej PO, ale i państwa), żeby sprawa nabrzmiała i wybuchła z tego wielka afera spadająca na zaskoczoną ówczesną władzę.

    Zresztą, masz:

    "W związku z pojawiającą się w mediach dyskusją na temat ekspertyzy Politechniki Warszawskiej zleconej przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w 2017 r., Spółka informuje, iż:

    1. MPWiK w m.st. Warszawie S.A. eksploatuje łącznie ponad 8500 km sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Stan tej infrastruktury jest stale kontrolowany przez służby Spółki w ramach standardowych czynności eksploatacyjnych. Dodatkowo Spółka, dbając o najwyższą staranność, zleca zewnętrznym ośrodkom badawczym wykonanie szczegółowych ekspertyz. Standardowo dokumenty te, jako że dotyczą know-how MPWiK oraz infrastruktury o szczególnym znaczeniu dla miasta i mieszkańców (infrastruktura krytyczna), są objęte tajemnicą przedsiębiorstwa. [i muszą być, także ze względów bezpieczeństwa np. z powodów potencjalnych ataków terrorystycznych lub sabotażowych – przyp.] Przykładem jednego z takich opracowań jest „Ekspertyza stanu faktycznego rurociągów wykonanych z GRP, przyczyn występowania usterek i ich wpływ na bezpieczeństwo konstrukcji i trwałość rurociągów” przygotowana przez Centrum Analiz Geo i Hydrotechnicznych Instytutu Badań Stosowanych Politechniki Warszawskiej. Analiza została odebrana pod koniec 2018 r. i wykonana na zlecenie i z inicjatywy MPWiK w następstwie zaobserwowania przez służby przedsiębiorstwa zjawisk zachodzących na powierzchni niektórych fragmentów rurociągów GRP. Opracowana w IBS Politechniki Warszawskiej ekspertyza, skupia się na rurach GRP wykonanych w technologii odśrodkowej i nawojowej w układach grawitacyjnych. Podkreśla się, że do ekspertyzy zostały wybrane niektóre fragmenty kolektorów w uzgodnieniu z ekspertami, rurociągi układu przesyłowego na odcinku pod Wisłą nie podlegały ekspertyzie.  
    2. Wniosków z ww. ekspertyzy dotyczącej rur GRP nie można łączyć z awarią układu przesyłowego, jaka miała miejsce w 2019 r. Ekspertyza Politechniki Warszawskiej dot. przyczyn awarii układu przesyłowego, do której doszło w 2019 r., wykluczyła, jako bezpośrednią przyczynę zdarzenia, uszkodzenia powierzchniowe rur GRP. W 2019 r. grono ekspertów, wśród których był także jeden z autorów ekspertyzy zleconej w 2017 r., wykluczyło, jakoby delaminacja rur GRP była przyczyną uszkodzenia rurociągów układu przesyłowego pod Wisłą. Jako przyczynę wskazano wadę ukrytą, a więc taką, której nie można było w praktyce wykryć. Stanowisko Spółki w tej sprawie jest dostępne na stronie internetowej przedsiębiorstwa:  

    Tym samym oświadczamy, że nieuprawnione jest łączenie dokumentu z 2017 r. Z wydarzeniami, które miały miejsce w roku 2019. Podobne zabiegi wprowadzają opinię publiczną w błąd.

  • MEM

    @AnonimS  

    3. „Ekspertyza stanu faktycznego rurociągów wykonanych z GRP, przyczyn występowania usterek i ich wpływ na bezpieczeństwo konstrukcji i trwałość rurociągów” jest jednym z kilku posiadanych przez MPWiK specjalistycznych opracowań z zarówno ośrodków polskich jak i zagranicznych, odnoszących się dowykorzystania rur GRP dla potrzeb budowy kanalizacji sanitarnej i ogólnospławnej. Zawarte w nich wnioski pomimo tego, że odnosiły się niejednokrotnie do tych samych obiektów, zawierały odmienną ocenę procesów zachodzących na powierzchni rur. Należy przy tym podkreślić, że wszystkie te opracowania potwierdziły bezpieczeństwo konstrukcji badanych kolektorów. Tym niemniej Spółka, dbając o interes mieszkańców Warszawy podjęła decyzję o zaostrzeniu kryteriów jakościowych i parametrów wytrzymałościowych dla rur GRP, wykluczeniu stosowania rur GRP wykonanych w technologii odśrodkowej oraz o niestosowaniu tego materiału do budowy nowych kolektorów.  

    4. Biorąc pod uwagę złożoność zagadnienia, w ramach prac związanych z monitoringiem stanu kolektorów, zaplanowano także powtórną realizację kompleksowej oceny stanu technicznego rurociągów GRP. Umowa z ośrodkiem badawczym Politechniki Warszawskiej jest aktualnie w trakcie realizacji. Dodatkowo w ramach prac weryfikacyjnych Spółka zawarła dwie inne umowy dotyczące badań parametrów rurociągów GRP, a w tym m.in. Dot. kompleksowych badań niszczących w zakresie zmęczenia materiałów oraz efektów potencjalnej hydrolizy żywicy. Ponadto w przestrzeni materiałoznawstwa nawiązano kontakty z takimi instytucjami jak:  
    Instytut Nafty i Gazu - Państwowy Instytut Badawczy;  
    Główny Instytut Górnictwa;  
    Polski Klaster Technologii Kompozytowych;  
    SBŁ Krakowski Instytut Technologiczny;  
    Institut für Unterirdische Infrastruktur.  
    Stanowczo sprzeciwiamy się łączeniu procesów badawczych, prowadzonych od kilku lat z własnej inicjatywy przez Spółkę, wobec rur GRP z awarią układu przesyłowego pod Wisłą."

    I wsio w temacie. Ale kacza propaganda wie przecież lepiej... I po goebbelsowsku będzie klepać w kółko to samo do skutku (przy okazji widać, że innego tematu nie ma, co dodatkowo musi PiS boleć). A Ty słuchasz i bezmyślnie po raz n-ty powtarzasz z uporem muła w klapkach na oczach. Bo po co ruszyć głową i cokolwiek zrozumieć. Lepiej pierdzielić po raz n-ty to samo. "Wytnij-wklej", i zadowolony z siebie – znów się coś (mniejsza z tym, że wyssane z palca, nie?) na opozycyjny samorząd znalazło...