Prognozy gospodarcze

Ten artykuł jest prognozą MFW . W obecnej sytuacji pandemii i lockdownu wszystko może się zdarzyć. Jak to będzie przekonamy się za pięć lat.
Prognoza gospodarcza dla Polski. Za pięć lat będziemy przed Tajwanem i na równi ze Szwajcarią.
Ósme miejsce na świecie nasza gospodarka zajmowała kiedyś tylko w wygórowanych wyobrażeniach gierkowskiej propagandy. Teraz realnie zajmujemy miejsce w połowie trzeciej dziesiątki. Ale idziemy w górę. Aż trudno uwierzyć, kogo wyprzedzimy w najbliższych latach.
Ósme miejsce polskiej gospodarki na świecie za gierkowskiego PRL to było oczywiście bajkopisarstwo oparte na specjalnie dobranych wskaźnikach. Wzięto wielkość produkcji węgla, energii elektrycznej, stali, cementu, statków i… faktycznie wyszło, że byliśmy potęgą.
Ludzie, choć wtedy trochę z takiej megalomanii żartowali, to czuli się jednak z tym jakoś lepiej. Do czasu, aż na jaw wyszło, że życie państwa na kredyt ma swoje minusy i realnie potęgą gospodarczą wcale nie jesteśmy.
Teraz też właściwie żyjemy trochę na kredyt. Dług państwa przekracza wielokrotnie to, co brał Gierek. Ale jesteśmy już częścią globalnej gospodarki rynkowej, więc waluty płyną do Polski i z Polski wartkim strumieniem. Mamy więc z czego dług spłacać. A ostatnio gospodarka bardzo się rozkręciła. Mieliśmy jeden z największych wzrostów PKB na świecie.
Nasze wyniki doceniły międzynarodowe instytucje finansowe, które prognozują, że będziemy się piąć w górę w rankingu najbardziej rozwiniętych państw świata. Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który swoim prognostycznym okiem sięga pięć lat do przodu, ocenia w najnowszej aktualizacji, że wyprzedzimy niedługo Tajwan.
Czytaj też: Polski tygrys dogonił azjatyckie. W najnowszej historii lepiej nie było
Z nizin blisko pierwszej dwudziestki

PRL kończyliśmy na 36. miejscu na świecie za Nigerią, Tajlandią, Grecją i Egiptem. Od tego czasu wiele się jednak zmieniło. Wejście we wspólną strefę handlową z zachodnią Europą pomogło rozkręcić eksport i przyciągnąć zagraniczne inwestycje. Nie mówiąc już o środkach unijnych, które pomogły rozbudować infrastrukturę transportową.

W 2018 roku byliśmy już 22. gospodarką świata. W 2010 roku wielkością PKB wyprzedziliśmy Belgię, cztery lata później Szwecję, a w ubiegłym roku Argentynę (której gospodarka sypie się w posadach, nadwątlonych złą polityką gospodarczą i zadłużeniem).

I to nie jest nasze ostatnie słowo. Tak przynajmniej prognozuje MFW. Jesteśmy zaraz za Tajwanem, a już w przyszłym roku będziemy przed nim - przewidują ekonomiści Funduszu. Nasz PKB ma w 2020 roku wynieść 643 mld dol., a tajwański 634 mld dol.
To optumistyczna wiadomość, bo z tajwańskimi produktami elektronicznymi chyba każdy się zetknął, a tu okazuje się, że nasza gospodarka będzie wkrótce w skali globu znaczyć więcej.

Jakby tych szoków było mało, to według szacunków MFW za pięć lat mamy zrównać się z gospodarką Szwajcarii. PKB Helwetów ma wtedy wynieść 884,3 mld dol., a Polski 883,9 mld dol. - wyliczyli analitycy Funduszu.

Czekolady Lindt i Milka, koncern Nestle, zegarki, globalni giganci finansowi, olbrzymie firmy farmaceutyczne jak Novartis i Roche - to wszystko produkty, z których znamy ten kraj. Co prawda Szwajcaria ma tylko 8,5 miliona mieszkańców, a Polska ponad 38 mln. Ale jeszcze w 1990 roku ich gospodarka była czterokrotnie większa niż nasza. Zasypanie takiej przepaści to na pewno powód do dumy.
Zrównanie ze Szwajcarią to oczywiście tylko prognozy i wcale nie muszą się ziścić. Trzeba pamiętać, że nasz rozwój silnie uzależniony jest od kondycji gospodarki niemieckiej. A Niemcy jako czołowy eksporter świata, w miarę budowy międzynarodowych barier celnych (patrz wojna handlowa USA-Chiny, brexit czy potencjalne cła USA na Francję oraz cła USA na Meksyk), tracą najwięcej.

Może się też oczywiście zdarzyć, że poszukując oszczędności, niemieckie przedsiębiorstwa będą więcej inwestować w Polsce i nawet na fali spowolnienia na świecie nasza gospodarka nie będzie tracić.

Tak czy inaczej, przed nami obecnie jest pogoń za Szwajcarią, a potem za Arabią Saudyjską. Do największego eksportera ropy na świecie brakować nam będzie za pięć lat zaledwie 4 proc. PKB - szacuje MFW.

Ewentualne spadki cen ropy mogą jednak sprawić, że przeganiając Szwajcarię i saudyjskich szejków wejdziemy nawet do pierwszej dwudziestki świata. Ósme miejsce z czasów Gierka to nie jest, ale i tak robi się miło.

Gwoli sprawiedliwości, już raz na 20. miejscu nawet byliśmy. W 2008 roku, na początku globalnego kryzysu finansowego, na fali spadków cen ropy przegoniliśmy właśnie Arabię Saudyjską. Na chwilę wskoczyliśmy wtedy też przed Belgię i Szwecję, by później zamienić się miejscami. Swoją rolę grał niestabilny wtedy złoty. Obecnie dużo lepiej traktowany przez międzynarodowy kapitał.

AnonimS

opublikował opowiadanie w kategorii felieton, użył 819 słów i 5024 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • AlexAthame

    To optumistyczna wiadomość.  :spanki:  Szkoda, że nie napisałeś czyja to zasługa. Szykuj wały obronne.

  • AnonimS

    @AlexAthame zasługa Polaków. Przede wszystkim przedsiębiorców , rolników, handlowców czyli wszystkich którzy na to pracują ,  ale też i rządu. Oczywiście też i kapitał zagraniczny/

  • MEM

    @AnonimS "ale też i rządu."

    Rządu??? No być nie może... :) Przejrzałeś w końcu na oczy, Anonimie, i dotarło wreszcie, że wbrew kaczej propagandzie o "Polsce w ruinie" i bzdurach w kółko klepanych o tym, jak to złe Tuski ze złymi Millerami wszystko rozkradły i wyprzedały, gdy rządziły, wcale tak nie jest? O święto lasu, jednak się cuda zdarzają... ;)

    Ale jak tak sobie PiS dalej będzie rządził i zmierzał do tego, do czego zmierza, to te prognozy MFW będzie można między bajki włożyć. One się opierają bowiem na tym, że nas kacza partia jednak nie wepchnie w dyktaturę kurdupla z sojuszami jedynie z Putinem. Czyli tak różowo to nie jest.

    Natomiast. O ile faktycznie przez te 30 lat dogoniliśmy i przegoniliśmy wiele państw i to jest sukces, tym bardziej, że mogliśmy po 1990 roku stoczyć się jak np. Ukraina czy Białoruś, to jednak państwo z takim potencjałem powinno mieć PKB na poziomie południowokoreańskiego. A ono jest ponad dwa razy wyższe niż saudyjskie i 2,8 raza wyższe niż nasze. I długo tego nie dogonimy, o ile w ogóle kiedyś. A z europejskiego podwórka, Hiszpania – która jest teoretycznie w tych samych widełkach pod względem potencjału – ma gospodarkę ponad trzy raz większą niż nasza. Tak że sukces, ale bez jakichś fajerwerków i satysfakcji.

    "Ósme miejsce z czasów Gierka to nie jest, ale i tak robi się miło."

    Gierkowskie ósme miejsce to mit. Owszem, niektóre wskaźniki produkcji były wysokie, ale to wszystko. Sama gospodarka, jako całość, to była tragedia (dodatkowo ruskimi obciążona). Tak więc daleko lepsze jest dzisiejsze miejsce, bo w odróżnieniu od propagandy PRL-u ono po prostu jest prawdziwe.

  • AnonimS

    @MEM a Ty swoje... Zero obiektywizmu

  • MEM

    @AnonimS "a Ty swoje... Zero obiektywizmu"

    Zarzut wysunięty, ale nic nie napisałeś na jego podparcie.  
    W którym konkretnie miejscu jestem nieobiektywna?

  • AnonimS

    @MEM np pisząc o sojuszu Kaczyńskiego i Putina. A tak na marginesie . To jest trzecie głosowanie w sprawie unijnych pieniędzy. Podczas dwóch poprzednich PiS był w opozycji i wtedy głosował zgodnie z polską racją stanu czyli za. Zobaczysz jak zagłosuje dziś PO.  I to głosowanie pokaże kto jest za polską racją stanu a kto za partyjnym interesem. Nie wiem czy słyszałaś ale były prezydent Komorowski wzywa do powołania koła konserwatywnego ponad podziałami partyjnymi. Popiera Kosiniaka Kamysza i oficjalnie oświadczył że PO skręciła w lewo, wbrew temu co było w założeniu.

  • MEM

    @AnonimS "np pisząc o sojuszu Kaczyńskiego i Putina."

    Tak?  

    A zapomniałeś już, jak sobie PiS-ior Karczewski chwalił rządy Łukaszenki? A zapomniałeś, jak najlepszy kumpel kaczora (jeszcze niedawno kukła kaczora gębę wykrzywiała w uśmiechu, pozując do fotek z Orbanem i Salvinim), Orban, włazi od lat w dupę Ruskim? Obiecał Ci Kaczyński w Warszawie Budapeszt? To będziesz go miał.  
    A potem to i Phenian.

    I jeszcze jedna rzecz. To, że Ci jakaś gadzinówka jeszcze nie powiedziała o kaczych planach na np. ten temat, nie oznacza, że inni ich nie widzą.

    "A tak na marginesie . To jest trzecie głosowanie w sprawie unijnych pieniędzy. Podczas dwóch poprzednich PiS był w opozycji i wtedy głosował zgodnie z polską racją stanu czyli za. Zobaczysz jak zagłosuje dziś PO. I to głosowanie pokaże kto jest za polską racją stanu a kto za partyjnym interesem."

    Nie opowiadaj mi jakichś głodnych kawałków o "polskiej racji stanu", cały elektorat PiS-u, z osobna jak i do kupy wzięty, po latach propagandy, nie jest w stanie jej rozpoznać, nawet gdyby przysłowiowo ta racja stanu stanęła za nim i kopnęła go w dupę. Dlatego te 30% "ciemnego ludu, który wszystko kupi" daje się złapać znów na lep propagandy (Takie samo pierdzielenie to było choćby przed wyborami w 2015 o "Polsce w ruinie", a dziś mi wklejasz teksty o tym, jaką to potęgą gospodarczą jesteśmy dzięki tym 25 latom rządów, przez które rzekomo byliśmy w "ruinie". Nie załapałeś do tej pory, że coś ten jeden obrazek z drugim się nie zgadzają, bo jeden przeczy drugiemu, tylko łyknąłeś obydwa bez żadnej refleksji, widzisz? I dlatego kacze kłamstwa o racji stanu tak samo łykniesz. A za "X" czasu, gdy tu nie daj co faktycznie będzie dyktatura i "sprzymierzymy się" z Putinem, też łykniesz jakiś PiS-owski bełkot o "racji stanu" i wychwalał mądrość wodza będziesz, witając armię rosyjską. Zakład?).

    Obecna sytuacja jest odmienna od wcześniejszych tego typu głosowań. PiS głosował wcześniej za forsą z Unii, bo po pierwsze sam chciał, żeby z tego koryta się "misiewicze z obajtkami" nażarli ile wlezie, po drugie, nie mógł wyborcom powiedzieć, że jest przeciw, skoro zdecydowana większość chciała być w Unii i chciała dotacji (wtedy nawet bardziej potrzebnych niż teraz). To by było samobójstwo dla partii i faktycznie działanie wbrew racji stanu.

    Dziś jest jednak inaczej. Bo racją stanu wbrew pozorom nie jest kasa z Unii (tym bardziej, że w skrajnym wypadku możemy się nawet bez niej spokojnie obejść). Racją stanu jest odsunięcie bandy zbrodniarzy, złodziei i zwyczajnych skurwysynów od władzy, przy pomocy której nie tylko kradną i rujnują kraj, ale chcą jeszcze wprowadzić dyktaturę.  

    I to jest różnica pomiędzy tymi dwoma wcześniejszymi głosowaniami, które wspominasz, a obecnym. Dlatego to Platforma (i partie, które podchodzą do tego w podobny sposób), ma w tym wypadku rację, że nie chce głosować na rękę PiS-owi nawet jeśli "ciemny lud", czy większość społeczeństwa, tego nie rozumie. Bo im nie chodzi o to byśmy tych pieniędzy nie dostali (to można załatwić kiedy indziej), tylko żeby Kaczyński i jego parszywa banda przestali rządzić i poszli pod sąd.

    "Nie wiem czy słyszałaś ale były prezydent Komorowski wzywa do powołania koła konserwatywnego ponad podziałami partyjnymi. Popiera Kosiniaka Kamysza i oficjalnie oświadczył że PO skręciła w lewo, wbrew temu co było w założeniu."

    Wiem (i lewicowość PO nie jest też żadnym odkryciem, w końcu to jeden z czynników, przez który straciła władzę), ale co to ma do rzeczy w temacie, o którym mówimy?

    PS. A propos PiS-owskich sukcesów gospodarczych. Kolejny...

    W tym roku zadłużenie kraju przekroczy 1,5 biliona zł. Nie to jest jednak najciekawsze. Otóż najciekawsze jest to, że dług w relacji do PKB w stosunku do 2019 roku podniósł się o ponad 40% (z 46% do 64,7%, a i to nie jest powiedziane, że na tym się skończy, bo do końca roku daleko). W niecałe dwa lata. Tak wygląda gospodarka pod rządami PiS. A wygląda tak nie tylko dlatego, że "misiewicze" na stołkach poobsadzani, ale także dlatego, że PiS 5 lat wydawał kasę (zarówno przez dekady wypracowaną jak i na kredyt) na kupno kiełbasy wyborczej, żeby zagwarantować sobie władzę daną mu przez debili, i gdy faktycznie przychodzi teraz potrzeba podnieść gospodarkę po pandemii, to nie ma z czego wziąć.

    Widzisz, jaki masz sukces gospodarczy?

    Gadzinówki jeszcze nie powiedziały o tym "kolejnym sukcesie", czy dołożyły do tego kolejny propagandowy bełkot, żebyś gładko przełknął?

  • AnonimS

    @MEM PO się popisała głosowaniem. Ciekawe czy senat będzie coś kombinował.

  • MrHyde

    @AnonimS  
    "Zasada równości szans będzie realizowana przez zapobieganie wszelkim formom dyskryminacji, nie tylko ze względu na płeć, ale również z powodu rasy lub pochodzenia etnicznego, religii lub światopoglądu, niepełnosprawności, wieku, orientacji seksualnej" - a to się porobiło: PiS za gender equality, lewicowa PO przeciw  :rotfl:  

    "Istotną kwestią w otoczeniu przedsiębiorstw jest również sprawność, niezawodność, rzetelność i niezawisłość systemu sądownictwa oraz niezależność i sprawność
    działania instytucji regulacyjnych, zapewniających rzetelną konkurencję rynkową, jak również brak przewidywalności i przejrzystości procesu legislacyjnego" - PiS przyznaje, że niszczy gospodarkę sejmowym  pisaniem na kolanie, w afekcie (brak przewidywalności) i w mroku nocy (brak przejrzystości), a PO z oporem nie klaszcze  :rotfl:  

    ""Nowe założenia polityki migracyjnej mają być praktyczną odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na przyciąganie wysoko wykwalifikowanych migrantów, decydujących się na długi i ciągły pobyt w kraju. Wymaga to zaoferowania nie tylko adekwatnych wynagrodzeń, ale również sprawnych i czytelnych procedur administracyjnych, dobrej jakości usług kulturalnych, edukacyjnych; poradnictwa prawnego i ochrony zdrowia dla zapewnienia odpowiednich warunków życia dla nich i ich rodzin" - odbudowa Polski przez osadnictwo Senegalczyków i zapewnienie im dobrej jakości usług kulturalnych. To pisze ten sam PiS, który 6 lat temu ustami prezesa głosił światu, że migranci rozsiewają zarazy. Cuda, cuda ogłaszają!  :rotfl:  

    I co z tym głosowaniem? Już się zdarzyło?

  • AnonimS

    @MrHyde tak

  • MEM

    @AnonimS "PO się popisała głosowaniem. Ciekawe czy senat będzie coś kombinował."

    Znów unikasz tematu.

  • AnonimS

    @MrHyde PO z małymi wyjątkami się wstrzymała , 33 było przeciw.  Lewica , PSL, PiS , Gowin i Hołownia byli za.

  • AnonimS

    @MEM bo Ty nie opierasz się na liczbach tylko na propagandzie. Gadzinówki, kaczyzm itd. Ja staram się podawać liczby czy opierać się na jakiś artykułach. A Ty ciągle jedno i to samo. . Można się spierać ale nie w ten sposób. Poza tym zarzucasz mi że jestem pod wpływem propagandy . Nie bierzesz pod uwagę że ja jestem zwolennikiem rodziny różnopłciowej, religii, silnego państwa itd. i tak było od zawsze , od lat osiemdziesiątych.
    Pozdrawiam

  • MrHyde

    @AnonimS mięczaki

  • MrHyde

    @AnonimS "zwolennikiem rodziny różnopłciowej, religii, silnego państwa... od lat osiemdziesiątych" - komunista?

  • AlexAthame

    @MrHyde A Ty jestes zwolennikiem rodziny jednopłciowej?

  • MrHyde

    @AlexAthame No pewnie. Anielskiej. Wiesz, jaką płeć mają anioły?

  • MrHyde

    @AlexAthame Poza tym ja to stary zbok, zberech i komuch. Mnie wolno. ;)

  • MEM

    @AnonimS "bo Ty nie opierasz się na liczbach tylko na propagandzie."

    Bzdura. Pierwszy przykład z brzegu, świeżutki, bo nie chce mi się szukać po komentarzach.  

    1. Podałam Ci, konkretne liczby na temat tego, jak wygląda nasze PKB w porównaniu z Południową Koreą i Hiszpanią (krajami bliskimi nam potencjałem)? I co? I cisza...

    2. Podałam, i ile mamy długu oraz jak wysoko skoczył on w stosunku do PKB? Podałam. I co? I cisza oraz próba zmiany tematu...

    Typowe. Za każdym jednym razem tak robisz. To o czym tu rozmawiać (I BTW, przy okazji właśnie zgrzeszyłeś mówieniem fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu swemu... Nie jest wstyd?)?

    A poza tym, część naszych dyskusji (np. ta o racji stanu) nie opiera się na samych liczbach. Ale tu też jakoś najczęściej w takich przypadkach jest cisza...

    "Gadzinówki, kaczyzm itd."

    Bo to prawda, że kaczyzm i gadzinówki. No pretensje masz jak do garbatego, że ma proste dzieci... A przecież ani ja im nie kazałam tej propagandy siać, ani Tobie jej tu przytaczać.

    "Ja staram się podawać liczby czy opierać się na jakiś artykułach."

    Tylko, że robisz to wybiórczo i pod tezę, a do tego najczęściej posługując się "faktami" wziętymi właśnie z organów propagandowych PiS-u. Czyli świadomie lub nieświadomie podajesz nieprawdę. I co mi radzisz w takiej sytuacji? Mam się z tym zgadzać i udawać, że się nic nie stało, żeby dążący do dyktatorskiego zamordyzmu kurdupel z Żoliborza miał tu kolejną tubę propagandową dla tych kłamstw, które szerzy?

    "A Ty ciągle jedno i to samo."
      
    Owszem. Ale w odpowiedzi na to, że generalnie w takich tematach klepiesz jedno i to samo. Znów więc masz pretensje jak do garbatego...

    "Można się spierać ale nie w ten sposób."

    A niby dlaczego nie? Bo nie wychodzi na Twoje i za każdym razem musisz potem unikać tematu, który na początku sam wyciągasz, aż do momentu, gdy uznasz, że sprawa przyschła, wszyscy zapomnieli, i można znów z tym samym wyjechać (Ile to razy zaczynałeś to samo na temat "win Tuska/Trzaskowskiego/Millera/Platformy"? Bo ja straciłam już rachubę.), albo pojawi się nowy zapalny temat z tej samej parafii? Przecież strategię tego masz oklepaną od lat. Jedyne co Ci naprawdę przeszkadza, to to, że akurat tak pechowo trafiłeś, że Ci się nie udaje.

  • MEM

    @AnonimS "Poza tym zarzucasz mi że jestem pod wpływem propagandy . Nie bierzesz pod uwagę że ja jestem zwolennikiem rodziny różnopłciowej, religii, silnego państwa itd. i tak było od zawsze , od lat osiemdziesiątych."

    Ale ja przecież wcale nie powiedziałam, że jesteś pod jej wpływem od wczoraj. :)

    Anonimie, masz jakieś poglądy. Każdy ma. Tylko, dwie rzeczy w tym wszystkim rzucają się w oczy.

    Pierwsza. Propaganda środowisk, powiedzmy, "kościelno-prawicowych" nie pojawiła się wczoraj – była sączona dekadami (za PiS-u tylko przybrała, z różnych powodów, na intensywności). A w przypadkach takich jak Twoje, gdzie zalążek tych poglądów był ileś tam dziesiąt lat temu, ta propaganda trafiła po prostu na podatny grunt. I w przenośni (Rydzyk zawsze mówił, że "trzeba siać, siać", nie? :) Nie mówił tego na darmo.) zasiane ziarno tych poglądów na tym gruncie, nawożone coraz bardziej tą sączoną propagandą, coraz lepiej rosło. W efekcie, po latach, do Ciebie po prostu nic innego nie dociera. Zwłaszcza, że ta druga rzecz to to, że jak typowy zodiakalny baran jesteś uparty jak przysłowiowy osioł. :p ;) Stąd masz właśnie powtarzające się takie zachowanie, że gdy piszesz o czymś i dostajesz na to kontrę, która równa z ziemią przedstawione przez Ciebie rzeczy (i jestem całkowicie pewna, że w codziennych sprawach zachowujesz się dokładnie tak samo; z różnych powodów znam ten typ ludzi) i przez to kłóci się z całym Twoim światopoglądem, jaki stworzyłeś sobie przez te dekady, przez które "to ziarno rosło", to po prostu nie przyjmujesz tego do wiadomości. Dlatego wtedy omijasz temat, a potem zaczynasz go od nowa, dlatego wtedy, gdy rozmawiasz na inny temat, nadal kurczowo trzymasz się poglądów i opcji politycznych, które wyznawałeś, pomimo tego, że raz czy drugi przekonałeś się, albo faktami Ci to udowodniono, że nie tędy droga. "Nic nas nie przekona, że białe jest białe" – tak to w Twoim przypadku działa, taki jest mechanizm.

    No a do tych dwóch rzeczy dochodzi jeszcze to, że Twoje poglądy niekoniecznie są dobre. Więc tym bardziej jest się czemu sprzeciwiać.

    I kwestia jest teraz taka. Ja jestem za stara, żeby wierzyć w jakieś bajki o tym, że to się u Ciebie zmieni (prędzej Alex w demony wierzyć przestanie, niż to się u Ciebie zmieni i przejrzysz na oczy ;)). Ale nie będę przyklaskiwać temu, że siejesz szkodliwą dla wszystkich (dla kraju i społeczeństwa) propagandę, powtarzając ją za PiS-em czy okazjonalnie za jakąś ruską razwiedką. Chcesz sobie wierzyć, że kaczor to zbawca narodu, to na własne potrzeby sobie wierz, co mi do tego jak sobie tam żyjesz i jaki masz światopogląd. Ale ja swoją cegiełkę do tego, by ludzie, którzy przypadkiem napatoczą się na te teksty, nie mieli w ten sposób regularnie robionej przez propagandowe kawałki wody z mózgu, w miarę swoich możliwości dorzucę, bo to leży we wspólnym (więc także i w moim) interesie. I nie odpuszczę Ci takich rzeczy (a ponieważ w tym, co głosisz, opierasz się na propagandzie, za każdym razem skończy się tak samo i znów będziesz musiał unikać tematu).

  • MEM

    @MrHyde ""zwolennikiem rodziny różnopłciowej, religii, silnego państwa... od lat osiemdziesiątych" - komunista?"

    No przecież kaczyzmowi blisko do nazizmu. A nazizm to był narodowy-socjalizm, nie? ;)

    "Poza tym ja to stary zbok, zberech i komuch. Mnie wolno."

    :rotfl:

    Ale uważaj z tym, czy Ci tak wolno, bo teraz to już nie wiadomo. ;) W końcu "komuchy" pierwsze poleciały do PiS-u, głosować za ratyfikacją programu odbudowy jak Kaczyński każe. Tylko patrzeć, jak się będą bujać u Rydzyka, trzymając za łapki Beacię, Matołuszka i resztę tej kaczej mafii.

  • AlexAthame

    @MEM Martusia .Predzej Alex przestanie wierzyc w demony :smiech2: Musiałbym przestac wierzyc Biblii.Wyjaśniłem Ci w wiadomosciach roznice miedzy upadlym aniolem (demon) a demon typu Morawiecki. Oczywiscie rozumiem co chcialas powiedziec panu Stanisławowi.Pewien znany w latach 60 charyzmatyczny pastor Wiliam Branham powiedział: Nie bójcie się komunizmu, bójcie się katolicyzmu. Co powiedzieć jak ktos jest komunistycznym katolikiem?

  • MEM

    @AlexAthame "Oczywiscie rozumiem co chcialas powiedziec panu Stanisławowi."

    ;)

    "Co powiedzieć jak ktos jest komunistycznym katolikiem?"

    Że strach się bać. Bo to wtedy dwa fanatyzmy połączone do kupy.