Zakupy w centrum

Witajcie, jestem nowy w tej dziedzinie, ale zawsze chciałem napisać opowiadanie. Od dłuższego czasu czytam opowiadania erotyczne i zdecydowałem się opowiedzieć pewną historię dopiero wtedy gdy sam przeżyłem niesamowitą przygodę.

Mam 25 lat i mieszkam w Gdańsku. Od czasu do czasu trzeba zrobić zakupy, kupić nowe ubranie. Postanowiłem ostatnio, że chciałbym kupić sobie nową koszulkę z fajnym nadrukiem, a może znajdę coś jeszcze fajnego, zobaczymy.  
Wybrałem się do centrum handlowego, poszukałem sklepu odzieżowego, przymierzałem różne koszulki.  
Wiadomo, że w centrach handlowych zawsze można znaleźć mnóstwo fajnych dziewczyn, które nawet nie wiadomo ile mają lat, bo czasami są tak ubrane, że szok. Było lato, więc tym bardziej dziewczyny miały mało na sobie.
Wchodząc do jednego z wielu sklepów zobaczyłem promocje, wybrałem kilka i poszedłem do pani ekspedientki.
- Dzień dobry, chciałem przymierzyć te koszulki
- Proszę o to numerek, zapraszam do kabiny
Kobieta była prześliczna. Miała około 35 lat, brunetka i była szczupła, ale nie chudzielec. Był idealna, miała ładne piersi na, które od razu zwróciłem uwagę i fajny tyłek. Dla mnie tak cioteczka, uwielbiam takie panie:)
Ale nic, nie dla psa kiełbasa:( Idę do kabiny przymierzyć. Było 6 kabin w korytarzu, ale wolna była tylko jedna, zaraz na początku, Zasłoniłem się kotarą i zacząłem się przebierać. W między czasie, ponieważ kotara nie była szczelna zauważyłem, że cały czas mogę widzieć przez szczelinę panią ekspedientkę i wpadłem na pomysł. Ja jestem zasłonięty, kamer nie ma, a dla mnie będzie to super odczucie masturbowanie się patrząc na tą panią. Ściągnąłem spodnie i majtki, złapałem mojego 19 cm penisa i zacząłem powoli pracować...Na początku trochę zestresowany, ale przyjemności mnóstwo, nigdy czegoś takiego nie robiłem. Żałowałem, że wcześniej mi takie pomysły nie przyszły na myśl. Po pewnym czasie zamknąłem oczy bo byłem już przy końcu, dosłownie na chwile. To był mój błąd...ponieważ po kilku sekundach otworzyłem oczy i się przeraziłem, zobaczyłem przez szczelinę kotary panią ekspedientkę, która miała ręce skrzyżowane na piersiach i patrzyła się w moją stronę.  
Myślałem, że zaraz zemdleje, nie wiedziałem co robić i zacząłem udawać, że poprawiam sobie koszulkę w spodniach:P byłem czerwony jak burak, widziałem się cały czas w lustrze. Było mi głupio.
W pewnym momencie odwrócony tyłem do kotary, usłyszałem:
- puk, puk, jak tam koszulki, któraś panu się podoba??
Nie wiedziałem co powiedzieć
- yyy....jeszcze się zastanawiam - powiedziałem szybko
- może pomogę doradzić - powiedziała kobieta i nie czekając na odpowiedź zajrzała do mnie do kabiny. Wsunęła głowę do środka i uśmiechnęła się:
- no odwróć się i pokaż mi tą koszulkę
Nie wiedziałem co zrobić i odwróciłem się mając cały czas opuszczone spodnie
Pani widać, że była zadowolona z całej tej sytuacji.
- No, no... ładnie wyglądasz tylko w samej koszulce. Załóż kolejną- mówiła pani
Co miałem zrobić, podniecenie wzięło górę i ściągnąłem koszulkę będąc przez chwilę całkiem nagi
- Wydaje mi się, że żadna koszulka do ciebie nie pasuje - powiedziała kobieta
Cała sytuacja była dla mnie bardzo napięta więc powiedziałem:
- Też mi się tak wydaje, to co mam zrobić - powiedziałem będąc zestresowany i nie mogąc nic innego wymyśleć.
- Wiesz ja bym chętnie zobaczyła jeszcze coś, widziałam że masz jeszcze coś ciekawego, nawet na wierzchu...- mówiąc to ekspedientka czule się uśmiechając i kierując wzrok na moje krocze.
- yyy....ja bardzo przepraszam, niech pani nikomu nie mówi - powiedziałem ratując moją osobę
- Spokojnie, nikomu nie powiem. Co ja bym miała z tego, że ciebie wyrzucą ze sklepu. Po prostu sama byłam w szoku jak zobaczyłam cię na gorącym uczynku, ale powiem ci szczerze, że nigdy nie byłam w takiej sytuacji i ciekawi mnie to. Zaryzykowałam, bo chyba patrzyłeś na mnie cały czas. Podobam ci się???
Pomyślałem, że sytuacja nie jest najgorsza i mogę jeszcze coś z tego wyciągnąć. Zacząłem się uspokajać, a rozum zaczynał pracować:)
- Pewnie, że podoba mi się pani. Jest pani piękną kobietą - powiedziałem to nie jąkając się już ze stresu.
- Wiesz co....nigdy nie widziałam jak chłopak bawi się ze sobą....pokażesz mi??? powiedziała to pani wchodząc śmiało do przebieralni.
Ja nie wiedziałem co mam zrobić, ale nie ukrywałem, że sprawa rozwija się w dobrym kierunku.
- Chętnie, zawsze marzyłem zrobić sobie dobrze przy pięknej starszej ode mnie nieznajomej - powiedziałem to zaczynając dotykać mojego penisa.
- uuu nie tracisz czasu - uśmiechnęła się i oblizał usta
- Powiedz mi pomóc ci jakoś? 0- zapytała
- W sumie, pokazała by mi pani piersi?? - walnąłem od razu
- ok - kobieta od razu uwolniła swoje walory, chyba o rozmiarze 75E
Ja nie mogłem w to uwierzyć i zacząłem szybciej pracować ręką. Waliłem konia, nie raz w swoim czasie, więc mogłem wytrzymać dłużej by uzyskać od tej pani jak najwięcej:)
Pani była zafascynowana tą sytuacją.
- Przyjemnie ci?? podobają ci się moje piersi??
- Są przepiękne. Mam pomysł, czy mogła by mi pani pomóc swoimi piersiami bym trysnął? - zawsze marzyłem o hiszpanie
- W jaki sposób?? - zaciekawiona pani słuchała propozycji
- Zawsze marzyłem o hiszanie....wie pani co to jest? zapytałem
- Chyba wiem i chyba mamy podobne marzenia - powiedziała klękając przy mnie
Złapała mojego penisa i umieściła go między swoimi piersiami ściskając jednocześnie je po bokach. Poczułem się super, a ona patrzyła się cały czas w moje oczy. Tego było za dużo wiedziałem, że zaraz będzie koniec.  
- Nie mów mi kiedy kończysz, chce by była to dla mnie niespodzianka.
Ja już zacząłem myśleć tylko o jednym, wiedząc, że to może być dla mnie jedyna szansa jak już na lodzika w wydaniu cioteczki. Mój penis przesuwał się coraz szybciej i lepiej między pięknymi walorami ekspedientki.  
- Mam do pani prośbę - wyjąknełem
- Co tam, mówiłam byś mi nie mówił kiedy tryśniesz - powiedziała to trochę nie zadowolona
- Nie o to chodzi, mam jeszcze jedno marzenie - powiedziałem
- Jakie??
Było mi jak w niebie, emocje sięgały zenitu, więc nie wytrzymałem i nie odpowiadałem. Wyjąłem penisa z piersi co trochę zaskoczyło panią, złapałem ją za głowę i nakierowałem penisa na jej usta. Ona chyba szybko domyśliła się jakie jest moje marzenie i momentalnie nie było problemu z dogadanie się. Pani przejęła inicjatywę, przycisnęła mnie do ściany i zaczęła pracować sama. Na początku można było wyczuć, że robi to po raz pierwszy, ale zaraz ogarnęła temat i sprawiało mi to mnóstwa przyjemności. Teraz wiedziałem, że chce spuścić się w jej usta. Próbując kontrolować swoje jęki by nikt nam nie przeszkadzał wiedziałem, że zaraz dojdę. Tak też się stało. Nie było tego tak wiele jak to w filmach tzw. 1l mleka. Pani czując, że dochodzę od razu się zachłysnęła bo robiła to pierwszy raz, reszta ładunku wylądowała na jej piersiach.
- WOw....sporo tego - powiedziała mając trochę przestraszoną minę
- Przepraszam - powiedziałem, czując trochę zażenowania
- Spoko, świetna przygoda - uśmiechając się,  
Podałem pani chusteczkę, będąc gentelmenem i patrzyłem się na nią jak sobie rani z tym bałaganem:)
Ja też ogarnąłem swojego penisa i założyłem spodnie. Wiedziałem, że trzeba jej podziękować, bo przecież mogło się to skończyć inaczej.
- Proszę pani, dziękuje bardzo - uśmiechając się do niej
- Nie ma sprawy, sama tego chciałam, jestem tutaj na wakacyjnej pracy i chciałam przeżyć coś co będę mogła opowiadać znajomym, super przygoda turystyczna - zaśmiała się
- Wiesz, ale następnym razem bądź ostrożniejszy, bo następnym razem może nie być tak fajnie - powiedziała
- Tak będę pamiętał, ale jeszcze raz dziękuje za spełnione marzenia.
Ubraliśmy się, ogarnęliśmy. Najpierw wyszła pani(w sumie to nawet nie spytałem się jak ma na imię i skąd pochodzi) potem wyszedłem ja i oddałem jej jakby nigdy nic koszulki i jeszcze raz podziękowałem.
W sumie nic nie kupiłem, ale zakupy udane, jeśli można to tak nazwać. Tydzień później odważyłem się pójść do tego sklepu jeszcze raz ale niestety ta pani już tam nie pracowała. Teraz żałuje, przygoda życia.

maciek1501

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1632 słów i 8585 znaków.

1 komentarz

 
  • trixy.dixy

    Trochę naciągane, mało realistyczne i krótkie, ale plus za dobre chęci ;)