Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Sylwester dziennikarki 2

Sylwester dziennikarki 2No i wykrakałam! W tej publicznej imprezie dla pospólstwa, nie tylko nie poznam żadnego pana prezesa, ale także nawet żadnego miłego dżentelmena. Natychmiast niemal, otoczył mnie tłum jakichś wstawionych młodych mężczyzn, którzy tylko czatował na jakieś naiwne, samotne panienki. Nic sobie nie robili z tego, że jestem z mikrofonem! Nawet nie przyszło im do głowy zapytać z jakiej jestem redakcji! Ba nie interesowało ich także to czy jestem z lokalnego radia, czy też może nagrywam materiał do artykułu w prasie! Wcale! Natomiast śmiało wykorzystywali to, że mam tak krótką kieckę i tak wydekoltowaną. Ich obmierzłe łapska wdzierały się dosłownie wszędzie! Pożałowałam założenia takiej sukienki. Jeden przytulił się do mnie i obejmując, zaglądał bezczelnie w cycki!
- Laluniu! Masz ty czym oddychać! Całkiem zgrabne są te twoje baloniki!
Ledwie zdążyłam, oburzona otworzyć usta, a już jego łapska wylądowały na moim biuście!
- Ależ, co pan robi! – zakrzyknęłam.
Lecz on właśnie sobie z tych moich protestów, nic nie robił…
Wręcz mnie zachęcał:
– Pani dziennikarko. Śmiało! Relacjonuj szczegółowo zabawę sylwestrową! Przecież mieszkańcy muszą poznać bardzo dokładny przebieg zabawy sylwestrowej!
Po czym wsunął dłoń w mój dekolt, żeby przekonać się, że nie założyłam biustonosza, a następnie położył drugą rękę na moje udo.
- Już wiemy, że pani redaktor na bal wybiera się bez staniczka… a czy także bez majteczek?

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 269 słów i 1527 znaków, zaktualizowała 1 sty o 17:43.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    No i jak panowie sądzicie? Jaką moją tajemnicę odkryją ci brutale?

  • volvo960t6r

    I o taką część mi chodziło....Pisz dalej kolejne części :)