Studentka i profesor.

Pewnego dnia zeszłego lata obudziłam się wcześniej niż zwykle, jakby czułam, że ten dzień przyniesie coś niespodziewanego. Rutynowo zwlekłam się z łóżka, zaparzyłam kawę i zaczęłam szykować się na uczelnię, bowiem był to ostatni dzień. Wiedziałam, że muszę emanować świeżością, elegancją i pewnością siebie, bo miałam wygłosić zaliczeniową prezentację z przedmiotu. Na 11 dojechałam na uczelnię, jak zwykle spóźniona. Wszyscy już na mnie czekali, stresowałam się. Kiedy znalazłam się przed drzwiami od sali wykładowej – zamarłam. Serce podskoczyło mi do gardła, ręce zaczęły mi się trząść ze względu na dwa fakty. Po pierwsze, mam zaprezentować temat i od tego zależy moja ocena końcowa, a po drugie zajęcia prowadzi profesor, który (nie oszukujmy się) jest bardzo przystojny i dosłownie zniewala spojrzeniem. Po kilku minutach weszłam na salę, na wstępie profesor powiedział żebym podeszła do biurka. Stanęłam naprzeciw niego i wydusiłam:
- Wołał mnie Pan, tak?
- Proszę się przygotować do prezentacji. Może Pani zgrać swoją pracę.
Obeszłam wolnym krokiem blat i zaczęłam majstrować przy jego laptopie. Czułam jego spojrzenie na mnie, wodził wzrokiem po całym moim ciele.  Obróciłam głowę, żeby potwierdzić moje podejrzenia – miałam rację. Nasze spojrzenia się spotkały. Siedział tuż za mną, wygodnie osunięty na fotelu. Na twarzy miał wymowny uśmiech, a ręką powoli jeździł po swoim udzie. Zarumieniłam się. Nie sądziłam, że dzieli nas aż tak mała odległość. Jakbym tylko chciała, to wystarczyłby krok w tył i mogłabym usiąść na jego kolanach. Po krótkiej rozterce wróciłam do zgrywania swojej pracy. Na domiar złego okazało się, że zajmie to nieco dłuższą chwilę, zaczęły wyskakiwać błędy. Profesor zarządził kilkuminutową przerwę i pozwolił studentom opuścić sale. Zostaliśmy we dwoje.
- I jak tam Pani idzie?  
- Myślę, że jeszcze chwila i wszystko powinno pójść zgodnie z planem.
- Może mógłbym pomóc? - wyszeptał.
Nie zdążyłam odpowiedzieć, a czułam jego oddech na mojej szyi. Chwycił za myszkę od laptopa i zaczął coś klikać, będą cały czas tuż za mną. Strumień powietrza ciągle bił w moją szyję, zaczęłam czuć skurcze w brzuchu. Nagle poczułam jak profesor przycisnął krocze do mojego tyłeczka. Odruchowo westchnęłam. Nie było to inwazyjne, ale dało się odczuć, że w jego spodniach członek jest już twardy i napięty. Wiedziałam już jak to się skończy, chciałam tego. Zaczęłam poruszać swoją pupą rytmicznie. Profesor od razu dostosował się do moich ruchów, jednocześnie wkładając swoją rękę pod moją kusą bluzeczkę. Gładził mnie po brzuchu, aż dojechał do stanika. Chwycił mnie mocno za piersi, szepcząc do ucha:
- Zerżnę Cię tu, i teraz!
Zaczął namiętnie całować mnie w kark, na początku powoli, a z czasem przyspieszając ruchy swoich warg. Ręką zaczął schodzić niżej, i niżej. Zahaczył już początkiem palców o moje czerwone koronkowe majteczki, ale wtedy impulsywnie obróciłam się do niego twarzą. W jego oczach widziałam podniecenie, miał rozchylone wargi i ciężki oddech. Nigdy nie sądziłam, że mnie 21-letnią dziewczynę będzie podniecać facet po 50stce. Usiadłam na jego biurku trzymając go na dystans długości mojej ręki. Za każdym razem kiedy próbował się do mnie zbliżyć odpychałam go. Szybko zrozumiał, że nie przejdziemy do sedna sprawy. Usiadł wygodnie w fotelu i czekał na mój ruch. Nie zwlekając ściągnęłam bluzkę i spodnie. W samej bieliźnie stałam oparta o biurko, przygryzając wargę. Nie spuszczałam go z oczu, chciałam żeby na mnie patrzył. Rozpuściłam włosy, które spadły swobodnie na moje cycuszki. Chciałam zabawić się z nim. Razem, ale osobno. Włożyłam do ust swoje dwa palce i mocno je zwilżyłam, zamykając przy tym oczy. On dalej siedział stymulując swoje krocze. Miałam ochotę podejść do niego i podjąć się zabawy z jego kutasem, ale wiedziałam, że nie na tym polega cała zabawa. Zdjęłam stanik i jego oczom ukazały się duże, jędrne piersi – nie wytrzymał podszedł do mnie chwycił za włosy i mocno przyciągnął do siebie. Nasze usta się spotkały, zaczęliśmy wymieniać między sobą namiętne pocałunki. Rozpięłam mu rozporek i ściągnęłam ubrania. Na wolność wyszedł jego penis, był duży, twardy i spragniony mojej wilgotnej cipki. Chwycił go i zaczął jeździć nim po mojej łechtaczce. Soki zalały moje majteczki, nie marzyłam o niczym innym tylko o tym, żeby wszedł we mnie. Mocno i głęboko. Profesor położył mnie na biurku i zaczął całować po brzuchu, schodząc znowu.. niżej i niżej. Gdy doszedł do moich majtek, tym razem mu nie przerwałam. Pozwoliłam mu zedrzeć je ze mnie  i zacząć pieścić moją muszelkę. Zaczął ją lizać i muskać, było mi niewiarygodnie dobrze. Dołączył do tego swoje dwa palce. Weszły gładko i szybko, bo byłam bardzo wilgotna. Zaczął robić mi dobrze. Czułam fale gorąca które zaczęły do mnie uderzać, wiedziałam, że zaraz będę szczytować. Zaczęłam wykręcać swoje sutki w celu spotęgowania orgazmu. Profesor przyspieszał i przyspieszał, a ja wyłam z rozkoszy. Kiedy myślałam, że już nie może być lepiej znowu poczułam jego penisa na mojej muszelce. Drażnił ją, jeżdżąc w górę i w dół, aż nagle wszedł do środka. Boże, on naprawdę zaczął mnie rżnąć. Robił to szybko i rytmicznie, nie chciałam żeby przestawał. Wywracałam oczy z podniecenia. Przeżywałam orgazm za orgazmem. W pewnym momencie spojrzałam na jego twarz. Krople potu lały się z czoła a on sapał szybko, dochodził. Wyjął swojego członka i sam doprowadził się do orgazmu. Sperma wytrysnęła, zalewając mój brzuch. Opadł na mnie ze zmęczenia szepcząc:
- Zaliczone.

Hex

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 1071 słów i 5947 znaków.

4 komentarze

 
  • PatiXDDD

    Napisałaś przedtem, że miała "kusą spódniczkę" a potem, że zdjęła spodnie i bluzke i stała przed nim w samej bieliźnie.. nie ogarniam.

  • Zxcv

    @PatiXDDD kusa bluzeczka :p

  • ola3462

    Naprawdę super opowiadanie

  • wariatka69

    Naprawdę super opowiadanie mam nadzieję że będą kolejne części???? od razu widać że masz talent więc pisz pisz

  • szalona123

    Mam nadzieje że planujesz kolejną część bo jest cudowne <3

  • Hex

    @szalona123 ojej, dziękuję :) pierwsze opowiadanie tego typu, jeśli tylko się przyjmie, to czemu nie!

  • szalona123

    @Hex to super  :lol2: