Stosunkowo udany zakup

Piękna smukła talia, długie nogi. Śliczna okrągła, przyjazna twarz z ogromnymi zielonymi oczami. Mały nosek i pełne usta czereśniowego koloru. A to wszystko okolone burzą ognistych rudych loków. Miała na sobie tylko czarną koronkową bieliznę, która doskonale podkreślała wszystkie jej kobiece atuty, pełne piersi i zgrabny tyłeczek. Tak, tak właśnie prezentowała się moja bogini.
Podeszła do mnie, spojrzała w oczy i nagle... pocałowała. Wczepiła drapieżnie palce prawej dłoni w moją czuprynę. Cóż to był za pocałunek! Poczułem, jak moje ciało się elektryzuje. Hamulce zaczęły puszczać. Krew powędrowała w okolicę lędźwi, budząc uśpionego do tej pory wojownika. Prawą ręką objąłem ją w tali i przyciągnąłem do siebie. Nasze języki się spotkały. Wykonywały istny taniec namiętności.
Wydała z siebie delikatne westchnienie, narastało w niej pragnienie i pożądanie. Czułem dreszcze jakie przechodziły przez ciało kobiety.  
Sam również nie mogłem się powstrzymać. Mój penis był już w pełnej gotowości. Również byłem gotów do boju, do zatracenia. Złapałem ją za pośladki i podniosłem w górę. Instynktownie oplotła nogi dookoła mojej tali.
Przerwała nasz pocałunek i szepnęła do ucha:
- Bierz mnie, tu i teraz.
Przygryzła mi ucho. To był ten znak, znak tego, że idziemy na całość.
Nie musiała mówić nic więcej.
Przeniosłem ją kilka metrów i delikatnie posadziłem na stole. Jednym płynnym ruchem zdejmuje jej stanik. Jej piersi są nabrzmiałe z pożądania.
Powolnym ruchem kładzie się na stole. Ręce umieszcza nad głową, a prawą nogę prowokująco zgina w kolanie.
- Choć do mnie - szepcze ponętnie.
Testosteron uderza mi do głowy, serce wali jak szalone, ale udało mi się nad sobą zapanować. Nie śpieszę się. Chwytam delikatnie jej zgiętą nogę i prostuje ją. Na początek składam delikatny pocałunek na jej stopie, stopniowo idę wyżej. Łydka, udo, delektuję się każdym centymetrem jej ciała, jej zapachem. Jest pyszna, taka miękka i delikatna w dotyku. Czuję jak pod wpływem moich pocałunków wygina swój tułów.
W końcu docieram do ostatecznej bazy. Powolnym ruchem zdejmuję z niej majteczki i rzucam je na podłogę. Lecz nie idę od razu do ostatniej bazy. Omijam kwintesencję kobiecości i wędruję wyżej. Słyszę jej przyspieszony oddech, gdy pieszczę ustami brzuch, gdy delikatnie ugniatam jej piersi. Czuję jej twarde brodawki  Zaczynam pieścić je językiem, smakować. Istne pyszności. Słyszę ciche stęknięcia. Nie może się doczekać, lecz jeszcze trochę, niech pozwoli mi się podelektować, jeszcze trochę.
Znów idę wyżej, moje usta wspinają się po szyi, aż do jej twarzy i pięknych ust.
Nie mogła się powstrzymać, pocałowała mnie... nie, pożerała mnie.
- Zrób to – powiedziała, patrząc mi w oczy. Zrób to Jakub, chcę cię poczuć w sobie całego.
Nie musiała drugi raz powtarzać, wiedziałem co mam zrobić. Jej ciało drgało i lekko wyginało się pod każdym moim dotykiem. Była gotowa.
Zdjąłem bokserki. Mój członek był twardy niczym kamień. Boleśnie pulsował z nadmiaru testosteronu, nie mógł się doczekać tego, gdy w końcu się w niej zatopi.
Rozchyliłem nogi dziewczyny, wtedy ją ujrzałem, wisienkę na torcie, kwintesencje kobiecości. Tak wilgotną, tak mokrą, dla mnie i tylko dla mnie.
Nie chciałem, aby tak szybko się to skończyło. Nie mogłem się już powstrzymać. Przed tym chciałem ją posmakować, musiałem jej posmakować. Już teraz.
Nie czekając dłużej zanurkowałem pomiędzy jej nogi. Przywarłem ustami do jej kobiecości. Cudny zapach uderzył moje nozdrza. Czułem jej smak. Delikatnymi ruchami języka szukałem odpowiedniego miejsca. Słyszałem jak dyszy. Kontynuowałem. W pewnym momencie zajęczała. Znalazłem, to było to miejsce, malutki wzgórek. Złapałem go delikatnie swoimi ustami. Pod wpływem fali przyjemności, jej ciało wygięło się w górę. Musiałem przytrzymać rękami jej uda, aby mi nie „uciekła” Oplotłem językiem czuły punkt. Naciskałem, puszczałem i na powrót naciskałem. Nagle usłyszałem swoje imię:
- Ja... Jakub! - jej głos łamał się pod wpływem przyjemności.
Wiedziałem, że jest blisko. Jeszcze raz przywarłem do czułego punktu.
Nagle poczułem zapach i smak świeżego nektaru. Jej mięśnie kurczyły się i rozkurczały rozpaczliwie poszukując nasienia.
Przerwałem.
- Ja... Jakub, ja... dłużej nie wytrzymam, chcę „ciebie”
Widziałem zarumienioną, twarz, czułem żar jej rozpalonego ciała. Pod każdym moim dotykiem drgało, a w miejscu dotyku pojawiały się ciarki.
Nie musiała powtarzać dwa razy. Byłem na to przygotowany. Sięgnąłem w miejsce gdzie leżały nasze ubrania i z kieszeni swoich spodni wyjąłem gumkę. Otworzyłem ją i szybkim płynnym ruchem nałożyłem na mój sprzęt.
Wszedłem w nią swoim członkiem, najpierw delikatnie, lecz za chwile krzyknęła:
- Mocniej, chcę cię poczuć!
Gwałtownym ruchem zagłębiłem się w nią cały. Usłyszałem jej jęk. Była tak mokra, tak gorąca. Jej mięśnie pulsowały, zaciskając się na członku.
Powtórzyłem wszystko ponownie, jeszcze raz i jeszcze raz. Byłem już na granicy. Jeszcze chwila i miałem eksplodować. Słyszałem jęki rozkoszy, jej całe ciało wyginało się w ekstazie, a mięśnie pochwy napinały się i rozkurczały bliskie szczytowania.
Wycofałem się i wszedłem w nią jeszcze głębiej. To była ta chwila, ten moment. Wystrzeliłem. Mięśnie mojej bogini napinały się i rozluźniały, napinały i rozluźniały. Szczytowała, razem ze mną. Spełniłem swoje zadanie. Akt rozkoszy dokonany.
 
 
 
Szkoda tylko, że to wszystko było jedną wielką realistyczną fantazją stworzoną w moim umyślę po tym, jak spotkałem przepiękną dziewczynę, gdy w późnych godzinach wieczornych, na stacji paliw tankowałem swojego Nissana.

Shogun

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1100 słów i 5962 znaków, zaktualizował 2 cze 2020.

4 komentarze

 
  • akwamen

    Fajnie... tylko te zaimki... ;)

  • Shogun

    @akwamen Dzięki, taaa, no z tymi zaimkami trzeba będzie zrobić porządek ;)

  • Johnny2x41

    Ale to tak stosunkowo :D

  • Shogun

    @Johnny2x41 No, nie mogło być inaczej haha :D

  • kitu

    Dobra i wyobrażnia tylko,skoro wyszło z tego niezle opowiadanie,podniecające i seksowne.Jedno mi tylko popsuło atmosferę:gumka.

  • Shogun

    @kitu dziękuję. Cóż, mi też trochę popsuła, ale to tak profilaktycznie haha :D

  • Kocwiaczek

    Ma(sz) chłop(ie) wyobraźnię :D

  • Shogun

    @Kocwiaczek haha, dzięki Koci :D