Spałem jak zabity ,nic mi się nie śniło
Poczułem ciepłą dłoń na twarzy , -Antoś obudź się kochany,-zobaczyłem Kasię, najpiękniejsze budzenie w życiu,
- Kochany obudź się , ocknąłem,
- Spałeś jak zabity, chodź zrobiłam obiad,
Podniosłem się ,idź do łazienki a ja już podaje , poszedłem do łazienki, umyłem twarz zimną wodą ,byłem obudzony, usiadłem przy stole, przede mną stał talerz jarzynowej zupy ,jedliśmy
-Masz 10 dni zwolnienia ,masz wirusowe zapalenie jelit,-zaśmiała się Kasia
- Co jej powiedziałaś?
- Prawdę..
- Żartujesz
- Powiedziałam jej prawdę że jest u mnie wspaniały kochanek i że już dwie noce się kochaliśmy i odsypia w dzień,
- Wiesz że jesteś zwariowana
- Tak ,ale pani doktor bardzo się zainteresowała
- Tak? Jak będziesz chciał więcej zwolnienia to musisz przyjść osobiście,- śmiała się ,
- Chyba już nie będę chciał, chyba że jest ładniejsza od Ciebie to pójdę,
- Nie jest ,ma 68 lat, chorobowe zaniosłam na wydział
- I co?
- Byli bardzo zmartwieni -
- Jacy troskliwi
- Zmartwili się że nie ma kto pracować,
- Nie pytali dlaczego pielęgniarka przyniosła chorobowe ?
- Pytali ,powiedziałam że leżysz pod kroplówka i wymiotujesz...
- Uwierzyli ?
- Najpiękniejszej pielęgniarce mieli by nie wierzyć? Śmialiśmy się
- Kiedy zdążyłaś zrobić
obiad
-Antoś jestem szybka dziewczyna, kupiłam na stołówce kotlety wstawiłam zupę i ziemniaki -
-A jak się czujesz, też nie spałaś,?
-Czuje się dobrze nawet bardzo a wyspana nie jestem, po obiedzie położymy się i do 5 pośpimy ,o 5 przyjdzie Asia
- Byłaś u niej? Byłam ale o Asi porozmawiamy w łóżku dobrze ?
- Coś się stało?
- Potem Ci powiem,
Zaniepokoiłem się ,coś się wydarzyło albo się wydarzy ,kobieta może się dzielić z przyjaciółką ciuchami ale nie mężczyzną, zjedliśmy obiad, Kasia zrobiła kawę,
- Jakbyś ty widział oczy lekarki jak jej powiedziałam o Tobie, niedowierzała że masz takiego i że wzięłam całego ,
- Przestraszyłem jak brałaś coraz głębiej,
- Antek gdyby było coś nie tak to bym się zatrzymała, moja córka jak się rodziła to miała 42 cm. i 3,5 kg .i wyszła ,lekarka też miała wątpliwości ale jej powiedziałam że to nie był seks tylko jeden niekończący się orgazm, myślę że teraz myśli o Tobie i czeka kiedy przyjdziesz po następne zwolnienie,
- Mówiłaś że to stara panna.
- Myślisz że stare panny się nie pieprzą? -zaśmiała się -Wstała - coś Ci kupiłam,
- masz ,podała mi dwie flanelowe pidżamy, musisz mieć ,nie będziesz spał w babskiej -
- Głupio się czuje jak kobiety robią mi prezenty a ja nie mam czym się zrewanżować -A ile tych kobiet było ?
Palnąłem gafę ,trzeba ratować sytuację
- 12 czy 14
- Co dostałeś od Haliny?
- A skąd Ty wiesz o Halinie?- plątałem się,
- Wiesz że byłam u Asi i wiem ,
- było minęło...
Idziemy do łóżka, za trzy godziny będzie Asia i nie wiadomo o której pójdziemy dziś spać,
Byłem w łóżku, czekałem na Kasię ,przyszła ,oczy mi stanęły dęba ,ubrana w białą przeźroczystą koszulkę sięgającą do bioder, takie same majtki miała w ręku
- mam ubrać?
- nie-przez koszulkę prześwitywały piersi z ciemnymi brodawkami ,na dole trójkąt czarnych włosków, weszła do łóżka
- Muszę czuć Twoje ciepło- przytuliła się cały ciałem
- Teraz mów o Asi
- Poszłam do niej na wydział, zrobiła mi kawę, i wypytywała o wszystko ,ale to nie była ta Asia ,była jakby przygaszona ,niby się uśmiechała ale jakby było jej szkoda
- Dziwisz się -wtrąciłem- wzięłaś jej faceta do domu i położyłaś w swoim łóżku
- Ale to ona zadzwoniła i chciała bym przyszła ,to ona zaproponowała bym się z Tobą kochała.
- Ja się nie znam na kobietach i chyba nigdy nie poznam ,ja myślę że ona chciała się Tobie pochwalić, potem było wino ,drugie ,straciła kontrolę nad sobą, rozpaliła się całując się z Tobą a po za tym kocha Cię i nie przypuszczała że oddając mnie Tobie że to będzie ponad jej siły, rano przetrzeźwiała i dotarło do niej co zrobiła i teraz czuję że jej coś zabrałaś ale to moje zdanie .
- Wiesz że masz rację, chciała przyjść do nas zaraz po pracy ale powiedziałam jej że Ty śpisz i zrobię obiad dopiero cię obudzę
- Kasiu co zrobiłaś najlepszego ,nie sądzisz że pomyślała że nie chcesz by przyszła?
- Jestem głupia ,zepsułam wszystko, zniszczyłam wszystko,
- Nie panikuj, trzeba to naprawić ,ja się tu liczę jak najmniej ale chodzi o Was, 50 lat przyjaźni ma zniszczyć obecność jednego faceta.
- To co możemy zrobić -
- Asia ma telefon....
- Ma służbowy tak jak ja
- To poczekaj musimy to tak rozegrać by miało ręce i nogi, zadzwonisz do niej i wesoło że śmiechem jej powiedz że tu jakiś dzieciak płacze i chce Ciebie ,chce jej cycków ,cipki jej soków ,i że ma się pospieszyć bo się zaryczy ....
- Świetny pomysł, aha i jeszcze jak przyjdzie to zajmij się nią tak jakby mnie tu nie było, dopiero jak ona mnie zawoła to dołączę
- co dwie głowy to nie jedna ..idę zadzwonić , poszedłem za nią, wykręciła numer dłuższą chwilę nie odbierała aż w końcu odebrała,-Asia-zaczęła rozmawiać, ja uklękłam za nią i zacząłem całować jej pośladki, zacząłem lizać jej rowek ,przechyliła się do przodu, wypięła tyłek ,rozstawiła szerzej nogi ,lizałem rowek doszedłem do odbytu ,wtedy przycisnęła mocniej do twarzy ,
- aha lubi to -lizałem odbyt , wkładałem język zaczęła głośniej oddychać zszedłem niżej polizałem cipkę, lało się z niej, skończyła rozmowę,
- Asia będzie za 15 minut ,chcesz bym oszalała? Przyssała się do moich ust, chce poczuć go w sobie ,
- Nie zdążymy po za tym musisz pocierpieć za krzywdy Asi- śmiałem się - będzie potem Ci bardziej smakowało-
- Jesteś okrutny dla mnie
- Ja okrutny? Dobrze teraz poznasz jakim jestem okrutnikiem, obróciłem ją tyłem nacisnąłem by się pochyliła ,oparła się o fotel wypięła tyłek ,podszedłem do cudownego tyłka, mój kutas sterczał jak słup telegraficzny, przyłożyłem kutasa do cipki zmoczyłem fiuta sokami z cipki ,przyłożyłem do dziurki i trzymając Kasie za biodra pchałem, wchodził ,poczułem przyjemne ciepło, wsadzałem powolutku patrzyłem na jej tyłek ,piękny, okrągły spory ,wcięcie w talii, sapała ,wszedł do połowy, teraz widziałem wszystko szeroko rozwarta cipka, kawał mięcha wchodził do jej groty, cofnąłem prawie prawie całego , wepchnąłem delikatnie ale bez przerwy do połowy ,zaczęła jęczeć,
- pieprz mnie ,rżnij
- zacząłem ruchać szybko ale pilnowałem by wszedł tylko do połowy, ale nie z Kasią takie numery ,z każdą kolejną sekunda chciała więcej o głębiej napierała tyłkiem na kutasa ale odsuwałem się do tyłu, więc wyciągnęła ręce do tyłu ,złapała mnie za tyłek i pociągnęła z całej siły ,nie opierałem się i kutas wjechał do dziury do końca ,brakowało 5 cm by siedział cały , wiedziałem że dwa ruchy i wepchnie sobie całego, jęczała coraz głośniej, czułem że długo nie wytrzymam,
- Antoś kochany ruchaj mnie mocno..
- zacząłem myśleć o pracy i podniecenie spadło, zacząłem ją rżnąć, wyciągałem prawie całego i wkładałem powoli ale do końca ,bez gwałtownych ruchów, gdybym nie trzymał za biodra upadła by na kolana , wyjąłem i popchnąłem ,Kasia przyciągnęła mnie do siebie i cały kutas wszedł ,jaja oparły się o łechtaczkę i wtedy doszła, krzyczała ,jęczała ..
- kocham Cię kocham ,kocham była nabita na pal do końca ,A...Asia ...zar...az uspokajała się powoli delikatnie wyjąłem obróciła się do mnie oczy pełne łez, przywarła do ust ,wessała mój język ,wysysała ślinę ,szalała, na parkiecie duża plama jej soków,
- Antoś kochany -mówiła z oczami pełnymi łez - nie wiem co to było ale byłam w niebie ,czułam taką rozkosz jak nigdy dotąd, Kocham Cię, oszaleje zabije się jak mnie zostawisz usiadła na boku fotela, oddychała tak jakby wniosła worek cementu na 10 piętro, upłynęło parę minut ,wracała do rzeczywistości,
- Ale mnie przewiozłeś ,cały wszedł ?
- Cały ,
- Wiesz czułam go w brzuchu, to było niesamowite ,obiecaj że będziesz mnie tak pieprzył często, do samego końca
Ochłonęła ,
Gdzie masz ścierkę do podłogi , pokazałem jej kałużę,
- jest w łazience pod umywalką w wiaderku , poszedłem, namoczyłem wytarłem,
- Ubiorę się
- Ubierz tylko te majteczki jak wejdzie Asia to się zakocha od razu,
- Ubiorę a myślę że już i tak mnie kocha ,idę do kuchni mam jakieś ciasteczka i naszykuje na kawę,
- idę z Tobą, mój kutas stał dalej, guma od spodni pidżamy nie radziła sobie miałem pokaźny namiot.
Wyjęła ciastka , układałem je na paterę, szykowała na kawę, podeszła do mnie.
-Obiecasz mi coś -
- Co mam Ci obiecać, muszę wiedzieć
- Pierwsze mi obiecaj -
- Kasiu, proszę robisz się szalona, powiedz mi co to wtedy obiecam, wzięła moja twarz w dłonie
- Wiesz że cię kocham ,obiecaj
- Dobrze, obiecuje
- Jak będę chciała wsadzisz mi do drugiej dziurki.
- Kasiu Ty zwariowałaś ,to jest nie możliwe, to nie cipka ,to się nie rozciągnie
- Antosiu obiecałeś--miała mnie w garści, ona jest nieobliczalna- myślałem - przez nią skończę w pierdlu.
- Kasiu porozmawiamy o tym jak Asia pójdzie dobrze ?
- Jak przyjdzie Asia to przywitaj ja tak jak wczoraj, całowaliście się ,niech wie że bardzo za nią tęskniliśmy ,
Zaniosłem ciastka do pokoju ,
- Antoś wyjmij z barku to co piliśmy w nocy i kieliszki , wyjąłem, dzwonek do drzwi ,Kasia pobiegła do drzwi, otworzyła ,weszła Asia
- Asiuniu -przytuliła ją do siebie, znalazła jej usta ,przyssała się całowała namiętnie, Asia była zdezorientowana, stała z opuszczonymi rękami ,Kasia szalała w buzi Asi, podszedłem
- Zostaw trochę dla mnie-odezwałem się, odsunęła się, dopadłem Asię zacząłem całować, Asia przytuliła mnie do siebie ,wsunęła mi język zassałem całowaliśmy się namiętnie, Kasia wychyliła się z kuchni, widziałem jej uśmiech, chyba wiedziała że najgorsze zostało zażegnane
- Pózniej dokończycie się witać, daj się Asi rozebrać a Ty mi pomóż z kawą, wszedłem do kuchni, dopadła mnie
- Kocham cię za ten pomysł, wziąłem kawę na tacy zaniosłem do salonu, wróciłem do kuchni
- Kasiu zagramy w butelkę?
- Chcesz ?
- pewnie
- Ale bez żadnych ograniczeń
- A nie ,przed grą każdy powie jedna czynność którą może odmówić
Nie zdążyła nic powiedzieć Weszła Asia
-A co wy tak w pidżamach ,była w świetnym nastroju
-Kasia zrobiła obiad i mnie obudziła, potem sama wskoczyła w koszulę nocną i chciała spać ale powiedziała że nie uśnie bo tęskni za Tobą, dlatego że spania nic nie wyszło, Asia popatrzyła na Kasię a ta oczywiście miała łzy w oczach ,przytuliła się do niej
Ja też tęskniłam -
Nigdy się nie dowiedziałem za kim.
Poszliśmy do salonu ,Kasia i Asia usiadły na kanapie ,ja naprzeciw w fotelu
- czemu nie usiądziesz przy nas -odezwała się Asia
- Antek lubi na nas patrzeć
- wypiłyśmy po łyku Martini rozmawialiśmy ,-Asiu jak się czujesz-spojrzała na mnie
- Dobrze a czemu pytasz
- Bo my z Kasią prawie nadzy a Ty ubrana
- Chodź - Kasia podała rękę Asi , jeszcze będzie tego żałował, wyszły do sypialni ,zamknęły drzwi
Znowu gafa? Siedziałem, piłem kawę weszły ,oczy mi stanęły dęba Asia miała na sobie identyczna koszulkę jak Kasia tylko czerwonym kolorze, żadna nie miała majtek, namiot potwierdził że mi się podoba ,
- I co ,na kolana przed paniami ,nauczymy go szacunku dla starszych pań, Asiu zdejmij mu te gacie, nie widzimy narzędzia miłości ,podeszła zdjęła mi spodnie od pidżamy,
- Teraz jest sprawiedliwie
Penis stał jak na życzenie ,
Usiadły ,wypiliśmy ,
Macie jakąś propozycję - zapytała Kasia
Spojrzeliśmy z Asia na siebie
- oddajemy się w ręce gospodyni -zadecydowała Asia
- To proponuję butelkę
- Jestem za, Asia też zgodziła się
- To gramy w butelkę,
- byłoby świetnie, wszyscy byli za ,tylko powstał problem, Kasia nie miała pustej butelki. Obszukała barek ,szafki w kuchni, nic, katastrofa, Ale Kasia była zdeterminowana ,wylała ocet do zlewu ,wypłukała butelkę i z miną zwycięzcy przyszła do pokoju
- Nie ma rzeczy nie możliwych ,Usiadła,
- Ja kręcę
Zabawa się rozkręcała, dziewczyny zaczęły delikatnie ,było całowanie, pieszczoty piersi, ale zaniepokoiło mnie coś innego, dużo piły wypiły białe Martini, ja miałem kieliszek na 4,5 razy one piły na raz, dopiły czerwone, Kasia wyjęła wódkę ,Bałtycka , najgorszy syf, wiedziałem że to szybko zakończy imprezę ,siedziały na fajnej, drogiej kanapie, z cipek ciekło im jak z zepsutego kranu, plamy były coraz większe, posuwałem je na różne sposoby i pozycję ale coś się urodziło w pijanej głowie Kasi,
-Zadzwonimy po Dorotę ,jej Franio już jej nie rucha bo niema czym, niech i ona poczuje dobrego ruchania
-Dz...wooo...ń - wybełkotała Asia ,była pijana ,Kasia podeszła do telefonu, za którymś razem wykręciła prawidłowy numer, patrzyłem na nie i przypominało mi to rodzinny dom ,pijacki bełkot, smród wydychanego alkoholu, dom którym się zachwycałem, wydał mi się pijacką meliną, Kasia przez telefon namawiała kogoś by ta osoba przyszła
- Dorota chodź ,jest impreza ,mamy fajnego byczka ,
- Byczka ? Czyli mnie co tu się kurwa dzieję, fascynacja Kasią prysła jak mydlana bańka , poczułem nieodpartą chęć opuścić ten dom
- Kasia namawiała kogoś przez telefon,
- Dorota jak nie przyjdziesz to obrażę na Ciebie,
Usiadła,-Aśka nie śpij,-szturchnęła przysypiającą koleżankę
-Kurwa-bełkotała -Antoś pij ze mną miałem jeszcze trochę Martini ,stuknęliśmy się szkłem, wypiła z 50 gram bałtyckiej, ja umoczyłem usta,
- jak można pić ten syf- widziałem w domu jak ta wódka poniewierała ,Asia spała, Kasia odlatywała, nie wiedziałem czy ktoś tu przyjdzie czy nie ale wiedziałem jedno że Wielka miłość się skończyła tak szybko jak zaczęła, otworzyłem torbę z moimi ciuchami, ubrałem się pidżamę Kasi wrzuciłem do kosza na bieliznę ,bluzkę Janka też ,byłem gotowy do wyjścia, ale nie mogłem je tak zostawić, zaniosłem Asię do sypialni ,ułożyłem na boku, jakby miała wymiotować to się nie udusi,
z Kasią poszło trudniej , była ciężka , złapałem pod pachy ,nogi ciągnęły się po podłodze ,zawlokłem na łóżko ,też położyłem na boku przykryłem obie ,stałem i patrzyłem na nie ,chciało mi się ryczeć, miłość do Kasi zmieniła się niechęć, Serce mi pękało jak patrzyłem na Asię, było mi jej żal,, jeszcze wczoraj rozmawiałem z Kasią, jak wrażliwa jest Asia, jak łatwo można ją skrzywdzić i teraz miałem jasny obraz, Asię skrzywdziła najbardziej jej przyjaciółka, nie to że ja upiła ,pomęczy się jeszcze jutro i przejdzie jej ale Kasia zamknęła między nami drzwi i wyrzuciła klucz. Zastanawiałem się co robić , wyjść a jak coś się im stanie to będę miał ich na sumieniu, postanowiłem że posprzątam ten burdel, była 19 ,posiedzę do 22 i jak będzie wszystko w porządku pójdę do hotelu ,i wtedy ktoś zadzwonił do drzwi, otworzyłem ,w drzwiach stała kobieta ,weszła
- Jestem Dorota,
- Antek
- a to Ty, Kasia mi o Tobie mówiła no no .Gdzie Kaśka? Otworzyłem drzwi do sypialni, spojrzała
- Widzę że pojechały równo, i co teraz?
Chciałem posprzątać, nie chciałem je same zostawić by im się nic nie stało
-Ładnie z Twojej strony ale dla nich to nie pierwszyzna ,tej kobiety nie znam dobrze ale Kaśka często ma takie manewry ,pierwsze to trzeba wywietrzyć pokój bo tu śmierdzi, poszła otworzyła okno
Widziałem gdzieś tą kobietę, nie mogłem skojarzyć skąd ,była koło 40-stki ,,energiczna,
- Ogarnij tu, ja to pozmywam i zrobię kawę i porozmawiamy, powynosiła kieliszki ,puste butelki, umyłem ławę i poszedłem do łazienki po ścierkę i na mokro wyczyściłem kanapę ,szkoda by te plamy zostały, Dorota zrobiła kawę, zawołała mnie do kuchni , poszedłem po drodze zajrzałem do sypialni ,spały, spojrzałem na komodę, leżały dwie nie rozpakowane piżamy które mi kupiła Kasia, zamknąłem drzwi, usiadłem w kuchni Dorota patrzyła na mnie długo
- Mów..
- Co ?
- Wszystko ,dziś w przychodni Kasia mi mówiła że ma młodego kochanka, że rozrabialiście całą noc,-
Teraz sobie skojarzyłem skąd znam tą babkę ,to była laryngolog do niej chodziłem jak robiłem badania okresowe. zaczęliśmy rozmawiać, ona pytała ja odpowiadałem ,ona mi na tym Ty, ja jej na Pani, nie proponowała bym jej mówił na tym, opowiedziałem jej historię mojej znajomości z dziewczynami ,dopytała o to co chciała,
- Pracuje tu w przychodni 5 lat, tą Joanne kojarzę ,musiała być u mnie w gabinecie, Kasię znam bo widzimy się prawie codziennie, jest dobra pielęgniarką, tylko nie ma szczęścia w życiu ,jest atrakcyjna kobietą, różni do niej startują ale ich odtrąca, widzisz każdy szuka miłości ale nie każdy ją znajduje i nie do każdego ona przyjdzie, ja mam dobrego męża też pracuje w przychodni ,jesteśmy z sobą 20 lat i bywa różnie w łóżku ,po tylu latach coś się wypaliło, coś wygasło ale jesteśmy razem, wracam do domu mąż jest, mamy wspólne tematy jak mi źle to mam się do kogo przytulić, ma mnie kto pocieszyć, Kasia wraca do domu ,po drodze odgania się od amatorów jej wdzięków i przychodzi do domu pustego ,nie ma do kogo buzi otworzyć, nie ma do kogo się wyżalić, nie ma z kim zjeść obiadu i wtedy narasta frustracja, ma piękne mieszkanie, ale nie ma nikogo kto by ją kochał, Stasia jest za rozsądną by na siłę układać sobie życie, mówiłeś że Ciebie kocha, może ale jest zbyt mądra by próbować ułożyć sobie życie z Tobą, ile masz lat 19,20
- za 3 miesiące 21
- no widzisz dzieli was różnica wieku, i myślałeś że spędzi przy Tobie resztę życia, może i by wam się udało ale jak ty będziesz miał 40-stke ona 70,stara pomarszczona kobieta i Stasia to wie ,dlatego to szaleństwo które ją ogarnęło, chcesz odejść to odejdź, chcesz zostać zostań, ale wiedz że Tobie będzie dobrze ale Stasia będzie cierpieć, bo ona wie że z tego nic nie będzie i będzie popadać w depresję, bo ona wie że kiedyś się obudzi a Ciebie nie będzie, Ty dojrzejesz i ja zostawisz, pójdziesz do kogoś kto jest w twoim wieku i to będzie normalne
- To zaraz wyjdę i już nigdy mnie nie zobaczy w tym mieszkaniu ,od stycznia prawdopodobnie się zwolnię i pójdę do pracy na kopalnie więc raczej już się nie spotkamy -
- Jak tak zrobisz to będziesz gówniarz, nie mężczyzna, byłeś z nią w łóżku, kochaliście się było wam dobrze , jeden jej błąd i potraktujesz ja jak szmatę? jesteś młodziutki więc jeszcze popełnisz dużo błędów ale nie wolno Ci tak postąpić .
- To co mam teraz zrobić?
- Antek posłuchasz mnie lub nie ,decyzja w Twoich rękach, radziła bym Ci zostać tu do rana ,prześpij się tu i rano zrób Stasi śniadanie i z nią porozmawiaj z drugą też, zakończ to w uczciwy sposób, jedna i druga zasługują na to ,po tym co między wami było, tak będzie uczciwie, będziesz miał ciężką przeprawę z dwoma zakochanymi kobietami ,ale jak im ustąpisz to zrobisz im wielką krzywdę ,jak im przedstawisz te argumenty które ci powiedziałam to zrozumieją i na ulicy kiedyś jak się będziecie mijać to uśmiechniecie się do siebie.no na mnie już czas muszę iść, one będą spały całą noc to i Ty się wyśpisz ,dobrze że tu przyszłam....ubrała buty kurtkę ,
- A jak chcesz to możesz mnie odprowadzić ,to jeszcze po drodze porozmawiamy
- Bardzo chętnie, będzie mi miło,
- i na nic nie licz, jak zechcę męża zdradzić to nie będę potrzebować pośredników- zaśmiała się ,
- Absolutnie na nic nie liczę ,dużo mi Pani doradziła i obiecuje że to zapamiętam,
Ubrałem się ,zamknąłem mieszkanie Kasi i poszliśmy -,mieszkam na Adampolu ,mamy trochę czasu na rozmowę,
Szliśmy ,mieliśmy całe miasto do przejścia ,wzięła mnie pod rękę, byłem dumny jak paw, zapytała ,to opowiedziałem jej całe dzieciństwo, rodziców,
Obca kobieta z zainteresowaniem słuchała,
Widzę że miałeś trudne dzieciństwo, takim ludziom jest dużo trudniej ,ale musisz mieć cel i do niego dążyć, dobrze że odcinasz się od takiego życia jakie miałeś w dzieciństwie ,trochę tu przeżyłeś ,słuchaj tylko tych ludzi którzy dobrze Ci radzą, co do kopalni to od koleżanki mąż tam pracuje ,jest sztygarem, to jest ciężka i niebezpieczna praca ale dobre zarobki ,masz szansę stanąć na nogi .tu mieszkam ,zatrzymaliśmy się przed typowym kwadracikiem ,jedno piętrowy dom z płaskim dachem, jak będziesz chciał porozmawiać to wiesz gdzie mieszkam ,albo znajdziesz mnie w przychodni .
-Bardzo Pani dziękuje dziś zrozumiałem i nauczyłem się więcej niż w domu przez 10 lat,
-Cieszę się że Ci pomogłam, dobranoc Antek, pocałowała mnie w policzek, i weszła do domu , szedłem z powrotem jak na skrzydłach, byłem jej wdzięczny, sam teraz zrozumiałem jaką bym zrobił głupotę ,zawsze myślałem że mam pecha ale byłem szczęściarzem ,do tej pory trafiałem na ludzie którzy mi pomogli bym źle nie skręcił ,Marian ,teraz Pani Dorota, nie mogę ich zawieźć, poświęcili swój czas by wyszedł na człowieka, wróciłem do domu Kasi , zajrzałem do sypialni, Asia spała tak jak ja położyłem, Kasia spała na plecach
patrzyłem na nią, nie czułem złości, było mi jej żal, po d maską pewności ,pragnąca miłości kobieta , usiadłem w fotelu,
Zadzwonił telefon, miałem nie odbierać ale bałem się że obudzi dziewczyny , odebrałem
-Cześć, Dorota z tej strony, wszystko w porządku?
Tak , śpią,
-Zostaniesz do rana?
-Tak,
- Prześpij się , dobranoc.
- Dziękuję, dobranoc.
Siedziałem i myślałem, rozmowa z Dorotą wlała we mnie spokój , wiedziałem że będzie mi trudno ,te trzy dni z nimi były cudowne ale jak długo można ciągnąć zaangażowałbym się wtedy bym dostał zimy prysznic, oby mnie przyjęli do kopalni, pójdę na hotel ,było fajnie ale zaniedbałem pracę, nie lubię tej pracy ale z tej pracy mam jakieś pieniądze i hotel, muszę się pozbierać i przyłożyć do roboty i odejść z zakładu jako dobry sumienny pracownik. usnąłem na fotelu, obudziłem się o 3 w nocy, poszedłem do sypialni, spały, Kasia przytuliła się do Asi , zamknąłem drzwi, było mi zimno, położyłem się, na kanapie, leżał tam gruby koc , przykryłem się kocem , ale sen już nie przyszedł, po 6 wstałem, poszedłem do kuchni , zrobiłem sobie herbatę zrobiłem kanapki z wędliny która była w lodówce, nie wiedziałem jak zacząć rozmowę, nie wiedziałem co będą pamiętać ,było przed 7 gdy ktoś wyszedł sypialni, poszła do łazienki zrobiłem 2 herbaty ,wiedziałem Kasia bo to była ona weszła do kuchni zobaczyła mnie ubranego do wyjścia, podeszła i pocałowała mnie w usta ,nie broniłem, miała spieczone ,wysuszone usta ,usiadła ,patrzyła na mnie piła herbatę ,czuła że coś zepsuła ,nie wiedziała co mi powiedzieć,
-Jak się czujesz - zapytałem
-Źle boli mnie głowa, Antoś bardzo się wygłupiłam? czemu jesteś ubrany ?gdzie spałeś?
-Kasiu zjedz coś, lepiej się poczujesz, prawie nie spałem, ubrany jestem od wczorajszego wieczorem ,odprowadzałem Dorotę to musiałem się ubrać,
-A skąd ,co tu robiła Dorota ? była coraz bardziej zdezorientowana,
- Zaprosiłaś ja ,nie chciała przyjść to powiedziałaś że jak nie przyjdzie to się obrazisz na nią,
Do łazienki weszła Asia ,
-Antoś wiem że coś się stało ,to przyszła Dorota ? Tak ,pomogła mi posprzątać, porozmawialiśmy i poszła ,odprowadziłem pod dom, wróciłem,
Weszła Asia ,7 nieszczęść wyglądało lepiej niż Asia,
-Umieram, złapała szklankę z herbatą
- Za dużo alkoholu było - stwierdziła Kasia - i co będzie dalej
- Będzie koniec Kasiu porozmawiałem z Dorotą i doszedłem do wniosku za naszą taka znajomość nie ma sensu ,Asia patrzyła i nie wiedziała co się dzieje
- Co ta idiotka Ci na opowiadała? - zapytała Kasia
- Dorota nie jest idiotką, gdyby nie ona to by mnie tu dziś nie było, ona mnie przekonała żebym został i z Wami porozmawiał i myślę że powinnaś do niej zadzwonić, coś jej powiedzieć, jeszcze w nocy zadzwoniła sprawdzić czy wszystko w porządku i czy zostanę do rana, Kasia spuściła głowę,
- I co będzie Antoś?
- Kasiu i to też do Ciebie Asiu nie będzie już tego co było ,jeśli chcecie to możemy zostać przyjaciółmi ,dużo było między nami pięknych chwil, by mieć do siebie żal. Asia się rozpłakała, chyba że uważacie inaczej, pewnie po nowym roku będę pracował w kopalni ,pójdę na hotel i będziemy się widzieć rzadko lub wcale
- Nie będziesz mieszkał u nas? -
- Nie
zapadła niezręczna cisza zadzwonił telefon,
- pewnie Janek - mruknęła Asia-Kasia poszła do salonu ,odebrała ,
- Słucham.... Cześć Dorota.....źle się czuje ......... przepraszam Cię za wczoraj ,tak mi głupio......Tak Antek jest ..........nic nie pamiętam,........wiem, tyle razy sobie to obiecywałam i czasem się nie kontroluje......Dziękuję Ci ,przepraszam za wszystko.........wiem ........ dziękuję.....pozdrowię rozmowa trwała 5 minut, przyszła przybita , bardziej zdruzgotana,
- Zjedzcie coś - powiedziałem,
- Przepraszam Was ,zepsułam wszystko, rozpłakała się Kasia było tak cudownie ,było mi mało, nie doceniłam tego co mam i chciałam więcej Asia wstała ,poszła do łazienki,
- To nie zostaniesz ? -
- Kasiu wiesz że to nie ma żadnej przyszłości ,za miesiąc, dwa będzie jeszcze trudniej się rozstać,
- Wiem ale serce mi pęka
Wyszła z łazienki Asia ,ubrana ,ubrała buty ,kurtkę
- Idziesz ? zapytała cichym głosem
- Tak, Janek pewnie się nie pokoi, nie wie gdzie jestem ,pocałowała Kasie w policzek, przytuliła się do mnie ,-muszę z tobą porozmawiać-,powiedziała mi cicho, wyszła płacząc, Kasia zamknęła za nią drzwi...
- Antoś obiecałeś mi że całe chorobowe spędzisz ze mną, zaczęła z innej beczki
- Tak ale to się zmieniło ,jakby to wyglądało odstawiłem Asię a zostałem z Tobą, znienawidziła by nas,
- Muszę się zbierać -wstałem od stołu ,Kasia jakby się ocknęła
- Musisz, ubierałem buty i walczyłem ze sobą ,jakiś magnes ciągnął mnie do kuchni, wiedziałem że jak teraz wrócę to przegram , ubrałem kurtkę wrzuciłem torbę na ramię,
- Antoś przytuliła się ,spotkam Cię jeszcze?
- pewnie tak Świdnik to nie duże miasto,
- dasz się kiedyś zaprosić na obiad ,
- Wiesz na obiad ,jeszcze domowy to po 4 latach jedzenia na stołówce nie sposób odmówić, wiesz gdzie mnie szukać, przywarła do moich ust,- będę - tęsknić.
Antoś weź te piżamy ,kupiłam dla Ciebie, proszę ,będzie Ci przypominać mnie wsunęła mi do torby ,wyszedłem będąc na poł piętrze przez okno widziałem że na ławce siedzi Asia ,wyszedłem z bloku i by się z nią nie spotkać skręciłem w lewo, poszedłem dłuższa drogą, było mi zupełnie obojętnie ile będę szedł, mój świat się zmienił ,była połowa listopada wiało wiatr gonił liście po chodnikach ,ja szedłem , byłem jak nie przytomny ,zobaczyłem u góry "Jubilatka", Kasia o niej mówiła , wszedłem po szerokich schodach na pierwsze piętro pchnąłem drzwi znalazłem w kawiarni
- Co ty tu robisz - minęło kilka sekund zanim to do mnie dotarło , ocknąłem się przy mnie stała kelnerka ,Sabina
-Antek ,co się dzieje ? Usiądź ,co Ci podać, rozbierz kurtkę
Dopiero teraz zorientowałem się gdzie jestem, przyniosła mi kawę ,
- dziękuję Sabinko ,może być kawa,
- co się stało? Wypiłem łyk gorącej kawy
- problem z dziewczyną? Dopytywała ,
- Macie fajki?-
- tak ,ty palisz ?
- Nie ale teraz potrzebuje zapalić,
- Przyniosę jakie chcesz ?
- Obojętnie
Poszła ,z Sabiną chodziłem do jednej szkoły ,była dwa lata starsza ,przyniosła paczkę Jugosławiańskich Filtr 200. rozpakowałem zapaliłem, miałem zapalić z Kasią, kurwa oszaleję.
- Chcesz pogadać - ciągnęła mnie za język - dziewczyna Ciebie zostawiła? -
- Odwrotnie -Jak mi smakował ten papieros ..
- Ty zostawiłeś
- Tak i to nie jedna
- Z dwiema kręciłeś
- Tak wyszło
- I czemu skończyłeś?
- Różnica wieku
- Duża , -jak Himalaje
- Nie znałam Ciebie z tej strony
- Ja też .zapłacę i idę
- Tylko za fajki ,kawę masz ode mnie , zapłaciłem,
- Uważaj na siebie.
Wyszedłem doszedłem do hotelu ,na portierni siedziała pani Maria
Przywitałem się
- O Antek, nie widziałam ciebie ostatnio ,
- Wyjeżdżałem
- Do mamy?
- Tak do mamy
- Są dwa listy do Ciebie ,chyba od dziewczyny podała mi koperty, na jednej z kopert z tyłu serduszko.. wziąłem klucz poszedłem,, rozpakowałem się położyłem list na stole ,na łóżku położyłem zapakowane jeszcze piżamy ,rozpłakałem się jak dziecko , położyłem się i płacz przyniósł mi ulgę zasnąłem, obudziło mnie stukanie do drzwi, wstałem piżamę wsadziłem do szafy otworzyłem ,za drzwiami stał Janek ,zdziwiony otworzyłem szerzej
- Wejdź, wszedł wyciągnął rękę, podałem, mocno uścisnął
- Nie mam kawy ,napijesz się herbaty?
- Nie dziękuję, Asi nie było całą noc
- wiem,
- Była z Tobą?
- i tak i nie
- co to znaczy?
- Byliśmy u Kasi, za dużo wypiły powiedziałem jak było, nie wspomniałem o pustej butelce
- To samo mi powiedziała , wróciła zapłakana , jeszcze w domu nie mogła się uspokoić -
- Janek mówiłem Ci że mam ojca alkoholika, żyłem w domu gdzie były pijackie burdy ,wrzaski i smród alkoholu, i wtedy mi wszystko odeszło, mam traumę na takie sytuacje,
- Nie spotkasz się więcej z Asią?
- jeszcze się raz spotkam muszę jej to wyjaśnić, przy Kasi nie było jak
- Wyda Ci się dziwne że 53 letni mąż namawia młodego chłopaka na spotkanie ze swoją żoną, jestem już stary ,takie problemy z Asia mam od 15 lat ,jak poznała Ciebie była taka szczęśliwa, taka jak ja poznałem, myślałem że może teraz będzie miała jakiś spokój, nie chodzi o mnie, tyle lat mi poświeciła dla mnie ,to zrobię wszystko by była jak najszczęśliwsza ,ja jej nic nie dałem,-
- Jesteś dobrym człowiekiem Janek, czego ode mnie oczekujesz? -
- Asia robi obiad, zaprasza Cię, ja też ,porozmawiacie może będzie jej lepiej, czuje się winna,
Dobrze , pójdę, nie chcę by myślała że się gniewam,
-Janek spojrzał na stół,
-Ty palisz? -
-Nie ale jak wyszedłem od Kasi to nie wiedziałem gdzie i po co idę, nie wiem jak się znalazłem w "Jubilatce" musiałem zapalić .
-Widzę że też dostałeś po głowie
-Tak ,aż ocknąłem się w Jubilatce,
Wyszliśmy ,po drodze Janek dużo mi opowiadał o sobie ,jak się dowiedział że jego penis będzie tylko do sikania, był gotowy popełnić samobójstwo, tylko myśl o Asi powstrzymała go od tego Asia zapewniała że go nie zostawi ale była młodą kobietą, miała potrzeby a jej nie umiał zaspokoić, teraz kiedy Asia poznała mnie uwierzył że Asia będzie miała wszystko, ciepły spokojny dom i jej potrzeby będą zaspokojone, Jak przyszła zapłakana wymusił na niej by powiedziała co się stało, powiedział jej by zrobiła dobry obiad a on mnie przyprowadzi, to ja uspokoiło i przestała płakać ,bał się tylko czy jestem w hotelu, był gotów przekopać cały Świdnik.
Weszliśmy do mieszkania, trochę czułem się jak złoczyńca, kuchni wyjrzała Asia ,podbiegła do mnie ,nie zważała na obecność Janka, zarzuciła mu ręce na szyję , myślałem że mnie udusi,
-Daj mu się rozebrać - powiedział Janek,
Puściła mnie, podeszła do Janka ,pocałowała go w usta ,
- Dziękuję kochanie, usiądźcie w pokoju ,za 15 minut będzie obiad ,ruszyłem korytarzem ,Janek popchnął mnie lekko w kierunku kuchni, usiadłem przy stole, Janek przepadł gdzieś w łazience, Asia patrzyła na mnie ,podeszła bez słowa, pocałowała mnie usta, buzia się uśmiechała ale oczy były smutne
- patrzyłem na Asię i nie wiedziałem jak mam z nią teraz postępować wiedziałem jedno że to co było do tej pory nie może wrócić muszę wymyśleć w jakiś sposób by już więcej nie płakała a jednocześnie nie opierało się na łóżku Kasia robiła obiad i co chwila zerkała na mnie i wiedziałem jej uśmiech wiedziałem że to że jestem już jest szczęśliwa wiedziałem że ona potrzebuje mojej obecności łóżko jest drugorzędne przyjdę do hotelu muszę to wszystko na trzeźwo i na spokojnie przemyśleć, wystarczająco ją życie skrzywdziło żebym się do tego dokładał.
- O której wyszedłeś od Kasi zapytała
- Zaraz po tobie
- Nie widziałam
- Ale ja ciebie widziałem siedziałaś na ławce
- Czemu nie podszedłeś
- Musiałem ochłonąć, tak dużo się wydarzyło nie mogłem tego ogarnąć,
- Źle się to potoczyło Antoś, wymknęło nam się z pod kontroli ,tylko Kasia siedzi teraz i czuję się winna i odrzucona, boję się o nią.
Asia dokończyła obiad, jedliśmy pyszny pachnący rosół, moja matka dobrze gotowała i robiła pyszny rosół ale to było mistrzostwo świata, pieczeń w sosie kopertowym rozpływał się w ustach, Asia zerknęła w okno,
-Śnieg pada-
-Po obiedzie przejdę się na działkę, sprawdzę czy wszystko schowałem, bo śnieg zasypię,
-Macie działkę?
-Tak ,mały ogródek 3 we
Franciszkowie.
Zjedliśmy obiad, Asia pozbierała talerze,-kto chce kawę? Ja bardzo chętnie,
-Ja dziękuję -odezwał się Janek - przejdę się puki jasno, Wyszedł, Asia przyniosła kawę, krótka spódniczka ,obcisła bluzeczka bez biustonosza, twarde sutki były bardzo mocno widoczne , przypadek czy celowo . Usiadła przy mnie,
-Myślałam że już nigdy nie przyjdziesz.
Popatrzyłem na nią , poczułem chęć przytulić ,pocałować,
Kurwa ,ale jestem twardziel 5 minut sam na sam i zaczynam pękać, zaczęliśmy rozmawiać, coś ustalić, pogłaskała mnie po ręce, wziąłem jej rękę przyłożyłem do ust, pociągnąłem na i posadziłem sobie na kolanach objęła mnie za szyję i przywarła do moich ust ,całowaliśmy się jak dwa dni temu, czułem za paskiem ucisk , wiedziałem co się wydarzy zaczynało się szaleństwo, całowanie już mi nie wystarczało, podciągnąłem bluzkę do góry odsłoniłem piersi ze sterczącymi brodawkami ,przywarłem ssałem ,delikatnie przygryzałem ,Asia szalała ,przyciskała mnie do piersi, jakby chciała mnie w nie wcisnąć albo bym nie przestawał ,jedną ręką rozpiąłem guzik spódnicy ,wsunąłem rękę do majtek na pośladkach
-Kocham Cię, kocham-szeptała - pragnę cię..
Już było za późno na rozsądek ,teraz władze przejęła rządza, przewróciłem Asię na wersalkę, zdarłem z niej spódnicę razem z majtkami ,Asia instynktownie rozchyliła szeroko nogi ,cipka otworzyła się jakby zapraszała dopadłem ustami ,soki płynęły do moich ust lizałem łechtaczkę , językiem wybierałem soki z jej pochwy, Asia jęczała ,ruszała biodrami ,krzyknęła ,podniosła biodra do góry i tak została ,doszła lizałem, aż się uspokoiła ,całą twarz miałem w jej sokach Asia podniosła się kucnęła przede mną ,rozpięła pasek ,zdarła spodnie z majtkami poniżej kolan, penis sterczał , ciekła z niego cienka stróżka ,Asia klęknęła ,mając moje nogi między nogami ,wzięła kutasa do ręki ,nakierowała na swoją cipkę i zaczęła się nabijać na niego ,nie miała skrupułów ,penis wchodził w Asię bez przerwy doszedł do końca , poczułem tylną ściankę pochwy ,pośladki oparły się na moich udach, bałem się że jak penis zadziała jak tłok w ciasnej pochwie to sprężone piętrze może spowodować pęknięcia pochwy ,ale Asia o tym nie myślała, miała to co pokochała, jęczała całowała mnie zachłannie jęcząc szeptała
-Kocham cię ,kocham ,nigdy mnie nie zostaw, rób ze mną co zechcesz, jestem twoją, coraz szybciej ruszała biodrami , czułem że za chwilę dojdzie , poczułem skurcz w mosznie ,strzeliłem Asia krzyknęła doszła ,byłem pewien że mnie udusi ,tak mnie ścisnęła, drżeliśmy oboje ,trwało to długo ,aż uspokoiliśmy się zupełnie, wysunęła się z penisa ,sperma wymieszaną z jej sokami wylewały do z niej, złapała swoje majtki ,wytarła mi uda przyłożyła do cipki i pociągnęła mnie do łazienki, umyliśmy się usiedliśmy w pokoju ,piliśmy zimna kawę, rozmawialiśmy robiło się ciemno
-Zostaniesz na kolacji ? -
-A chcesz
Zrobisz coś dla mnie -? zapytała
- Nic nie będę obiecywał w ciemno ,
- Dobrze ,odwiedzisz jutro Kasię? Niech poczuje że nie masz do niej żalu ,że nie odrzuciłeś jej ,że jest dalej nasza przyjaciółką że to co się wydarzyło nie zniszczyło waszej znajomości
- Wiesz czym taka wizyta może się skończyć? zacznie się od kawy a skończy w łóżku...-
- Wiesz że nie mam nic przeciwko temu, mogę nawet zdjąć jej majtki-zaśmiała się .
Rozmawialiśmy ,wrócił Janek ,Asia zrobiła herbatę ,Janek widział śmiejące się oczy ,zaróżowioną buzie żony ,rozmawialiśmy ,śmialiśmy się ,Asia zrobiła kolację, koło 20 pożegnałem się i poszedłem do hotelu ,mimo że oboje byli za tym by został na noc , wszedłem do pokoju i zobaczyłem że na stole leżą nie otwarte listy,
Zrobiłem herbatę, wziąłem dwie koperty do ręki jeden od siostry, drugi , serduszkiem od Haliny, otworzyłem od Magdy
- Witaj Antoś kochany braciszku ,
Już dawno nie dostałam od Ciebie żadnej wiadomości, czy jesteś zdrowy? jak Ci tam jest ,kilka dni temu dostałam list od matki ,nic nie pisała nic o Tobie, tylko narzekała na ojca i to jak jej dokucza , dlaczego my nie jesteśmy normalną rodziną Antek? Co nasi rodzice zrobili kiedyś złego że jesteśmy dla siebie jak obcy ludzie, dlaczego nie przekazali nam więzi braterskiej tylko obojętność.
U mnie też dobrze nie jest ,odkąd Darek został zastępcą dyrektora huty to mu chyba śmierdzę gnojem ,on wielki miastowy a ja wsiocha, jest u nas coraz gorzej ,im jest gorzej tym bardziej tęsknię za naszym życiem i bardzo tęsknię za Tobą braciszku ,mam telefon w domu ,służbowy Darka ,podaje ci numer a ten drugi to do pracy ,proszę zadzwoń, już 5 lat jak nie widziałem i nie słyszałam Ciebie, mam nadzieję że Tobie lepiej się wiedzie ,czego Ci z całego serca życzę. Chciałam przyjechać do matki na Boże Narodzenie ale Darek ani dzieci nie chcą jechać zrobiłam prawo jazdy ,przyjadę samochodem sama ,muszę, bo inaczej to sobie coś zrobię, jesteś jedynym człowiekiem za którym tęsknię i o którego się martwię, Odpisz a najlepiej zadzwoń tęsknię i kocham Cię Magda.
Zrobiło mi się smutno , myślałem że chociaż Magdzie jest lepiej, że się układa a tu chuj, nienawiść rodziców ścielę nam koszmarną przyszłość, szkoda mi Magdy jedyna bliska mi osoba ,nigdy nie było między nami niezgody , sięgnąłem po papierosy wyjąłem jednego i wtedy w głowie usłyszałem głos .
-- zapalimy a najpierw mnie wyruchaj-
Schowałem papierosa , wstałem, ubrałem kurtkę czapkę list do kieszeni i poszedłem.....Zadzwoniłem do drzwi...drzwi otworzyła ....Kasia Rzuciliśmy się w ramiona staliśmy tak długo przytuleni do siebie i całując się .Wiedziałam że jeżeli mnie kochasz to przyjdziesz, rozbierz się ,głodny jesteś?
- nie jestem głodny ,jadłem kolację i Asi,
- Wiem dzwoniła do mnie ,zastanawiałam się czy mi to sam powiesz, wiem wszystko, że Janek był po Ciebie,
- Wszystko wiesz ? Na pewno?
- Tak na pewno wiem wszystko, uśmiechnęła się
- Wiesz wczoraj...
- Kasiu nie dzisiaj ,możemy o tym porozmawiać jutro rano?
- Zostaniesz mnie?
- Tak
Rzuciła mi się na szyję .Kocham Cię usiądź a ja zrobię Ci herbatę
-Może lepiej kawę
Podeszła patrzyła mi w oczy ,uśmiechnęła się pocałowała i pobiegła do kuchni. poszedłem za nią , usiadłem przy stole,
-Dalej masz potrzebę patrzenia na mnie?
-Tak
-Popatrz jak jestem ubrana, po domowemu ,
Siedzieliśmy w kuchni ,patrzyliśmy sobie w oczy ,byliśmy szczęśliwi,
-Wiesz chciałem w hotelu zapalić papierosa ale usłyszałem Twój
-Zapalimy ale najpierw mnie wyruchaj, Zaśmiała się
Poszedłem do kurtki , podałem jej list od siostry.
-Przeczytaj -
Wzięła do ręki
-Ale to do Ciebie.
- Przeczytaj.
Czytała,
Posmutniała
-Powiedz mi Antoś dlaczego tak się dzieje, dlaczego ludzie mówią sobie kocham Cię a potem robią takie rzeczy, historia Twojej siostry jest podobna do mojej ,mój mąż też mnie kochał, urodziła się Agnieszka to się skończyła miłość, bo przez dwa miesiące po porodzie mu nie dałam to stwierdził że na pewno mam kochanka, a mnie wszystko bolało Agnieszka była duża 480 gramów, potem że to wszystko przez córkę że ją kocham bardziej niż jego ,i przez 3 lata znosiłam to potem powiedziałam dość, mieszkaliśmy w domu po rodzicach, duży był ,spakowałam go i wywaliłam jego szmaty na ulicę i kazałam mu wypierdalać, dosłownie, ale tak to powiedziałam że cała ulica biła mi brawo, sprzedałam dom kupiłam to mieszkanie 3 pokoje , jeszcze mi trochę pieniędzy zostało ,wpłaciłam na książeczkę mieszkaniową dla Agnieszki i tu powiedziałam żadnych facetów w moim domu ,popatrzała na mnie ,za wyjątkiem jednego
Uśmiechnęła się
-Nawet po tym co było wczoraj?
- Wczoraj to miałeś rację , dzwoniła Dorota opowiedziała mi wszystko
- Potwierdziła wszystko?
- Kochany -przysunęła się do mnie -Ty mnie nawet połowy nie powiedziałeś, pocałowała mnie Kocham cię za wszystko że wczoraj zostałeś, za to że poszedłeś i najbardziej za to że wróciłeś, przywarła do moich ust.
- Jak możesz pomóc siostrze ?
- Nie mam pomysłu,
- Zadzwoń do niej,
- od Ciebie?
- Zadzwoń, ucieszy się będzie jej lepiej.
- poszliśmy do salonu Kasia postawiła telefon na stole
- Dzwon ,jak chcesz to wyjdę, wziąłem ją za rękę,
- Zostań. Zadzwoniłem ,odebrał Darek - słucham -odezwał się nie przyjemnym głosem ruszyło mnie
- To dobrze że słuchasz a słuchaj dobrze- kto mówi - Twój kochany szwagier ,brat Twojej żony ,pamiętasz mnie? i nie próbuj odłożyć słuchawki bo odwiedzę Cię osobiście rozumiesz mnie ?
- Tak
- słuchaj co Ci powiem, jeżeli Magdzie będzie się działa jakaś krzywda od Ciebie to też Cię odwiedzę, czy jej powiesz coś przykrego, popchniesz ja, uderzysz to ja będę i Ciebie, połamie ci nogi i ręce, wybije co wszystkie zęby i będziesz miał szczęście jeśli będziesz chodził, mam 20 lat za Ciebie dostanę dychę i dalej będę młodym człowiekiem a ty będziesz chodził i ciągle patrzał za siebie czy mnie za Tobą nie ma ,rozumiesz ?
- Tak
- Teraz słuchaj dalej szwagier jeśli moja siostra Ci śmierdzi gnojem to pokaż klasę i rozwiedź się z nią ale masz zabezpieczyć Magdę i dzieci rozumiemy się ? Darek wolę się z Tobą napić wódki niż wszczynać wojnę ,i wiedz że przegrasz, nie pomoże Ci dyrektorskie stanowisko
Jak wiesz w Kanadzie mamy z Magdą brata który zapomniał że ma rodzeństwo, mamy z Magdą tylko siebie i uwierz mi nie pozwolę by jakiś leszcz mi ją krzywdził ,,będziecie chcieli się rozwieść nie będę się wtrącał, zabezpieczysz ja ,i idźcie każde w swoją stronę, jesteśmy dogadani?
-Tak .
-To teraz daj mi Magdę do telefonu i pozwól jej swobodnie pogadać z bratem,
-Poczekaj zaraz ja zawołam
Kasia patrzyła na mnie wielkimi oczami ,
-Tak , proszę.....
-zrobiło mi się cieplutko jak usłyszałem jej głos
-Magda to ja Antek ,przysunąłem się bliżej Kasi by słyszała co mówi Magda
- Antek -rozpłakała się słychać szloch
- Magda mów coś ,nie płacz ,bo jak ja się rozryczę to już nie pogadamy
- Już się uspokajam ,zaskoczona jestem ze zadzwoniłeś ,skąd dzwonisz ?
- Od Kasi
- To twoja dziewczyna ? ładna ?
- piękna ,mów co u ciebie
przyjedziesz na Święta? Dzieci jadą z dziadkami do Krakowa ,ja chce przyjechać sama , a Ty przyjedziesz do matki na święta?
- nie ,nikt mnie nie zapraszał, przez 4 lata matka nawet listu nie napisała ,jest szczęśliwa że ma mnie z głowy ,nie przyjadę, jak będziesz jechać to i tak przez Lublin, przyjedź do Świdnika ,mieszkam w hotelu to wiele komfortu Ci nie obiecuję ale zobaczymy się pogadamy ,
Kasia zaczęła machać dłonią ,patrzę na nią i
-Czekaj chwilę, Kasia mi coś mówi.
-Powiedz Magdzie że może przyjechać do mnie, tu będzie miała normalne warunki a nie tam hotel męski w dodatku.. podasz adres i nr. telefonu ,
-Słyszałaś ? zapytałem Magdę
-Tak ,podziękuj ode mnie ,chętnie skorzystam ,wiesz jakie warunki są u matki nawet nie ma gdzie się umyć. musze Kasi jakiś fajny prezent przywieźć,
-Magda nie szalej , będziemy w kontakcie, zaraz podam Ci nr. telefonu
Gadałbym jeszcze z godzinę ale nie chciałem naciągać Kasię na koszty.
- Dobrze postąpiłeś z tym szwagrem -odezwała się Kasia-chyba między nimi jest naprawdę źle,
- Po czym wnioskujesz?
- Normalnie jak dzwoni ktoś bliski to osoba po drugiej stronie się cieszy a nie płacze,
- Pewnie masz rację,
- Jak mnie zobaczy to powie że zwariowałeś
- To bardzo słodkie wariactwo
- Powiemy że jestem Twoją znajomą -
- Tak ,Magdę położysz w salonie a my znajomi pójdziemy spać do jednego łózka w sypialni . Znajomi też śpią ,razem -śmiała się ,to była ta Kasia, wesoła , szczęśliwa,
- Bardzo się cieszę że jesteś,-zarzuciła mu ręce na ramiona przesunęła twarz do mojej -nie wiem jakbym żyła dalej, wiem że to doprowadzi mnie do ogromnego cierpienia ale nigdy nie będę tego żałować, wiem że kiedyś jakąś młoda dziewczyna mi Ciebie zabierze ,urodzi Ci dzieci ,spowoduje że będziesz szczęśliwy ale dziś jesteś mój ,mogę ciebie całować, przytulić się ,
- I co jeszcze?
- Chcesz wiedzieć?
- Tak
- To musimy zmienić pokój to się dowiesz pocałowała mnie.
- A o Asię nie jesteś zazdrosna ,
- O żadną Twoją kobietę nie będę zazdrosna,
- Asia mnie prosiła żebym zaszedł do Ciebie, zadałem jej podobne pytanie, wiesz co mi powiedziała ? że jeszcze Tobie majtki ściągnie...
- Kochana Asia, chciałbyś byśmy były we dwie?
- A Ty ?-
Patrzyła mi w oczy
- Tak , bardzo ją lubię kocham jak siostrę a może i jak kobietę, podnieca mnie jak mnie całuje ,dotyka
- Chciałbym zobaczyć ja cię liże i doprowadza do ekstazy.-
- To mogę Ci obiecać nawet to jak obie się doprowadzamy
Fajna rozmowa a mój penis stał na baczność, zauważyła to Kasia,
- Chcesz już do sypialni?
- Tak, tam możemy też porozmawiać, aha Kasiu mam jedną uwagę ,nigdy więcej alkoholu, możemy robić wszystko sami i z Asia bez alkoholu, zgadzasz się ?
- Zgadzam ,się i nie pytam dlaczego ,bo znam odpowiedź, Dorota mi wyjaśniła ,zrobić Ci herbatę? A wiesz chętnie , oczywiście poszedłem do kuchni ,Kasia weszła do łazienki, wyszła po chwili wyszła ,była w majtkach i staniku,
- Będziesz miał lepszy widok
Wstawiła wodę, miałem przed oczami obfity tyłek , nabrałem takiej ochoty na nią że nie mogłem się powstrzymać ,podszedłem kucnąłem za nią , ściągnąłem jej majtki do podłogi ,przywarłem ustami do jej rowka , językiem szukałem jej kakaowego oczka ,wypięła się bardzo rozchyliła nogi szeroko, pośladki się rozchyliły ,cipka się otwarła zacząłem lizać jej odbyt ,było sucho więc językiem ściągnąłem soki z cipki do odbytu włożyłem język ,rękami rozchyliłem szeroko pośladki ,język wszedł głębiej ,Kasia sapała coraz raz głośniej ,rękami przycisnęła moją głowę ,usta oparły się o odbyt , wkładałem języka, kręciłem mi w środku ,wyprostowała się wstałem z kolan, obróciła się do mnie przyssała się do ust,
-Chcesz by oszalała ?
- Tak Cię to miejsce podnieca ?
- Antoś łapała oddech , cipkę i dupkę mam tak samo wrażliwą ,jak tam dotykasz czuje że wariuje.
- A ja uwielbiam doprowadzać Cię do szaleństwa
- Pamiętasz co mi obiecałeś?
- Nie ,czuje że mam amnezję ,przypomnisz mi?
- Obiecałeś mi swojego penisa włożyć do drugiej dziurki
- Obietnica wymuszona podstępem
- Jestem kobietą, nie wiedziałeś że kobiety są podstępne i zawsze dostają to co chcą?
- nie wiedziałem ale teraz będę miał się na baczności..-Kasiu ,naprawdę chcesz bym to zrobił?
- Bardzo chcę, pragnę tego
- A jak zrobię Ci krzywdę ?
- Nie zrobisz ,na jak poczuje go w sobie oszaleje ale Ty zawsze masz wszystko pod kontrolą, nie martw się sprawisz mi nieziemską rozkosz, ja wiem gdzie będziesz wkładał i wiem jak się do tego przygotować.
Pamiętałem jaką przeżywałem rozkosz kiedy mnie posuwał Zygmunt, wiedziałem czego pragnęła,
- Dobrze Kasiu ,zrobimy to ale musisz mi obiecać że nie będziesz wykonywać gwałtownych ruchów, możesz biodrami lekka go w sobie ułożyć. Antoś wiem kochanie, ale wiesz że jak wejdziesz przez pierwszy zwieracz to za 10 cm jest następny i chce byś przeszedł i przez niego dobrze? Ja sama się tak ustawie o co powiem byś pchał dobrze ?
- Dobrze
- I obiecaj mi że włożysz mi całego tak bym poczuła twoje jądra na pośladkach, i jeszcze jedno mi obiecaj że bez względu na to ile razy będę miała orgazm to tam zostaniesz aż Ty się rozkochasz ,chce poczuć jak sperma tryska we mnie obiecaj mi to
- Dobrze Kasiu chcę byś dostała to czego pragniesz
- Idziemy do wanny rozebrałem się ,na brzuchu miałem dużą mokra kleistą plamę, Kasia też to zobaczyła,-
- Kochany ,rozmowa o seksie analnym bardzo Cię podnieciła,-zarumieniłem się ,
- Nie wstydź się ,uwierz mi że wsadzić kobiecie w tyłek to marzy większość facetów, tak jak 90% facetów marzy o tym by jakiś inny facet im wsadził do dużego penisa do tyłka,- udawałem zdziwienie siedzieliśmy w wannie i rozmawialiśmy
- A Ty myślałeś kiedyś o takim seksie-
- Kasiu proszę ..
- Antku mój kochany nie możesz mnie się wstydzić, jesteśmy kochankami ,ja Tobie otwarcie mówię o swoich pragnieniach i chciałabym byś mnie się nie wstydził ,byś był ze mną otwarty, jeśli będziemy otwarci i będziemy sobie ufać to zrealizujemy nasz pragnienie nią ,ja nie ukrywam że Asia mnie pociąga i jak jest to jej pragnę i nie widzę powodu ani nic dziwnego jakbyś też chciał by Tobie wsadził fajnego penisa jakiś facet rozumiesz ?
- Tak Kasiu
- To myślałeś kiedyś o tym?
nie odpuszczała, czułem że miała jakiś plan
- Wiesz pierwszy raz kochałem się 43 letnia kobietą, miałem 15 lat na polu ,dwa razy mi dała ,mój penis miał chyba z 20 na 5 może mniej ,w każdym razie za drugim razem jak jej wsadziłem to miała dwa orgazmy ,poszedłem na drugi dzień i jak się kochaliśmy nakryła nas matką ,mi rozbiła nos, tamtą zwymyślała i od tego czasu miałem duży popęd, ręką robiłem sobie co godzinę i nie raz wkładałem palec i wtedy miałem wytrysk
- a widzisz ,te miejsca mają dużo punktów erogennych .a z jakimś kolegą nie spróbowałeś?
- Kasiu...
- Obiecałeś być otwarty .
- Dobrze powiem Ci .chodziliśmy z kolegą na wagary mieszkał przez drogę od dziecka byliśmy nie rozłączni wiosną czy jesienią jak było ciepło chodziliśmy na wagary ,ma bagnach była olbrzymia kępa pokrzyw ,w środku tej kępy był tak stawik ,może 5x5 metrów i dookoła tego stawu było jakieś 2,3 metry miejsca bez pokrzyw rosła trawa wychodziliśmy do szkoły a lądowaliśmy w kępie pokrzyw
- Jak tam wchodziliście ,nie poparzyliście się
- Tam pokrzywy rosły na 1,5 metra od dołu liście usychały i nie parzyły ,wejście było z kępy łozy i siedzieliśmy tak długo jak trwały lekcje,
- I tam był pierwszy raz męskiego seksu?
- Tak, najpierw oglądaliśmy sobie penisy później onanizowaliśmy się ,potem wpadliśmy na to że ja jemu robiłem on mi ,było fajnie ale czegoś było za mało, nie wiem który z nas wpadł na pomysł i zaczęliśmy sobie wsadzać ,było fajne spuszczaliśmy się do tyłków i to było to ,jeden orgazm w tyłku kolegi było lepsze niż 10 razy jak się masturbowaliśmy się,.
- Wiesz Antoś ty chciałbyś zobaczyć jak ja z Asia uprawiamy sex ,ja bym chciała zobaczyć dwóch mężczyzn którzy się kochają ,to moje kolejne pragnienie
- Tego Co nie obiecam
- Dlaczego?
- Raz chyba by się wstydził przy Tobie, drugie to nikogo nie znam takiego
- Odpowiedź na wątpliwość 1.temat wstydu mamy omówione, wątpliwość 2 .to mam znajomego który woli mężczyzn niż kobiety ,mogłabym z nim porozmawiać i zaprosić go tu
- Wiesz co Kasiu ,dajmy sobie z tym spokój,
- Dobrze damy sobie na razie spokój ,idź do sypialni a ja się przygotuję ziarno zostało zasiane ,udałem przerażonego ,ale Kasia nie odpuści
Poszedłem do sypialni,, czekałem na nią , myślałem jak to zrobić by ją nie skrzywdzić, w połowie lat 80 nie było internetu ani dostępu do pornografii mało kto wiedział jakie rzeczy ludzie wkładają do tyłka, ja nigdy do spotkania Zygmunta nie słyszałem o tym że istnieją lesbijki i geje , miałem 20 lat i otwierałem oczy coraz szerzej na świat o którym nie miałem pojęcia, na mojej wsi wszystko było tabu, nikt z dziećmi nie rozmawiał o seksie, o edukacji seksualnej.
Pierwsze kontakty seksualne zdobywało się koleżankami i siostrami i braćmi, ja miałem siostrę i mój pierwszy stosunek z włożeniem trwał 2 sekundy dał więcej strachu niż przyjemności, ja byłem dumny z swojego kutasa ,wielu kolegów z podstawówki zazdrościło mi ale dzięki temu byłem pozbawiony dostępu do cipek koleżanek ze szkoły, dopiero edukacja na polu z ciotką pokazała mi czym jest prawdziwy sex to była krótka lekcja ale dała odpowiedź dlaczego we wsi tak się wszyscy ruchają ,ale oficjalnie to było tabu, ojciec pracował daleko od domu więc nie wiedziałem czy ma kogoś na boku, matka ciągle wyzywała go od kurwiarzy ,nigdy nie widziałem matki w dwuznacznej sytuacji i nigdy nic do mnie nie dotarło, aż do sytuacji po pogrzebie ojca ale to temat na następny rozdział. Wróciła Kasia, przyniosła duży kąpielowy granatowy ręcznik, rozłożyła na łóżko,
patrzyłem że zdziwieniem
- Jestem tam mocno nakremowana tłustym kremem, położyła się na plecach ,na szafce nocnej postawiła słoiczek z kremem,
- Chodź do mnie , położyłem się na niej ,pieściliśmy się , zająłem się jej piersiami były cudowne, duże jędrne, zawsze się nimi zachwycałem, pieściliśmy się długo, do niczego nam się śpieszyło, Kasia też nie pospieszała ,czekaliśmy na tą chwilę ale nikt nie przyspieszał, mój drąg stał duży ,twardy,
- Poczekaj chwilę, zszedłem z niej, wzięła gruba twardą poduszkę podłożyła pod ręcznik, ułożyła się tak że pośladki wystawały poza poduszkę,
- Teraz połóż się na mnie ,sięgnęła po krem ,posmarowała swoją dziurkę i wzięła do ręki penisa ,smarowała go kremem obficie, czułem że zaraz będzie po mnie jeszcze chwilę smarowała tam głowę i początek kutasa, wytarła rękę i ręcznik i przyciągnęła mnie do siebie
- Włóż mi - zadarła nogi do góry wziąłem do ręki ,dotknąłem do dziurki, była zamknięta, pocierałem lekko na boki a jednocześnie naciskałem powoli otwierała się ,głowę penisa otulały ścianki odbytu czułem że odrobinę wszedł, czułem przyjemne ciepło, przycisnęła mi plecy do się i nie przestawała mnie całować, ruszałem dalej na boki i milimetr po milimetrze czułem że wchodzi, czułe ucisk zwieracza na początku głowy, za chwilę głowa minęła zwieracz
-Uchhhh- sapnęła Kasia, jęczała z rozkoszy czułem jej paznokcie na plecach ,już wiedziałem co będzie, wbije mi szpony do płuc, wkładałem bardzo delikatnie i powoli ,wchodził jakby łatwiej, Kasia oddychała przez nos jęczała coraz głośniej
-Mój jesteś, mój kochany kocham Cię ,mój skarbie-mówiła mi całując bez przerwy przycisnęła moja głowę, na plecach czułem jej ręce które z całej siły przyciskały mnie do jej mokrego gorącego ciała , czułem jej twarde sutki jakby mi ktoś położył dwa orzechy laskowe na klacie, dochodziła ,drżała pode mną ,doszedłem do drugiego zwieracza i wtedy ... katastrofa, spuściłem się ,Kasia też doszła wierciła się ale biodra były prawie nie ruchomo ,poza drobnymi ruchami jeszcze nigdy tak długo nie lałem, Kasia zsunęła rękę na moje pośladki przycisnęła ,
- Zostań tam.
Ochłonęliśmy ,ciężko oddychaliśmy
-Kocham Cię jak nigdy nikogo nie kochałam, dajesz mi rozkosz jakiej mi nikt nigdy nie dał,
-Dałem plamę
-Skarbie mój ,dałeś mi niesamowity orgazm, jesteś najlepszy ,zostań we mnie, zaraz Ci wszystko wróci będziesz mnie kochał aż oszaleje ze szczęścia
Patrzyła na mnie ,nie było łez w jej oczach ,uśmiechała się ,
-Mówiłam Ci to jest takie miejsce że nikt długo tam nie wytrzyma ,Ty jesteś pierwszy raz a dałeś mi niesamowity orgazm ,pocałuj mnie ,
Patrzyłem na nią była piękna oczy błyszczały ,usta uśmiechały się , głaskała moja twarz,
-Jest mi cudownie, jest we mnie miękki ale cudowny, kocham Ciebie i jego ,obaj dajecie mi nieziemską rozkosz ,chcesz opowiem Ci coś
- Opowiedz,-
- Byłam na kursie w Warszawie kilka lat temu było że 30 osób w tym 6 pielęgniarzy, dwóch mi nie odpuszczali przez cały kurs nie dawali mi odpocząć, łazili zamkną i komplementowali mnie, jaka jesteś piękna ,jaka seksowna, najpiękniejsze piersi na kursie, każda kobieta się na to złapie ,ja też się nie oparłam, zaprosili mnie do knajpy, wypiliśmy po kilka drinków, i też nabrałam straszliwej ochoty na seks, zaprosili mnie do swojego pokoju , jakieś pieszczoty, i któryś zaproponował jazdę na dwa baty jak to określił, przez ostatni rok nie miałam żadnego faceta ,byłam wyposzczona i spragniona, więc się zgodziłam, byłam pewna że doprowadzą mnie do szaleństwa, dwóch facetów odlecę do nieba, jeden miał fiutka może 13 cm, drugi większego, ten z mniejszym położył się na plecach , usiadłam na niego, prawie go nie czułam, przechyliłam do przodu wypięłam się i ten z większym poślinił mi dziurkę i swego fiuta i mi go wepchał ,bolało mnie bardzo i po minucie obaj równocześnie się spuścili, przez ten ból nawet mnie nie podniecili , wyjęli swoje sprzęty i zobaczyłam u tego co mi wkładał do tyłka trochę krwi, był przerażony
- Wstałam i im powiedziałam że teraz oskarżę ich o gwałt, byli sparaliżowani strachem, mieli żony dzieci, obiecali że że zrobią wszystko abym nie zgłaszała ,obaj byli z Gdańska, proponowali pieniądze ,oburzyłam się więc powiedziałam im że odwiozą mnie do domu i zapominamy o sprawię
- Dałaś im nauczkę że chyba już nigdy nie spojrzą na inną kobietą ,a Tobie nic nie było?
- Kilka dni bolał mnie tyłek
Całowaliśmy się szeptaliśmy sobie ciepłe słówka ,i Kasia zaczęła delikatnie ruszać biodrami ,mój miękki penis zaczął twardnieć , pieściła mi plecy ,zeszła na pośladki ,sięgnęła mojego rowka ,wsadziła palec do słoika z kremem, pieściła mi rowek i kilka razy przejechała po mojej dziurce, poczuła za każdym razem że penis reagował, zaczęła pieścić mi oczka i czuła że robi się twardy wsunęła palec delikatnie i zaczęła sapać i drżeć, penis osiągnął maksymalna twardość
-Kochany Ciebie też to bardzo podnieca ,zaczęła delikatnie ruszać biodrami,
- przyciśnij lekko - szepnęła do ucha
Przycisnąłem ,dalej kręciła biodrami,
-Teraz, mocniej
Poczułem jak wszedł głębiej , czułem że przeszedłem drugi zwieracz ,był słabszy od pierwszego, przycisnęła mocna rękami ,
-Wsadź ,do końca, przyciskała mi tyłek z całych sił, pchałem wolno ale bez przerwy, oparłem się biodrami o jej pośladki, Kasia drżała ,oddychała ciężko z oczu płynęły łzy
-Kochany jesteś cały we mnie , Antoś mój skarbie ,co czuje dojdę za chwilę, ruchaj mnie kochany ruchaj, zacząłem cofać i z powrotem do końca, wiedziałem że wszedł z 10 centymetrów za drugi zwieracz i tyle wyciągałem i pchałem do końca
-Mój kochany ,mocno mnie pieprz, kocham cię, mocno ,mocno mnie pierdol, przyspieszyłem i ruchałem szybko i dobijałem do końca ,dostała orgazm, szarpało nią mocno
-Kochany nie przerywaj ,ruchaj swoją kobietę mocniej ,
Jej orgazm się nie kończył
-Mój słodki ,mój kochany oszaleje ,mocniej ,mocniej i wtedy spuściłem się
-Ooooooch, krzyczała jesteś mój ,mój jedyny ,wracaliśmy z dalekiej drogi, patrzeliśmy na siebie ,
-Idziemy do łazienki, wyjąłem malucha , poszedłem do wanny szybkie mycie ,Kasia zabawiła trochę dłużej,
Przyszła Kasia ,radosna ,przyniosła mi piżamę ta w której ostatnio spałem,
-Pewnie nie wziąłeś swojej ,ta jest świeża ,uprałam ją, jak będziesz bez piżamy to nie dam Ci spać, sama ubrała długą koszulę nocną, oparła się rękami o moją klatę,,
-Byłam w niebie ,wiesz Byliśmy tam razem ,
- Tak się bałeś, ale to dobrze że jesteś ostrożny, nie myślisz o sobie ,to zaleta, będziemy się tak kochać częściej?
- Kasiu wiesz że niczego Co nie odmówię ,może źle robię ale to pozostałości z dzieciństwa , ojciec nie szanował matki ,matka jego, obiecałem sobie że będę inny i może to jest źle ale nie wiem kiedy odmówić ,wiem że może jakieś kobieta powie że jestem fajtłapa ..
- Antoś jesteś fajnym ,czułym facetem, myślisz pierwsze o kobiecie , większość facetów myśli tylko o sobie ,jeśli kiedyś jakaś kobieta powie Ci że jesteś, fajtłapa nie zasługuje na to byś ją kopnął w dupę ale Ty ją kopnij, Antoś czy ja jestem głupią kobietą?
- Kasiu tak nawet nie myśl,
- Możesz sobie pomyśleć że stara przechadzała dupa ,złapała młodego człowieka dobrze obdarzonego i prawo mu komplementy, by jak najdłużej ją ruchał, ale tak nie jest, fascynujesz mnie Ty, ze swoją troską mnie czy Asię, nie myślisz o tym by ją przelecieć, Ty się martwisz o to czy nie jest smutna ,czemu się nie uśmiecha , gdybyś był inny to byś tu nie wrócił, Ty przyszedłeś do mnie bo martwiłeś się o swoją siostrę, przyszedłeś do mnie bo bo czułeś że możesz mi zaufać ,że może Ci coś podpowiem , jesteś młodym chłopakiem który nie miał od dziecka żadnego wzorca, tamta kobieta na polu dała ci po ruchać i dała Ci wskazówki jak postępować z kobietami, można mieć do niej wątpliwości że młodego chłopca wciągnęła na dupę ale ona dała Ci coś więcej, dała ci kierunek w dobrą stronę jak masz iść, dlatego kochasz się w starszych kobietach bo przy ich czujesz się pewnie, do starszych kobiet lgniesz, są dla Ciebie kochanką i trochę matką, dają Ci to czego nie dostałeś od matki i dają to czego byś oczekiwał od młodej dziewczyny, czy dobrze na tym wyjdziesz tego nie wiem, sam tego się dowiesz za 20,30 lat, na razie trafiłeś na rozsądne kobiety które od Ciebie biorą ale oddają Ci serce i Ty tego nie wykorzystujesz, nie wiem kim jest ta Halina i co Ci dała a co wzięła, ale Ciebie nie zepsuła, jesteś fajnym facetem chcesz uszczęśliwić wszystkich wokół ,ale tego nie da się Tobie zrobić ,może trafisz na kobietę która Cię skrzywdzi, ja byłam kilka razy skrzywdzona i staram się być ostrożna, i Ty musisz mieć trzeźwy umysł by nawet przy wielkiej fascynacji kobietą wyczuć jej intencje ,młode dziewczyny które dziś uciekają przed Twoim penisem kiedyś zrozumieją co straciły, Wow, zrobiłem Ci wykład jak na uczelni,
- Jesteś mądra kobietą Kasiu ,zrozumiałem co mi powiedziałaś, myślę że masz rację
- Antoś jesteś fajnym człowiekiem, umiesz słuchać i dobrze się z Tobą rozmawia nawet jak już się
rozstaniemy zawsze będę Twoja przyjaciółką i będę Ci pomagała na ile będę mogła. Antoś zobacz dochodzi 4 ,która to noc zawalasz? -
-Ta chyba 4,
- jeszcze się rozchorujesz, śpijmy już kochany, przytulę do do Ciebie i będziemy we śnie razem... usnąłem czułem ciepło przytulonej Kasi ,
Zacząłem się budzić ,przez okno świeciło jesienne słońce, świeciło mi w oczy ,przesunąłem głowę uchyliłem powieki, obok siedziała Kasia ze szklanką w ręku patrzyła na mnie , otworzyłem oczy ,
-Dzień dobry kochany ,obudziłem się zupełnie
-Wiesz teraz Ciebie rozumiem ile daje patrzenie na kochana osobę, przytuliłem się do niej ,
-Wyspałaś się? O której wstałaś?
-O 10 , spojrzałem na zegarek 11,40.
Chodź zjesz śniadanie,
-Jak się czujesz Kasiu ,po wczorajszym ,nic Cię nie boli
- Trochę boli ale warto było ,nie martw się ,byłam przygotowana na większy ból , byłeś delikatny .
Jedliśmy ,rozmawialiśmy ,Kasia zrobiła mi kawę ,siedliśmy w salonie potem obiad ,i tak zleciała niedziela, Rano Kasia wychodziła do pracy ,ja miałem chorobowe do piątku Kasia zostawiła mi śniadanie, pożegnała się i poszła ,miałem dalej spać ale wpadła mi pewna myśl,
-List, list od Haliny został w hotelu, dziś wracają kumple..
Ubrałem się i poszedłem do hotelu, poszedłem do pokoju, Jurek już był ,
Przywitaliśmy się
-Gdzie ty się włóczysz ? -
-A nie pytaj -machnąłem ręką
-Tak źle ?
-Właśnie dobrze
- Bo za tydzień może już tak dobrze nie być
Rozerwałem kopertę,
-Następna dziewczyna?
-Taka znajoma z Gdańska
- Te kobiety Cię zgubią, nie słuchałem czytałem list ,
- Kochany Antosiu.
-na początku mojego listu całuje Cię gorąco i pozdrawiam ,czy jesteś zdrowy ,czy dobrze się odżywiasz, nie pisałam ostatnio bo powaliła mnie grypa ale już dobrze, wiesz ciągle myślę o Tobie, to co mówiłam że kocham ,to prawda ,co wieczór leżę w łóżku myślę ,usypiam i widzę twoją buzię ,dzięki temu jestem pogodną, wesołą starsza Panią, tolerancyjną matką i babcią,.
Co dzień myślę jak sobie radzisz, czy poznałeś jakąś dziewczynę, kobietę która zaopiekuje się Tobą, Tęsknię za Tobą, tęsknię za Świdnikiem, ale tu mi dobrze , pewnie dobrze byłoby mi z Tobą ale za rok dwa byłabym dla Ciebie ciężarem, jak ci pisałam musze być w Świdniku, przyjadę26 o 17 pociągiem Warszawa -Dorohusk, jestem umówiona na 28 z notariuszem, muszę zrobić sprzedać mieszkanie i zrobić porządek z samochodem bo stoi i rdzewieje i chcę pojechać na cmentarz w Kazimierzówce na grób męża ,być może ostatni raz ,
Było by mi miło jakbyś mógł wziąć jeden dzień urlopu i pojechał ze mną na cmentarz ale najbardziej mi zależy byś był ze mną i notariusza ,wiesz boję się tych targów, przy Tobie będę czuła się pewniej, ale jeśli to dla Ciebie jakiś kłopot ,to jakoś dam radę sama ,zrozumiem , przecież pracujesz, Pozdrawiam Cię i całuje cieplutko, Helena.
Kurwa kurwa kurwa, mruknąłem pod nosem ,zapomniałem że nie jestem sam,
-Złe wieści -zapytał Jurek
- Co ja wiem o targowaniu ,w czym mogę komuś pomóc
- W czym problem
- Taka znajoma ze wsi chce kupić samochód i prosi bym go obejrzał i zbił cenę ,ja kurwa boję się sobie buty kupić a jeszcze do tego auto, na tym się nie znam ,muszę pogadać z kumplem który się zna - kłamałem jak najęty, ubrałem się i tyle mnie widział
Szedłem i nie wiedziałem co zrobić, Wpadłem w pułapkę, ,czemu kurwa nie otwarłem listu w sobotę ,była by prosta sprawa ,teraz kanał ,kurwa diabli nadali tego Janka.
Szedłem do domu Kasi, czułem że idę tam ostatni raz, jak z tego wybrnąć, i do tego jeszcze Halina prosiła bym wziął urlop na środę ,przyjdę w poniedziałek po chorobowym i pójdę po urlop ,kto mi go da, ale muszę jestem Halinie coś winien, za prawo jazdy ,dzięki niej go mam mam ? Nie mam, bo jeszcze nie odebrałem, skręciłem do gminy do wydziału komunikacji, pustki zero petentów, odebrałem papier ,idę dalej, pochwałę się Halinie tylko jej jestem coś winien, ,no tak tylko jej ,nikomu innemu, kurwa zostało mi z domu .bać się ojca, bać się matki teraz bać się kochanki ,choćby dwóch kochanek, nic nie jestem winien żadnej z nich, wiem zrobię obiad , przyjdzie Kasia ,polepszę jej humor, może nie będzie tak źle, wpadłem do domu patrzę co jest z czego mogę coś zrobić ,ziemniaki jakąś wędlina ,zrobię kopytka, nie to można na stołówce zjeść ,pyzy z tartych ziemniaków, to jest to ,powale ją na kolana , poszedłem do warzywniaka dokupiłem ziemniaki, wybrałem duże ,po drodze kupiłem pieluchę z tetry ,i w mięsnym kawałek podgardla, nie było słoniny ani boczku .W domu obrałem 3 kg , ziemniaków,1 kg wstawiłem do gotowania, i przekląłem fajny pomysł, znalazłem tarkę do ziemniaków i przez godzinę napierdalałem te pyry na tej tarce, pyry ? pyry też, ale przeważnie palce, paznokcie , cóż będą pyzy że skórą, po godzinie byłem gotowy, na zegarku 11,30, zdążę, zadzwonił telefon,
Odebrać nie odebrać odebrałem, Kasia
- Cześć Kochanie ,wyspałeś się
- Tak ,
- Dzwoniłam o 9 ,spałeś ?
- Nie ,byłem w gminie
- A co załatwiałeś ?
- Przypomniałem sobie że mam do odebrania prawo jazdy ,
- A to gratulacje ,szkoda że nie mam samochodu ,pojechalibyśmy gdzieś, mam przerwę na kawę , stęskniłam się za Tobą, Dorota pytała co z nami
- I co jej powiedziałaś?
- Prawdę ,nie znoszę kłamstwa,
- Wszystko jej powiedziałaś? że szczegółami?
- Aż tak to nie ,długo nie rozmawialiśmy ,ale wywarłeś na niej dobre wrażenie,
- Jak mnie lepiej pozna zmieni zdanie
- No no lepiej nich Cię nie poznaje.. muszę zmykać, co chcesz na obiad wejdę na stołówkę coś kupię ,mało spałam i miałam dziś ciężki dzień,
- Nic nie kupuj wracaj szybko do domu bo tu tęsknię i robię obiad
- Łał..a co takiego
- niespodzianka
- Ale tak mnie zaskoczyłeś ,pa kochanie będę biegła do ciebie,
Ziemniaki się ugotowały ,w szufladzie znalazłem tłuczek, Kasia będzie po 14 to zacząłem gotować wcześniej, przesadziłem z ilością wyszło dużo za dużo, o 14 wstawiłem ostatnia porcję, weszła Kasia a z nią Asia , wyszedłem z kuchni obie mnie wycałowały ,
-Do kuchni nie wchodzimy proszę do salonu zaraz podam .. wyłożyłem ostatnia porcje na talerze, polałem tłuszczem, skwarki ,w salaterce surówka z kiszonej kapusty ,jabłko, marchew,
-Łał- ale się postarałeś,- spróbowała Kasia ,sto lat nie jadłam szarych klusek ,
-Ja nigdy - przyznała Asia,
Jedliśmy ,były dobre ,
- Czym tarłeś ziemniaki?
- Znalazłem w szufladzie tarkę
- Pokaż ręce,
- Mój Boże Antoś , chodź coś Co pokaże ,w tej szafce obok szuflad stała ręczna maszynka do tarcia ziemniaków na korbę,
- Dokończyliśmy obiad
- Antoś ,po zaglądaj po szafkach ,zobacz co gdzie jest
- My pozmywamy i zrobimy kawę,, obiad był przepyszny Śmiały się z ilości jaką zrobiłem, przyszły z kawą,
- Narobiłeś tych pyz na tydzień
- Trochę źle obliczyłem ziemniaki
- Nie martw się ,nie zmarnują się ,Asia weźmie do domu ,
Pora zebrać się na odwagę,
-Dziewczyny, mam problem
-Jaki ?- zapytały obie
Podałem Kasi list od Haliny lepiej niż tłumaczyć. przeczytała, podała Asi, przeczytała
-Jeżeli chodzi o mnie to nie masz problemu ,Antoś jeżeli uważasz że czujesz się zobowiązany wobec tej kobiety to doprowadź tą sprawę do końca czujesz się wobec niej zobowiązany?
-Tak ,opłaciła mi prawo jazdy, załatwiła wszystko i na tydzień przed rozpoczęciem kursu majster Marian dał mi kopertę, w tej kopercie były wszystkie dokumenty i list ,w życiu bym na to się nie zgodził .
-Ona też to wiedziała ale ładny gest z jej strony co ty na to Asiu
-Zgadzam się z Tobą ,dobrze że mam to powiedziałeś ,postąpiłeś z nami uczciwie, musisz pomóc tej kobiecie, rozstaję się że Świdnikiem na zawsze ,niech spędzi ten czas z Tobą.
-Damy Co przepustkę na te dni , dostaniesz urlop? Na pewno nie,
-To nic Ci nie zostało tylko odwiedzić Różę - zaśmiała się Kasia. Wypiliśmy kawę ,Kasia szepnęła mi bym kochał się z Asią, poszliśmy do sypialni, dołączyła Kasia i tak mijał dzień za dniem, czas spędzaliśmy na kochaniu ,przychodziła codziennie Asia, do południa robiłem obiady ,obie wracały razem obiad i łóżko, w piątek poszedłem do przychodni , Kasia mnie zarejestrowała, Pani doktor była bardzo miła bez oglądania kutasa dała mi zwolnienie do 14 grudnia, zapewniła że jeżeli będę jeszcze chciał bym przyszedł, to da mi do końca roku, nadszedł poniedziałek, byłem podekscytowany, pomyślałem że pójdę do piekarni Sławińskiego, kupię jakieś świeże pieczywo ,dochodząc do piekarni usłyszałem
-Dzień dobry Antek -odwróciłem się na chodniku stała Dorota
-Dzień dobry Pani doktor,,
-Gdzie tak się spieszysz ,
-Idę do piekarni,
Jak tam z Kasią ci się układa.
-Zacząłem mówić, padał deszcz ze śniegiem
- Masz poł godziny?
- Tak , dopiero o 17 mam gdzieś być
- To zaproś mnie na kawę,
- Nie mam kawy .
- Głuptasie nie pójdę do hotelu ,są kawiarnie,
Ale palnąłem bez zastanowienia, śmiałem się z siebie,
-Może być Jubilatka? Jest najbliżej.
Idziemy
Wiele nie rozmawialiśmy była wstrętna pogoda, weszliśmy do kawiarni ,było pusto o tej porze ,
-Chodź do kąta, nie będziemy się afiszować -
Podeszła Sabina , Dzień dobry, co podać? Zamówiliśmy dwie kawy ,
-Dla mnie koniak a Ty zamówić Ci też ?
-Dziękuje ale jak Pani wie ,nie cierpię alkoholu,
-Sabina delikatnie uśmiechała się do mnie stojąc obok Doroty.
-Opowiadaj
-Lepiej niech Pani pyta , będzie mi łatwiej, piliśmy kawę ,Dorota pytała ja odpowiadałem,
-Kasia to piękna kobieta ,zawsze jej zazdrościłam urody ,sylwetki ,szkoda tylko że nie ma szczęścia do facetów, zasługuje na kogoś wartościowego.
-Ja myślę że Kasia z pierwszym mężem przeżyła coś złego i dlatego nie pcha się na siłę w następne małżeństwo
- Coś mi tam kiedyś opowiadała ,Ty jak zamierzasz długo to ciągnąć?
Popatrzyłem na Dorotę długo
-Pytam tylko dlatego że wyciągnęliście mnie w wasze relacje i jestem ciekawa czy macie jakieś plany na przyszłość, nie będę Ciebie moralizować, mogę coś podpowiedzieć, nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją,
- Powiem Pani ,to się zakończy samo, prawdopodobnie po nowym roku będę pracował na kopalni pójdę na hotel w Łęcznej i pewnie przyjadę tu raz na rok.
- Tak wtedy to się rozleci ,jak dwoje ludzi żyje daleko od siebie to nic z tego, nie będzie, wiem to z własnego doświadczenia,
- Mówiła Pani że ma męża -
- Tak mówiłam, bo mam -ale rozejrzała się po sali -zamówię sobie koniak, Sabina przyniosła jej koniak,
- Mam męża, dobrego mam spokojne dostatnie życie ale po 20 latach coś się skończyło ,czego nie potrafimy odbudować, teraz kiedy mam wszystko, okazuje się że nie mam nic,-
- Nic z tego nie rozumiem, albo ma się wszystko albo nie ma się nic, ja nie mam nic, nie mam gdzie mieszkać to mieszkam w hotelu, nie mam pieniędzy by to mieszkanie kupić, nie mam z kim spędzić świąt, ma Pani dom, męża który na święta postawi choinkę i powiesi bombki, będziecie z dziećmi razem w wigiljię,to czego tu nie rozumiem?-
Patrzyła na mnie i nie wiedziała co powiedzieć
-Zaszumiało mi w głowie ,teraz bym zapaliła, mają tu papierosy?
-Ja mam -
-Ty palisz?
-Nie, tylko potem akcji w nocy wyszedłem i nie wiem jakim cudem znalazłem się tu w kawiarni, wypiłem kawę i też poczułem że muszę zapalić, więc kupiłem i tak noszę ,
-To zapalimy ?
- Tylko nie mam zapałek,
- Zawołam kelnerkę
- Bez przesady ,pójdę do baru , Poszedłem, dorwała mnie Sabina-
- Ja znam tą Panią, czyżby to była..
- Nie, zwyczajna rozmowa, potrzebuje zapałki podała mi , zapaliliśmy,
- Wiesz Antek, dom choinka , samochód to dobre kiedy się to zdobywa, potem stają się tak codzienne jak para rękawiczek, ale zdobywając to tracimy najlepsze lata, kiedy ma się wszystko i 40 lat...
- Pani ma 40 lat ?nie możliwe
- Słodki jesteś ale mam więcej ,wtedy wraca pragnienie by wrócić do tego od czego się zaczęło ,fascynacja , miłość, seks, tylko człowiek gonił za czym innym i to wszystko się wypaliło tego się nie da odbudować, w tym małżeństwie, żyje z mężem ale nikt z nas o tym nie rozmawia, owszem raz na miesiąc do czegoś dochodzi, mówimy sobie kocham cię, całujemy się w policzek i odwracamy się ,to co było przed chwilą wystarcza na 10 minut, potem leżę i marzę by mnie ktoś przytulił, kochał całą. Nie przespać całą noc ,wstać niewyspaną ale szczęśliwą, kobieta odczuwa bardziej kiedy lata uciekają i wie że za parę lat będzie za późno na wszystko, co z tego że chodzę w białym fartuchu, pacjenci patrzą ..o pani doktor, tylko nie zdają sobie sprawy że pod tym fartuchem i tytułem jest zwyczajna kobieta która ma swoje problemy i marzenia, które tęskni jak każda inna do miłości ,chce czuć że jest atrakcyjna, że faceci się za nią oglądają, każdy myśli że jestem lekarzem to już jestem z innego świata, Ty byś się umówił z lekarką na randkę?
- Właśnie siedzę z Panią doktor nie w gabinecie tylko w kawiarni -
- To my jesteśmy na randce?
- I znów palnąłem gafę,- zaśmialiśmy się oboje,
- Może i gafa ale bardzo miła,
- Popatrzeć na mnie Antek czy taka kobieta jak ja może zwrócić uwagę jak Kasia? jak zdejmę fartuch jestem zwyczajną szarą kobietą jakich setki mijasz na ulicy i nawet nie spojrzysz, nie mam biustu jak Kasia, jestem drobną kobietą mam figurę bardziej chłopca tyłek płaski ,komu mogę się podobać, czym zwrócić uwagę, piękna też nie jestem robią mi się zmarszczki ,za 7 lat dobije do 50-tki siądę w kąciku, powiem życie przeleciało, co ja użyłam ,20 lat szkoły ,dzieci teraz kiedy dzieci duże można by było żyć, tylko nie ma z kim, chyba wezmę sobie koniak,
- Przepraszam Pani Doroto ale myślę że wystarczy, poza tym jestem o 17 umówiony,
- Widzisz Antek jak to jest, nawet Ty siedzisz ze mną godzinę i nawet nie pomyliłeś się ,nie powiesz Dorota , tylko Pani i Pani, nie próbowałeś nawet nawet dotknąć mojej ręki,
Byłem zaskoczony, co jest kurwa, czyja przyciągam wariatki próbowałem uratować sytuację, jeszcze zacznie drzeć mordę i narobi mi wstydu,
-Przepraszam Cię Dorota ,mam dziś ważny dzień i jestem trochę rozkojarzony, jeśli chcesz umówimy się na kawę kiedy tylko zechcesz i wtedy nie będę grzeczny ,nie wypuszczę Twojej ręki ,jesteś fajna kobietką, fajnie się z Tobą rozmawia i chciałbym jeszcze tu z Tobą posiedzieć do zamknięcia kawiarni ale mam naprawdę coś bardzo ważnego, dziś , jestem jedną nogą z Tobą a druga gdzie indziej, jeśli chcesz to zaproponuj jakiś dzień i będę liczył godziny do spotkania,
-Uśmiechnęła się ,
-Wybacz ,zaprosiłeś mnie na kawę a ja potraktowałam to jak randkę -roześmiała się -spotkam się z Tobą kiedy tylko chcesz, kiedy Ci pasuje? Może w czwartek ,o 12 ?
Myślałem szybko, Halina rano pojedzie, choćbym ją
Pojadę z nią Lublina, za nim wrócę mogę nie zdążyć
-Może być 15?
Zastanawiała się chwilę,
-Wiesz to spotkajmy się o 17 tutaj,
-Zgoda, idę zapłacę -powiedziałem
- Nie, ja zapłacę
- Absolutnie, ja Ciebie zaprosiłem . poszedłem zapłaciłem, Sabina zapytała
- Wszystko w porządku ?
- W najlepszym.
Pomogłem Dorocie ubrać płaszcz, podałem torebkę, ubrałem się czapka na głowę
Dorota patrzyła na mnie
- pocałuj mnie ,pocałowałem w usta ,
- Wiem że się spieszysz ale odprowadzisz mnie kawałek
Poszliśmy,
-Wiesz to był fajnie spędzony czas, jeszcze kawałek i sobie pójdziesz, zdjęła rękawiczkę wzięła mnie za rękę,
-Dobrze idź już Antek ,przeze mnie się spóźnisz i nie kupiłeś chleba, tym razem Dorota mnie pocałowała i chyba musnęła językiem usta ale mogło mi się wydawać poszedłem do hotelu zjadłem obiad prysznic , ogoliłem się i poszedłem na dworzec, przyjechał pociąg ludzie wysiedli ,rozeszli w dwie strony ,na peronie stała Halina
-
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
2 komentarze
Darkside04
@AnZu mieszkam w Swidniku i "chodze" po nim z Tobą :-) Czekam niecierpliwie na kolejne odcinki. Mam.jednak prosbe, w tym jest mnóstwo literowek, pomylonych imion i urwanych zdan. Trzeba sie skupic, zeby nie zgubic. Ale mimo to tekst rewelacja
AnZu
@Darkside04 Tekst jest długi,mogło mi coś umknąć, jakiś błąd mógł się wkraść,staram się przed opublikowaniem i po sprawdzać.Co do imion ,raczej wszystko jest zamierzone,może występujące dwa imiona jednej Pani mogą robić lekki chaos ale starałem się oddać wiernie tamte wydarzenia, pozdrawiam.
Maciek12
I juz czekam na następną cześć...poprostu rewelacja
AnZu
@Maciek12 Jest w przygotowaniu,za kilka dni opublikuję, Dziękuję za pochlebną opinię