Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Druhny cz. 4

Druhny cz. 4A nie korciło was panowie, bo śledzić, jak z naszych ramion… z naszych tyłków… zsuwają się nasze wytworne, długie suknie???
Widzieć jak obnażane są nasze tyłeczki???
Oczywiście grzecznie ubrane w eleganckie stringi… Ale czy takie skąpe majtunie są aż tak wiele w stanie zasłonić… Chyba nie…  
Nasze pośladki są jak na dłoni… gotowe poczuć męską rękę… niezależnie czy ma ona zamiar je gładzić… czy być nieco brutalna… i sążniście nam „przylać”…

Stary Henio wyśpiewywał przaśne i sprośne piosneczki:

- Kto druhny nie ruszy,  
Wpadnie w piekło po uszy

Zapewne wyobrażał sobie wówczas właśnie taką scenę… skromnej druhenki, stopniowo obnażanej z odzienia…  

Ciekawe, jak on chciałby nas „ruszyć”…???
Cóż… skoro nie zostałyśmy jednak poderwane… uwiedzione… same musiałyśmy z siebie, wzajemnie, zsuwać nasze kiecuszki…

1 678 czyt.
100%53
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne, użyła 153 słów i 905 znaków, zaktualizowała 18 lip o 10:33.

3 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarze. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Konkwistador

    Konkwistador · 18 lipca

    Chętnie zbawię swoją duszyczkę. Zajmując się porządnie druhną. Zgadniesz jak pani Historyczko?

  • Historyczka

    Historyczka · 18 lipca

    No tak, zaczyna się zabawa, bo wszak, "kto druhny nie ruszy" - jest skazany na otchłanie piekielne... no i jak tu się "zbawić"...?

  • trewq10293

    trewq10293 · 18 lipca

    Teraz dopiero zaczyna się prawdziwa zabawa na weselu