Ciąża cz. 2

Leżeli w objęciach, gładząc wzajemnie swoje nagie ciała. Oboje głęboko wierzyli, że przypadkowe spotkanie otworzyło w ich życiu nowy, lepszy rozdział. Dziewczyna pragnęła zatopić się w namiętności jaką darzył ją mężczyzna. Chciała aby ta chwila trwała wiecznie.  
Czuła, że zaczyna zakochiwać się w prawie nieznajomym mężczyźnie , który stanowił dla niej jedną, wielką zagadkę. W ciągu miesiąca intensywnej znajomości zdołała dowiedzieć się o nim tyle co nic. Wiedziała, że ma na imię Adam i niebawem skończy trzydzieści lat. Nie wiedziała gdzie dokładnie mieszka, jaką prowadzi działalność. Nie naciskała, ale wsłuchiwała się z uwagą w każde jego słowo. Podobała jej się nuta tajemniczości w ich znajomości, jednak gdzieś z boku ogarniał ją lęk, że nie jest jedyną kobietą z którą wiążą go jakieś głębsze relacje. Nigdy nie powiedział jej, że jest tylko ona, nigdy wprost nie powiedział, że jest sam, nigdy nie usłyszała od niego, że ją kocha. Było na to za wcześnie. Zdawała sobie sprawę z tego, że być może jest naiwna, od miesiąca sypia z obcym mężczyzną. Potrzebowała tego, czuła się odrzucona przez najbliższe jej osoby, a on dawał jej poczucie bezpieczeństwa, opiekował się nią. Nie zapominał o tym, że Julia nie jest sama. Starał się zapewnić ciężarnej kobiecie szeroko pojęty spokój. Często po pracy przyjeżdżał do niej z siatką zakupów, gotowali wspólnie obiad, a później jedli go w zupełnej ciszy, dawał jej namiastkę normalności. Nie wstydził się jej, zabierał ją na długie spacery, szeptał czułe słówka, a co najbadziej rozczulało kobietę, poświęcał uwagę jej dziecku. Mężczyzna lubił dotykać jej zaokrąglonego brzuszka, często osobiście smarował go kremami czy oliwkami dla dzieci, całował go, a nawet zdarzyło mu się kierować kilka ciepłych słów prosto do maluszka. Julia wyobrażała sobie, że to właśnie Adam jest jego ojcem, a za kilka miesięcy stworzą wspaniałą rodzinę. I tak też było tym razem. Leżeli spełnieni obok siebie, napawali się swoją bliskością, mężczyzna delikatnie przesuwał dłonią po jej brzuchu, zahaczał kciukiem o jej lekko wystający pępek. W sypialni było już ciemno. Kobieta zupełnie pozbawiona jakichkolwiek ubrań leżała tyłem do mężczyzny, a ten przylegał do jej pleców. Kiedy dziewczyna zaczęła zasypiać, poczuła, że ręka mężczyzny zaczyna zjeżdżać niżej, zaczął delikatnie wsuwać dłoń pomiędzy uda kobiety. Czuł jaka jest wilgotna i ciepła po wcześniejszym spełnieniu. Rozsunął delikatnie jej wargi dwoma palcami i zaczął delikatnie wsuwać je do wnętrza kobiety. Wkładał je głęboko po czym całkowicie wyciągał, żeby ponownie się w niej zanurzyć. Robił to powoli, nie spieszył się, nie było takiej potrzeby. Mężczyzna drugą dłonią odgarnął z szyi dziewczyny włosy i zaczął ją całować, składał na jej skórze namiętne pocałunki. Kobieta zaczęła cicho jęczeć i poruszać biodrami pod wpływem doznań. Czuła na swoich pośladkach penisa mężczyzny, który z pewnością był gotowy do dalszego działania. Julia uniosła lekko jedną nogę, a wtedy poczuła jak mężczyzna jeździ nim po jej kroczu. Nie spieszył się, chciał jej podarować drugie spełnienie tej nocy. Wsunął w nią główkę, po czym ponownie wyciągnął i znowu przesuwał nim po wilgotnym rowku kobiety. Kobieta zaczęła się niecierpliwość, chciała ponownie poczuć go głęboko w sobie.  
- Adam, proszę - szepnęła cicho, a wtedy mężczyzna wszedł w nią cały i tak chwilę leżeli. Gładził w tym czasie jej brzuch, a po chwili zaczął wykonywać posuwiste ruchy. Robił to powoli, wchodził jak najgłębiej, aby później prawie całkowicie z niej wyjść. Nie odrywał swojej dłoni od zaokrąglonego brzuszka kobiety. Dziewczyna zaczęła jęczeć, co zachęciło mężczyznę do szybszego działania, zaczął wykonywać intensywniejsze ruchy biodrami. Mocno przylegał do jej pleców, dyszał wprost do jej ucha, szepcząc co jakiś czas czułe słówka. Czuł, że długo nie wytrzyma, koniec był bliski. Zaczął galopować. Mocne, głębokie pchnięcia, pięć, może dziesięć, a później była tylko ekstaza. Ponownie tego wieczoru zalał wnętrze kobiety. Leżeli złączeni. Po kilku minach mężczyzna zaczął mówić coś do kobiety, ale ta już nie odpowiadała.  
- Nie zostawię już was - wyszeptał Adam, a wtedy Julia uśmiechnęła się pod nosem i całkowicie zasnęła w objęciach (nie) swojego partnera.  

Prosiłabym o pozostawienie śladu po sobie, ponieważ nie wiem czy jest sens kontynuować. :)

Lola9

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka i miłosne, użyła 837 słów i 4715 znaków.

13 komentarze

 
  • Radek

    pisz i pisz

  • takitammarek

    Dobrze to robisz, czekam na ciąg dalszy

  • 1989

    Ciekawe opowiadanie, pisz dalej :)

  • 676

    Ciekawe opowiadanie

  • Smerfetka...

    Koniecznie pisz dalej  :)

  • KlasycznyAnanas

    Ooo zdecydowanie jest sens kontynuować. Wspaniałe opowiadanie,  które wspaniale się czyta. Brawa dla Autorki!!!

  • Prunella

    Zdecydowanie jest :)

  • Xx

    Kontynuacja wskazana ;)

  • :):)

    Pisz dalej :) Bardzo mi się to podoba ;)

  • Lordvader

    Pięknie napisane :bravo:  Niecierpliwie czekam co będzie dalej :blackeye:

  • Milo

    Pisz dalej

  • aaaa

    pisz dalej

  • Somebody

    Jest sens :)