Chwila słabości cz. 1/3

Marzec 2007  

Agata wpatrywała się w dwie kreski na teście ciążowym. Pozytywny wynik nie zaskoczył jej, czuła to od kilku dni, potrzebowała tylko dla samej siebie potwierdzenia przed wizytą u lekarza. Wiedziała dokładnie który to tydzień, dzień, nawet godzina. Przez siedem lat małżeństwa nigdy nie zdradziła swojego męża, zresztą nie zrobiła tego nigdy odkąd się znali. Tak było do tej nocy…

Michał kochał się w niej odkąd pierwszy raz ją zobaczył. Traktowała to z przymrużeniem oka, ot młodzieńcza miłość nastolatka do nauczycielki. Był w tym wszystkim bardzo miły i taktowny, nigdy nie wprowadzał w jej zakłopotanie niedwuznacznym zachowaniem. Poza tym robił do niej maślane oczy na tyle dyskretnie, że rówieśnicy nie podejrzewali go o nic ponad to, co sami myśleli spoglądając w jej biust czy na pupę. Sama oczywiście zawsze zachowywała się profesjonalnie, nigdy nie dała mu żadnego sygnału, który mógłby wzbudzić jego nadzieję na cokolwiek więcej poza najpospolitszą relację uczeń-nauczyciel.  

- Muszę ci coś powiedzieć- Agata wykręciła numer siostry.

- Nie brzmisz najlepiej, to chyba nic dobrego…

- Pamiętasz jak opowiadałam Ci o jednym moim uczniu, któremu się podobam?

- Agata, masz 34 lata, a wyglądasz jak ich rówieśniczka, oni wszyscy po nocach śnią o figlach… zresztą, siostra nieważne, podejrzewam, że chodzi o tego, który jest w twojej klasie.

- Tak o niego, z mojej maturalnej klasy. Wiesz… miesiąc temu mieli studniówkę.

- No i co?- Ania zaczynała się niecierpliwić- do rzeczy, Agata, proszę.

- Spałam z nim.

- Kurwa mać, co?

--------

Agata nie była w stanie zliczyć ile razy już wracała myślami do tej nocy. To nie była pierwsza studniówka, w której brała udział jako nauczyciel, ale dość wyjątkowa, bo pierwszy raz uczestniczyła „jej” klasa. Michał dwukrotnie poprosił ją do tańca. Świetnie się ruszał, był przy tym szarmancki. „Pięknie pani wygląda” powiedział z szerokim uśmiechem. Było jej miło. Drugi taniec był już nieco inny. Wypiła kilka drinków, młodzież też solidnie świętowała. Jego ręka powędrowała trochę za nisko. Skarciła go i obróciła niestosowne zachowanie w żart. Kiedy zrobił to drugi raz zamierzała wrócić do stolika zanim ktoś zobaczy.

- Pragnę pieścić twoje ciało…- Agata poczuła jego ciepły oddech przy swoim uchu. Był bardzo niestosownie blisko niej - …chcę się z tobą kochać.

Wyszła pośpiesznym krokiem z lokalu niemal wyrywając szatniarzowi z ręki swój płaszcz. Ciężko oddychając wskoczyła do taksówki. Wskazała adres dodając, że odjazd powinien nastąpić za chwilę. Michał na szczęścia dostosował się do jej prośby i nie wybiegł za nią. Spokojnie zajął miejsce w taksówce obok niej kilka minut później. Oczywiście i tak stanowczo za dużo ludzi ich widziało, ale on przecież o to nie dbał, a ona teraz o tym nie myślała. Taksówka ruszyła a Agata poczuła jak ręka Michała wędruje pod jej sukienkę, między uda…

--------

- Nie wiem siostra co mam ci powiedzieć, miałam jakąś chwilę słabości…

Martysia

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 581 słów i 3160 znaków. Tagi: #nauczycielka #uczeń #zdrada

2 komentarze

 
  • jacek795

    Dobre, czekam na ciąg dalszy;)

  • Gazda

    Ciekawie napisane, lekko. Mam nadzieję, że fabuła się rozwinę. Łapka w górę 😄😄