Bar. Poderwana elegantka (miniaturka) cz. 1

Bar. Poderwana elegantka (miniaturka) cz. 1Uwielbiam pójść sobie samotnie do baru… Wyznam, że czasami jest to nawet podrzędna i podejrzana speluna.

Lubię być wtedy elegancka, wyjściowa sukienka, koniecznie pończochy, obowiązkowo porządne szpilki.
Do tego wytworna biżuteria. Naszyjnik, bransoletka.

Kątem oka lubię obserwować, czy panowie gapią się na mnie. A niekiedy to są nawet dość nachalne wodzenia za mną wzrokiem. Zwłaszcza że panowie są niekiedy podejrzanymi typami…

Staram się zachowywać wytwornie, wykwintnie… do kelnera zwracam się jakbym była arystokratką.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 83 słów i 560 znaków.

4 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • XeeleeFirst

    Kiedyś, gdzieś czytałem, że osoba, która ma swobodę i wychodzi na zewnątrz z mieszkania, to zawsze ma na celu "poznać kogoś". Bary są takim miejscem, gdzie jest to znacznie bardziej prawdopodobne. Szkoda tylko, że w rzeczywistości nie zachodzą takie wydarzenia jak w opowiadaniu autorki "Historyczka"... chociaż czasami mogłyby zaistnieć... gdyby ... nie słaba determinacja mężczyzn...

  • Historyczka

    No własnie panowie, a czy podoba wam się, gdy kobieta ma na sobie elegancką biżuterię?

  • enklawa25

    :zakochany: ładna

  • Historyczka

    Jak reagują bywalcy takiej speluny?

  • Aladyn

    @Historyczka  W takim lokalu to raczej rzadko bywają tak ubrane, wytworne kobiety i w dodatku same.
    Nie dziwota, że wlepiają w Ciebie zamroczone gorzałą gały, nie wierząc w realność zjawiska.

  • Weeknd

    @Historyczka  
    Zdecydowanie jesteś na ustach wielu gapiów. Mężczyźni mają temat do sprośnych żartów. Słyszysz jak robi im się weselej.  
    Twój wygląd komentują też kobiety. Może nawet z lekką zazdrością