Nie ma limitu dla mego odbytu
Nie ma limitu dla mego odbytu.
Nie ma limitu dla mego odbytu.
Ch.. do góry maluj mury.
Autobus to brzmi tłumnie.
Piana jest wesołością piwa.
Nie ma życia bez współżycia.
Grunt to bunt.
Pokorny uczeń z dwóch ściąg korzysta.
Szczyj kolorowo.
Tylko szmata bije brata.
Lubię skina... bić.
Ludziom często zagraża życie.
Gdy życie ci zbrzydło, i stało się piekłem, włóż głowę do klopa, i jebnij się deklem.