Życie to najgorsza impreza na jakiej
Życie to najgorsza impreza na jakiej byłem.
Życie to najgorsza impreza na jakiej byłem.
Prognoza pogody: będzie lało albo wiało.
Liczy się tylko liczydło.
Nie ma limitu dla mego odbytu.
Autobus to brzmi tłumnie.
Owsiki, trzymajcie się kupy.
Bóg zapłać..., bo ja nie mam.
Gdy życie ci zbrzydło, i stało się piekłem, włóż głowę do klopa, i jebnij się deklem.
Uwolnić mrożone truskawki!
Za dwa jabole odstąpię ci Jolę.
Bendem pić Żywiec, aż się Okocim.
Lubię psy ale za długo się gotują.