Dowcipy - str 650

Viralowe kawały i suchary
  • Kotłownia

    Uniwersytet medyczny. Na wykładzie z fizjologii profesor mówi:
    - Podczas seksu, mężczyzna traci tyle energii, co przy wrzucaniu dwóch ton koksu do kotłowni.
    Nagle widzi, że jeden ze studentów śpi, więc pyta:
    - A tego pana mój wykład nie interesuje?
    Na to odpowiada dziewczyna siedząca obok śpiącego.
    - On jest zmęczony, bo wrzucał koks do kotłowni.
    - A skąd pani to wie?
    - Bo to była moja kotłownia.

  • NA PUSTYNI

    Idzie Polak, Niemiec i ruski przez pustynię . Nagle widzą wielbłąda i Polak mówi do Niemca. Ja na jeden garb,a Ty na drugi i jedziemy. Rusek pyta , a gdzie ja?
    Na to Polak podnosi ogon wielbłąda i mówi a Ty Sasza do kabiny 😜

  • Pączek

    Żona przegląda kobiecą prasę. Nagle z przerażeniem zrywa się z fotela i biegnie do męża:
    - Kochanie, czy Ty wiesz ile trzeba biegać, żeby spalić jednego pączka?!
    Mąż leniwie odrywa wzrok od telewizora, a gębę od piwa:
    - A po jakiego diabła palić pączki?!

  • Poród

    Świeżo upieczony ojciec ogląda pierworodnego syna:
    - Ale ma sprzęt, normalnie niesamowicie wielki. – mówi z zachwytem.
    - No, faktycznie. - mówi matka. - Ale za to nosek ma po tobie.

  • O życiu

    W życiu zwycięża tylko głupi; mądry widzi przed sobą zbyt wiele trudności i traci pewność siebie, zanim zacznie działać.
    Erich Maria Remarque

  • Niedźwiedź grizli

    W świetle wzrastającej częstotliwości spotkania przez człowieka niedźwiedzia  grizzly, amerykański Departament Leśnictwa doradza turystom, myśliwym, oraz wędkarzom, przedsięwzięcie dodatkowych środków ostrożności i zachowanie wzmożonej czujności, podczas przebywania w terenie. Radzimy, aby ludzie znajdujący się w terenie nosili małe, głośne dzwonki na swoim ubraniu, po to, aby nie zaskakiwać niedźwiedzi, które się ich nie spodziewają. Doradzamy również noszenie ze sobą aerozolu o zapachu pieprzu, na wypadek spotkania z niedźwiedziem. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest uważne rozglądanie się za śladami aktywności niedźwiedzi. Będąc w terenie, należy umieć rozróżnić odchody czarnego niedźwiedzia, od niedźwiedzia grizzly. Odchody czarnego niedźwiedzia, są mniejsze i zawierają sporo jagód i futra wiewiórek. Odchody niedźwiedzia grizzly, zawierają małe dzwoneczki i pachną pieprzem.

  • Urolożka

    Przyszedł facet do urologa, a tu zaskoczenie. W gabinecie przyjmuje kobieta, w dodatku całkiem ładna.
    - Z czym pan do mnie przychodzi - pyta lekarka.
    - No wie pani doktor...mam problem z penisem, ale nie wiem czy pani da radę mi pomóc.
    - Ależ proszę pana, rozumiem pańskie skrępowanie, bo jestem kobietą. Mimo to proszę pokazać członek.
    Mężczyzna, nie mając wyjścia, okazał lekarce swój organ, który okazał się całkiem normalny.
    - Ja tu nie widzę żadnych nieprawidłowości. Na czym więc polega pana problem?
    - No bo...no bo...żona twierdzi, że ma jakiś dziwny smak.

  • Jasiu i kazanie księdza

    Po mszy Jasio mówi do księdza:  
    - Pańskie kazanie było zaj*biste.  
    - Synu nie możesz tak mówić.  
    - Ale Pańskie kazanie było naprawdę zaj*biste.  
    - Synu opamiętaj się póki możesz!  
    - Było tak zajebiste, że postanowiłem dać 1000 zł na kościół.  
    - Pie*dolisz.

  • Katastrofa

    - Jestem lesbijką - mówi córka do ojca.  
    - W porządku.  
    - Tato, ja też jestem lesbijką... - mówi druga córka.  
    - Boże, czy w tej rodzinie naprawdę nikt nie lubi penisów?! - pyta ojciec.  
    - Ja lubię... - wtrąca się syn.

  • Gej

    Mój syn zebrał się na odwagę i przyznał, że jest gejem.
    Powiedziałem mu:
    - Wiem. Właściwie, to wiedziałem od kiedy miałeś trzy latka i bawiąc się klockami próbowałeś wcisnąć walec w otwór w kształcie gwiazdki.