Dowcipy - str 289

Viralowe kawały i suchary
  • Przyszli roz z powiotu tacy panowie

    Przyszli roz z powiotu tacy panowie i pytają gospodarza, wiela mu krowa dziennie mleka daje?
    - A będzie z 7 litrów!
    - A co z tym robicie?
    - 3 litry w doma zostają a 7 sprzedowomy spółdzielni.

  • Stołówka Urzędu Bezpieczeństwa

    Stołówka Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. Mueller, Himmler i Bormann cierpliwie stoją w kolejce. Stirlitz wchodzi i od ręki dostaje obiad. Mueller, Himmler i Bormann patrzą osłupiali. Nie wiedzą, że kobiety ciężarne i Bohaterowie Związku Radzieckiego obsługiwani są poza kolejnością.

  • W aptece Pse pana cy to pan spsedaje

    W aptece:
    - Pse pana, cy to pan spsedaje tlan?  
    - Tak dziecko, a o co chodzi?
    - Pocekaj skulwysynu as dolosne, to ci taki wpieldol splawie ze popamiętas!

  • Ona Powiedz mi jak to się robi? Tyle

    Ona: Powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od koleżanek.  
    On: Najpierw weź go do ręki.  
    Ona: ALE OBLEŚNE  
    On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną reką.  
    Ona: Tak? I co dalej?  
    On: Tak, a później pociągnij drugą reką.  
    Ona: Ach tak !?  
    On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie?  
    Ona: I co teraz?  
    On: Teraz possij.  
    Ona: NO Ty chyba żartujesz  
    On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać.  
    Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią  
    On: Tak.  
    Ona: Jesteś pewny?  
    On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij chwilę.  
    Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...  
    On: No i co ?  
    Ona: Słonawy w smaku.  
    On: No, to chyba dobre nie?  
    Ona: Nawet nie głupie. I co teraz?  
    On: Teraz rozsuwasz nóżki.  
    Ona: CO, co ty powiedziałeś  
    On: Rozsuwasz nogi.  
    Ona: Tak miałeś na myśli?  
    On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci.  
    Ona: A, rozumiem.  
    On: Wlaśnie. I znowu bierzesz go w rączkę.  
    Ona: Hmmm...  
    On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi.  
    Ona: Taaak.  
    On: Ooo, wlaśnie tak.  
    Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To też się połyka?.  
    On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.  
    Ona: Spróbuję....Hmmmm .... PYCHAAA... Sam spróbuj  
    On: Hmm, no nie głupie.  
    Ona: ---  
    On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami.  
    Ona: Ooooo?  
    On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomóc ustami.  
    Ona: Hmmmmmmmm  
    On: Można też trochę possać, to czasami pomaga.  
    Ona: (ssie) Hmmmmmmmmmmmm  
    On: Aaa Teraz poszło

  • Do cadyka przyjechał pewien chasyd

    Do cadyka przyjechał pewien chasyd i żali się, że interesy idą źle. Ale, ponieważ ludzie jeszcze nie znają opłakanego stanu jego interesów, więc córka jego może jeszcze zrobić dobrą partię. Właśnie swatają jej młodego człowieka z dobrej zamożnej rodziny, ma on jednak jeden mały feler: jest trochę niedowiarkiem.
    - Ani mi się waż oddać córkę takiemu! - krzyczy rabin
    - Lepiej oddaj ją szewcowi lub furmanowi, ale niedowiarkowi nigdy!
    - Rabbi - powiada chasyd w pokorze - moja córka też ma mały feler.
    - Jaki?
    - Ona jest tak jakby trochę... w ciąży

  • A to co mówi mąż do żony

    A to co mówi mąż do żony w kolejnych latach małżeństwa, przechodząc przez ulicę:
    Rok 1. Poczekaj kochanie aż samochód przejedzie.
    Rok 2. tu imię poczekaj, bo samochód!
    Rok 3. Czekaj, samochód!
    Rok 4. Nie widzisz samochodu?!
    Rok 5. Cholera ślepa jesteś?!
    Rok 6. (To już tylko do siebie) Jak jesteś ślepa to leć pod koła!

  • Naukowcy do Giertycha kiedy dostaniemy

    Naukowcy do Giertycha: kiedy dostaniemy lepsze place? Polska nauka kuleje.  
    - Spokojnie... na naukę nigdy nie jest za późno.. - odpowiada minister