Dowcipy - str 219

Viralowe kawały i suchary
  • Na polowaniu zdarzył się wypadek

    Na polowaniu zdarzył się wypadek. Ofiarę odwieziono do pobliskiego szpitala...  
    - Panie doktorze, będzie żył?  
    - Ten postrzał w dupę to może by przeżył, ale czemu żeście go wypatroszyli?!

  • Pewna blondynka cieszy się

    Pewna blondynka cieszy się niesamowicie że ułożyła puzzle w 4 miesiące:)
    - Cieszy się bo .... przeczytała na opakowaniu że od 3-5 Lat :)

  • Prawo Międzynarodowe mgr K Kolokwium

    Prawo Międzynarodowe, mgr K.:  
    Kolokwium się zbliża, a pan mgr postanawia, że będzie delikatny i nie powie tego wprost:  
    - Napiszą mi państwo za jakiś czas pracę semestralna...  
    - A poda pan magister tematy??  
    - Tematy? No pewnie: Prawo Międzynarodowe Publiczne - The best of Uniwersytet Warszawski

  • Młody mężczyzna widzi na wystawie

    Młody mężczyzna widzi na wystawie sklepu rolniczego dojarkę. I nagle przychodzi mu do głowy pewien pomysł. Idzie do sklepu, kupuje dojarkę i natychmiast biegnie do domu. Podłącza się do niej i siada wygodnie w fotelu. Jest tak, jak sobie zamarzył - absolutna przyjemność, pełny błogostan i orgazm za orgazmem. Mija godzina, facet ma dosyć. Szuka wyłącznika ? nie ma. Przerażony dzwoni do producenta.  
    - Panie, kupiłem u was dojarkę! Jak się ją wyłącza?  
    - Szanowny kliencie, przede wszystkim proszę przyjąć moje gratulacje ! to był doskonały wybór. I proszę się w ogóle nie martwić, dojarka wyłącza się automatycznie po odciągnięciu 25 litrów płynu!

  • Nauczycielka pyta się dzieci jakie

    Nauczycielka pyta się dzieci, jakie zwierzęta maja w domu. Uczniowie kolejno odpowiadają:
    - Ja mam psa...
    - Ja kota...
    - U nas są rybki w akwarium...
    Wreszcie zgłasza się Jasio:
    - A my mamy kurczaka w zamrażarce...

  • Czukcza

    Pewien Czukcza, miał dużo potomstwa. Pojechał zatem do miasta do lekarza:
    - Doktorze, pomocy, mam już tak dużo dzieci i nie wiem co robić?!
    - Kupuj prezerwatywy, a za rok przyjedź i powiedz, czy ci to pomogło.
    Czukcza przyjeżdża po roku:
    - Oj, dziękuję doktorze, bardzo pomogło! Łykam te prezerwatywy, a jak idę srać za chatę, to one tak się śmiesznie napełniają, że już pięcioro dzieci mi ze śmiechu umarło!

  • Rabinowicz pracował w zakładzie

    Rabinowicz pracował w zakładzie produkcji wózków dziecięcych. Ponieważ żona spodziewała się dziecka, postanowił wynosić części z zakładu, aż z czasem uskłada się cały wózek. Wynosił Rabinowicz, wynosił... Ale jak przyszło do składania, z której by strony nie zaczynał, zawsze mu wychodził karabin maszynowy...

  • Do Francka przyszoł roz Antek pra no

    Do Francka przyszoł roz Antek pra, no i pado mu:
    - Francek wejrzyj tam ino przez okno, nie chcę ci som powiedzieć, ale zdaje sie, że twojego psa przejechało!
    Francek wyjrzoł, spojrzoł i pado:
    - Skąd! To przecież nie jest mój Azor.
    - No ale wejrzyj se dobrze - pado Antek - to jest na pewno twój pies. Mo taki som czorny ogon z tymi biołymi plamami.
    - Dyć ci padom, że to nie jest mój pies! - pado Francek i jeszcze roz wejrzoł a potem dodał:
    - Przecież mój pies nie jest taki plaskaty.