Policja i złodzieje - str 9

  • Oskarżony rżnął na mnie ubranie

    Oskarżony rżnął na mnie ubranie. Sukienki nie porżnął gdyż zdążyłam się rozebrać.

  • On dotykał ją na wersalce w połowie

    On dotykał ją na wersalce w połowie odcinka pomiędzy kolanami a brzuchem.

  • Oględziny przeprowadzono w świetle

    Oględziny przeprowadzono w świetle naturalnym, dziennym, temperatura -5 stopni, padająca mżawka, gęsta mgła, widoczość dobra.

  • Na drodze lezal martwy pies a obok

    Na drodze lezal martwy pies, a obok niego prawdopodobnie jego wlasciciel, tez denat.

  • Łapówki w postaci pieniędzy

    Łapówki w postaci pieniędzy przyjmował do prawej kieszeni spodni mundurowych.

  • Kiedy mąż w swym widzie pijackim chce

    Kiedy mąż w swym widzie pijackim chce mnie bić to tulę to dziecię 4-letnie do swego łona niczym tarczą osłaniając się od zadawania razów ręką zabestwionego pijaka, a czasem i czymś cięższym.

  • Idzie dwóch policjantów obok lasu

    Idzie dwóch policjantów obok lasu. Jeden pyta: Widzisz ten las? Nie, bo mi drzewa zasłaniają.

  • Dwaj policjanci zastanawiają się

    Dwaj policjanci zastanawiają się, co kupić komendantowi na urodziny:
    - Może książkę? - mówi jeden.
    - Eee, coś ty, książkę to on już ma.

  • Dwaj policjanci obserwują helikopter

    Dwaj policjanci obserwują helikopter:
    - Te Franek, dlaczego ten helikopter od 15 minut wisi nieruchomo w powietrzu?
    - Może skończyło mu się paliwo...

  • Dochodzenie bylo utrudnione bo swinia

    Dochodzenie bylo utrudnione, bo swinia zostala zjedzona.

  • CIA zatrudnia zabójcę Jest trzech

    CIA zatrudnia zabójcę. Jest trzech kandydatów: dwóch facetów i kobieta. Zanim dostaną swoje pierwsze zadanie muszą zostać sprawdzeni, czy są gotowi na wszystko. Pierwszy facet dostaje do ręki pistolet i ma wejść do pokoju, w którym jest jego żona i ja zabić, ale odmawia - nie nadaje się na zabójcę. Drugi facet dostaje takie samo zadanie. Bierze pistolet,
    wchodzi do pokoju, ale po chwili wychodzi i oddaje pistolet:
    - Nie mogę zabić własnej żony, nigdy tego nie zrobię.
    Wreszcie przychodzi kolej na kobietę; ona ma zabić swojego męża. Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, słychać strzał, potem drugi, potem jeszcze jeden - cały magazynek wystrzelany, potem jakieś krzyki i hałas.
    Wreszcie z pokoju wychodzi kobieta i mówi:
    - Dlaczego nikt mi nie powiedział, ze w pistolecie są ślepe naboje?!! Musiałam go zatłuc krzesłem!