Suchary - str 2

Chrupiące suchary
  • Narkotyki syna

    Ojciec od jakiegoś czasu podejrzewał swojego syna o branie narkotyków.
    Pewnej nocy syn wrócił późno do domu i szybko położył się spać.
    Ojciec wstaje i przeszukuje wszystkie kieszenie w jego kurtce.
    Po chwili znajduje torebeczkę z białym proszkiem.
    Już miał zamiar obudzić całą rodzinę i robić awanturę synowi, ale zżerała go
    straszna ciekawość, więc pomyślał, że nie zaszkodzi trochę spróbować.
    Wziął ze sobą narkotyki i zamknął się w łazience.
    Wciąga pierwsza kreskę.
    Pojaśniało, pociemniało i nic.
    Wciąga drugą kreskę.
    Znowu pojaśniało, pociemniało i nic.
    Pomału zaczyna się irytować, ale wali po raz kolejny.
    Pojaśniało, pociemniało i nic.
    Nagle słyszy walenie do drzwi łazienki i głos żony:
    - Janusz co ty robisz?!
    Na co odpowiada:
    - Golę się!
    - Kurwa, trzy dni?!

  • Ojciec spadł ze schodów

    - Mamo, ojciec spadł ze schodów!
    - O Boże! Nic mu nie jest?
    - Nie, nic. Tylko krzyczał
    - Co krzyczał?
    - Pomijając przekleństwa?
    - Tak
    - A! To spadał w milczeniu...

  • Grypę roznoszą kobiety

    Grypę roznoszą kobiety! Żaden facet z gorączką nie jest w stanie wstać z łóżka, a co dopiero wyjść z domu.

  • Nieaktualne ceny

    - Płaci pan 254,99.
    - Przepraszam, ale na półce było 199,99!
    - Przepraszam, ale na niektóre towary skończyła się promocja, a ceny wiszą stare, jeszcze nie zdążyliśmy zmienić.
    - Dobrze. Proszę, tu jest 500 zł.
    - Co to za dziwny banknot?!
    - Jaki dziwny? 500 zł, normalne. Z 1991 roku. Po prostu stary, jeszcze nie zdążyłem wymienić.

  • Spotkanie kupli po latach

    Spotyka się dwóch dawnych kumpli:
    - Słyszałem, że się ożeniłeś?
    - Tak, dwa lata temu.
    - O, to musisz być szczęśliwy.
    - Ano... muszę.

  • Blondynka i mechanik

    Kobieta dzwoni do mechanika
    - Dzień dobry. Chciałam się umówić na przegląd auta.
    - Dobrze, ale jaki to samochód?
    - Mój.
    - A marka?
    - A Marek ma swój.