Oszukać Przeznaczenie cz.1

Oszukać Przeznaczenie cz.1Moje opowiadanie, na podstawie filmu " Oszkuać przeznaczenie" choć dodałam pare nowych rzeczy. Mam nadzieję, że się spodoba. // Doskonała





Hej. Nazywam się Katrin, ale znajomi mówią do mnie Kat, więc zostańmy na tym. Moja historia sięga dalekiej przeszłości. Blizny, które w niej tkwią są nieuleczalne. Teraz jestem emerytką, lecz wtedy miałam zaledwie 15 lat. Wszystko zaczęło się od wycieczki klasowej do Paryża. Nie zauważyłam ani jeden nieszczęśliwej osoby. Każdy się cieszył. Gdy wszystkie formularze były załatwione i wycieczka miała odbyć się jutro, próbowałam zasnąć jak najszybciej aby już być w drodze do tego tak pięknego miasta. Gdy położyłam się spać, od razu zasnęłam. Miałam sen. Śniło mi się, że byłam w ciemnym lesie.. Stała przedemną dziewczynka.. Miała długą suknię sięgającą ziemi. Pytałam kim jest i czego ode mnie chce.. Nie odpowiadała.. Podeszłam do niej i odsłoniłam kaptur.. To co zobaczyłam sprawiło, że zaczęłam płakać ze strachu. Otóż owa dziewczynka miała twarz bladą jak trup, puste oczodoły i zamiast łez krew. Uśmiechnęła się do mnie i powiedziała "Game Over", poczym rzuciła się na mnie. Obudziłam się z krzykiem. Odruchowo popatrzyłam na zegarek. Dochodzi 7.00. Zaczęłam się zbierać. Z początku myślałam jeszcze o tym śnie, ale myśl o wycieczce do Paryża pochłonęła mnie całkowicie.
- Siedzisz ze mną w samolocie?- usłyszałam głos mojego ukochanego.
- Oczywiście David- odparłam uroczo.
Chłopak obją mnie dość silnym ramieniem i ruszyliśmy w stronę lotniska. Nikt nie potrafił ustać w miejscu, każdy chciał jak najszybciej znaleźć się w samolocie. Kiedy wszyscy dostali bilety, zaczeliśmy przechodzić przez bramki. Gdy siedzieliśmy już w samolocie zaczęło robić mi się słabo. Musiałam być bardzo blada, ponieważ David zapytał z troską w głosie.
- Wszystko w porządku?
-Tak. Chyba tak - odpowiedziałam próbując się uśmiechnąć, lecz chyba go tym nie przekonałam.
- Wszystko będzie dobrze - nie byłam zbyt przekonana tym co powiedział, więc milczałam.
Najgorsze mam za sobą. Już siedzimy na siedzeniach. O matko.. Samolot startuje.. Jeszcze troche.. Już! Jesteśmy w powietrzu. Wszyscy biją brawo. Zaczynają się turbulencje.. Zaczyna coraz bardziej huśtać samolotem. Robi mi się niedobrze. Wypadają maski tlenowe. Słyszę krzyki. Tylna część samolotu odrywa się od przedniej, leci na Ziemie. Silnik się przegrzewa.. Samolot się pali i wybucha..





Mam nadzieję że się podoba ;*. Wiem krótkie ale brak czasu. Z góry przepraszam za wszystkie błędy ortograficzne i interpunkcje( o ile są) ale jestem na telefonie. Musicie mi wybaczyć :c. Pozdroo // Doskonała

Ahrii

opublikowała opowiadanie w kategorii przygoda, użyła 484 słów i 2785 znaków.

11 komentarze

 
  • Misia

    Ja Was szczerze podziwiam bo ja na telefonie to więcej niż standardowego sms nie napiszę bo to cholernie niewygodne. :x

  • Gabi14

    widziałam, ale nie chciałam być drobiazgowa, bo tak jest gdy pisze się na telefonie :)

  • Misia

    A "zpyt" zamiast zbyt to nikt nie zauważył ? :x

  • Gabi14

    Moja opinia jest taka: dużo powtórzeń, które psują opowiadanie. Niektóre zdania są logicznie bezsensowne (taaak xD) popracuj nad całością... Nad tym jak to będzie wyglądało i zanim wstawisz przeczytaj to co nabazgrałaś... Pomysł ok. Do tego się nie czepiam, żadnych innych błędów nie ma. Czekam na kolejne części :)) (wow to teraz czekam na hejty na mnie za ten komentarz)

  • Anonim

    Great work

  • Shruikan

    Fajne, szkoda tylko że krótkie, ale druga część pewnie bedzie o wiele dłuższa

  • Ahrii

    Ja? To nie moje opowiadanie xD, tylko Mari ;P

  • Dyer

    Pisz Juluś

  • i♥it

    supcio :)

  • recten

    Fajne.

  • Ahrii

    Obiecuję że następna będzie dłuższa ;** // Doskonała