Odmiany życia przez przypadki Patryka cz 2

Historia która chce tu przedstawić jest tylko częścią historii która wam opowiem w częściach. Mieszkałem w małej miejscowości niedaleko Łodzi. Po śmierci babci zostałem sam z wujek bo młodsza siostra uczyła się w szkole z internatem. Zadko bywała w domu, a teraz z perspektywy czasu wcale się jej nie dziwię. Wujo po śmierci babci pił dużo, a ratowało go tylko to że miał pracę. Ją przez długi czas nie pracowałem ale wkońcu udało mi się znaleść robotę w Łodzi. Wiecie jak to jest, znalazłem prace i nabrałem pewności siebie. Byłem już po nieudanym związku z Magda więc nie szukałem dziewczyny chociaż brakowało mi kogoś bliskiego. Gdy miałem dziewczynę do zawsze była dla mnie najważniejsza, potrafiłem dla niej wszystko poświęcić. Byłem także bardzo uczuciowy, czyli poprostu brakowało mi miłości. Teraz tak to odbieram, ale po 5 latach wreszcie dojrzalem do tego aby ocenić moje zachowanie. Wtedy analizowałem to na gorąco i wydawało mi się że to jest normalne. Dziewczyny też były mną zafasynowane, jednak po pewnym czasie to zaczynało przeszkadzać. Możecie wierzyć lub nie, ale wyleczyłem się z tego dopiero rok temu.  
Tak więc gdy już nabrałem pewności siebie, kupiłem fajne ubrania, zacząłem jeździć na imprezy i tak dalej, to zacząłem odczuwać potrzebę bliskości. Chciałem mieć dziewczynę bo czułem się samotny. Mimo tego że moje relacje z wujek poprawiły się znacząco, to jednak nadal nie mogliśmy się dogadać. Moja matka dalej mieszkała w Łodzi, ale spotykaliśmy się już rzadziej. Tak więc której któregoś dnia odezwał się do Kamili. Spotykała się ona kiedyś z moim przyjacielem Michałem. Właściwie to były trzy siostry ( Kamila, Justyna i Dorota.) a nas było trzech kumpli ( Michał, Robert i ja). Zrobiły się z tego trzy pary a ją byłem z Dorota. Od tamtego czasu sporo się zmieniło i Dorota z Justyna spotykały się z dwoma braćmi z okoliczne wiochy. Swoją droga byli to straszni wiochmeni i nigdy ich specjalnie nie lubiłem. Któregoś dnia postanowiłem pojechać Do Kamili aby się z nią spotkać. Mieszkała nawet blisko mojej miejscowości, ale dojazd na jej wioskę był kiepski więc mogliśmy spotykać się tylko w weekendy. Po pierwszym spotkaniu wiedziałem że będziemy parą. Zawsze mi się podobała a teraz i ona okazała zainteresowanie. Myślałem że między nami jest jakąś chemia. Później były kolejne spotkania, tak że bardzo się do siebie zblizylismy. Kiedy byłem u niej kiedyś w niedzielę, tak jakoś się złożyło że spóźniłem się na autobus. Kurde do tej pory nie mogę zrozumieć dlaczego zostałem u nich na noc. Następnego dnia miałem jechać do pracy, ale kompletnie to olalem i zostałem tam na noc. Oczywiście wiadomo jak to się skończyło, kochamy się w nocy a rano kiedy wstalem odczytała sms od kierownika że mnie zwalnia. Kamili nic nie powiedziałem, ale od tej nocy coś się między nami zepsulo. Tydzień później gdy ją odwiedziłem zerwała że mną. Trudno opisać co wtedy poczułem. Cały mój świat stał na jednym fundamencie. Domyslacie się co nim było? Tak to był związek z Kamila. Generalnie nie podała żadnego powodu. Sam nie wiem czego wymagane od dziewczyny która miał 17 lat. Zresztą ją miałem 19 więc o czym tu mówić. To była ciepła niedziela. Szedłem od niej polną droga i kompletnie nie wiedziałem co mam że sobą zrobić. Na poboczu znalazłem jakiś stary sznurek. Na środku pola które graniczylo z droga stało drzewo. Poszedłem tak i zrobiłem pętlę. Te wszystkie uczucia które tlumilem nagle eksplodowaly. Kompletnie sobie z tym nie poradzilem i skończyłem z pętla na szyi...  


Wszystkie wydarzenia tutaj opisane są autentyczne. Jestem w trakcie pisania książki i wstawia tu mocno skrócone fragmenty. Jeżeli ktoś chce to podam na priv link do audycji w radiu Gdańsk gdzie opowiedziałem moja historię i możecie tam usłyszeć wstęp który napewno sporo wam powie o tym co działo się wcześniej. Jak się nie spodoba to skupie się na książce i przestanę wstawać tu fragmenty.

patryk7777777777

opublikował opowiadanie w kategorii przygoda, użył 774 słów i 4152 znaków.

2 komentarze

 
  • ;)

    Super

  • Gabi14

    yyy... O.o