Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Unwanted love 2

Unwanted love 2Piszę kontynuację opowiadania. Od razu wyjaśniam. Piszę tu a nie na koncie ,,martynka888" ponieważ nie mogę się zalogować na tamto konto. Chciałam także przeprosić za tak długą nieobecność. Dużo się wydarzyło w moim życiu i dlatego nie wstawiałam kolejnych części. Część będzie krótka ponieważ dopiero zaczynam i nie mam jeszcze za dużo pomysłów. Zapraszam do czytania i komentowania.
*****
Rano gdy się obudziłam Logan jeszcze spał. Poszłam do kuchni z zamiarem zrobienia czegoś do jedzenia. Gdy miałam już przygotowane wszystkie składniki, miałam zamiar je razem wymięszać do Logana przyszła wiadomość. Nie zwróciła bym na to większej uwagi gdyby   nie to że na wyświetlaczu  zobaczyłam ,, Asia 💖". Odblokowałam telefon i weszłam w wiadomości. To co tam zobaczyłam załamało mnie. Gdy miałam już odwrócić się by iść do sypialni poczułam jak ręce Logana przytulają mnie od tyłu. W jednej chwili odskoczyłam od niego.  
- Nie dotykaj mnie  
- Skarbie co się stało?
- Co się stało? CO SIE STAŁO?! Ty sobie że mnie żartujesz! ,, Logan kochanie, wczoraj było cudownie zanim poszedłeś do Amber. Mam nadzieję że już jej powiedziałeś że ją zostawiasz i wpadniesz do mnie. Całuję  Asia"- gdy skończyłam w moich oczach pojawiły się łzy.
- Amber to nie tak... W sumie to tak. Zrywam z tobą. Mam dość ciebie i tego wszystkiego.  
- Ale dlaczego?
- Dla zakładu. Miałem tylko cię przelecieć i po sprawie. Ale nie! Przecież trzeba z tobą chodzić żeby się ruchać. Jesteś nic nie wartą, dziwną dziewczyną której nikt by nie chciał..
- Wyjdź i nigdy tu nie wracaj.
- Nawet nie mam zamiaru.  
Logan wziął swoje rzeczy i wyszedł trzaskając drzwiami. Gdy tylko zamknęłam je na klucz osunęłam się po ścianie i rozpłakałam. Wyłam jak małe dziecko nie rozumiejąc dlaczego ludzie są tak okropni i pozbawieni serca. Jakichkolwiek uczyć. Po wielo  godzinnym użalaniu się nad sobą , wstałam i poszłam pod prysznic. Stałam pod strumieniem ciepłej wody i pozwoliłam żeby wszystko że mnie spłynęło. Jeśli mnie zostawił ponieważ nie mógł wygrać jakiegoś głupiego zakładu, nie jest mnie wart. Gdy przebrana i umyta poszłam coś zjeść. Zrobiłam sobie naleśniki z nutellą i bananami, wzięłam komputer i zaczęłam pisać wypowiedzenie o pracę. Nie mam zamiaru patrzeć na tego łajdaka przez cały dzień. Zaczęłam szukać innej pracy aż w końcu znalazłam ogłoszenie o pracy jako asystentka szefa jakiejś tam wielkiej firmy. Złapałam za telefon i zadzwoniłam. Umówiłam sie na rozmowę za 3dni.Rano obudziłam się pełna energii i chęci. Po załatwieniu porannej toalety, poszłam do sypialni się ubrać. Założyłam granatową spódnice do kolan, białą koszulę i buty na obcasie. Wychodząc mieszkania złapałam jabłko i ruszyłam do samochodu. Po 15 min byłam na miejscu . Wysiadłam z auta i ruszyłam w stronę budynku. Gdy szukałam w torebce telefonu zagapiłam się i wpadłam na kogoś. W tym samym momencie poczułam gorącą ciecz na swojej koszuli. Szybko złapałam materiał koszuli odciągając go od ciała.  
- Boże jakie to gorące!
- Najmocniej panią przepraszam- usłyszałam męski gruby głos.
- Nic się nie stało. Ale jak ja teraz pójdę na rozmowę o pracę? Nie mogę wejść tam z taką plamą.
- Przyszła pani na rozmowę o pracę?
- Tak.
- To może ją panią zaprowadzę. Jestem synem właściciela.  
Dopiero w tym momencie na niego spojrzałam. Przystojny brunet, z 3 dniowym zarostem, niebieskie oczy, 189 wzrostu, szeroki ramiona, sylwetka wysportowana. Na oko 28 lat.
.- Mikołaj jestem. A ty ?
- Amber.
- Tak więc Amber zapraszam że mną. - uśmiechnął się do mnie, wskazując kierunek. Gdy weszliśmy do środka, młoda kobieta w recepcji uśmiechnęła się do Mikołaja.  
- Tata jest u siebie? - zapytał.
-Tak.
-  Powiedz mu że przyjdę razem z dziewczyną umówioną na rozmowę o pracę.  
- Dobrze- uśmiechnęła się do niego słodko i złapała za telefon.  Chłopak odkręcił się w moją stronę.  
- Może dała byś się zaprosić na kawę w ramach przeprosin? - zapytał gdy szliśmy w stronę windy.  
- Yyy tak. Z chęcią.Wyszliśmy z windy na ostatnim piętrze. Mikołaj kierował się w stronę drzwi na samym końcu korytarza. Zapukał, po czym wszedł do środka.  
- Witaj ojcze- przywitał się grzeczni.
-  Mikołaj  
- Tato to jest Amber....
- Morgenstern - dokończyłam za Mikołaja podając dłoń starszemu panu po 60-tce.  
- Krzysztof Hanc. Przyszła pani na rozmowę o pracę?- zapytał patrząc wymienię na moją koszulę.
- Tak. Przepraszam za mój wygląd....
- To maja wina ojcze. Wpadłem na Panią Amber na chodniku i wysłałem na nią kawę.- dokończył za mnie chłopak.
- Ochh- wyrwało się panu Krzysztofowi- przepraszam za syna. Czasem jest z niego łamaga. Mam nadzieję że przeprosiłes  panią ?- zapytał syna.
- Tak przeprosił i nic się nie stało. Każdemu może się zdarzyć.  
- Napije się pani czegoś kawy, herbaty?  - zapytał starszy pan.  
- Kawy.  
- A ty synu.  
- Nie ja dziękuję. Muszę jeszcze coś u siebie załatwić.- powiedział po czym wyszedł z pomieszczenia.
Starszy pan, poprosił sekretarkę o napoje i zaczęliśmy omawiać moje obowiązki. Nie było tego za dużo. Musiałam odbierać telefony, parzyć kawę, od czasu do czasu być obecną przy spotkaniach, jeździć z szefem na rozmowy z innymi klientami a także i sama będę jeździć. Omówilismy także moje wynagrodzenie i premie. Podpisałam umowę próbną na dwa tygodnie. Gdy wychodziłam z pomieszczenia wpadłam na Mikołaja.
- Już? Koniec ?- zapytał patrząc na zegarek.
- Tak. Już koniec.
- Dobrze się składa. Także już skończyłem więc możemy iść na kawę. Tak ?
W odpowiedzi pokiwałam twierdząco głową.

CDN

SuperDziewczyna

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i erotyczne, użyła 1089 słów i 5846 znaków, zaktualizowała 16 mar 2020.

1 komentarz

 
  • Iga21

    Nie złe. Ale czy ona nie za dużo tej kawy piję? 🙂
    Kontynuuj zobaczymy co będzie dalej 🙂