Trudne wybory ten czy ten? cz2

Następnego dnia wstałam o dziwo o 9:00 chociaż zawsze wstaje przed 12:00, leniuch zemnie, no niestety.Sprawdziłam telefon, Ernest się nie oddzywał, może to i dobrze, narazie nie mam ochoty z nim gadać.Postanowiłam zejść do kuchni żeby coś zjeść.Gdy weszłam do kuchni, ujrzałam Magdę
-A co ty tu robisz o tej porze?
-No chyba nie zapomniałaś że dzisiaj jedziemy na trening?
-Nie no coś ty
-Dobra siadaj i jedz i w ogóle czemu zmieniłaś wczoraj miejscówkę
-Siedziałam sobie przy barze podczas gdy wy byliście na fajku, no i piję sobie drinka, nagle podbija do mnie jakiś koleś i zaczęliśmy gadać, później poszliśmy też na fajka, No i mówię ci ciacho ciacho i jeszcze raz ciacho
-Ej a Ernest to co?
-Wiesz co nawet mi o nim nie mów
-No dobra a w ogóle jak ten typ ma na imię i ile ma lat
-No Igor 23 lata chce być adwokatem bodajże no i zaproponował abyśmy pojechali na domówkę do jego kumpla
-Pojechałaś z obcym kolesiem na jakąś domówkę.Oszalałaś
-Przecież nic mi nie zrobił.Żyję nie widzisz
-A jak by zrobił to co?
-Ale nie zrobił i to się liczy
-Słuchaj masz Ernesta i mi się tu nie zakochuj w obcych kolesiach
-Czy ja powiedziałam że się zakochałam
-Znam cię nie od dzisiaj
-Dobra skończ idę się umyć a ty posprzątaj to i lecimy na miasto a potem na trening
-Luzik
Po kąpieli udałyśmy się na miasto.Gdy przechodziłyśmy obok kawiarni zauważyłam Igora i on także mnie zauważył.Pomachał mi i po chwili znalazł się na zewnątrz
-Cześć kogo moje piękne oczy widzą
-Cześć Igor
-Miło cię znowu spotkać.Przedstawisz mnie koleżance
-Jasne, Mag to jest właśnie Igor o którym ci mówiłam
-Cześć
-Słuchaj Igor śpieszymy się trochę.Miłe spotkanie
-Ej może dasz mi swój numer
Zgodziłam się a co mi szkodzi, po wymienieniu się numerami, pożegnałyśmy się i każdy poszedł w swoją stronę.
-No niezły jest-zaczęła Magda
-Mówiłam
Około 13:00 pojechałyśmy na trening do szkoły tańca do której chodzimy od 5 lat wspólnie.Miałam ochotę jechać potem na mecz koszykówki na hale sportową lecz nie miałam już siły.Gdy dotarłam do domu od razu poszłam do pokoju i walnęłam się na moje łóżko.Trener daje nam w kość czasami ale robi to dla naszego dobra.
Po 5 minutach dostałam sms
, , Miłe spotkanie, liczę na więcej takich spotkań.Igor"
Hmm czy w ogóle powinnam o nim myśleć.Ernest choć czasem mnie denerwuje to jest wspaniały, czuły, opiekuńczy, lecz Igor chyba zawrócił mi w głowie  
Odłożyłam telefon i poszłam spać.
Obudziłam się około 18, zeszłam na dół zrobić sobie coś do picia, wtem nagle usłyszałam dzwonek do drzwi.Gdy je otworzyłam ujrzałam Erniego który trzymał wielki bukiet róż
-Cześć Domka chciałem cię przeprosić za moje wczorajsze zachowanie.Jestem idiotą wiem przynaje się bez bicia
-Cześć przyjmuje przeprosiny wchodź
Zamknęłam drzwi i udaliśmy się do kuchni, wstawiłam kwiaty do wazonu i zrobiłam nam herbatę.Postanowiliśmy obejrzeć jakiś film.Gdy film się skończył Ernest chciał wracać lecz zaproponowałam mu żeby został na noc, rodzice i tak wrócą za parę dni.Po co ma się tułać po nocy.Zrobiłam kolację i poszliśmy do mnie na górę.Po jedzeniu położyliśmy się i zaczęliśmy się całować.Doszło do tego co zwykle.Był taki delikatny i czuły jak zresztą zawsze gdy to robiliśmy.Chciałam żeby to trwało wiecznie.Wyczerpani, natychmiast zasnęliśmy wtuleni w siebie... cudowny wieczór...
Ale nadal Igor był w mojej głowie, czyżby Magda miała rację hmmm?

cdn

DarkSide

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 696 słów i 3603 znaków.

4 komentarze

 
  • DarkSide

    Część 3 pojawi sie jeszcze dzisiaj

  • Lula

    Cie k awi mnie Kontynuacja ;)

  • DarkSide

    Blad poprawiony :)

  • szalonaaa

    w pierwszej cz. Igor miał 23 lata a w tej ma 22 . To ile? :) zapowiada sie dobrze. czekam na wiecej.