Szkoła, wycieczki, nieporozumienia cz.3

*Następny dzień*  

Dzisiaj mają 8 lekcji; więc ten dzień zapowiada się słabo.  
~

*Daria*
Obudziła się o siódmej, o ósmej zaczynała te przeklęte zajęcia. Prawie nigdy nie jadała śniadań rano, więc gdy wstała od razu poszła pod prysznic, po czym założyła szarą obcisłą sukienkę do połowy uda, i oczywiście vansy.  
Przyszedł czas na makijaż, a jako, że nie lubiła się malować w ciszy, zadzwoniła do swoich koleżanek na messengerze.

-Hej laski, jak tam? - spytała Daria
-Nic ciekawego- odpowiedziały w tym samym czasie Nikola i Weronika, a Paulina dodała:
-Ja tam zaczynam się właśnie malować, jak myślicie, Kubie bardziej spodoba się róż, czy czerwień na ustach?  
-Pff, wariatka. Odpuść sobie go, to debil- odpowiedziała jej Daria, i szybko dodała:
-Ja w sumie też się teraz maluje.
-Słyszałyście, że Kuba robi imprezę w piątek? Wpadacie?- spytała Wiktoria
-Ja oczywiście, że będę. Może go w końcu wyrwę.
-Paulina, daruj sobie.  
-Ja tam nawet zaproszona nie jestem, i raczej nie będę- dodała Daria
-My tam będziemy, jak jest okazja, żeby się najebać.- dodała Nikola, i Weronika
~
*Kuba*  
Oczywiście zaspał, nigdzie mu się nie śpieszyło. Poszedł bez pośpiechu pod prysznic, ogarnął się, i 5 minut po ósmej wychodził z domu.  
~
*Daria*
Była za pięć ósma w szkole, zaczynała matematyką. Sala była otwarta, więc weszła, i zajęła swoje miejsce.  
Karolina weszła tuż za nią, i przywitała ją buziakiem w policzek.
Przyszła reszta dziewczyn, które usiadły przed nimi, obgadywały szczegóły imprezy. Nudziło ją to. A może była zła, że nie została nawet zaproszona?  
~
Nauczycielka przyszła 3 minuty po dzwonku, a Kuby nie było.  
Daria zdziwiła się, że nie przyszedł, ponieważ oceny miał marne jak co roku, więc chociaż frekwencję mógłby utrzymywać na wysokim poziomie.  
~
*Kuba*  
Była 8:15, a on właśnie wchodził do szkoły.
-Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie. *uśmiechnął się ironicznie*  
Daria parsknęła śmiechem.
Spojrzał na nią, a ich wzrok się spotkał.  
Wahał się, czy zaprosić ją na tę imprezę.  
Dobrze, siadaj. Ale zaraz idziesz do odpowiedzi. Na moje lekcje się nie spóźnia.
-kurwa -przeklnął cicho pod nosem.
-Słucham?  
-Nic- odpowiedział
-No dobrze, więc siadaj.
~
Daria była jedyną osobą w klasie, która rozumiała matematykę, przez co była też ulubienicą nauczycielki.
~
Nauczycielka zapisała przykład na tablicy

-No dobrze Kuba, zapraszam.

*Kuba*  
Podszedłem do tej tablicy, i kompletnie nie wiedziałem co mam zrobić. Coś próbowałem, ale od razu zwróciła mi uwagę, że robię to źle.

-No widzisz, nie warto spóźniać się na moje lekcje. Dostaniesz jedynkę, chyba że wyjątkowo ktoś podejdzie do tablicy, i Cię wyratuje.  

*Nauczycielka zwróciła się do klasy*
-Ktoś chętny pomóc koledze?  
~
*Daria*  
Zrobiło mi się go trochę żal, sama nie wiedziała czemu.
-To może ja? -Powiedziała Daria

Kuba odwrócił się i spojrzał zaskoczony, na co Daria się zaśmiała
~
Nawet nauczycielka się zdziwiła, ponieważ nie raz słyszała jak sobie dogryzają.  
-No dobrze, zapraszam.
~
*Kuba*  
Spojrzałem na nią jak wstała, i aż zrobiło mi się ciepło. Wyglądała nieziemsko. Gdy podeszła do tablicy, miał ochotę ją pocałować.  
~
*Daria*
Cały czas patrzył się na mnie, denerwował i rozpraszał mnie tym. Zrobiłam to zadanie bez żadnego problemu, po czym usiadłam na swoje miejsce.
~
-No, tym razem Ci się Kuba udało, ale uważaj na następny raz, i możesz podziękować koleżance.
-Pewnie.
~  
Skończyła się matematyka, później były kolejne lekcje, na których nic się nie działo. Teraz była długa, trzydziesto minutowa przerwa.  
Daria razem z Karoliną miały już wychodzić ze szkoły, by się przejść po parku, ale zatrzymał je Kuba.
-Daria, możemy porozmawiać?  
-No, mów.
-Na osobności.
-Hmm, okej. Karola, poczekaj na mnie przed szkołą.
*Przytaknęła*
-Więc o czym chcesz ze mną rozmawiać?  
-Noo, chciałbym Ci podziękować, gdyby nie Ty, to dostałbym już pierwszego dnia szmatę z matmy.
-Spoko, myślę, że każdy by się tak zachował. Ale uważaj na następny raz, bo gdyby chciała Cię ujebać, to nigdy byś tej szkoły nie skończył
*do jej nozdrzy dotarł jego zapach, i poczuła przyjemne ciepło*
-Cześć.
-Zaczekaj! *złapał ją za rękę* wpadniesz na imprezę?  
-Wiem, że zapraszasz mnie tylko dlatego, że zrobiłam Ci to zadanie, jednak nie potrzebuję litości. *zaśmiała się*  
-Miałem zrobić to wcześniej, no ale dobra, wiedz po prostu, że jesteś zaproszona, i twoje koleżanki również. Wyślę Ci w razie czego adres na fejsie.
-Że one są zaproszone to wiem, cześć.
~
Rozmawiali ze sobą jakieś 5 minut, pod szkołą czekała już na nią Karolia.
-Co on chciał?
-Podziękował za matmę, i zaprosił na imprezę, idziemy?  
-Ty poważnie pytasz, czy sobie żarty robisz?
-Nie no, ja to bym się napiła, jak już zaprosił, i jest okazja. Gdyby nie zapraszał to bym się nie wpraszała, znasz mnie. No chodź, może mogoś wyrwiesz *puściła oczko*
-Jezu, głupia jesteś. No dobra, pójdziemy.
Przez ten czas przeszły się po parku.  
~  
Była już ostatnia lekcja- wychowawcza.  

-Dzień dobry, dzisiaj wybierzemy naszą trójkę klasową. Zajęło nam to całą lekcję. Standardowo zostałam przewodniczącą, Nikola zastępcą, a skarbnikiem, o dziwo- Kuba.
~  
To była już ostatnia lekcja, i wszyscy zbierali się do domu.  
-Karola, robisz coś dziś?  
-Hmm, w sumie to się umówiłam.
-Oo, z kim? *poruszała brwiami*  
Karolina zaśmiała się
-Noo, z Oskarem
-Serio?  
-Tak.  
*Daria zdziwiła się*  
-No to powodzenia, ja idę do domu, cześć.
~

Kolejne dni mijały szybko, i nic ciekawego się nie działo. Przyszedł ten wyczekiwany piątek, godzina 14:00. Koniec lekcji, a później impreza. Miała być na 20:00, więc było jeszcze trochę czasu. Nalała wodę do wanny, dodała olejki, i się położyła. Leżała tak 2 godziny, ogoliła się, umyła i wyszła z wanny owijając się ręcznikiem. Umyła od razu włosy, i wyszła z łazienki. Dochodziła godzina 17.  
~
*Kuba*
Zaopatrzył się bardzo dobrze w alkohol, ogarnął się, było bardzo ciepło. Miał nadzieję, że Daria jednak przyjdzie.  
~
Była godzina 19:30, Daria była już pomalowana, troszkę mocniej niż na co dzień. Założyła krótkie, ledwo zakrywające tyłek jeansowe spodenki, i dość luźną bluzkę, a do tego air maxy.
Wyszła z domu, wchodząc jeszcze do jednego sklepu, by kupić jakąkolwiek wódkę, żeby tylko nie iść z pustymi rękoma. Zamówiła taksówkę, i po 5 minutach była pod domem Kuby.  
Niepewnie zapukała do drzwi, otworzył, i dała mu wódkę do ręki.
-Nie trzeba było.
-Trzeba, trzeba. Nie lubię przychodzić z niczym.
-Rozumiem, wchodź.  
~
Od razu dopadła ją Paulina
-Pijesz coś?  
-Jasne, może jakieś somersby?  
-Chodź. Jak wyglądam, spodobam mu się?  
-Może trochę zbyt wyzywająco? No ale jak tak bardzo chcesz zwrócić jego uwagę, to może się uda.  
-Pff, Ty to pocieszać potrafisz *powiedziała z wyrzutem*  
-Po prostu jestem szczera- odpowiedziała

Paulina odeszła od niej, i zaczęła rozmawiać z innymi. No cóż, bywa. Obraziła się.  
Daria usiadła na kanapę, sączyła powoli piwo, i przyglądała się innym. Nudziło się jej tutaj, nikt nie wpadł jej w oko, a Karola..  
Hmm, bawiła się z Oskarem.
Życzę im dużo szczęścia, mam nadzieję, że jej nie zrani.  
~
Daria zawsze miała bardzo mocną głowę, jednak nikt o tym nie wiedział, bo nigdy nie piła dużo.  
Większość już tańczyła, niektórzy w parach porozchodzili się do pokoi, lub jakichkolwiek pomieszczeń gdzie nie ma nikogo.
Daria stwierdziła, że pójdzie do toalety, poprawić makijaż. Zaczęła szukać Kuby, by spytać gdzie jest łazienka, ale nigdzie nie mogła go znaleźć

cdn.

~~~~
mam nadzieję, że się spodoba;)

📌kokos

12 155 czyt.
100%143
kokosanka

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne i erotyczne, użyła 1418 słów i 7912 znaków

Komentarze (3)

 
  • Paulina

    Paulina 28 paź 0:28 ip:37248215

    Kiedy następna czesc

  • elninio1972

    elninio1972 15 paź 18:40

    popraw trochę spójność: pierwszy dzień ibod razu wiadomo ze ma złą sytuacje z matmy poza tym, strasznie bohaterka przebudowana: idealna, piękna, jedyna co matkę kuma, no ideał wręcz. nie żebym sie czepiał, ale ...

  • PLMatrix

    PLMatrix 13 października

    Czekam na kolejne części