Czyja to wina PROLOG

Prolog

W końcu nadszedł ten dzień. Tak długo na to czekała i stało się. Patrzyła w lusterko, delikatnie się uśmiechając. Dłonią dotknęła policzka, myśląc o tym, że przed chwilą on całował ją w tym miejscu. Zauważyła, że po porannym makijażu został jedynie niewielki ślad po tuszu do rzęs. Gdyby nie to, że mówił jej tyle cudownych rzeczy i mnóstwo komplementów o tym, jak ślicznie wygląda bez makijażu pewnie by się tym przejmowała. Po tym co dziś się wydarzyło, fakt, że pozbyła się makijażu właśnie w taki sposób sprawiał, że na policzkach było widać wyraźne rumieńce.
Dźwięk smsa wyrwał ją z rozmyślań. Wiedziała, że to od niego, więc od razu sięgnęła po telefon.
'Miśka było cudownie, tak bardzo Cię kocham!'
Na jej twarzy pojawił się wielki uśmiech. Była w tym momencie szczęśliwa, nie brała pod uwagę tego, co wkrótce może się wydarzyć.

Majka.

841 czyt.
100%34
majka24

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 188 słów i 941 znaków. Tagi: #milosc #prolog #spotkanie #szczescie

4 komentarze

 
  • Somebody

    Somebody · 17 sty 2018

    Ogólnie mi się podobało, chociaż tu i ówdzie brakowało jakiegoś przecinka. No i za długość również muszę ochrzanić. Sama gustuję w krótkich formach, ale nie do tego stopnia  

  • VeryBadBoy

    VeryBadBoy · 17 sty 2018

    A nie lepiej było taki prolodżek ( chyba nawet takiego zdrobnienia nie ma ) umieścić już przed właściwą, dłuższą częścią. Ale tak ogólnie w porządku. Jeden błąd wyłapałem..."Tak długo na to czekała M".

  • majka24

    majka24 · 17 sty 2018

    Dziekuje
    Pisane na gorąco, następny rozdział bedzie dłuzszy

  • agnes1709

    agnes1709 · 17 sty 2018

    Dam łapkę za ładny język, gdyż definitywnie się należy, bo cóż mogę tu napisać? Nieco karzełkowaty ten prolog