Chcę na ciebie patrzeć, rozdział 1- Sakura rozkwitła

Chcę na ciebie patrzeć, rozdział 1- Sakura rozkwitłaZawsze go obserwowałam… Nie mogąc od niego oderwać oczu, przykuwa moją całą uwagę. Jest w nim coś co mnie intryguje, nutka tajemniczości, jego promienny uśmiech, ale i pusty wzrok, który wwierca się w innych swoimi niebieskimi tęczówkami.
- Ayaka!
Odwróciłam się niemrawo, by spoglądnąć na swoją koleżankę z klasy. Mimi była średniego wzrostu, dziewczyną o brązowych krótkich włosach, czekoladowe oczy i śniada cera.  
- Długo jeszcze zamierzasz tak tkwić?- spytała naburmuszonym głosem zaplatając ręce na klatce piersiowej.
- Muszę jeszcze zanieść dziennik nauczycielowi.- Powiedziałam sennie.
Westchnęła przeciągle, przewróciła oczami.
- To do zobaczenia jutro Aya.- Pomachała mi już z uśmiechem i wyszła.
Powróciłam do poprzedniej czynności. Usadowiona na krześle, oparta o otwarte okno chowałam brodę w rękach. Spoglądałam na podwórze szkolne, a na nim znajdował się on.
Jego białe włosy delikatnie rozwiewał wiatr, donośny śmiech wprawiał mnie w dobry nastrój. Uśmiechnęłam się delikatnie, poprawiłam głowę na rękach. Klub koszykarski miał dzisiaj trening na dworze, spocony rozmawiał ze swoim czarnowłosym przyjacielem. Słońce powoli chyliło się ku zachodowi. Wtem powiał wiatr, kwitnąca sakura na podwórzu uwolniła swe płatki, które delikatnie tańczyły na wietrze. Uniosłam się, zachwycając widokiem.
- Woow…- Wyszeptałam spoglądając.
Wzrok po chwili ponownie umiejscowił się na nim, dostrzegłam, że również się przyglądał, jednak… Mi. Odskoczyłam od okna przewracając krzesło. Przycisnęłam dłoń do buzi, poczułam jak oblał mnie rumieniec. Szybko chwyciłam torbę i wybiegłam z klasy. Korytarz się ciągnął w nieskończoność, dobiegłam do schodów, zeskakiwałam z ostatnich schodków. Zatrzymałam się dopiero przy szafkach. Oparłam głowę o jedną z nich. Wzięłam głęboki oddech.  
- Przestań sobie wyobrażać nie wiadomo co, głupia- Skarciłam sama siebie na głos.
Tak, dla niego to na pewno nic nie znaczyło, ot co, jakaś dziewczyna, która została dłużej w szkole. Otworzyłam szafkę i wyciągnęłam buty. Przebrałam je, ledwo ją zamknęłam a do moich uszu dotarły męskie głosy.
- Haruto co to miało być?!- Prychnął śmiechem chłopak.
Momentalnie się ukryłam za szafkami. Kurczowo trzymałam torbę. Czy oni nie skończyli dzisiaj za wcześnie treningu?
Nieśmiało się wychyliłam.
- Przestań się ze mnie nabijać!- Czarnowłosy trzepnął kapryśnie białego w głowę.
- To było poniżej pasa!- Zaśmiał się.
Poczułam jak moje serce miałoby zaraz wyskoczyć z klatki piersiowej, rumieniec prawdopodobnie nie chciał zejść z mojej twarzy. Kiedy nie dało się słyszeć już odgłosu kroków wyszłam z budynku. Spojrzałam na zegarek, dochodziła godzina siedemnasta. Dzisiaj zdecydowanie się zasiedziałam. Mimi była moją najlepszą koleżanką, jednak nie wiedziała zbyt wiele o moich uczuciach, wymówka dziennikiem była blefem, dzisiaj nie był mój dzień dyżuru. Nie chciałam by ktokolwiek dowiedział się o moich uczuciach, nie liczyłam na wiele, chciałam jedynie w spokoju z daleka go podziwiać i wspierać. Ukryć wszystkie uczucia w sobie. Nim się obejrzałam byłam przed domem, wdrapałam się po schodach. Mieszkałam sama w mieszkaniu, w dwupiętrowym *apaato. Przekręciłam klucz w zamku i weszłam do ciemnego przedsionka.  
- Wróciłam.- Niemrawo wyszeptałam.
Ściągnęłam buty i weszłam głębiej, rzuciłam torbę przy łóżku i poszłam do kuchni. Nie była ona zbyt duża, trochę wąska, brązowe lekko wytarte panele, lawendowe ściany, biała średniej wielkości lodówka, cztery blaty, kuchenka, zlew. Ot wszystko co potrzebne w kuchni. Otworzyłam szafkę, wyciągnęłam gorący kubek. Wstawiłam wodę w czajniku. Poszłam do pokoju sypialnianego, rozwiązałam krawat. zrzuciłam sweter, rozpięłam spódnicę i ją zdjęłam. Usłyszałam jak czajnik się wyłącza, zalałam noodle i przykryłam wieczko. Wzięłam pałeczki i powędrowałam na pufkę, na stoliku przede mną leżał laptop. Odstawiłam kubek obok i go otworzyłam. Włączyłam jakiś film, a po chwili już jadłam. Od rozpoczęcia liceum mieszkałam już sama, rodzice ze względu na prace w korporacjach często muszą się przeprowadzać, w końcu doszliśmy do wniosku, że nie ma sensu nieustannie przerywać mi nauki i zabierać znajomych. Odchyliłam głowę do tyłu i przeciągle westchnęłam, w sumie w końcu stałam się zamknięta w sobie, cicha szara myszka, w dodatku coś na pokrój stalkera. Gwałtownie potrząsnęłam głową i mocniej ścisnęłam pałeczki w dłoni, nie mogłam tak myśleć. Zamknęłam klapę komputera, wyrzuciłam kubek do kosza na śmieci i włożyłam pałeczki do zlewu. Byłam zmęczona. Walnęłam się na łóżko, a me oczy momentalnie się zamknęły.

- No nie!- wrzasnęłam gwałtownie wyskakując z łóżka z budzikiem w dłoni.- Znowu się spóźnię!
Szybko pobiegłam do łazienki by odbyć poranną toaletę, następnie mocowałam się z założeniem mundurka, jak na złość nie mogłam zawiązać krawatu. Wybiegłam z domu. Na pewno nie wyglądałam atrakcyjnie, próbowałam jakoś ułożyć włosy. Nerwowo spoglądnęłam na zegarek. Miałam około dziesięć minut do rozpoczęcia lekcji. Zagryzłam nerwowo wargę i przyspieszyłam.

- Jestem…- Wysapałam zdyszana w drzwiach od klasy.
- Aya, co tak późno!?- podeszła do mnie zdenerwowana Numi.- Miałyśmy iść razem do szkoły.
- Gomene.- złożyłam ręce i delikatnie się ukłoniłam.- Zaspałam.
- No już…- poklepała mnie po głowie- Wiesz, że się nie gniewam.- uśmiechnęła się pogodnie.  
Położyłam torbę na swojej ławce obok okna. Spoglądnęłam na podwórze, które było opustoszałe.  
- Dzień dobry.- Powiedział nauczyciel matematyki wchodząc do klasy.

- Aya chodźmy kupić **chleb.- Poklepała mnie po ramieniu wyprowadzając z amoku.
Wyjęłam portfel i podążyłam za nią do sklepiku. Jak to w porze obiadowej kłębiły się tutaj tłumy. Który to raz z kolei się karciłam by zacząć przygotowywać sobie ***obento? Wraz z Numi wcisnęłyśmy się w tłum, czułam jak z każdej strony na mnie napierają. Nagle zauważyłam przerwę, a nagroda pyszniła się przed moimi oczami. Szybko wyciągnęłam rękę i chwyciłam dwa melonowe chleby.  
- Numi mam!- Wrzasnęłam i się gwałtownie odwróciłam trzymając w górze rękę ze zdobyczą.
- Co masz?
Momentalnie zamarzłam. Stał przede mną ukazując szereg białych zębów. Pierwszy raz mogłam go zobaczyć z tak bliska.
- Ściąłeś grzywkę?- Bez zastanowienia, beznamiętnie wypaliłam.
Po chwili dotarło do mnie co powiedziałam, mógł uznać mnie za stalkerkę, w końcu nigdy ze sobą nawet nie rozmawialiśmy. Przytknęłam dłoń do ust, a moją twarz oblał rumieniec. Nie patrząc na niego więcej zwiałam.

- Dziękuję, że poszłaś sama zapłacić.- Oderwałam się od ściany, o którą byłam oparta.
- Nie ma sprawy, ale zdziwiłaś mnie.- Powiedziała podając mi pieczywo.
Otworzyłam i wyjęłam po czym wbiłam w nie zęby.
- Wiem, ja sama również…- Wyszeptałam pusto.
- Coś mówiłaś?- spytała zajadając się.
- Nic, oprócz tego, że znowu ubrudziłaś się jak świnka- Prychnęłam śmiechem.
- No ej!- Udała przez chwilę obrażoną, by zaraz zawtórować mi śmiechem.






*apaato - https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d5/Apaato.jpg
**chleb - inaczej pieczywo, po prostu bułka, https://ayasugi.files.wordpress.com/2012/01/0000000000006809.jpg
***obento - inaczej przygotowane śniadanie w domu, często z resztek z obiadu

~~~~~
Straszną ochotę miałam na jakąś typową romans school historię, typowo z mangi shoujo. A że nie potrafię na tyle rysować, zostało mi pisanie, więc taka amatorska lightnovelka.

xnobodyperfectx

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1461 słów i 7882 znaków.

4 komentarze

 
  • Kuri

    Co mogę napisać? Mamy tu kolejny GENIALNY wstęp do kolejnej GENIALNEJ powieści <poziom powieści wnioskuję po poziomie wstępu :P ) osadzonej w klimatach M&A. Nic tylko czekać na kontynuację (zarówno tej powieści, jak i poprzedniej ;) )

  • MrHyde

    Xnobodyperfectx-san, jestem na duże TAK! Tak jak napisałaś w disclaimerze, celem opowiadania jest narysowanie czegoś, pisząc. Świetnie ci się to udało. Mam pytanie: dlaczego raz jest Ayaka, a raz Aya? To zdrobnienie? Zamiast noodle napisałbym szirataki i zamiat "... Mi." "... Mnie."  :zjem:

  • xnobodyperfectx

    @MrHyde Ayaka to pełne imię, a Aya to zdrobnienie. Arigato. :D

  • Jabber

    Nie ogarniam chińskich bajek, ale opowiadanie bardzo mi się podoba! Czekam na kolejną część :zjem:

  • xnobodyperfectx

    @Jabber japońskich. T°T Dziękuję. c:

  • Jabber

    @xnobodyperfectx Wiem, wiem! Mam wielkiego fana tego pod dachem, ale ja i tak nie ogarniam :woot:

  • xnobodyperfectx

    @Jabber to może pora by zacząć? Senpai, ja Cię wszystkiego nauczę! (≧▽≦)

  • Kyu-chan

    Szykuje się hit :) Czekam na dalsze rozdziały c: