Byłam opętana

Moje opętanie zbiegło się z schizofrenią. Zaczęło się od schizy, że ktoś chce mnie zabić. Kto? Schizofrenik czasem nie zna przesłanek swoich urojeń lub ich nie pamięta. Dlatego poszłam na detoks. Tam się zaczęło.
Zaczęłam mieć odczucia eskalacji, czyli poświęcić życie osoby opętanej dla reszty świata.
W moim mózgu był taki chaos, że znów myślałam o śmierci. Wtedy usłyszałam pierwszy głos. Przy piosence List do M. "Wyobraziłem sobie , że nie ma Boga", śpiewał Riedel.  
"Tyle Ci dałem" . Prosto z nieba głosem jakby strzelił piorun. Dał mi urodę, inteligencję, talent...  
Niebo się rozchmurzyło. Klękłam koło okna i zaczęłam się modlić. Usłyszałam głośne  przekleństwo z dyżurki obok. Wyrażające szok .Dlaczego? Przecież to był omam! Zaczęłam myśleć o Bogu i szatanie,  ale to nie były moje myśli, to nie ja je tworzyłam. Masz misję. Ale jaką,  jaką? Miałam przebłyski własnych myśli. Do dziś tego nie wiem. Miałam rzucić narkotyki. Od Boga dostać nagrodę, od szatana piekło. Jakie niby? Dlaczego nie ma we mnie strachu? Wtedy to odkryłam. Raz mówiłam, że rzucę, raz nie.
Jedyną osobą, która się wtedy dowiedziała był inny pacjent. Ktoś wyjątkowy to dało się wyczuć  
Uzależniony od dopalaczy złodziej z wyrzutami sumienia. Nie krytykował mnie, nie śmiał, że to schizy. W ten sam dzień mnie podniósł do góry. Z siłą i nagle.
No przecież miałam złamany kręgosłup po skoku.
Czego jednak miałam się przestraszyć? Kilka godzin później zaczęłam czuć ból. Ledwo chodziłam. Pielęgniarka powiedziała, że wypadł mi dysk. Krzyczałam zabierzcie mnie do szpitala!
Ona na to, że w nim jestem. Przeleżę w łóżku do jesieni. Gdy mnie zaprowadzono na palarnie ujrzałam, że winny się modli. Z krzyżykiem w ręku.
Ja też muszę! Znowu przepraszałam, oszukiwałam Boga, przecież jego się nie da. Mija 5 lat A ja wciąż w nałogu. On znowu pomógł. Nagle wstałam, pobiegłam do telefonu. Nic mi już nie było. Zastanawiający fakt był taki , że czułam zapach trupa.
Pierwsze egzorczmy odprawiano na mnie w wieku 15 lat, po skoku z okna. Uśmiechałam się sardonicznie gdy przykładano mi krzyż. Nic strasznego , regułki po łacinie. Nie wiem, co wtedy orzekł.
Koszmar się zaczął przed 18 urodzinami.
-Jesteś antychrystem I pójdziesz na krzyż!- głosy  
Cdn

193 czyt.
92%193
Sensi

opublikowała opowiadanie w kategorii horror, użyła 442 słów i 2412 znaków.

Dodaj komentarz