POLSKA. WIELU NARODÓW lata międzywojennego XX wieku.

POLSKA. WIELU  NARODÓW lata międzywojennego XX wieku."Naród, który nie szanuje swojej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości"  

Do wklejenia tych informacji skłoniła mnie infomacja o niewielkiej wiedzy z historii jaką wykazali się tegoroczny maturzyści.  Wbrew pozorom II Rzecząpospolita była krajem o wiele bardziej tolerancyjnym niż otaczający nas sąsiedzi. Nasi przodkowie byli też wielkimi patriotami. Co skutkowało tym że nie było jawnej kolaboracji z Niemcami.  II Rzeczpospolita graniczyła z Niemcami, Czechosłowacją (od 1938 ze Słowacją i Węgrami), Rumunią, ZSRR, Łotwą, Litwą i z enklawą niemiecką (Prusy Wschodnie).  Z otaczających nas państw Rosja i Niemcy to były reżimy totalitarne a w czasie  wojny rządy Słowacji,  Węgier i Rumunii współpracowały i militarnie wspierały niemiecką Rzeszę.  Jedynie Polska w tej części Europy miała tak liczną armię podziemną i funkcjonowało polskie państwo podziemne z sądownictwem i urzędami. Wg niektórych źródeł AK liczyła w 1944 r około 390 tysięcy żołnierzy.  Bataliony Chłopskie około 170 tysięcy żołnierzy. Narodowe Siły Zbrojne około 70 tysięcy żołnierzy a Armia Ludowa od 60 do 100 tysięcy ludzi. Jeśli dodamy do tego Siły Zbrojne na Zachodzie liczące od 80 tysięcy w 1940 roku do 200 tysięcy w 1945 roku oraz  ludowe wojska polskie w ZSRR w 1945 roku 370 tysięcy ludzi.  Łącznie daje to JEDEN MILION DWIEŚCIE TYSIĘCY ŻOŁNIERZY  pod bronią.  Pamiętajmy że ludność Polski w 1939r liczyła 35mln. Nie było by to możliwe gdyby nie patriotyzm  i swobody panujące w II Rzeczypospolitej . Zwróćcie uwagę ile organizacji i stowarzyszeń miały mniejszości narodowe.  
"II Rzeczpospolita graniczyła z Niemcami, Czechosłowacją (od 1938 ze Słowacją i Węgrami), Rumunią, ZSRR, Łotwą, Litwą i z enklawą niemiecką (Prusy Wschodnie). PowierzchniaTerytorium Polski liczyło 388,6 tys. km kwadratowych, a państwo polskie było szóstym co do wielkości krajem Europy. Rzeczpospolita dzieliła się na szesnaście województw, a te na 277 powiatów. Oddzielną jednostką administracyjną było miasto stołeczne Warszawa. Wyjątkowy status miało województwo śląskie, które otrzymało autonomię z własnym sejmem, skarbem i policją. Liczba ludności Polski w 1921 r. wynosiła 27,2 mln osób (szóste miejsce w Europie), a w 1939 r. – około 35 mln (szóste miejsce). Na kilometr kwadratowy przypadało 70 osób (w 1939 r. – 90). Była to wysoka średnia europejska. Największa gęstość zaludnienia występowała w województwach zachodnich i centralnych, najmniejsza – we wschodnich. Liczbę Polaków poza krajem oceniano na 8 mln (wśród nich około 2 mln wyemigrowało z Polski w okresie międzywojennym). Mieszkali głównie w Stanach Zjednoczonych (4 mln), w Niemczech (około 1,3 mln – zarówno emigranci zarobkowi, jak i autochtoniczna ludność polska, m.in. na Śląsku), w ZSRS (około 1 mln) i we Francji (600 tys.). Mniejsze skupiska polskie znajdowały się w Czechosłowacji (na Zaolziu) i na Litwie (w obydwu miejscach Polacy mieszkali od wieków), a poza Europą – w Brazylii i w Argentynie.

Na wsi mieszkało 75 proc. ludności, a reszta w ponad sześciuset miastach (największy odsetek ludności miejskiej był w zachodniej części kraju). W 1921 r. jedynie liczba mieszkańców Warszawy przekroczyła milion, a sześć miast liczyło ponad 100 tys. (później jeszcze kilka przekroczyło tę liczbę). Najliczniejszą grupą społeczną byli chłopi, którzy stanowili około 55 proc. ogółu ludności Polski, następnie robotnicy (ponad 27,5 proc.), drobnomieszczaństwo (11 proc.), inteligencja i wolne zawody (ponad 5 proc.), więksi przedsiębiorcy (1 proc.) i ziemianie zajmujący znacznie ważniejszą, niż wskazywałaby na to liczebność, pozycję w życiu społecznym (0,4 proc.). Najbardziej dostrzegalną zmianą w końcu lat trzydziestych był trzyprocentowy spadek liczby chłopów i wzrost o taki sam odsetek liczby robotników. Poza tym zwiększyła się grupa inteligencji, a spadła liczba ziemian.
Strukturę narodowościową ludności Polski w okresie międzywojennym można przedstawić jedynie w przybliżeniu. Dostępne źródła nie określają jednoznacznie przynależności narodowej wielu obywateli Rzeczypospolitej. Pierwszy spis ludności nie objął Górnego Śląska, którego przynależność państwowa nie była jeszcze rozstrzygnięta, i tzw. Litwy Środkowej z Wilnem, został również zbojkotowany przez część Ukraińców. W drugim spisie zdarzały się fałszerstwa – zawyżano liczbę osób deklarujących narodowość polską. Proces kształtowania świadomości narodowej, przede wszystkim na wschodzie Polski, nie był zakończony. Osoby pytane o narodowość często myliły ją z obywatelstwem. Większa część mieszkańców Polesia podawała jako własny język – tutejszy, chłopski, normalny. Wielu Żydów uważało się za Polaków wyznania mojżeszowego. Podziały istniały nawet w rodzinach: Andrzej Szeptycki był głową Kościoła greckokatolickiego i duchowym przywódcą Ukraińców, jego brat Stanisław, generał WP, uważał się za Polaka.

Uwzględniając te zastrzeżenia, można przyjąć, że struktura narodowościowa II Rzeczypospolitej w międzywojniu była następująca: Polacy stanowili ponad 68 proc. ogółu obywateli, Ukraińcy – ponad 15 proc., Żydzi – 8,5 proc. (Polska była pod względem ich liczby drugim po Stanach Zjednoczonych miejscem zamieszkania na świecie), Białorusini, a także „tutejsi” (czyli osoby bez wykształconej świadomości narodowej) – ponad 3 proc., Niemcy – ponad 2 proc. (jedyna mniejszość, której liczebność w porównaniu z początkiem lat dwudziestych znacznie się zmniejszyła z powodu wyjazdów do Niemiec). Mozaikę narodowościową uzupełniali Rosjanie, Litwini, Czesi, Romowie, nieliczni Słowacy i Karaimi, zbliżone językowo do Ukraińców grupy etniczne (Bojkowie, Łemkowie, Huculi), a także spolonizowani Ormianie i Tatarzy.
Polacy stanowili przytłaczającą większość w zachodnich województwach Rzeczypospolitej, gdzie mieszkał również pewien odsetek Niemców, oraz w środkowych, gdzie najliczniejszą mniejszością byli Żydzi (ponadto w Lwowskiem znaczny odsetek stanowili Ukraińcy – 34 proc., a w Białostockiem zaś Białorusini – 12,5 proc.). Natomiast w województwach wschodnich RP, oprócz tarnopolskiego, Polacy stanowili mniejszość. W województwie poleskim dominowali „tutejsi” (62,5 proc. mieszkańców), a w województwach nowogródzkim i wileńskim występował znaczny odsetek Białorusinów. W województwach południowo-wschodnich RP zdecydowaną większość stanowili Ukraińcy (na Wołyniu 68 proc., w województwie stanisławowskim 69 proc., a w tarnopolskim – 46 proc. ogółu mieszkańców). Trzecią co do liczebności grupą narodowościową w województwach kresowych byli Żydzi (dominujący wraz z Polakami wśród kresowej ludności miejskiej).

Większość Polaków była katolikami, a mniejsza ich grupa – protestantami. Na czele Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce od 1926 r. stał prymas August Hlond. Polacy byli narodowością najbardziej zróżnicowaną społecznie. Stanowili szacunkowo 60 proc. ogółu chłopów, 75–80 proc. robotników, około 80 proc. inteligencji, około 40 proc. drobnomieszczaństwa i 50 proc. przedsiębiorców (pozostali byli przeważnie pochodzenia żydowskiego). Wśród ziemian byli niemal wyłącznie Polacy.

Ukraińcy byli wyznania greckokatolickiego, a zamieszkujący Wołyń – prawosławnego. W przeważającej większości byli chłopami. Ponad 10 proc. stanowiła inteligencja – pracownicy spółdzielni, nauczyciele, duchowni. Ukraińcy prowadzili szeroką działalność spółdzielczą, kulturalno-oświatową i polityczną. Najsilniejszym ugrupowaniem było Ukraińskie Zjednoczenie Narodowo-Demokratyczne, mniejsze wpływy miała Ukraińska Partia Socjaldemokratyczna. Znaczącą rolę odgrywały nielegalne organizacje dążące do utworzenia niepodległego państwa ukraińskiego z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów na czele. Narodem chłopskim byli również Białorusini (90 proc. tej społeczności pracowało na roli). Wyznawali prawosławie lub katolicyzm. Inteligencja była nieliczna, a ludność białoruską charakteryzował największy odsetek analfabetów. Niemniej Białorusini również zakładali stowarzyszenia upowszechniające własną kulturę narodową i uczestniczyli w życiu politycznym kraju.

Żydzi byli ludnością przede wszystkim miejską (21 proc. ludności miast Polski). Ponieważ zamieszkiwali środkową i wschodnią część kraju, ich odsetek w tamtejszych miastach często przekraczał 30 proc. Wyznawali religię mojżeszową; większość mówiła w języku jidysz i w polskim. Znajdowali zatrudnienie w drobnym handlu, rzemiośle i jako robotnicy w małych przedsiębiorstwach. Było wśród nich bardzo wielu przedsiębiorców i przedstawicieli wolnych zawodów; wśród adwokatów odsetek Żydów sięgał 50 proc., a wśród lekarzy – 55 proc. wszystkich prowadzących praktykę. Żydzi różnili się religią, kulturą i obyczajami od innych narodowości i żyli zwykle w izolacji. Sprawami religijnymi zajmowały się kahały – żydowskie gminy religijne, które odgrywały bardzo ważną rolę w życiu tej społeczności. Żydzi prowadzili ożywioną działalność kulturalną i polityczną. W Warszawie powstał Instytut Nauk Judaistycznych z udziałem wybitnych historyków – Majera Bałabana i Mojżesza Schorra (zajmującego się również orientalistyką). Do głównych partii żydowskich należał popierany przez ortodoksyjną część Żydów Związek Izraela (zwany Aguda), syjoniści, którzy opowiadali się za utworzeniem państwa narodowego Żydów w Palestynie, oraz lewicowy Powszechny Żydowski Związek Robotniczy (Bund). Nieliczni Żydzi się asymilowali; część z nich przeszła na katolicyzm, większość jednak uważała się za Polaków wyznania mojżeszowego. Należeli do nich wybitni twórcy kultury polskiej, m.in. historyk Szymon Askenazy, poeci Marian Hemar, Bolesław Leśmian i Julian Tuwim, pisarz i malarz Bruno Schulz, pianista Artur Rubinstein, matematycy i logicy – Hugo Steinhaus i Alfred Tarski, mikrobiolog Ludwik Hirszfeld, a także politycy – poseł i publicysta narodowy Stanisław Stroński, prezydent Krakowa Mieczysław Kaplicki czy prezes Najwyższej Izby Kontroli gen. Jakub Krzemieński.

Wśród mniejszości niemieckiej najliczniejszą grupę stanowili zamożni chłopi, a następnie – robotnicy, inteligencja, przedsiębiorcy. Niemcy wyznawali różne odmiany protestantyzmu lub katolicyzm. Cechował ich wysoki poziom wykształcenia i dobrze zorganizowane życie polityczne, w którym znaczącą rolę odgrywała prasa. Mieszkający w północno-wschodniej Polsce Litwini byli w większości chłopami. Mieli własne organizacje kulturalne i oświatowe. Emigranci z Czech zamieszkiwali przeważnie Wołyń (głównie chłopi) i Łódzkie (rzemieślnicy i robotnicy). Ormianie żyli przede wszystkim we Lwowie, gdzie znajdowała się siedziba ich Kościoła ormiańskokatolickiego, na którego czele stał arcybiskup Józef Teodorowicz. Północno-wschodnie województwa RP zamieszkiwali Tatarzy wyznający islam."

AnonimS

opublikował opowiadanie w kategorii felieton i historyczne, użył 1775 słów i 11389 znaków.

4 komentarze

 
  • AlexAthame

    Bardzo interesujące. Liczby ale dużo mówiące. Procent Żydów jako adwokatów i lekarzy, mówi sam za siebie.Kiedy pracowałem w Montrealu z Żydami ortodoksyjnymi kiedyś powiedziałem jednemu.Bog was pogonił z ziemi obiecanej, bo nie przestrzegaliscie jego prawą. A on mi odpowiedział. Nie, Bóg nas rozeszła byśmy rozsiewali inteligencję. Lapka panie Anonimowy :)

  • AnonimS

    @AlexAthame Dziękuję za komentarz

  • MrHyde

    "Wbrew pozorom II Rzecząpospolita była krajem o wiele bardziej tolerancyjnym niż otaczający nas sąsiedzi". - Liczby liczbami. Ciekaw jestem na czym opierasz to stanowcze przekonanie. Jakie przejawy tolerancji porównujesz, które państwa i w jakich latach?

  • AnonimS

    @MrHyde w latach dwudziestych i trzydziestych.  Porównuję do sąsiadów.

  • MrHyde

    @AnonimS W latach dwudziestych CZY trzydziestych? Do których sąsiadów? Litwa, Łotwa, ZSRR, Rumunia, Czechosłowacja, Niemcy? Węgry i Austria (nie sąsiedzi ale kraje geograficznie i kulturowo bliskie, z tych samych Austro-Węgier wypączkowane)?  

  • AnonimS

    @MrHyde bardziej w trzydziestych

  • MrHyde

    @AnonimS I jakie przejawy tolerancji?

  • AnonimS

    @MrHyde mniejszości narodowe miały swoje organizacje co jest w artykule łącznie z nazwami.  W Niemczech iAustrii po anschlusie powstały obozy koncentracyjny dla innych narodowości niż aryjska

  • MrHyde

    @AnonimS Ustaw normymberskich w Polsce nie było, to prawda (choć ich odbiór w kręgach endecko-kościelnych - np. w czasopismach późniejszego świętego M. Kolbe - był pozytywny). W Czechosłowacji też nie. Ale np. getta ławkowe: czy poza Polską, np. w Czechosłowacji, coś takiego istniało? Gdzieś jeszcze burzono świątynie kojarzone z mniejszościami narodowymi (casus cerkwi grekokatolickich na Ukrainie)?

  • AnonimS

    @MrHyde w ZSRR zam8eniano na magazyny itd

  • MrHyde

    @AnonimS "W Niemczech iAustrii po anschlusie powstały obozy koncentracyjny dla innych narodowości niż aryjska" - Nie tak prędko! Narodowości niearyjskie to Żydzi i Sinti/Roma, tak? Obozy koncentracyjne dla Żydów i cyganów to lata czerdzieste, nie trzydzieste. Nie, żeby brakowało zbrodni o podłożu ksenofobicznym (wystarczy wspomnieć los "bastardów nadreńskich";), ale nie twórzmy nowych faktów historycznych, proszę.

  • AnonimS

    @MrHyde zmanipulowali ciebie wctym Reichu:)... Pierwsze obozy koncentracyjne zostały zorganizowane w III Rzeszy w 1933 r., a więc przed II wojną światową, na mocy „rozporządzenia wyjątkowego o ochronie narodu i państwa” z dnia 28 lutego 1933 r. Rozporządzenie to umożliwiało m.in. zawieszenie wolności osobistej obywateli posiadających niemieckie obywatelstwo i zezwalało na aresztowanie i osadzanie bez wyroku sądowego na czas nieograniczony wszystkich osób uznawanych za wrogów państwa i narodu niemieckiego. W pewnym sensie sankcjonowało ono praktykę bojówek nazistowskich SA i SS (jeszcze sprzed zdobycia władzy w wyborach w 1933 r.) – tworzenia „prywatnych odosobnień”, w których przetrzymywano siłą osoby niechętne rodzącemu się reżimowi, zwłaszcza działaczy partii opozycyjnych.

    Po zdobyciu władzy służyły one przede wszystkim wyniszczeniu opozycji antyhitlerowskiej oraz odizolowaniu ludzi uznanych za groźnych bądź „nieprzydatnych”. 20 marca 1933 r., na podstawie zarządzenia Heinricha Himmlera, zorganizowano w Dachau pierwszy obóz koncentracyjny (niektóre źródła wskazują, że pierwszym niewielkim obozem, założonym 12 marca 1933 r. był obóz Dürrgoy, obecnie dzielnica Wrocławia). Jeszcze w roku 1933 SA i SS oraz policja zorganizowały kolejne obozy, m.in. w Oranienburgu, Berlinie (tzw. Columbia-Haus), Królewcu (Quednau), Papenburgu, Esterwegen, Kemna bei Wuppertal, Sonnenburgu, Sachsenburgu, Lichtenburgu. W 1934 r. obozy koncentracyjne podporządkowano SS, a obóz w Dachau stał się obozem wzorcowym. Sztab tych obozów od 1936 (do końca wojny) mieścił się w Oranienburgu. W następnych latach założono obozy w: Sachsenhausen (1936), Buchenwaldzie (1937), Mauthausen (1938), Flossenbürgu (1938) oraz obóz dla kobiet w Ravensbrück (1939). Szacuje się, że jeszcze przed wojną przez obozy niemieckie przeszło 165-170 tysięcy więźniów.

  • MrHyde

    @AnonimS ZSRR bym w ogóle wyłączył z tych porównań.

  • AnonimS

    @MrHyde dlatego traktuje 7ZSRR marginalnie ale to też sasiad:)

  • MrHyde

    @AnonimS Oj, zmanipulowano... Skoro mowa o latach trzydziestych, to trzymajmy się lat trzydziestych. Bycie Żydem nie stało się "zbrodnią" kwalifikująca do obozu z dniem objęcia teki kanclerza przez Hitlera. Ustawy norymberskie to rok 1935, konferencja w Wannsee - 1942. Więzienie w Dachau naziści przerobili na obóz koncentracyjny w 1933, ale to nie był obóz dla Żydów tylko, jak ładnie zacytowałeś, dla osób uznanych za wrogów państwa i narodu niemieckiego - socjaldemokratów, komunistów, homoseksualistów i tzw. "przestępców gospodarczych". W Polsce w tym samym czasie funkcjonował obóz koncentracyjny w Berezie Kartuskiej. Owszem na mniejszą skalę.

  • MrHyde

    @AnonimS ZSRR to sąsiad i to niemały. Tylko tak odmienny, że aż nieporównywalny. Co gorsza, porównując, można dojść do karkołomnych wniosków: Np. że w ZSRR nie dyskryminowano żadnej mniejszości... bo wszystkich przestrzeliwono i zsyłano po równo.

  • AnonimS

    @MrHyde Zmanipulowano w sensie że piszesz ze obozy powstaly w czasie wojny.  Obóz koncentracyjny utworzony przez niemieckich nazistów. Powstał z rozkazu Heinricha Himmlera z 21 marca 1933, z celem izolowania politycznych przeciwników reżimu nazistowskiego, duchownych i Żydów. Stał się „wzorem” dla wszystkich kolejnych. Od 1938 swego rodzaju „ośrodek szkoleniowy” dla zarządców i wachmanów innych późniejszych obozów tego rodzaju.

  • MrHyde

    @AnonimS "w sensie że piszesz ze obozy powstaly [dopiero] w czasie wojny" - jeśli tak napisałem, to błędnie i bardzo niechcący. Oczywiście obóz w Dachau powstał już w 1933 i był obozem wzorcowym/szkoleniowym. Szkoleniowym i wzorcowym podwójnie: Po pierwsze był obowiązkowym etapem szkoleniowym w "karierze" członków SS, czymś w rodzaju "chrztu bojowego". Po drugie miał "przeszkolić" społeczeństwo. Naziści wcale nie ukrywali istnienia tego obozu. Wręcz przeciwnie, dbali o odpowiednią "reklamę" w prasie. Dachau szybko stał się straszakiem: nie będziesz posłuszny - trafisz do Dachau. Myślę, że skutecznym.

  • MrHyde

    @AnonimS czyli, podsumowując, na tle nazistowskich Niemiec sanacyjna Polska wyglądała zdecydowanie lepiej. ;) Bez wątpienia tak. ;)

  • nefer

    A'propos ponizszej dyskusji. Jak zdefiniowac humaniste? To ktos, kto nie rozumie matematyki. 😁 Pozdrawiam. Prawda, tych procentow to nikt na pamiec nie wykuje, ogolne pojecie jednak miec wypada.

  • MrHyde

    @nefer Ktoś, kto nie rozumie matematyki? Taki jest stereotyp i niestety często się sprawdza. Humaniści (ci odpowiadający stereotypowi) mają tendencję do absolutyzowania liczb. A liczby w humanistykach są często niepewne. We wszelkich ankietach socjologicznych na przykład liczby (procenty) zależą od postawionego pytania. W spisie ludności jak na załączonym obrazku otrzyma się inny wynik prosząc o wskazanie tylko jednej narodowości i inny wynik, kiedy ankietowany może wybrać kilka wariantów jednocześnie. W pytaniu o narodowość trzeba też ściśle zdefiniować, co ma się na myśli (etniczność? język? etniczność(i), religię(e) i język(i) rodziców? przynależność państwową? poglądy polityczne?) i postarać się o to, by ankietowany(a) zrozumiał(a) pytanie.

  • agnes1709

    @nefer Mam blokadę na przedmioty ścisłe:sad:

  • AnonimS

    @nefer a jestem średnio wykształcony 😀. Średnio piszę, średnio piszę i średnio liczę.  Ale ogólnie daję radę 😁

  • agnes1709

    A z czegplo pisałeś maturę, skoroś taki mądry? Nie każdego to interesuje, więc nie każdy ma obowiązek wiedzieć, a historię wykuc to nie taka prosta sprawa. O matmie nie wspomnę:sciana:

  • AnonimS

    @agnes1709 właśnie z historii.  A temat pracy Aleksander Macedoński zwany Wielkim :)

  • agnes1709

    @AnonimS W życiu:eek:

  • AnonimS

    @agnes1709 a Ty z czego?

  • agnes1709

    @AnonimS Gegra.

  • AnonimS

    @agnes1709 tyz piknie:)

  • MrHyde

    @agnes1709 1. obowiązku cokolwiek wiedzieć rzeczywiście nie ma, ale wiedzieć co nieco warto. Niezależnie od tego, z jakiego przedmiotu zdawało się ten czy inny egzamin.  2. Historia nie kuźnia. Nie kuć trzeba lecz rozumieć. To samo dotyczy matematyki i wszystkich innych dziedzin wiedzy. Pani z maturą powinna to wiedzieć. ;)

  • agnes1709

    @MrHyde Pani z maturą całe życie wagarowała :D