Czym jest góra Kailash
Świat, w którym żyjemy, jest z pewnością ciekawy. Przez wiele lat interesowałem się piramidami, głównie tymi w Egipcie. W książce do historii, jeszcze w szkole podstawowej przeczytałem, że wybudowali je Egipcjanie. Napisano tam, jak to zrobili. Jest to tak samo prawdziwe, jak to, że człowiek był na Księżycu. Oczywiście ktoś może wierzyć, w co chce. Jedną z ciekawych spraw, jaka jest na Ziemi to góra Kailash. Według informacji jest to góra w Tybecie o wysokości 6638 m npm niektóre źródła podają 6714 m npm. Być może jest kilka innych niezdobytych gór jednak ta jest wyjątkowo ciekawa. Ponieważ ludzie mają to w sobie, że chcą coś zrobić, co jeszcze nikt nie zrobił, więc próbowano zdobyć i tę górę. Według legendy na jej szczyt wszedł mnich Milarep w XI wieku. Ponieważ ta góra nie jest tak wysoka, jak Everest 8848.86 m wydawałoby się, że nie powinna być aż tak trudna do zdobycia. Proszę zwrócić uwagę na wartości. Najwyższa góra świata jest zmierzona co centymetra, natomiast wysokość góry Kailash według danych, różni się o 76 metrów!
Od razu napiszę, co wielu czytającym może się wydać dziwne. To nie jest góra, przynajmniej nie taka jak inne. Ktoś ją wybudował. Wybudował i wstawił pod górą maszynę, która broni wejścia na górę zarówno przed ludźmi, jak i ich zdobyczami techniki, wyposażonymi w obcą inteligencję. Celowo napisałem obca inteligencja, a nie sztuczna. Uważam, że pojęcie sztuczna inteligencja ma w sobie sprzeczność. Inteligencja kojarzy się z czymś żywym. Kiedy piszę obca, nie mam na myśli kosmitów, bo w nich nie wierzę. Jeśli ktoś wierzy, jego sprawa. Chętnie poznam przedstawiciela rasy pozaziemskiej. Proszę zwrócić uwagę, że wszystkie domniemane ufoludki mają dwie nogi i dwie ręce, a to o czymś świadczy. Osobiścię wierzę, że układ Słoneczny jest tworem wybudowanym i my wszyscy nie jesteśmy stąd. Ktoś wybudował piramidy i nikt nie wie kto, jak i dlaczego. Są ku temu tylko przypuszczenia. Co do góry Kailash są jeszcze głębsze, bo z jakiegoś powodu ten ktoś lub wiele osób nie chce, by nawet tam ktoś wszedł. Anomalia zostały zauważone w promieniu mniejszym niż 15 km od szczytu. Według Hinduizmu góra Kailash to mieszkanie Sziwy i jego rodziny. Nie będę, w tym miejscu opisywał, kim jest Sziwa. Zainteresowany czytelnik może sobie sprawdzić. Czy tak jest naprawdę, że mieszka tam Sziwa, tego nie wiem?
Mnisi tybetańscy przypuszczają, że pod górą znajdują się wiadomości, które zostaną przekazane ludzkości, kiedy będzie na to gotowa. Czy normalny człowiek dałby małemu dziecku naładowany pistolet albo granat? Być może budowniczowie Kailash tak właśnie myśleli. A teraz fakty.
Było kilka wypraw, żeby tę górę zdobyć, ale żadna nie skończyła się sukcesem. Co interesujące wszyscy, którzy próbowali, kończyli podobnie. Dobrze opisał to naukowiec Wołkow. Uczestnicy wyprawy umarli w ciągu dwóch lat. Byli w pobliżu szczytu tylko dwanaście godzin a ich ciała postarzały się o kilka lat. Nie tylko doznali zmian fizycznych, ale i umysłowych. Posiwiały im włosy, paznokcie urosły bardzo długie. Oczywiście w dobie tak zwanej techniki, jaka mamy obecnie próbowano inaczej. Okazało się, że góra oddziałuje nie tylko na człowieka. Kompasy pokazywały wszystkie kierunki, jeśli próbowano lecieć nad górą. Wysłane drony się psuły. Oficjalnie zakazano wypraw z powodów religijnych, ale uważam, że jak na razie ludzie dali spokój, bo ich stan wiedzy nie potrafi pokonać zabezpieczeń góry.
Czy górę wybudowała ta sama cywilizacja, która wybudowała piramidy, ustawiła kamienie w Stonehenge i wybudowała inne kamienne budowle, o których współczesna cywilizacja nie potrafi powiedzieć, jak je wybudowano, kiedy i dlaczego? Być może. Co jest, interesujące kierunki brzegów góry są właśnie w linii Piramid z Egiptu, Kamieni Stonehenge, Posągów z wysp Wielkanocnych i świątyń w Kambodży. Kamień jest najbardziej odporny na działanie czasu. Nasza cywilizacja nie zostawi po sobie piramid, tylko plastikowe butelki.
Według Hinduizmu żyjemy w wieku Kali, wieku kłamstwa i nieporządku. Długość życia to średnio sto lat. Czas trwania okresu Kali to 432 tys. lat. Poprzednie trzy wieki określały długość ludzkiego życia inaczej. 1000 lat wiek Dwapara zwany brązowym, o czasie trwania 864 tys. lat, wiek Treta srebrny gdzie pojawił się grzech z długością życia 10000 lat trwający 1296 tys. lat i wiek złoty Satia 1728 tys. lat z długością życia 100000 lat.
Wiek Kali to wiek żelaza. Upadek moralności, kłamstwo i ignorancja. Wedy hinduskie opisują, że w końcu wieku Kali (jesteśmy dopiero na początku tego okresu) ludzie będą dożywać tylko trzydziestu lat i będą mieli dzieci tylko by je zjadać. W samej końcówce powstanie król Kalka i pozabija większość. Po tym okresie nastąpi ponownie Złoty wiek. Podobno w niedostępnych rejonach Himalajów śpią dwaj mędrcy, którzy obudzą się i zaczną nauczać nielicznych pozostałych ludzi, zanim rozpocznie się wiek Satia.
Nie wiem, czy to zabrzmi optymistycznie, ale posunięcia rządów Tuska, Trumpa i Putina to dopiero początek zabawy. Są ludzie, którzy sądzą, że przyjdzie Jezus i wszystko naprawi. Zabierze wybranych do nieba na czas krótki, osądzi wszystkich pozostałych, spali wszechświat i stworzy, nową Ziemię bez Słońca i morza gdzie wybrani będą żyć wiecznie.
Inni sądzą, że wybuchnie wojna atomowa i pozostaną jednostki. Osobiście nie wierzę w istnienie takiej broni, podobnie jak nie wierzę w wiele różnych rzeczy, którymi jesteśmy karmieni od urodzin aż do śmierci przez tak zwane źródła głównego nurtu. Jeszcze w czasach komuny pewien piosenkarz śpiewał: Kierowała nimi rzecz główna, przyjdzie walec i wyrówna. Też tak może być. I tym optymistycznym zdaniem, zakończę.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
1 komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż konto za darmo.
Pumciak
Potrafisz dać mi temat do przemyśleń pozdrawiam
Sapphire77
@Pumciak Jest duzo ciekawych rzeczy na Ziemi. To o czym napisałem łączy się trochę z opowiadaniem o Snieżce, chociaż na razie nic na to nie wskazuje.