Cogito ergo sum.

"Cogito ergo sum."- myślę więc jestem. Tym jakże znanym i mądrym cytatem rozpoczynam dzisiejszą debatę.
Czas by poruszyć jakże ważny temat, bowiem przyjmowanie krytyki.
Jak każdy dodający tu opowiadania oczekuję dobry odbiór ze strony czytelników, ale i na konstruktywną krytykę, dzięki której będę mogła się rozwijać pod względem literackim.
Co to w ogóle jest ta konstruktywna krytyka?
Bowiem jest to komentarz zawierający ocenę za: fabułę, styl, poprawność gramatyczną i stylistyczną, wprowadzenie czytelnika w świat przedstawiony, opis przeżyć, bohaterów, itd. W niej zwracana jest uwaga na konkretne błędy i próbowanie autorowi pomóc w jego rozwoju podsuwając pod buźkę michę z propozycjami zmiany.
Na serwisie jak powszechnie można zauważyć szerzy się skala opowiadań powiedzmy sobie szczerze słabych, ale ze sporą gromadką psychofanów, którzy niczym jeden pan idą za zdaniem autora. Niczym dramy na youtube. W większości sami autorzy wykazują swój brak... Hmm... jak to delikatnie nazwać? Rozumku? Nie potrafiąc zaakceptować pomocy w dodatku wielce się oburzając i strzelając fochy, również wykonująć "zemsty". Powiedzmy sobie szczerze, wszyscy jesteśmy istotami myślącymi, pomimo pozorów to jest to prawda. Tak, więc nie wiem skąd biorą się przekonania o wielkim źle, który szerzą ludzie dający prawdziwe wartościowe opinie. Autorzy próbują się "bronić", często wyśmiewając komentatorów, obrażając, rzucając jakieś słabe argumenty. Wymyślają jak to ich nie nazwaliśmy, czego w żadnym razie nie zawierają komentarze. Jak to traktujemy ich jak debili... Jednak kiedy podchodzisz jak do człowieka cywilizowanego, zaś on okazuje daną reakcję zwrotną to za kogo można go uznać? Za autorytet? A może za osobę mądrą? No właśnie nie... Jest tu dużo osób młodych, które są niedojrzałe w dużym stopniu psychicznie, zachowują jak dziecko z podstawówki, tupną nóżką i tak ma być. Po co to? Tak trudno zrozumieć, że nie wszystko, wszystkim musi się podobać? Że coś zawiera błędy, które często są karygodne jak dla pisarza?
Kolejną sprawą są wielkie wywody jak to wszystkich wielką pasją jest pisanie. W tym momencie mam ochotę wybuchnąć śmiechem przed osobami wymienionymi powyżej. Skoro jest to twoja pasja, coś co kochasz, co robisz z chęcią, co sprawia ci radość, dlaczego nie starasz się tego ulepszyć jak tylko potrafisz? Dlaczego większość zadowala mierny poziom? Skoro zarzekają się jaka jest to ich wielka pasja, a pomocy przyjąć nie potrafią. Człowiek kształci się całe życie, a nie zatrzymuje w wieku 14-18 lat w rozwoju i zadowala go to co do tej pory osiągnął i spoczywa na laurach.  
Innym tematem jest jak to większość uważa, że autora trzeba po główce głaskać i w jak najmilszy sposób przedstawić krytykę. (krytyki 1%, reszta sama słodycz) Ponieważ autor się zniechęci, przestanie pisać i broń boże PRZESTANIE TO KOCHAĆ PRZEZ NAS! Ludzie co to za pasja, z której się rezygnuje po szczerym komentarzu?  
Podsumowując: również piszę, jak powtarzam z pisaniem wiążę swą przyszłość. Dlatego dążę by było to jak najlepsze. Ja również OTRZYMAŁAM KRYTYKĘ. Byłam i jestem ogromnie wdzięczna osobom, które mi pomogły wyrażając swoje zdanie, ponieważ jestem teraz tu gdzie jestem i piszę o niebo lepiej niż jak rozpoczęłam rok temu.

xnobodyperfectx

opublikowała opowiadanie w kategorii felieton, użyła 600 słów i 3483 znaków, zaktualizowała 10 maj 2015.

7 komentarzy

 
  • Interlokutor

    Dobry wieczór.
    Zawsze myślałem, że, aby pisać felietony, trzeba mieć niejakie pojęcie o języki, w którym się je pisze. Tutaj pełne zaskoczenie, bo powyższy felieton wygląda, jak słusznie zauważył MrHyde, jakby to był zapis stenotypisty. Nie będę wypisywał wszystkich błędów, bo musiałbym przepisać cały tekst od nowa, ale popracuj, proszę, nad interpunkcją i używaniem słów w poprawnym kontekście.
    Co do motywu przewodniego tego, było nie było, felietonu. Owszem, ludzie mają problem z przyjmowaniem krytyki, i owszem, nie każdy potrafi motywująco skrytykować. Ja prawdopodobnie nie jestem wyjątkiem i moja krytyka do najlepszych tekstów motywujących nie należy, ale nigdy bym nie kazał komuś przestać pisać. Pisanie to piękne hobby, bardzo twórcze i kreatywne. Poza tym, jak mawia mistrz S. King, jeżeli nie piszesz, to się nie nauczysz. Nieważne, że sto pierwszych tekstów będzie do bani. Ten sto pierwszy może już się udać i zbierze owacje na stojąco. Czemu nie? Trzeba przede wszystkim ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Ważne jest również, by dużo czytać. Czytając, szlifujemy niejako swój warsztat. Każdy na starcie się na kimś wzorował, to nic złego. Trudno już na początku wypracować własny styl. Jak również, kiedy czytamy, uczymy się poprawnej pisowni. Nie trzeba znać zasad gramatycznych i ortograficznych, by wiedzieć, jak pisać. Samo czytanie wystarczy. Idealnie nie będzie, ale i tak dużo lepiej, niż prezentują niektórzy.
    Przechodząc do meritum mojej wypowiedzi - krytyką nie można się przejmować, ale trzeba z niej wyciągać wnioski, o ile jakiekolwiek są w danych słowach ukryte. Powtórzę się, ale - pisać, pisać, pisać. Czytać, czytać, czytać. Na końcu publikować gotowe dzieła, ale dopiero po redakcji i korekcie! Najczęściej ludzie czepiają się błędów właśnie, więc ich unikajmy. Wtedy będą mogli się przyczepić do treści, a tego podejmuje się mało kto.
    Pozdrawiam serdecznie.

  • MrHyde

    Można jeszcze dodać, że jak ktoś jest nastawiony do innych życzliwie i ze strony innych spodziewa się raczej życzliwości, to uwagi nt. swoich wypocin odbierze pozytywnie. Jak sam nie lubi ludzi, nastawiony jest na robienie sobie nawzajem złośliwości, to najżyczliwszą uwagę odbierze jako atak. Potem taki typ odpowiada: "Nie chcesz, to nie czytaj." "Popatrz lepiej na siebie. Twoje teksty to dopiero dno i kompromitacja." "Ciebie nie pytałem/am o zdanie!" itp. Co robić z takimi typkami? Moja metoda: Ignorować.

  • MrHyde

    A ja cię dziś trochę ochrzanię, bo ten felieton nie ma nic wspólnego ze słowem pisanym. Mam wrażenie, że pisałaś w pośpiechu, nie poświęcając wystarczająco dużo czasu na logiczne wiązanie słów w zdania. Przy tym, słowo "pisałaś" jest grubo na wyrost. Raczej wklepywałaś luźne myśli w klawiaturę, jakbyś stenotypowała swoją spontaniczną wypowiedź. Ochrzaniam, bo akurat od Ciebie można wymagać, byś pisała uważnie i rozważnie. Co do głównej myśli: Masz stuprocentową rację. Wielu ludzi ma jakieś kompleksy i reaguje nerwowo na rzeczowe uwagi. Życzliwą krytykę odczytują jako złośliwą obrazę. Opinię inną od swojej odbierają jako bezpardonowy atak na swoją osobę - zresztą najczęściej z nieuzasadnionego lęku - i bronią się odpowiednio. A jak wiadomo, najlepszą obroną jest atak. Najgorsze, że chyba nikt nie jest od tego wolny, bo trudno jest wyłączyć emocje, gdy chodzi o własną osobę. PS. Mam wrażenie, że niektórzy zatrzymują się znacznie wcześniej niż w wieku 14-18.

  • xnobodyperfectx

    @MrHyde masz prawo mnie ochrzanić, chciałam tyle myśli przelać, a w trakcie zapominałam o czym piszę. Niczym na teście próbnym kiedy pisałam rozprawkę.

  • MrHyde

    @xnobodyperfectx Nic to. I tak Cię lubię.

  • Szarik

    Wyprowadźcie mnie proszę z błędu, bo mam wrażenie jakiegoś braku logicznej spójności między tym felietonem a "Odchodzę ..." Może nie czytam ze zrozumieniem, ale odniosłem wrażenie, że Autorka jednak oczekuje większego poklasku, przy czym go krytykuje. Pochwalam za to chęć samodoskonalenia, nauki, rozwoju. Rozumiem jednak i tych, którzy piszą by po prostu dać upust swym emocjom, a że (bijąc się równocześnie w pierś) powstają twory ciężkie do czytania, cóż, nobody's perfect

  • xnobodyperfectx

    @Szarik nie trzeba się zwracać autorka, a konkretnie do mnie. Poklask brzmi tak... Jakoś niezbyt dobrze. "Autorka" nie oczekuje poklasku, a jedynie tego by opowiadania naprawdę dobre (już nie mówię tu o sobie) były równie dobrze czytane co te "słabsze". Są różne jego rodzaje: poklask prawidłowy i zły. Zły można porównać do szumu wokół "50 Twarzy Greya".

  • Szarik

    @xnobodyperfectx Zauważ proszę, że pytałem "Ogółu" Sposób liczenia "wejść", nie musi być wcale zgodny z liczbą czytających. Choć jestem niesłychanie próżny, cenię bardziej opinię kilku osób, które przeczytają i zostawią swój ślad, niż dużą liczbę kliknięć. Grey to zupełnie inna historia, a przede wszystkim genialny marketing

  • xnobodyperfectx

    @Szarik sądzisz, że mi nie? Nie debatuje o te wyświetlenia, a o większe zostawianie śladu po sobie.

  • Szarik

    @xnobodyperfectx poczułem się wezwany do tablicy spróbuję przeczytać Twoje opowiadania i zostawić po sobie ślad. Pozwolę sobie jednak spłycać swoją opinię do ocen czysto subiektywnych, gdyż nie posiadam kompetencji do ocen stylu, gramatyki, itd.

  • MrHyde

    @Szarik Z tego co zrozumiałem, szanowną Autorkę denerwują "ochy i achy" pod tekstami skrajnie miałkimi i reakcje obronne niektórych "twórców" na zasłużone krytykę. Nie wiem, czy Autorka wystawia komentarze typu "Więcej nie pisz." (Sam staram się nie być tak ogólnikowy), ale dla niektórych tutejszych geniuszy jest to niewątpliwie adekwatna rada. Zwłaszcza dla tych, co się boją krytyki.

  • Szarik

    @MrHyde masz rację, też już to zrozumiałem.

  • on

    @Szarik jak zauważyłeś wole z Toba polemizowac choć pozniej sie mszcze. Ba polubiłem to robic. Tym razem przyjdzie mi sie zgodzić z Twoim pierwszym komentarzem. Jakoś tak mi schizofrenia zapachnialo

  • Szarik

    @on nie odbieram tego jako zemstę, szczególnie gdy masz rację

  • malutenka52

    Kilka lat temu napisałam swoje pierwsze opowiadanie na kartce papieru i schowałam na dnie pudełka ze starociami. Kiedy je ostatnio czytałam, śmiałam się sama z siebie. Było bez ładu i składu, nie miało sensu, i było nie poprawnie skonstruowane. Czytając tu dodane moje pierwsze opowiadanie zrozumiałam, że nie jest doskonałe i czekałam, szczerze mówiąc, aż ktoś wytknie moje błędy. Nie doczekałam się. Ale masz rację, większość ludzi nie potrafi przyjąć krytyki. Ja wstawiając tu moje "wypociny" czekałam nie tylko na słodkie komentarze, oczekiwałam również gorzkich słów prawdy. I nadal je oczekuje. Bo pomimo, iż zauważyłam, że piszę lepiej to zdaję sobie sprawę, że nie jest to doskonałe. Popełniam błędy (bo któż ich tak naprawdę nie popełnia) ale niektóre opowiadania są gorsze. A kiedy widzę słowa krytyki pod nimi i atak autora, że ta osoba się nie zna, odpuszczam sobie.

  • xnobodyperfectx

    @malutenka52 jeśli chciałabyś to mogę do Ciebie zajrzeć w najbliższym czasie i "podrzucić" jakiś komentarz.

  • malutenka52

    @xnobodyperfectx bardzo chętnie

  • nienasycona

    Ludzie mają problem z przyjmowaniem krytyki. Moim zdaniem musisz popracować nad pewnością siebie, by jej nie uzależniać od ilości odsłon i komentarzy. Przeczytałam jeden z Twoich tekstów.  Chcesz opinię pod nim, czy na priv?

  • xnobodyperfectx

    @nienasycona jak Ci wygodniej.

  • nienasycona

    @xnobodyperfectx , później napiszę; ) A Goku pewnie będzie z Ciebie dumny jak przestanie być oszołomiony szlifiarką, czy jak się tam to ustrojstwo się zwie

  • GokuBadBoy

    @nienasycona szlifierką, ale nie byle jaka Agnieszko sama wiesz, do czego jest mi ona potrzebna. A skoro właśnie zdobyłem materiał, to będzie się działo oczywiście jestem dumny, aczkolwiek ... gdzie pozdrowienie dla jednodniowych fanów? Hmm? Ja się pytam.

  • xnobodyperfectx

    @GokuBadBoy wybacz, że o nich zapomniałam!

  • GokuBadBoy

    @xnobodyperfectx no nie wiem

  • xnobodyperfectx

    @GokuBadBoy proszę?  

  • GokuBadBoy

    @xnobodyperfectx nie! Chcesz pisać? Przede wszystkim brak pokory

  • xnobodyperfectx

    @GokuBadBoy oj przecież sobie żartujemy.

  • GokuBadBoy

    @xnobodyperfectx w życiu!  

  • xnobodyperfectx

    @GokuBadBoy no to ja już nie wiem co się tutaj dzieje. XD

  • loong_max

    Wszystko zależy od tego czym ma być dział "OPOWIEŚCI" na lol24. Jeśli administracja ma aspiracje aby ten portal był ostoją tylko i wyłącznie profesjonalistów to niech tak będzie Administracja może nawet pomóc w profesjonalnym wydaniu książek oraz partycypować w kosztach ich wydania jeśli zajdzie taka potrzeba Jednak czy młodzi ludzie stawiający dopiero pierwsze kroki w pisaniu mają omijać szerokim łukiem lol24 ? Wychodzi na to ,że chyba TAK Jest wiele innych bardziej przyjaznych miejsc do publikacji swoich wypocin.
    Dla młodych osób ,które mimo wszystko tu coś publikują mam taką małą ale czasem skuteczną radę , napiszcie na końcu opowiadania disclaimer o przykładowej treści: "Autor ma w głębokim poważaniu wszelkie uwagi krytyczne, przemyślane pytania i propozycje. Czytasz na własną odpowiedzialność !". Myślę ,ze lepiej aby ktoś opublikował swoje prace nawet jeżeli zawierają błędy niż mają one zapełniać otchłań HDD w kompie nie ukazując się na światło dzienne.

  • xnobodyperfectx

    @loong_max nie o to chodzi. Sama zaczynałam od lola, chodzi o przyjmowanie krytyki.

  • nienasycona

    @loong_max, nie o to Autorce chodziło. Poza tym, nie chodzi o portal zawodowców,  niechaj bogowie wszelcy bronią,  chodzi o to, by nie szerzyć kretynizmu i lenistwa. Tu są ludzie, którzy piszą "oj, wejś", zamiast "oj, weź".

  • nemfer

    @nienasycona
    Tu są ludzie, którzy ledwo co awansowali na poziom wyżej od gwałcenia shiftu... I teraz "lofftiają" każdego kto im dał łapke w górę... A opowiadania piszą "jak im sie nuda"...