Znów praca

Znów praca

*Opowiadanie jest częścią większej całości - jeśli jesteś zainteresowany(a) zapraszam do przejrzenia listy moich opowiadań*
PS. Trochę mnie tu nie było, ale wracam ze świeżymi pomysłami - jak będzie zainteresowanie to będzie więcej :)

Ani chodziło to po głowie od paru dni. Pamiętając ostatnią rozmowę z szefem i obietnicę podwyżki stwierdziła, że dzień firmowej imprezy to najlepszy moment żeby się wykazać swoją seksownością i niegrzecznością, tak jak obiecała szefowi. Poza tym, miała 25 lat – idealny moment, żeby promieniować seksapilem.
Swoje czarne włosy zakręciła w loki, założyła czarne majteczki, pończochy samonośne i czerwoną sukienkę. Sukienka odkrywała jej ramiona, więc nie założyła stanika, żeby nie mieć problemu z ramiączkami. Całość uwieńczyła czarnymi 10cm szpilkami. Zadowolona z siebie pomalowała usta krwisto czerwoną szminką.
Wzięła taksówkę i pojechała do biura. Tego dnia skończyli pracę wcześniej, żeby dać pracownikom szansę przygotować się oraz też zrobić małe roszady w biurze – zrobić miejsce na zabawę.
Kobieta po dotarciu na miejsce zrobiła niemałe wrażenie – w tej firmie większość stanowili faceci, do tego niecodziennie przychodziło się tak ubranym… Ania zadowolona z powłóczystych spojrzeń, poszła znaleźć szefa.
Po krótkich poszukiwaniach okazało się, że on nie zakończył jeszcze dnia pracy i siedzi w swoim gabinecie, co wg dziewczyny w dzień imprezy było zupełnie nieakceptowalne.
-Puk, puk – powiedziała wchodząc przez drzwi – szefie…
-Rafale… - wpadł jej w słowo.
-No tak oczywiście…. Rafał… wiesz że już trwa impreza? – zapytała kokieteryjnie.
Wzrok szefa powoli podniósł się do góry i przejechał po zgrabnym ciele Ani w seksownym stroju. Jego wzrok zatrzymał się na chwilę na skraju mini, na czerwonych ustach, aż w końcu dotarł do oczu.
-Miałem jeszcze chwilę posiedzieć, ale…. – zamyślił się na chwilę.
Kobieta kołysząc biodrami powoli podeszła to biurka i zaczęła powoli zamykać laptopa. Tam gdzie jeszcze chwilę temu był arkusz kalkulacyjny teraz był jej spory dekolt.
-No dobrze, przekonałaś mnie.
Rafał wstaje, żeby wyjść za Anią, jednak zatrzymuje ją przed samymi drzwiami, sięga pod sukienkę, szybko mija pończochy i dociera do majteczek. Następnie powolnym ruchem zsuwa je po długich nogach. Dziewczyna prawie automatycznie wychodzi z nich, a on podnosi je i chowa sobie do kieszeni.
-To dla mnie – puszcza oczko i razem wychodzą z gabinetu.
Impreza trwała w najlepsze, alkohol leje się strumieniami, wszyscy chcą trochę wyluzować bo zwyczajowej harówie. Na Anie alkohol w połączeniu ze spojrzeniami męskiej części grupy i brakiem majteczek podziałał bardzo silnie – czuła się po prostu mocno napalona, szczególnie podczas tańców, które jej koledzy traktowali jako szczególną okazje żeby ją trochę pomacać. Po jednym z tańców, który skończył się z parą rąk na jej tyłku zobaczyła wołające spojrzenie szefa. Poszła szybko w jego stronę, a on poprowadził ich do pustej salki na końcu korytarza i zamknął drzwi.
-Muszę przyznać Aniu, że działasz jako poważny wzrost moralny dla całego zespołu. Ta podwyżka to chyba zasłużona, szczególnie w momentach gdy w tańcu mini podsuwała się do góry i pokazywała skraj pończochy – mówiąc to sam podsunął materiał do góry żeby pooglądać koronkę oraz opaloną skórę nogi.
-Staram się, poza tym to fajna zabawa – powiedziała kładąc rękę na kroczu Rafała, które było coraz twardsze i zaczęła je masować.
-Chcesz odzyskać swoje majteczki?
-Wolałabym tak, to ulubione mojego chłopaka…
-Spokojnie, planuje Ci je oddać. Tylko najpierw… Odwróć się i oprzyj o to biurko.
Ania zrobiła to szybko i z chęcią czując jak soczki zaczynają wypływać jej z cipki z podniecenia. Wypięła się tak, że czerwony skraj materiału był na granicy pończoch i tworzył szczególnie erotyczny efekt. Po chwili poczuła jak coś podnosi materiał do góry, jednak obie ręce miał na jej plecach. To twarda pała szefa powoli nakierowywała się na jej żądną przygód pizdeczkę.
Po chwili już się w nią wsuwał, wreszcie kobieta poczuła jak znajduje ujście dla całego podniecenia które nagromadziło się w niej podczas imprezy, zaczęła jęczeć czując kolejne pchnięcia. Na szczęście muzyka grała głośno i mogła sobie na to pozwolić. Czuła go coraz głębiej i mocniej, aż w końcu nie wytrzymała i jej ciałem wstrząsnął duży orgazm…
-Ohhh tak, tego potrzebowałam – powiedziała, po czym odsunęła się od szefa i na wprost przed nim posadziła dupkę na biurku, powoli rozchylając nogi i pokazując dziurkę.
-A ja jeszcze tego potrzebuje – odpowiedział szef podchodząc do niej i od razu wbijając się w cipkę. Nogi w pończochach automatycznie objęły faceta, a jego obroty przyspieszyły.
-Ohh tak panie prezesie, proszę mnie rżnąć – wyjęczała dziewczyna, co dodatkowo przyspieszyło ruchy.
Po jeszcze kilku pchnięciach i jękach poczuła jak w środku tryska jej coś ciepłego.
-Mrrrrrrrrr, oh tak, proszę to we mnie wpompować – powiedziała zalotnie.
Jeszcze kilka tryśnięć i Rafał z niej wyszedł…
-Wyliż mnie do czysta i możesz odzyskać majtki – wysapał.
Ania szybko kucnęła i zabrała się do roboty. Oblizała całą pałę, aż do podstawy, nie pożałowała sobie nawet polizać jajek, po czym wstała zadowolona z siebie gdy już cały penis lśnił od jej śliny.
-Zrobione.
Zasłużyłaś – odpowiedział mężczyzna oddając jej majteczki.
Ania szybko je założyła, żeby zatamować w sobie spermę, która chciała z niej wypłynąć i stwierdziła że pora wracać do domu - jest zaspokojona – o czym ciągle przypominała wypływająca powoli z jej cipki sperma.
-Ehhh, pończoszki do prania – powiedziała do siebie, wysiadając pod domem.

13 127 czyt.
100%255
MrP

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne, użył 1051 słów i 5996 znaków

Komentarze (5)

 
  • k

    k 29 kwietnia ip:178422

    napisz coś jeszcze

  • <3

    <3 10 marca ip:7919115

    ja wciaz czekam na cos wiecej

  • <3

    <3 30 stycznia ip:1784262

    kiedy kolejne?

  • Rukkie

    Rukkie 25 stycznia ip:374710

    Super że znów piszesz!

  • GreyD

    GreyD 25 stycznia ip:374710

    krótkie, czuje niedosyt