Szkolni znajomi cz. 8 - Dwa dni tylko dla siebie

Szkolni znajomi cz. 8 - Dwa dni tylko dla siebieKolejna noc, kolejny dziwny sen. Sen o niej.  
  
Michał obudził się wściekły na swoją podświadomość. Minęło półtora roku od czasu, gdy ostatni raz widział się z Eweliną. Nie rozumiał dlaczego wybrała akurat tę szkołę. I jakim cudem dowiedziała się, że i on tam chodzi? Musiała wiedzieć. Nie była zaskoczona na jego widok. Nawet ona nie jest tak dobrą aktorką, by ukrywać takie zaskoczenie.  
Nie myśląc dłużej, wstał z łóżka i skierował się do kuchni. Natalia znowu wyjechała. W sumie nic nowego. W ciągu ostatnich 2 miesięcy spędziła w domu może 2 tygodnie. I przeważnie były to noce.  
Wiedząc, że nie musi obawiać się wykładu na temat palenia papierosów, wyciągnął z paczki jednego i podpalił za pomocą kuchenki. Zaciągnął się i po chwili wypuścił spokojnie unoszący się w powietrzu dymek.  
-Uzależniasz się powoli, Michał. - Skarcił się w myślach.  
Wrócił do rozmyślania. Nie popierał w żadnym stopniu decyzji Natalii o przedwczesnym skończeniu szkoły. Co prawda, niecodziennie dostaje się propozycję grania w serialu, nie widząc nawet na oczy szkoły filmowej. Występowanie na kanale Dawida zrobiło z niej celebrytkę na miarę naszych czasów. Coraz częściej telewizje zapraszają do siebie youtuberów, ale granie ważnej postaci w serialu obyczajowym jest zdecydowanie pstryczkiem w nos dla wszystkich gwiazd internetu z parciem na szkło. Ciągłe przebywanie na planie filmowym przez 5 dni w tygodniu i uczęszczanie w weekendy do zaocznego liceum całkowicie pozbawia życia prywatnego. Z drugiej strony - spełnianie marzeń przez osobę, którą się kocha jest chyba warte takiego poświęcenia. Problem w tym, że w takim układzie 2 osoby poświęcają się dla korzyści jednej.  
Natalia postawiła wszystko na jedną kartę i wyszła na tym wyśmienicie. Mimo to Michał ciągle odmawia pójścia w jej ślady. Pragmatyzm bywa uciążliwy, ale zdecydowanie pozwala na popełnianie mniejszej ilości błędów.  
Michał nawet nie spostrzegł, że zaczął palić filtr. Wlał wody do jednej ze szklanek i wrzucił do niej wypalonego już papierosa. Zostawił szklankę na blacie i skierował się do pokoju w nadziei, że uda mu się zasnąć.  
  
***  
  
Michał wszedł do klasy spóźniony. Spojrzał mgliście na polonistkę, która widząc jego spuchnięte powieki i pogniecioną, białą koszulę, wsadzoną niedbale w spodnie, odpowiedziała tylko na jego "dzień dobry" i kazała mu usiąść. Krótko ścięty brunet spojrzał leniwie po klasie, unikając kontaktu wzrokowego z Dawidem i Adą. Nie udało mu się jednak uciec przed spojrzeniem Eweliny. Siedziała sama. Włosy miała rozpuszczone, co nie zdarzało się często w przeszłości. Jej wyraziste, zielone oczy zdawały się go przenikać. Michał zrobił kilka kroków do przodu i usiadł sam w ostatniej ławce.  
Przez cały polski zdawał się być myślami gdzie indziej. Wyjął ukradkiem telefon i wszedł odruchowo na messengera. Zobaczył swoją wiadomość, wysłaną 2 godziny temu do Natalii. Wyświetlona.  
-Pewnie jest zajęta od samego rana. - Pomyślał.  
-Poproszę telefon. - Usłyszał nad sobą głos. Nawet nie usłyszał kiedy jego wychowawczyni wstała od biurka i powędrowała w jego kierunku. Niechętnie oddał pani Lejs swój telefon i spojrzał niepewnie w jej oczy. - Zgłoś się po niego po lekcji. I nie wiedziałam, że umiesz czytać do góry nogami. W dodatku dział, który będziemy omawiać za miesiąc.  
Faktycznie, Michał dla zachowania pozorów otworzył książkę od polskiego na byle jakiej stronie i nie zauważył nawet, że położył ją na ławce odwrotnie. Nie obchodziło go to.  
***
Zadzwonił dzwonek. Cała klasa w pośpiechu wyszła z klasy, by zdążyć w spokoju przebrać się na wf. On jednak nie ruszył się z miejsca. Czekał aż ostatnia osoba opuści salę. Gdy zamknęły się drzwi, podszedł do biurka w milczeniu.  
-Michał, co się z tobą dzieje? Jesteś do siebie zupełnie niepodobny! - Głos Julii Lejs był bardzo poważny, a z jej wyrazu twarzy biła troska.  
-Nie mogę spać od jakiegoś czasu. - Przyznał się.  
-Powiedziałam ci wczoraj, że mogę cię wysłuchać i nie będę bawiła się w psychologa. Moja propozycja jest nadal aktualna. Wiesz, że traktuje klasę jak swoją rodzinę i martwię się o każdego z was, starając się nikogo nie faworyzować. Ale ty jesteś inny. Bije od ciebie dobro, a ja nie mogę patrzeć jak się męczysz. - Musiała chwilę poczekać na odpowiedź, ale nigdzie się jej nie spieszyło.  
-Mam dziwne sny. Obrazy z przeszłości, pomieszane z teraźniejszością. Kiedy obudzę się w nocy, nie mogę już więcej spać. - Przyznał. – Zdaje się, że muszę iść na lekcje. I tak już nie zdążę się przebrać na czas.
-Usprawiedliwię ci nieobecność. Sama mam teraz okienko. – Uśmiechnęła się, pokazując mimowolnie swoje białe ząbki. – W końcu wiele nie stracisz.  
-Chyba ma pani rację. – Przyznał. Lekcje wf’u nie stały na wysokim poziomie. W sumie, jak w większości szkół.
-A co słychać u Natalii? Widziałam ją ostatnio w telewizji.
-Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia. Widujemy się przelotnie, mimo że razem mieszkamy. – Nie chciał, by poruszała ten temat, ale z drugiej strony Julia Lejs jest jedyną osobą, która zaproponowała mu jakąkolwiek rozmowę. Odkąd zamieszkał ze swoją dziewczyną, nie ma żadnych znajomych.  
-Rozumiem. – Zrozumiała, że to drażliwy temat. - Dalej nie rozmawiacie z Dawidem i Adą? Pamiętam waszą kłótnię pod koniec roku szkolnego. O co dokładnie poszło?
-Nie, nie rozmawiamy. Jakoś w połowie czerwca Natalia dostała propozycję pracy. Dawid mocno promował ją swoim kanałem, ale był przeciwny temu, by rzucała wszystko dla telewizji. Odeszła z miniserialu, w którym grała u niego główną rolę, przez co się wściekł. Ada była mniej powściągliwa niż on i wygarnęła jej wprost co o tym myśli. Kłótnia zamieniła się w jakiś koszmar. Od tamtej pory zaczęliśmy unikać siebie nawzajem.  
-O ile dobrze rozumiem to nie mają nic do ciebie, prawda?  
-Stanąłem po stronie swojej dziewczyny. – Przerwał jej stanowczo.  
-Co nie oznacza chyba, że masz dożywotni zakaz zbliżania się do nich. To twoi przyjaciele, Michał. Trzymaj ich blisko. – Miała rację. Wiedział o tym.
-Dziękuję za rozmowę, pani profesor. – Uśmiechnął się delikatnie.
-Lubię twoją subtelność i tajemniczość, ale nie musisz tak do mnie mówić. Czuję się staro. – Wyszczerzyła ząbki. – Wystarczy mi "proszę pani”. – Oznajmiła, oddając telefon właścicielowi.


Nadszedł moment, w którym wielu uczniów odczuło natychmiastową ulgę. Może nie tak wielu. Uczniowie, którzy zostali w szkole do tej pory. Była godzina 15:30. Michał szedł korytarzem, skupiając całą swoją uwagę na ekranie telefonu, sprawdzając czy przypadkiem nie dostał wiadomości od Natalii. Kiedy był już blisko drzwi wyjściowych, usłyszał za sobą głos:
- Będziemy tak się do siebie nie odzywać przez cały rok? – To była Ada. Obserwowała go razem ze swoim chłopakiem odkąd wszyscy wyszli z klasy.
- No, sytuacja jest trochę napięta. – Trochę? Co ty gadasz, człowieku? To jest dramat! – Usłyszał głos w swojej głowie. Dość trafnie oceniający głos.
- Michał, co było, to było. Nie możemy udawać, że się nie znamy. – Spojrzał na nią. Jej wyraz twarzy przypominał mu ten, jaki zobaczył kilka godzin wcześniej u nauczycielki języka polskiego. Zobaczył troskę. Zauważył jak bardzo dziewczyna się zmieniła na przestrzeni ostatniego roku. – Przynajmniej porozmawiajmy. Tak jak kiedyś.
- Pójdźmy na pizzę we trójkę. Usiądźmy razem i spędźmy trochę czasu. – Wtrącił Dawid.
- Dobrze. – Odparł po chwili. – Gdzie?


Wnętrze małej pizzerii było dość przytulne. Nie roiło się tam od ludzi, klientów było zaledwie kilkoro co można spokojnie zaliczyć jako plus. Ciepłe kolory nadawały pomieszczeniu przyjemny, jesienny klimat. Oczywiście taki ze zdjęć co drugiej blogerki modowej w kolorowych liściach, na Instagramie. Cała trójka siedziała przy jednym z masywnych, drewnianych stolików, czekając na realizację swojego zamówienia. Ze względu na różne gusta żywieniowe, trójka młodych licealistów zażyczyła sobie podzieloną na 2 części pizzę. Po jednej stronie salami, szynka i ser, a po drugiej hawajska. Pierwszą opcję wybrała oczywiście Ada, która nie wiedziała jak można jeść "to gówno”. Chłopcy jednak mieli na ten temat wyrobione swoje zdanie.  
Na swój obiad nie musieli długo czekać, ze względu na wspomnianą wcześniej liczbę gości.  
- Tak więc… Co u ciebie? – Zaczął niepewnie Dawid. – Co robiłeś przez ostatnie 2 miesiące?
- Niewiele. Głównie pracowałem. Sporadycznie czytałem książkę i trochę częściej oglądałem seriale. Netflix to najlepsze co może przytrafić się człowiekowi.
- Nie wspomniałeś nic o Natalii. Myślałam, że mieszkacie razem. – przestała krążyć naokoło. Właśnie to chciała od niego usłyszeć. Poczuła na sobie spojrzenie Dawida, któremu średnio spodobała się bezpośredniość jego dziewczyny. Nic już jednak nie mógł zrobić.
- No wiecie. Telewizja, aktorstwo, sława i takie tam. Rzadko bywa w domu. – Przyznał, marszcząc brwi. – Nie chcę o tym rozmawiać, wybaczcie.
Nastała cisza. Ada patrzyła Michałowi w oczy, chcąc coś z nich wyczytać, jednak bez większego skutku. Jedyne co było zauważalne to jego przemęczenie. Natomiast Dawid skupił się na kawałku pizzy, który właśnie znalazł się na jego talerzu. Ciągnący się ser zaczął sprawiać mu trochę kłopotów, co poskutkowało umazaniem się przez szatyna sosem.  
Widząc to, Ada wybuchła śmiechem. Michał nie był typem człowieka, który potrafi dobitnie wyrażać swoje emocje, jednak uśmiechnął się zauważalnie, dając dwójce znak, że kłopotliwa atmosfera została ocieplona.  
- A co słychać u was? Nie miałem okazji niczego się o was dowiedzieć.  
- Faktycznie. – Przyznał Dawid. – My nie byliśmy tematem nr 1 na przerwach.
- Mieliśmy polecieć do Włoch w lipcu, ale przez to całe zamieszanie z kanałem nie było na to czasu. – Tym razem Ada ugryzła się w język. Dopiero co było przyjemnie, a ona wyskoczyła z takim tekstem. - Natalia to ostatnie o czym powinniśmy teraz mówić – Pomyślała.
- Byliśmy za to kilka dni na Mazurach. W sumie urocze miejsce. Na swój sposób. – Dokończył niepewnie, widząc wzrok swojej dziewczyny. Zamiana Wenecji na Mrągowo nie mogło odbić się pozytywnie na wspomnieniach z wakacji.
- Powiedz lepiej co z tą całą Eweliną. – Zaczęła blondynka. – Wspomniałeś, że to twoja była. Jak się tu znalazła i dlaczego zerwaliście? Cholera! – Nie pozwoliła mu odpowiedzieć na poprzednie dwa pytania. – Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że nigdy nie mówiłeś, dlaczego ty przeprowadziłeś się tutaj rok temu. – Spojrzała na Dawida, który kiwnięciem głową przyznał jej rację.
- Byliśmy ze sobą 2 lata. To dość długo jak na parę takich gówniarzy. Zaczęliśmy ze sobą chodzić w wieku 14 lat. Zawsze imponowało mi w niej to z jaką łatwością nawiązywała nowe kontakty. Mogła mieć każdego chłopaka, a jednak wybrała mnie. Głupiego dzieciaka, który nie miał żadnych znajomych ani ciekawej osobowości. – Przerwał na chwilę by przełknąć kawałek pizzy. - Rozstaliśmy się pod koniec gimnazjum. Właściwie to ona ze mną zerwała. Najzwyczajniej w świecie się jej znudziłem. Tamtego dnia potraktowała mnie jak śmiecia. Nigdy tego nie zapomnę. A jeśli chodzi o jej obecność tutaj to nie powiem ci, bo sam nie mam pojęcia. Może to zwykły zbieg okoliczności. Mam przynajmniej taką nadzieję.  
- Pozostała kwestia mojej przeprowadzki – Zmienił temat płynnie, nie pozwalając na żadne pytania, dotyczące jego byłej, rudowłosej partnerki. – To nic skomplikowanego. Moi rodzice się rozwiedli. Mama chciała zmienić otoczenie, ja chciałem odciąć się od ojca. To była idealna okazja.  
- Więc chcesz powiedzieć, że zawsze byłeś taki zamknięty w sobie? – Ożywił się w najlepszym możliwym momencie Dawid. – Bo jeśli tak to najlepszym co cię spotkało nie był Netflix, ale my!


Reszta obiadu minęła już w luźnej atmosferze. Michał nie pamiętał, kiedy ostatnio tak dobrze się czuł. Brak przyjaciół bardzo doskwierał mu w wakacje. Postanowił za wszelką cenę utrzymać ten kontakt. Nawet jeśli nie będzie się to podobać Natalii. O tej porze zaczynało już robić się ciemno, a do czegoś takiego zawsze jest ciężko się przyzwyczaić. Moment, gdy słoneczne lato ustępuje chłodnej i deszczowej jesieni jest zawsze bolesne. Ta depresyjna pora roku idealnie komponuje się w start nowego roku szkolnego. Może dlatego, że oddaje myśli i odczucia uczniów? Kto wie.
- Dzięki za wspólne spędzenie czasu. – Uśmiechnął się ciepło Michał.
- Nam też ciebie brakowało. – Przytuliła go spokojnie Ada. – Nie wierzę, że jestem taka miła.  
- Ani ja. Trzymaj się, stary. – Zaśmiał się Dawid.


Michał znalazł klucze do mieszkania i obojętnie wsadził je do zamka. Chciał przekręcić kluczyk w prawo, jednak poczuł opór. – Nie zamknąłem drzwi? Nie… na pewno zamknąłem. – Nie zastanawiając się długo, wszedł do środka. Pierwsze co usłyszał to cicha muzyka, dobiegająca z kuchni. Zdążył ledwie zdjąć buty, a w jego zasięgu wzroku pojawiła się:
- Natalia?  
- Dobry wieczór, kochanie. – Uśmiechnęła się ciepło brunetka. – Mnie się tutaj nie spodziewałeś prawda? – Ubrana była w małą czarną. Rozpuszczone czarne włosy dodawały jej czaru, a czerwona szminka i subtelny, stonowany uśmiech sprawiały, że Michał mógłby zakochać się po raz kolejny.
Chłopak nie czekał długo. Podszedł szybko do swojej dziewczyny i pocałował ją z utęsknieniem. Moment później oboje przytulili się do siebie i trwali tak przez dłuższą chwilę. Michał schował głowę w jej cudownych włosach, emanujących delikatny zapach brzoskwini. W końcu oderwał się na chwilę od niej. Spojrzał w te świecące się na jego widok czarne oczy, zdając sobie sprawę, że jest to dla niego najpiękniejszy widok na świecie.
- Co tak ładnie pachnie? – Uśmiechnął się, nie przestając patrzeć w jej oczy.
- Wiesz jak lubię gotować. W końcu znalazłam na to trochę czasu, czekając na ciebie. Gdzie byłeś?
- Opowiem ci później.

Oboje usiedli do kolacji. W prawdzie Michał jadł całkiem niedawno, ale nie mógł sobie odmówić romantycznej kolacji ze swoją dziewczyną. W końcu widywali się tak rzadko. Natalia przygotowała jego ulubione spaghetti z własnoręcznie robionym sosem.
- No i przerwali nam zdjęcia. Wracam w poniedziałek.
- Czyli mamy dwa dni tylko dla siebie? – Uniósł brwi.
- I tylko dla siebie. – Położyła swoją dłoń na jego. Oboje potrafili cieszyć się nawet takimi drobiazgami jak trzymanie się za ręce. - A więc, gdzie dziś byłeś po szkole?  
Michał gryzł się w myślach od 20 minut czy powiedzieć swojej dziewczynie prawdę o tym z kim się spotkał, ale postanowił być całkowicie szczery.
- Byłem na pizzy z Dawidem i Adą. I zanim coś powiesz – dodał szybko, zanim zdążyła się odezwać – mam zamiar kontynuować tę znajomość. Nie mam tu wielu przyjaciół. W sumie jak wszędzie. Przy nich czuję się akceptowany i doceniany. Sytuacja między wami jest nie najlepsza. Ale ja nie mam zamiaru za to odpowiadać. To nadal moi przyjaciele.  
- Rozumiem. – Przerwała mu, kiedy chciał jeszcze coś dopowiedzieć. – Nie podoba mi się twoja decyzja, ale szanuję ją. Kocham cię i będę cię w spierała we wszystkim.
- Dziękuję. – Uśmiechnął się z ulgą, po czym przyłożył jej dłoń do swoich ust i pocałował.
Brunetka wstała powoli ze swojego miejsca i z gracją usiadła mu bokiem na kolanach. Nie odezwała się. Nie musiała. Znalazła się na wysokości jego ust i uraczyła chłopaka kolejnym pełnym utęsknienia pocałunkiem. Jej wargi delikatnie muskały jego. Powoli, delikatnie, bez pośpiechu.
- Zapraszam pana do sypialni. Pokażę ci teraz jak bardzo się za tobą stęskniłam.  
Wstali oboje, ciągle trzymając się za ręce. W powolnym tempie zaczęli zbliżać się do średniej wielkości pomieszczenia. Kiedy otworzył drzwi, spostrzegł w środku kilka nastrojowo palących się świeczek. – Uwielbiam cię, ty mała romantyczko. – Pomyślał szczęśliwy.
Przyciągnął ją do siebie i pocałował po raz kolejny. Pomógł swojej dziewczynie pozbyć się pierwszej warstwy odzieży. Po chwili zauważył, że ma na sobie nową bieliznę. Musiała ją kupić specjalnie na tę okazję. Mimo mało jaskrawego światła dostrzegł, że wygląda w niej rewelacyjnie. Natalia zaczęła rozpinać guziki jego białej koszuli, podczas gdy on zaczął kierować ich w stronę łóżka. Reszty jego ubrań pozbyła się chwilę potem, ciesząc się każdym centymetrem ciała swojego faceta.
Natalia popchnęła Michała w ten sposób, że opadł on plecami na kołdrę, a sama położyła się obok, dobierając się do jego penisa. Wypięła się seksownie w jego kierunku, przyzwalając na to by podziwiał ją w akcji z najlepszej możliwej perspektywy.  
Po stonowanym masowaniu ręką członka, postanowiła zbliżyć głowę w okolice brzucha swojego chłopaka. Delikatne i umiejętne muskanie ustami jego mięśni brzucha, wywoływało u Michała przyjemne mrowienie, do którego zdążył się już przyzwyczaić. Natalia postanowiła kontynuować zwiedzanie jego ciała, tym razem jednak trafiając na zdecydowanie bardziej strategiczne, nie bójmy się powiedzieć, miejsce. Tym razem bez ceregieli dziewczyna obciągnęła napletek, a następnie zaczęła powoli smakować penisa swojego ukochanego. Po prawie roku bycia razem doskonale wiedziała jak doprowadzić 18-latka do obłędu. Postanowiła jednak z tym odrobinę zaczekać.  
Sam zainteresowany nie omieszkał skupić się na tak pięknie wypiętych ku niemu pośladkach. Wykorzystując takie, a nie inne ułożenie swojej partnerki zsunął z tyłka jej nowe, czarne majtki, zostawiając je na poziomie ud. Jego palce sprawnie dostały się w zamierzone miejsce i zaczęły podchody. Natalia mruknęła kusząco, dając znak by chłopak szedł w tym kierunku. W tym czasie ssała bardzo czule idealnej według niej wielkości członka, dołączając do tego czasem umiejętne masowanie dłońmi trzonu. Czuła jak dolne partie jej ciała zyskują ciepło, którego bez wątpienia katalizatorem jest Michał. Coraz częściej wymykały się z jej ust pojedyncze jęki, które z czasem przybierały na częstotliwości.  
- Michał… - Jęknęła głośniej
Jak na zawołanie, chłopak zabrał rękę z krocza brunetki. Niespodziewanie podniósł tułów i usiadł za także siedzącą już do niego tyłem nastolatką. Pocałował ją delikatnie w szyję i zabrał się za rozpinanie stanika. Jeszcze na moment wrócił do szyi swojej dziewczyny, jednak tyko po to, by znaleźć jej ucho i je przygryźć. To był brakujący element.
Natalia odwróciła się i zaczęła całować go z pasją, wciskając nachalnie język do jego ust. Dłonią oparła się o jego szczupłą lecz silną klatkę piersiową, natomiast lewą ręką jeździła po jego krótko ściętych włosach na głowie. On sam złapał ją silnie za dolną część pleców i przysunął jeszcze bliżej do siebie. Chwilę później nieznacznie podniósł brunetkę i z jej pomocą, nadział się gotowym od dawna kutasem na jej czekającą szparkę.  
- Och… jak ja za tym tęskniłam…
Nastolatka zaczęła rytmicznie, ale nie zbyt energicznie skakać na nabrzmiałym kutasie. Miała zamknięte oczy, co potęgowało tylko jej i tak już silne doznania. Prawą ręką objęła go za szyję. Lewą dłonią za to jeździła po jego ciele, zatrzymując się coraz na jego umięśnionych plecach i twardym bicepsie. Nigdy nie przepadała za umięśnionymi facetami. Uważała większość za tępych mięśniaków. Jednak odkąd jej facet poprawił swoją sylwetkę, zaczęła zauważać plusy muskulatury. Od tamtego czasu wystarczy, że Michał pokaże jej się bez koszulki, dziewczyna odruchowo wyczuwa nadmierną wilgoć w swoich majtkach. Co najlepsze, muskulatura wygląda świetnie na jego chudym ciele. A w tym momencie to ciało doprowadza ją do istnego szaleństwa. Od dłuższego czasu dziewczyna jest w swoim świecie. W tym momencie zamarła. Przestała ujeżdżać członka i wyprostowała się, otwierając bezdźwięcznie usta. To był jeden z najsilniejszych, a na pewno najdłuższy orgazm w jej życiu. Czuła się jakby wędrowała między wymiarami, gdzie każdy z nich dawał dwa razy więcej rozkoszy niż poprzedni. W końcu wróciła jej świadomość. Otworzyła oczy. Mimo półmroku, Michał zauważył w nich błysk. Dobrze go znał. To był sygnał.
Dziewczyna popchnęła ukochanego na plecy, a sama w rezultacie poleciała w jego stronę, ciągle mając w sobie członka. Brunet uniósł nieznacznie biodra i zaczął bombardować swoją dziewczynę serią szybkich i mocnych posunięć. Powolna lecz intensywna sceneria zmieniła się w jednej chwili w kadr z mocnego filmu porno. Subtelne jęki dziewczyny nabrały na głośności, nierzadko zmieniając się w krzyk. Michał nie ustępował. Raz po raz uraczył nastolatkę klapsem w lewy pośladek. Zawsze w ten sam i w to samo miejsce. Chciał mieć świadomość, że będzie pamiętała o tym jutro, przeglądając się jutro w lustrze. Chciał zobaczyć jej minę, gdy dziewczyna zobaczy w tyłku ślad dłoni.  
Jego ruchy zaczęły powoli zwalniać, a on sam czuł zbliżający się koniec. Dać znać dawało już o sobie zmęczenie bardzo intensywnym, lecz niewątpliwie legendarnym pierdoleniem. Doszedł w niej z głośnym jękiem, jednocześnie ciągle trzymając ją mocno za pośladki.  
Po chwili biodra Michała opadły na łóżko razem z dziewczyną, która resztką sił wczołgała się wyżej i wtuliła w jego ramiona.  


Blisko godzinę później, gdy oboje już spali, dało się usłyszeć wibrujący na stole, w kuchni telefon, powiadamiający o nowej wiadomości:

Od: Ewelina Orzechowska
>Przestań mnie unikać, Michał. Bądź mężczyzną i porozmawiaj ze mną. Tęsknię za tobą.<  


>No, ciekawe czy ktokolwiek z czytających w ogóle pamięta mnie czy w ogóle całe opowiadanie. Jeśli tak to dajcie znać! To nie jest jakiś powrót, ale walka z własnym cieniem na płaszczyźnie pseudo-pisarskiej. Jeszcze tu wrócę z kolejną częścią, może tym razem szybciej niż za 3 lata :P

ZicO

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka i miłosne, użył 4025 słów i 22866 znaków, zaktualizował 18 maj 2018. Tagi: #szkolni #znajomi #erotyczne #zico #seks

4 komentarze

 
  • OnkelTomAngelripper

    To opowiadanie od którego zaczynałem i poznałem tą stronkę, około 3 lata temu. i zawsze będzie przemawiała do mnie swego rodzaju nostalgia, nie wiem czy Cokolwiek to znaczy, ale czekam z niecierpliwością na kolejną część bo uważam Ciebie za jednego z najlepszych twórców, a tą serięza najlepszą-i chętnie w końcu chciałbym przeczytać następną część.

  • elninio1972

    dopiero teraz przeczytałem wszystko :) całkiem nieźle ;) jak na kolejną część bedzie tyle czekać trzeba... trudno, moze bedzie warto

  • MrHyde

    Wracaj ;)

  • Kondziu

    Dopiero teraz przeczytałem całą serię i prosiłbym nie błagam o dalsze części