
— Obudź się, śpiochu — mruczy Nika, jej głos ochrypły od papierosów i alkoholu, ale pełen tego charakterystycznego, drażniącego pobłażania. — Mam ci coś pokazać.
Kasia mruga, podnosi głowę i próbuje się przeciągnąć, ale jej mięśnie są jeszcze zbyt rozleniwione. Czuje, jak Nika wstaje z łóżka, a jej nagie ciało – blada skóra pokryta drobnymi piegami, pełne piersi z ciemnymi sutkami, które Kasia nie raz już ssała – znika za drzwiami sypialni. Słyszy szuranie w szufladzie, a potem powrót. Nika siada obok niej, opierając się plecami o wezgłowie, z tabletem na kolanach. Jej rude włosy są rozczochrane, a na twarzy maluje się ten specyficzny uśmieszek, który zawsze oznacza, że coś knuje.
— Zobacz — mówi, przekręcając ekran w stronę Kasi. — To ze Szwajcarii. Byłam tam miesiąc temu.
Kasia podnosi się na łokciu, przecierając oczy. Pierwsze zdjęcie, które widzi, przedstawia Nikę przywiązaną do krzyża św. Andrzeja, z rękami unieruchomionymi nad głową, a nogi rozchylone i związane w kostkach. Jej ciało jest napięte, skóra lśni od potu, a twarz wykrzywiona w grymasie, który jest mieszaniną bólu i ekstatycznego podniecenia. Na jej piersiach widać czerwone ślady po biczu, a między nogami – lśniący, rozchylony pyszczek, z którego wystaje czarny wibrator, przymocowany paskami do jej uda. Kasia czuje, jak jej oddech przyspiesza, a między nogami zaczyna pulsować ciepło.
— Kurwa… — szepcze, nie mogąc oderwać wzroku. Przewija dalej. Kolejne zdjęcie: Nika klęczy na czworakach, z tyłu, z rozchylonymi pośladkami, a między nimi widać gruby, czarny kutas z paska, który wnika w nią powoli, rozciągając jej ciasny otwór. Jej palce zaciskają się na prześcieradle, a plecy wyginają w łuk, jakby próbując uciec przed natarczywym wtargnięciem. — To… to jest chore.
— Chore? — Nika śmieje się cicho, przesuwając palcem po ekranie, powiększając zdjęcie, żeby Kasia mogła zobaczyć każdy szczegół. — To jest boskie. Czułam się jak bogini. Jakby mnie rozrywali na kawałki, a ja i tak chciałam więcej.
Kasia połyka ślinę. Jej wzrok zatrzymuje się na kolejnej fotografii: Nika wisząca do góry nogami, z rozchylonymi udami, a między jej wargami sromowymi i rozciągniętym odbytem widać dwa czarne kije, które wnikają w nią jednocześnie. Jej twarz jest zaczerwieniona, usta rozchylone w niemym krzyku, a oczy półprzymknięte, jakby była na granicy omdlenia. Kasia czuje, jak jej własna cipka zaczyna pulsować, a wilgoć zbiera się między udami. Nie może się powstrzymać – przesuwa dłoń w dół, muskając palcami swoje wargi, które są już spuchnięte i gorące.
— Podoba ci się? — pyta Nika, obserwując każdy jej ruch z tym swoim drapieżnym uśmiechem. — Wyobrażasz sobie, jak to jest być tak używaną? Być niczym więcej niż dziurką do pieprzenia, która wyje i błaga o więcej?
Kasia nie odpowiada. Jej palce pracują szybciej, wsuwając się między wilgotne fałdy, podczas gdy druga ręka ściska jej pierś, szczypiąc sutek aż do bólu. Oddycha ciężko, jej wzrok przeskakuje między zdjęciami – Nika przywiązana do stołu, z ustami rozciągniętymi na grubej pałce, podczas gdy ktoś trzyma jej głowę w dłoniach; Nika na kolanach, z twarzą zanurzoną w czyjejś spoconej kroczu, a jej własne pośladki są czerwone od uderzeń; Nika leżąca na plecach, z nogami rozłożonymi na maksymalną szerokość, a między nimi stoi mężczyzna w masce, trzymający ogromnego, nabrzmiałego kutasa, który powoli wciera w jej rozciągnięty odbyt.
— Chcesz spróbować? — szepcze Nika, nachylając się, aż jej usta prawie dotykają ucha Kasi. — Chcesz poczuć, jak cię rozrywają?
Kasia jęczy, jej palce zagłębiają się w niej głębiej, a biodra podrygują w powietrzu. Nie może oderwać wzroku od zdjęcia, na którym Nika jest penetrowana jednocześnie w cipkę i dupe, jej ciało wygięte w łuk, a twarz wykrzywiona w ekstatycznym grymasie. Wyobraża sobie, jakby to było być na jej miejscu – uwięzioną, używaną, rozrywaną na strzępy przez nieznajomego potwora, który nie zna litości.
— Tak — wydusza w końcu, jej głos ochrypły od pożądania. — Chcę.
Nika uśmiecha się szeroko, jak wilk, który właśnie znalazł swoją ofiarę. Odkłada tablet na nocny stolik i zsuwa się z łóżka, jej nagie ciało porusza się z leniwą gracją. Idzie do szafy i wyciąga z niej czarną, skórzaną uprząż, którą Kasia widziała już wcześniej, ale nigdy nie miała okazji poczuć na własnej skórze. Nika zakłada ją powoli, zapinając paski na biodrach, a potem przymocowuje do niej gruby, czarny dildo, który wygląda jak kutas demona – żylasty, z wypukłymi żyłami i rozcapierzoną głową, która lśni od smaru.
— To nie będzie delikatne — ostrzega Nika, wracając do łóżka. Jej oczy płoną gorączkowym blaskiem, a usta są wilgotne, jakby już teraz wyobrażała sobie, co zaraz zrobi. — Będzie bolało. Będziesz krzyczeć. Ale obiecuję ci, że będziesz błagać o więcej.
Kasia przewraca się na brzuch, podkurczając kolana pod sobą, tak że jej pośladki unoszą się w powietrzu, rozchylone i gotowe. Czuje, jak Nika siada za nią, a jej palce rozcierają chłodny żel po jej odbycie, który natychmiast zaczyna piec, rozluźniając mięśnie. Kasia jęczy, zaciskając powieki, kiedy czubek dildo dotyka jej zwieracza, naciskając powoli, ale nieubłaganie.
— Oddychaj — syczy Nika, chwytając ją za biodra tak mocno, że Kasia wie, że będą siniaki. — Rozluźnij się, kurwa. Wejdzie cały, czy ci się to podoba, czy nie.
Kasia krzyczy, kiedy głowa dildo przekracza opór, rozciągając ją bezlitośnie. To piekło, ale jednocześnie jej cipka pulsuje z podniecenia, a sutki stwardniały jak kamienie. Wyobraża sobie, że to nie Nika jest za nią, ale jakiś potwór – ogromny, pokryty łuskami, z kłami i ogonem, który ją przygwoździł i teraz powoli wpycha się w nią, rozrywając ją na kawałki.
— Ooo, kurwa, jesteś taka ciasna — stęka Nika, pchając się głębiej, aż Kasia czuje, jak dildo wypełnia ją całkowicie, uciskając jej wnętrzności. — Wyobrażasz sobie, że to nie ja, prawda? Że to jakiś potwór cię pieprzy, co?
— Tak! — wyje Kasia, jej głos pęka z bólu i rozkoszy. — Tak, proszę, więcej!
Nika nie każe się powtarzać. Zaczyna ją pieprzyć na poważnie, jej biodra uderzają o pośladki Kasi z mokrym plaśnięciem, a dildo wnika w nią z brutalną precyzją, rozciągając ją za każdym razem, aż Kasia czuje, jak jej jelita skręcają się węzłem. Jej krzyki wypełniają pokój, mieszając się z odgłosami ciał uderzających o siebie, z mokrym chlupotem smaru i potu. Nika jedną ręką chwyta ją za włosy, ciągnąc głowę do tyłu, aż kręgosłup Kasi trzeszczy, a drugą zagłębia między jej nogi, znajdując spuchniętą łechtaczekę.
— Jesteś moją małą dziwką, prawda? — warczy Nika, pocierając jej cipkę w szybkim, okrutnym rytmie. — Moją małą analną dziwką, która uwielbia być rozrywana.
— Tak! — Kasia szlocha, jej ciało drży, a z gardła wydobywa się seria nieartykułowanych dźwięków. — Jestem twoją dziwką, pieprz mnie, kurwa, pieprz mnie na śmierć!
Nika przyspiesza, jej oddech jest teraz tak samo urwany jak Kasi. Dildo wali w nią z całej siły, a palce Niki pracują na łechtaczku Kasi jak na przycisku, aż Kasia czuje, jak coś w niej pęka – fala orgazmu przepływa przez nią jak tsunami, wyrywając z gardła krzyk, który jest bardziej zwierzęcy niż ludzki. Jej cipka tryska, bryzgając sokami na prześcieradło, a odbyt zaciska się konwulsyjnie na dildo, jakby próbując je wessąć głębiej.
— Dobra dziewczynka — chwali Nika, wciąż poruszając biodrami, przedłużając orgazm Kasi, aż ta zaczyna szlochać z przeciążenia. — Teraz wiesz, jak to jest być używaną.
Kasia leży bez ruchu, jej ciało drży od resztek rozkoszy, a z dupy powoli wypływa smar zmieszany z krwią. Nika wyciąga dildo z głośnym mlaskiem, a potem klęka obok niej, głaszcząc ją po włosach jak posłusznego psa.
— Jesteś gotowa — mówi cicho. — Na imprezę.
Tydzień później, mieszkanie Piotra jest wypełnione dymem, muzyką i śmiechem. Egzaminy zdane, alkohol leje się strumieniami, a powietrze gęste od testosteronu i podniecenia. Kasia stoi w kącie, trzymając w dłoni plastikowy kieliszek z tanim winem, które pije małymi łykami, obserwując, jak Nika krąży między gośćmi, jej rude włosy lśnią w świetle lamp, a usta są pomalowane na krwistoczerwono. Nika jest ubrana w czarną, obcisłą sukienkę, która ledwo zakrywa jej pośladki, a kiedy się schyla, aby dolać komuś wódki, widać, że nie ma na sobie bielizny.
— Hej, Kasia — mówi Olga, podchodząc do niej z butelką wódki w ręku. Jej blond włosy są spięte w koński ogon, a oczy błyszczą od alkoholu. — Nika mówiła, że masz coś specjalnego dla nas przygotowane.
Kasia czuje, jak jej serce zaczyna bić szybciej. Wie, co ma się stać. Wie, że nie ma ucieczki. Przełyka ślinę i kiwa głową, odstawiając kieliszek na stolik.
— Tak — mówi cicho. — Jestem gotowa.
Nika, która akurat podchodzi, uśmiecha się szeroko. Jej wzrok jest gorący, prawie dziki.
— No to zaczynamy — oznajmia, podnosząc głos, aby wszyscy ją usłyszeli. — Kasia ma dla was prezent. Rozbierz się.
Kasia drży, ale nie protestuje. Zaczyna powoli zdejmować bluzkę, a potem spódnicę, aż stoi przed wszystkimi w samej bieliźnie – czarnym, koronkowe staniku i stringach, które ledwo zakrywają jej cipkę. Czuje na sobie wzrok każdego obecnego – Piotra, który siedzi na kanapie z papierosem w ustach, Olgi, która oblizuje wargi, Marka, który już rozpiął spodnie, i reszty, których imion nawet nie pamięta.
— Wszystko — rozkazuje Nika.
Kasia ściąga stanik, a potem stringi, aż stoi przed nimi całkowicie naga, z rękami zwisającymi bezwładnie po bokach. Czuje, jak ktoś dotyka jej pleców, a potem ktoś inny chwyta ją za pierś, ściskając sutek między palcami. Kolejne dłonie gładzą jej pośladki, rozchylają je, a palec wsuwa się między jej wilgotne wargi sromowe.
— Kurwa, jest już mokra — śmieje się Piotr, wstając z kanapy. Jego spodnie są wypchnięte przez wyraźny zarys kutasa. Podchodzi do Kasi i chwyta ją za brodę, zmuszając, aby uniosła głowę. — Podoba ci się być oglądaną, co?
Kasia kiwa głową, jej oddech jest płytki i urwany.
— Tak, panie — szepcze.
Piotr uśmiecha się krzywo, a potem pluje jej prosto w twarz. Ślina spływa jej po policzku, ale Kasia nie śmie jej zetrzeć.
— Dobra dziewczynka — mówi Piotr, a potem odchodzi, zostawiając ją drżącą pod dotykiem kolejnych rąk.
Nika podchodzi do niej, biorąc ją za rękę.
— Teraz zagrajmy w coś — proponuje, wyciągając z torby butelkę wódki. — Gra w butelkę. Ale nasza wersja.
Wszyscy siadają w kole na podłodze, a butelka zaczyna krążyć. Kasia siedzi między Olgą a Markiem, czując, jak ich palce nieustannie błądzą po jej ciele – jeden gładzi jej uda, drugi ściska jej pierś, a jeszcze ktoś inny wsuwa palec w jej cipę, która jest już całkowicie mokra.
Butelka zatrzymuje się na Piotrze.
— No to Piotr wybiera — mówi Nika. — Co chcesz zrobić z Kasią?
Piotr uśmiecha się złośliwie.
— Chcę, żeby mi obciągnęła — mówi, rozpinając spodnie. Jego kutas wyskakuje na zewnątrz, twardy i nabrzmiały, z kroplą nasienia na czubku.
Kasia pełza do niego na kolanach, czując, jak wszyscy obserwują każdy jej ruch. Chwyta jego kutasa w dłoń, a potem otwiera usta, wsuwając go do środka. Smakuje słono, a jego żołądź jest gorąca i twarda na języku. Zaczyna ssać, poruszając głową w przód i w tył, podczas gdy Piotr chwyta ją za włosy, pchając głębiej, aż czubek jego kutasa uderza o jej gardło.
— Dobra, dość — mówi Nika po chwili, a Piotr z niechęcią wypuszcza Kasię z ust. — Teraz moja kolej.
Butelka kręci się ponownie, a kiedy się zatrzymuje, wskazuje na Olgę.
— Olga wybiera — mówi Nika. — Co chcesz?
Olga uśmiecha się szeroko.
— Chcę, żeby Kasia dała się pieprzyć w dupe — oznajmia, wstając. — I żeby to ja ją pieprzyła.
Ktoś podaje jej czarny pas z dildo, które Nika używała wcześniej. Olga zakłada go szybko, a potem chwyta Kasię za biodra, zmuszając ją, aby pochyliła się do przodu, opierając dłonie o podłogę.
— Rozluźnij się, suko — syczy Olga, plując na swój kutas i rozcierając ślinę po gumowym członie. — Będzie bolało.
Kasia krzyczy, kiedy dildo wpycha się w nią z brutalną siłą, rozrywając jej wnętrzności. Olga nie traci czasu – zaczyna ją pieprzyć od razu, jej biodra uderzają o pośladki Kasi z mokrym plaśnięciem, a dildo wnika w nią z każdym pchnięciem coraz głębiej. Kasia szlocha, ale jej cipka pulsuje, a z gardła wydobywają się jęki rozkoszy pomieszane z bólem.
— Lubisz to, kurwa? — warczy Olga, chwytając ją za włosy. — Lubisz, jak cię rozjebuję?
— Tak! — Kasia wyje, czując, jak kolejny orgazm zbliża się nieubłaganie. — Tak, pieprz mnie, suko, pieprz mnie!
Nika podchodzi do nich, klękając przed Kasią. Chwyta ją za brodę i zmusza, aby uniosła głowę, a potem całuje ją brutalnie, jej język wpycha się do ust Kasi, podczas gdy Olga wciąż ją penetruje. Kasia czuje, jak jej ciało zaczyna drżeć, a z cipki tryska kolejna fala soków, bryzgając na podłogę.
— Teraz moja kolej — mówi Nika, odrywając usta od Kasi. Jej wzrok jest gorący i nieprzytomny. — Piotr, weź pejcz.
Piotr uśmiecha się i podchodzi do Niki, która zdążyła już zdjąć sukienkę i teraz stoi przed nimi całkowicie naga, z rozchylonymi nogami i wilgotną cipką. Kasia obserwuje, jak Piotr unosi pejcz, a potem opuszcza go z całej siły, uderzając Nikę po piersiach. Czerwony ślad pojawia się natychmiast, a Nika krzyczy, ale jej twarz wykrzywia się w uśmiechu.
— Jeszcze — dyszy.
Pejcz spada ponownie, tym razem celując w jej brzuch, a potem w uda. Nika chwieje się, ale nie upada. Jej oddech jest urwany, a oczy błyszczą gorączkowo.
— Teraz ty — mówi, wskazując na Kasię.
Kasia podchodzi niepewnie, a Piotr bez słowa uderza ją pejczem po plecach. Ból jest ostry, palący, ale zaraz potem czuje, jak jej cipka pulsuje z podniecenia. Krzyczy, ale nie prosi o litość.
— Więcej — szepcze Nika, a Piotr posłusznie uderza ponownie, tym razem celując w pośladki Kasi.
Krew krąży jej żyłach, a ciało płonie. Czuje, jak ktoś chwyta ją od tyłu, a potem czubek kutasa dotyka jej wilgotnej cipki.
— Teraz wszyscy — mówi Nika, jej głos jest ochrypły i pełen pożądania. — Chcę widzieć, jak ją pieprzycie wszyscy naraz.
Kasia upada na kolana, a wokół niej zaczyna się chaos ciał. Ktoś wpycha się w nią od tyłu, rozrywając jej cipkę, ktoś inny chwyta ją za włosy i wciska jej kutas do ust, a jeszcze ktoś trze się o jej pierś, pocierając swoim kutasa o jej sutki. Ręce ściskają jej ciało, palce wnikają w każdy otwór, a usta ssą jej skórę, zostawiając siniaki.
Kasia krzyczy, ale nikt nie słucha. Jest tylko mięsem, dziurką do używania, rozrywana na kawałki przez chciwe ręce i kutasy. Jej orgazmy mieszają się z bólem, a jej krzyki z odgłosami chlupoczącej spermy i mokrych uderzeń ciał.
I w tym momencie wie, że nigdy już nie będzie taka sama.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
Dodaj komentarz