Rodzinny obiad

Co dwa tygodnie, w niedziele, razem z moim mężem jeździliśmy do jego rodziny na wspólne obiady. Może do rodziny to niezbyt dobrze dobrane określenie. Faktem było, że duży dom na wsi należał do rodziców Marka, ale na obiadach, które były niezwykle okazałe, zjawiała się nie tylko jego rodzina, ale też ich znajomi.
Tak też było i tym razem. Siedzieliśmy w ogrodzie porośniętym licznymi odmianami kwiatów, tymi bardziej znanymi jak i tak egzotycznymi, że nawet osoby, które je tu zasadziły nie znały wszystkich ich nazw. Mama Marka będąc jednak żoną prawnika mogła sobie pozwolić na tak zróżnicowany ogród jak i ładny zadbany dom.
Atmosfera przy stole była jak zwykle wesoła, szczególnie, że już od godziny wszyscy raczyli się winem lub drinkami, wedle własnych upodobań. Uwielbiałam te leniwe niedzielne popołudnia spędzone z rodziną i znajomymi. Po godzinach spędzonych w biurze czas spędzony na świeżym powietrzu w dobrym towarzystwie był bardzo relaksujący.
Mój mąż jednak postanowił jeszcze bardziej mnie zrelaksować.  
Pijąc kolejny kieliszek wina poczułam jak jego ciepła dłoń ląduje pod stołem na moim kolanie. Nie byłam cnotką i takie zachowanie nie było dla mnie czymś dziwnym jednak Mark miał trochę śmielsze plany. Jego dłoń zaczęła powolną wędrówkę od zgięcia kolana w górę uda po jego wewnętrznej części. Pierwszym moim odruchem było ściśnięcie moich ud by jego dłoń zaprzestała swojej dalszej wędrówki, jednak widząc jego uśmiech i czując, że nadal nie zabiera ręki zaczęłam się wahać. Rozejrzałam się po zgromadzonych gościach. Wszyscy rozmawiali albo pili i nikt nie zwrócił uwagi na śmiałe poczynania mojego męża pod stołem. Tak właściwie wszystko działo się pod stołem, więc jak ktokolwiek mógłby zauważyć.  
Oparłam łokieć na stole jednocześnie rozszerzając uda. Mój mąż tylko na to czekał, bo jego ręka szybkim ruchem znalazła się na moim łonie, tak jakby się bał, że zmienię zdanie.  
Jego palce zaczęły masować moją cipkę przez koronkowy materiał majtek. Dzisiaj miałam na sobie jego ulubione białe majtki i chyba to poznał, bo cicho westchnął. Już po krótkiej chwili czułam, że moja bielizna jest całkowicie mokra. Fakt, że robimy to przy innych bardzo mnie nakręcał. Czułam się jak szpieg, seksualny szpieg, który musi dbać by nikt się o nim nie dowiedział.  
Mężowi znudziła się zabawa w ciuciubabkę, więc przesunął na bok materiał majtek by dostać się do mojej już mocno rozgrzanej cipki. Jego palce zaczęły swoją wędrówkę z góry na dół tak by każdy kawałeczek mnie doznał jego pieszczot. Gdy dotarł do najbardziej czułego punktu zaczął kreślić mnie masować i szczypać na zmianę jak to miał w zwyczaju. Powolnymi ruchami dłoni potęgował z każdą chwilą moje podniecenie. W chwili, gdy wzięłam do ręki kieliszek i upiłam łyk wina Mark niespodziewanie włożył mi do cipki dwa palce, szybkim i gwałtownym ruchem wyrywając tym samym z mojej piersi westchnienie.
Brat mojego męża spojrzał na mnie przelotnie z zaciekawieniem.
-Pyszne to wino- stwierdziłam z trudem i uniosłam lekko kieliszek w jego stronę na potwierdzenie moich słów.
Aleks patrzył jeszcze chwilę na mnie, po czym przeniósł wzrok na swojego znajomego, z którym wcześniej rozmawiał.  
Szybkim ruchem odtrąciłam dłoń męża. Byłam bardzo na niego napalona, ale teraz, gdy jego brat coś zauważył ta zabawa musi się skończyć. Mżą wyglądał na niezbyt zadowolonego, ale miałam nadzieję, że jak wrócimy do domu to mu się odwdzięczę za ta odrobinę nieba. Kolejne minuty siedziałam jak na szpilkach kręcąc się na krześle. Czułam jak uda ślizgają się od moich soków, co było niesamowicie podniecające. Coraz bardziej żałowałam, że nie pozwoliłam mężowi doprowadzić mnie do końca.  
Moje cierpienia zostały jednak zakończone. Teściowa poskładała wszystkie brudne talerze by zrobić miejsce na talerzyki od deserów i oznajmiła, że wróci za chwilę, bo idzie pozmywać. Podniosłam się szybko z krzesła i oznajmiłam, że ja to zrobię. Po krótkiej sprzeczce teściowa w końcu uległa pozwalając mi zajęć się myciem naczyń.
Był to dar od losu, bo dzięki zmywaniu mogłam się trochę uspokoić. Teściowa była tradycjonalistką i uważała, że talerze się niszczą w zmywarce, dlatego wolała myć je ręcznie.  
Stosik talerzy szybko się zmniejszał i już po chwili talerze były umyte a ja już nie byłam aż tak napalona.  
Wkładałam właśnie ostatni talerz do szafki, gdy za mną ktoś stanął.  
Poczułam jak kładzie mi ręce na biodrach i powoli przesuwa je na piersi jednocześnie przyciągając mnie do siebie. Na pośladkach poczułam już bardzo twardego penisa, który raz po raz ocierał się o nie.  
Tyle czasu poświęciłam na uspokojenie mojej rządzy a mąż znowu postanowił się zabawić. Tym razem jednak nikogo tu nie było, więc oddałam mu się całkowicie. Było to niesamowite poświadczenie, gdy tak stał za mną i go nie widziałam, więc dla podkręcenia atmosfery zamknęłam by było jeszcze bardziej tajemniczo.  
Bawiąc się jedną piersią jednocześnie odgarnął z mojej szyi włosy i zaczął mnie po niej całować. Początkowo jego wargi delikatnie muskały moją szyję jednak z każdym kolejnym pocałunkiem stawały się one bardziej natarczywe i zwierzęce. Najpierw kilkakrotnie przykładał usta w jedno miejsce i pieścił je by po chwili z głośnym moim jękiem przygryźć delikatną skórę.  
W tym samym czasie, gdy jego usta zajmowały się dokładnym poznaniem mojej szyi jego dłonie dość szczegółowo poznawały się z moimi piersiami.  
Mark miał dość ułatwiony dostęp do moich piersi, ponieważ zakładając sukienkę z odkrytymi ramionami zdecydowałam się stanik zostawić w domu.  
Satynowy materiał nie stanowił dla niego żadnej przeszkody. Jego dłonie masowały mojej już twarde z podniecenia piersi zataczając, co jakiś czas koła na wrażliwych sutkach. Uwielbiałam jak ktoś ugniata moje niewielkie piersi. Czułam jak moja cipka znowu robi się coraz bardziej mokra.
Czułam jak męski członek ociera się o mnie doprowadzając mnie tym do szału. W końcu nie wytrzymałam i zaczęłam błagać.
-Weź mnie… proszę- zakwiliłam jednocześnie wkładając jedną rękę pomiędzy nasze ciała i przejeżdżając po jego prężącym się fiucie.- Zerżnij mnie teraz puki nikogo tu nie ma.  
On jakby tylko na to czekał złapał mnie jedną dłonią za kark i przygwoździł do blatu a drugą słyszałam jak majstruje przy zapięciu swoich spodni. Gdy się już z nimi uporał szybkim ruchem zdarł moje majtki przejechał palcami po śliskich wargach sromowych. Gdy jego palce znalazły się na przy wejściu do mojej cipki zajęczałam cicho z irytacji.
-Przeleć mnie szybko i mocno, mam dość czekania.
On jednak postanowił mnie dręczyć jeszcze jakiś czas i w mojej cipce znalazł się jeden palec. Wyciągnął go i po chwili znowu włożył jednak tym razem w rozciągały mnie cztery palce na raz. Było to niesamowite uczucie wywołujące u mnie przeciągły jęk.  
On znowu wyciągnął palce, lecz tym razem poczułam, że ich miejsce zajmuje jego twardy kutas. Przejechał główką penisa kilka razy po moich wargach by go trochę nawilżyć a miał, w czym. Czułam jak moje soki ściekają po moich nogach.
Gdy już miałam na niego krzyczeć by przestał się bawić on jednym mocnym ruchem wszedł we mnie. Byłam już tak rozpalona, że niemal doszłam po jednym razie i on chyba to wyczuł, bo przez chwilę stał bez ruchu pozwalając mojemu chwilę ochłonąć.
Długo to jednak nie trwało i już po chwili pompował w moją cipkę tak mocno, że jęczałam z zachwytu. Jego biodra uderzały w mój tyłek. Ociekałam sokami za każdym razem, gdy jego kutas zagłębiał się we mnie w tę i z powrotem. Nie było już ważne, że ktoś może nas usłyszeć. Było mi tak dobrze, że nie powstrzymywałam jęków.  
Gdy już czułam jak powoli zbliżam się do upragnionego punktu on położył swoją dłoń na moich łechtaczkę i zaczął zataczać na niej koła.  
Tego już było za wiele. Przez moje ciało przebiegł dreszcz rozkoszy. Moje mięśnie zacisnęły się na jego penisie, co i jego doprowadziło do tego samego punktu, co mnie. Czułam jak zalewa mnie jego nasienie.  
Opadł na mnie łapiąc oddech tak samo łapczywie jak ja. Chwile zajęło nam obojgu uspokojenie się po tej jakże niesamowitej przygodnie.  
Gdy Mark podniósł się ze mnie by doprowadzić się do względnego ładu ja także się podniosłam.  
Otwierając oczy odwróciłam się do męża by go pocałować i podziękować, ale to, co zobaczyłam zmroziło mnie.
Przede mną nie było Marka. Mężczyzną, z którym tak namiętnie się przed chwilą kochałam by Aleks.
Brat mojego męża uśmiechnął się do mnie i podszedł bliżej. Stanął tak by mógł mi szeptać do ucha.
-Było mi bardzo miło- stwierdził przygrywając płatek mojego ucha- niesamowicie mnie podnieciliście jak tak się zabawialiście pod stołem, dlatego postanowiłem się przyłączyć. I przyznam, że teraz już wiem, dlaczego mój brat tak bardzo cię lubi. Musimy to powtórzyć.  
Z tymi słowami zostawił mnie samą pogrążoną we wstydzie i przerażeniu wywołanym zdradą.  


Zapraszam do komentowania

Rachel96

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 1752 słów i 9441 znaków.

10 komentarze

 
  • krytyk

    'męski członek'... to damskie też są?

  • gejorg

    super fajnie ze bylo ci dobrze ,nawet ze wstydem mmmrr

  • AlaAlicja

    Czekam na dalszą część.  :devil:

  • Flagell24

    Opowiadanie ma podniecać a nie uczyć ortografii... Podniecało. Więc pisz, jeśli Cię to kręci. A zapewniam Cię, niejednego i niejedną z nas, kręci czytanie tego co napiszesz 😉

  • Maestro

    Prześledz jeszcze raz cały tekst, znajdź błędy i je usuń. Ode mnie na dobry początek: "puki"-"póki"

  • kitu

    Musze powiedziec,ze odrazu jak brat męża to zauważył,wiedzialem ze w kuchni bedzie akcja z nim.To sie jakos tak rozumialo samo przez się....Brakuje mi konkretnej fabuły i ciekawszej narracji.Słabo to wyszło.

  • Jerzy

    Super narracja pisz co było dalej  :sex2:

  • kasia2000

    Jest Ok. Pisz dalej. Zaciekawiło mnie ono.

  • elninio1972

    fajne ;)

  • ZAC

    Nieźle jak na pierwszy raz😆
    Planujesz dalszą część?