Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Rodzinne zabawy cz. 1

 Wróciłem do domu trochę wcześniej, bo odwołano mi dwie ostatnie godziny w szkole.
Wchodzę do domu i słyszę pojękiwania z góry, z sypialni rodziców. Bez słowa udałem się w to miejsce, i bez skrępowania otwarłem drzwi. Ujrzałem mamę leżącą na łóżku z rozchylonymi nogami i wbijającą sobie w cipkę wibrator w kształcie kolby kukurydzy, który pracował na niewielkich obrotach. Mama cicho pojękiwała
-Cześć mamo kiedy będzie obiad?
Gdy mnie tylko zobaczyła, uśmiechnęła się do mnie i powiedziała
- Witaj synku, zaraz będzie, tylko skończę.  
Bez słowa podszedłem do mamy i bez ogródek i chwyciłem za wibrator i zacząłem
głębiej wciskać mamie wibrator, mówiąc do niej.
- Może mamie pomogę, bo już jestem trochę głodny. A ona na to.
- Dobrze synku, wiesz co robić.
Nie pozostawało mi nic innego tylko dokończyć dzieła. Tak więc zacząłem coraz energiczniej wsuwać i wysuwać ten kukurydziany wibrator z cipki mamy, aż mój kutas stanął na baczność.
Zsunąłem więc spodnie wraz z bokserkami do kostek i korzystając z okazji, naplułem na jej odbyt i bez wahania wepchnąłem w nią swojego kutasa. Aż pisnęła z zachwytu. Tak ruchałem ja kilka minut, potęgując jej doznania, ruszając wibratorem i pocierając jej nabrzmiałą łechtaczkę. Po kilku chwilach mama powiedziała.
- Ojej synku jak mi dobrze- i po tych słowach szybkim ruchem wyjęła i odrzuciła wibrator na podłogę, a sama zadygotała i doszła.
Ja jeszcze nie szczytowałem, więc pieprzyłem ja nadal, aż w końcu i ja doszedłem, spuszczając się do dupki mamy. Ta leżała jeszcze dochodząc do siebie.
- Mam nadzieje, że pomogłem- powiedziałem, całując mamę w usta z języczkiem.
- Oj pomogłeś, pomogłeś. Tak bym się jeszcze długo sama męczyła. Dobry z ciebie syn- powiedziała, zwlekając się z łóżka.

A oto moja rodzinka. Ja mam na imię Piotr i jestem 17-letnim blondynem średniego wzrostu...nic szczególnego. Mam młodszą o rok siostrę Kasie tez blondynkę o średniej wielkości piersiach i jędrnej małej pupie. Moja mama to Iza 39 lat, również blondynka o piersiach większych od mojej siostry i również jędrnej jak na te lata dupci. Pewnie przez ciągłe chodzenie na basen czy pilates. Mój tata to Adam. 44 lata, trochę wyższy ode mnie dobrze zbudowany. No i jest jeszcze Wojtek, mój brat przyrodni od strony taty. To podobnego do mnie wzrostu do dobrze zbudowany brunet, 21 lat. Czasami do nas wpada. Radzi już sobie sam. Ma mieszkanie w innej dzielnicy miasta. Mama za bardzo go nie lubi, bo uważa go za gbura. Za to moja siostra go lubi, a mi on jest obojętny.  

Wychodząc od mamy z pokoju, idąc do łazienki się umyć po zabawie z mamą, usłyszałem w korytarzu głosy i ciche postękiwanie. Zainteresowany zszedłem po schodach i na to co zobaczyłem, wprost oniemiałem: oto moja siostra klęczy przed Wojtkiem i najnormalniej w świecie robi mu loda. Nie zwracając na nic uwagi, obciąga mu fiuta, a pytę miał całkiem, całkiem.
Nagle mój brat obraca siostrę i karze jej się położyć na plecach, na dywanie w przejściu i mówi do niej.
- No chodź moja mała, teraz cię przyszpilę- na to Kasia.
- Oj tak, tak przerżnij mnie dokładnie, tak jak lubię. Po tych słowach moja młodsza siostra podwinęła do góry spódnicę, w którą była ubrana i szybko zdjęła białe majtki.  
Potem podszedł do niej i włożył swój język wprost do cipki mojej małej siostry. Lizał ją chwile, po czym uśmiechnął się do Kasi, mówiąc.
- No to teraz poczujesz, co to znaczy prawdziwe rżnięcie.
- Ja wiem, co to prawdziwe rżniecie. Już nie raz sprawił mi je tata, Piotruś albo obydwoje.- powiedziała do niego.
- Tak ci się wydaje.- powiedział- zaraz zobaczysz, jak to się robi – dodał po chwili.
- Oj zobaczymy, na co cię stać, Wojtek.
- A zobaczysz, będziesz prosiła o więcej, oj będziesz- odpowiedział jej. Po tych słowach włożył najpierw jeden potem dwa palce i zaczął nimi poruszać w otworze Kasi, a ona jęczała cichutko. Po chwili załadował swojego kutasa bezpośrednio w cipkę mojej siostry. Ta jęknęła z rozkoszy. Tak ją pieprzył kilka minut, po czym nagle przestał i sięgnął do plecaka. Kasia spojrzała zaskoczona i aż wzdrygnęła się, widząc, co ją czeka. Oto Wojtek właśnie wsuwał na swojego kutasa nakładkę z wypustkami jak kolce u kaktusa. Uśmiechnął się do Kasi i powiedział.
- Gotowa na prawdziwe rżniecie ?
Na to nieco przerażona siostra powiedziała- Chyba tak- i odwróciła głowę.
Po tych słowach mój przyrodni brat chwycił za biodra siostrę i powolutku zaczął wchodzić w cipkę Kasi swoim kutasem z nakładką, aż wszedł prawie cały. Moja siora aż poczerwieniała z rozkoszy, a kropelki potu spływały jej po skroniach. Nie mówiąc, co się działo między jej nogami...istny potop.  
Zaczęła w miarę zagłębiania się tego „kaktusa” w jej cipkę coraz bardziej jęczeć, aż w końcu przerodziło się to w krzyk rozkoszy. Wojtek zaczął poruszać biodrami coraz szybciej, aż wreszcie przez jęki i krzyki zawołała.
- Zaraz dojdę oj już, już – i wyprężywszy się, szczytowała dobrą minutę.
Po chwili doszła do siebie.

Krzyki Kasi usłyszała mama i zobaczywszy mnie, zapytała cicho.
- Co się tu dzieje ?
- A taka mała akcja Wojtka i Katarzyny. – odpowiedziałem krótko.
Mama przyglądała się chwilę akcji z „kaktusem”, aż w końcu wstała i powiedziała głośno.
- Co się tu dzieje? Wojtek znowu obrabiasz moją córkę?
Na to Wojtek szybko wyciągnął kutasa z nakładką z siostry, wprawnym ruchem zdjął ją i schował kutasa do spodni, nakładkę do plecaka, ucałował jej lewy półdupek.
Po czym ubrał spodnie i na odchodne powiedział do pań.
- Do widzenia. Do zobaczenia. I po tych słowach wyszedł z naszego domu.
Kasia cała czerwona i spocona z rozkoszy i ze zmieszania tym, co się stało, popatrzyła, na mamę wsunęła majtki i spódnice i pobiegła do łazienki. Tam spędziła dobre 30 minut, pewnie sprawdzając, czy cipkę ma całą po wizycie tego „gościa”. Ja poszedłem po niej.
Gdy Kasia weszła do łazienki mama i szepnęła mi na ucho.
- Ależ pomysły ma ten Wojtuś. Musimy przetestować kiedyś taką zabawkę. Może być naprawdę ciekawie.
- Tak mamo.- Odpowiedziałem tylko.

Po jakiejś godzinie głodny już jak wilk zszedłem na dół do kuchni. Mama zachowywała się, jakby nic się nie stało. Przy stole siedziała już Kasia, ubrana jak zwykle w T- shirt i miniówkę Gdy usiadłem, wspólnie zaczęliśmy jeść. Rozmawialiśmy o zajęcia w szkole i o ocenach. Mama bardzo pilnowała nas w nauce. Nagle gdy już kończyliśmy posiłek, nagle Kasia wstała cala czerwona, a mama zawołała.
- Ha, ha znowu wygrałam.
- Niech to! – odparła z irytacją na twarzy Kasia. Miała na sobie miniówkę, więc bardzo łatwo przyszło jej zdjąć majtki i wyciągnąć z cipki wibrator. Zauważyłem, że mam też szybko ściąga spodnie dresowe i wyciąga z niej swój.
- Mieliśmy zakład, która dłużej wytrzyma z wibratorem w cipce bez zdradzania tego tobie – uśmiechnęła się do mnie mama.
- Spoko - odpowiedziałem
- Widać przegrałam, więc muszę dokończyć robotę. – powiedziała Kasia, podchodząc do mamy, klękając i szybko liżąc szparkę mamy, która rozstawiła nogi, opierając się o szafkę.
- Katarzyno byłabyś dobrą siostrą i zrobiła mi potem loda, skoro i tak już klęczysz? – zapytałem siostrę.
- Spoko – odparła tylko i zaprała się, aby dalej wylizywać mamę.
W czasie gdy mama coraz płycej oddychała. Ja szybko ściągnąłem spodnie i ustawiłem się koło niej, żeby Kasia miała blisko. Gdy mama krzyknęła i doszła, siostra spojrzała tylko na mojego sterczącego kutasa i szybko wzięła go do ust. Jako że byłem,  już podniecony chwila wystarczyła, żebym spuścił się jej do ust. Zauważyłem, że z wprawą połknęła całą spermę, którą ją obdarowałem.
- Dzięki siostrzyczko – powiedziałem gdy skończyła.
Ona natomiast wstała i wypiła sok, który miała podany do obiadu.
- Idę do siebie, bo mam trochę zadań do odrobienia – i poszła do swojego pokoju na piętro.
Podczas gdy siostra robiła mi loda, mama założyła z powrotem spodnie i zaczęła zbierać naczynia. Gdy skończyła, rozglądnęła się po kuchni i wzięła rozrzucone na podłodze majtki Kasi i dwa wibratory.
- Ach ta dzisiejsza młodzież, nie może po sobie posprzątać – westchnęła, chowając wibratory do szuflady, a majtki zanosząc do łazienki do kosza na ubrania do prania.
Ja, jakże też miałem prace domowe, więc także poszedłem do siebie.
 Po skończonych lekcjach jakieś 2 godziny grałem na kompie. Gdy skończyłem i zdjąłem słuchawki z uszu, usłyszałem dość głośne jęki Kasi.
Poszedłem do jej pokoju, gdzie jak się okazało, ujeżdżała wielkiego chuja ojca.
- Co za widok – powiedziałem. – Cześć tato.
- Część – odparł, nie zdejmując wzroku z podskakujących cycków siostry.
- Aż taki, że znowu mi stanął. Mogę się przyłączyć? – spytałem rozbierając się.
- Pewnie, że możesz– sapnęła siostra, przestając na chwilę podskakiwać. Nachyliła się na ojca, a mnie wypięła piękną dupkę. Zobaczyłem żel na półce siostry, więc nie namyślając się długo, wlałem jej trochę do odbytu, nalałem na swojego sterczącego kutasa i wepchnąłem go w siostrę, która znowu stęknęła. Gdy zacząłem ją rytmicznie ruchać, ona też zaczęła się w tym samym rytmie podnosić i opadać, aby zaspokoić również tatę. Rżnęliśmy ją z ojcem twardo i długo. Nie zważaliśmy na jej spazmy orgazmu, nie przerywając ani na chwilę. Ja doszedłem podczas jej drugiego. Gdy właśnie przechodziła trzeci, ojciec w niej doszedł.  
Krzyki sprowadziły do pokoju mamę, która z myślą o oszczędności czasu wparowała do pokoju siostry naga.
- Ja tutaj w poszukiwaniu kutasa chodzę, a córcia sobie dwa przywłaszczyła – powiedziała oburzonym głosem.  
– Piotruś, złaź z siostry i pomóż mamusi.
Ojciec w tym czasie poszedł do łazienki.  
Niechętnie, ale posłusznie wykonałem polecenia. Zostałem wychowany tak, aby słuchać rodziców.
- Połóż się, ja też chce rodeo. Położyłem się obok siostry, która teraz leżała wykończona na swoim łóżku.
Mama rozkraczyła się na mnie, włożyła mojego chuja do cipki i zaczęła podskakiwać. Zdziwiłem się trochę, że tak szybko mi stanął po jazdach z siostrą, ale i byłem zadowolony z tego powodu.  
- Kasieńko daj no mamusi posmakować spermy z twojej cipki. Panowie ostatnio jakoś nie chcą ode mnie lodzików i zaczynam zapominać, jak smakuje sperma.
Kasia, mimo że wyczerpana też rozkraczyła się nade mną i podsunęła cipkę pod usta mamy. Ta złapawszy ją za pośladki, po których spływała moja i taty sperma przyciągnęła ją do siebie i zaczęła zlizywać spermę z jej szparki. Potem kazała odwrócić się mojej siostrze i wypiąć tyłeczek co posłusznie uczyniła. Mama wierciła językiem jej odbycie. Zauważyłem, że od tego czyszczenia Kasią wstrząsnął czwarty, a właściwie już piąty licząc ten z Wojtkiem dziś orgazm.
Gdy skończyła siostra, zrzuciła mamę z mojego chuja i dokładnie wylizała cipkę naszej rodzicielki, mówiąc.
- Mamo, nie mogę być ci dłużna.
Po wszystkim poszliśmy się umyć i spać. Jutro trzeba wstać rano do szkoły. Ale na szczęście jutro piątek. Przed mami cały weekend. Zapowiada się wspaniale.

PiotrMu

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2205 słów i 11585 znaków, zaktualizował 29 sty o 18:08. Tagi: #mama #córka #brat #siostra #tata #rodzina #ostre #anal

9 komentarzy

 
  • Fallen

    Dialogi i akcja wskazywałyby raczej na parodię incest. Jeszcze matce spermy żałują.... A przecinki płatają figle: "Gdy skończyła siostra, zrzuciła mamę...."   Tzn siostra nie czekała, aż mama skończy i ją zrzuciła?

  • Olek

    Zastanawiam się skąd te 19 łapek w górę pod tą stertą koziego łajna.

  • Milton

    Dno, wodorosty i metry mułu. Błędy interpunkcji. Brak składu. Żadnego sensu, obleśne. Nastawione na to żeby jak najwięcej.

  • rogaczzwyboru

    Uwielbiam temat incest, ale w twoim wykonaniu to dno. Przeczytałem kilka wersów i .... Komentarz zbędny. Nie podoba mi się ten styl. Jestem na NIE!

  • kitu

    Obleśne to i zboczone.Nie wiadomo czy smiac się czy płakac nad opowiadaniem lub autorem.Pomysł z tyloma członkami rodziny jest od startu skazany na niepowodzenie. lepiej przyłoż się do nauki-choc błędów ortograficznych nie znalazłem...

  • PiotrMu

    @kitu a dlaczego skazany na niepowodzenie?

  • Indragor

    @PiotrMu Bo kazirodztwo to bardzo delikatny temat. Trzeba mieć duże doświadczenie w pisaniu, aby wyszło z sensem. Stąpasz po cienkim lodzie, ale nie delikatnie i ostrożnie, a wpadasz jak byk. To nic dziwnego, że lód się pod tobą załamał.

  • Czarly

    Zajebiste proszę o ciag dalszy

  • Indragor

    Chyba za mało zadają w e-szkole, skoro jest czas na pisanie takich bzdur. Przebiłeś dno tym tekstem.

  • agnes1709

    @Indragor Jeśli chodzi o fabułę, ale język? Młody zaczyna i jest pewnie bardzo młody, daj mu czas na naukę. Oby z rezultatami i bez podobnych ekscesów.

  • Indragor

    @agnes1709 Nawet jak zaczyna, to są korektory online. Wystarczy ruszyć dupę... co ja gadam! Ręka wystarczy ;) Na razie nawet nie załapał, że idzie nie tą ścieżką... Może po tych komentarzach... Chociaż wątpię.

  • agnes1709

    @Indragor Te korektory online o kant dupy obić. Często specjalnie wstawiam z błędem, to nie wyłapuje, zdaję się więc na instynkt :D

  • Indragor

    @agnes1709 Nieprawda, dużo wyłapują. Nie zwalniają jednak z myślenia. Wrzuciłem kilka pierwszych zdań powyższego, tak z ciekawości. Zrobiło się kolorowo :)

  • agnes1709

    @Indragor Hehe :D

  • agnes1709

    Obleśne kazirodcze pierdoły z masą błędów.

  • PiotrMu

    @agnes1709 jakich błędów agnes?

  • agnes1709

    @PiotrMu Interpunkcja, ortografia gdzieś mi mignęła, pozjadane litery.

  • PiotrMu

    @agnes1709 a czy mogłabyś zacytować mi gdzie są pozjadane litery

  • agnes1709

    @PiotrMu Sam przeczytaj jeszcze raz i zobacz, co jest nie tak. Za szybko z tym pisaniem, najpierw podszkol się w języku.

  • Indragor

    @PiotrMu Zacznij od zaprzyjaźnienia się ze stroną Language Tool.

  • PiotrMu

    @agnes1709 a powiedz mi dlaczego moje opowiadanie jest w poczekalni a twoje nie

  • agnes1709

    @PiotrMu To już nie do mnie pytanie. A tak serio, naprawdę nie wiesz? (zaraz wyjdę na zarozumiałą) :(

  • PiotrMu

    @agnes1709 nie wiem serio ...

  • Indragor

    @PiotrMu To ja będę tym złym i wyjaśnię.  :devil:  Opowiadania Agnes1709 napisane są ciekawie, dobrą polszczyzną, czyta się je lekko i przyjemnie. Fabuła, jeśli nawet niewiarygodna, jest tak ujęta, że czytając, chce się wierzyć, że tak gdzieś mogło być. Krótko mówiąc, opowiadania Agnes, to jak wykwintne danie podane w renomowanej restauracji. A Twoje opowiadanie, to jak jakaś breja na talerzu w taniej spelunie, w dodatku pluskwy (czytaj: błędy) łażą po ścianach. I to cała tajemnica.

  • Indragor

    @agnes1709 Odpowiedziałem (nie pytany i nie proszony) za Ciebie.

  • agnes1709

    @Indragor  :redface:

  • PiotrMu

    jesli sie wam podobało i chcecie zebym pisał dalej to lapka w gore i prosze o komentarz