Osiedlowa fryzjerka

Piątek. Po długim tygodniu pracy w korporacji bankowej nadszedł upragniony weekend. Jeszcze kilka godzin przy biurku i można oderwać się od natłoku obowiązków. Ostatnie dni były bardzo intensywne. Zrealizowałem kilka projektów, prezentacji i spotkań z klientami. Dochodziła godzina 15-nasta, gdy kończyłem ostatnie raporty i powoli opuszczałem miejsce pracy. Nagle zatrzymał mnie kierownik działu i poinformował o możliwości wyjazdu na tygodniowe szkolenie do Warszawy. Delegacja służbowa to zawsze jakaś odskocznia od pracy w biurze i kilka dni odpoczynku od współpracowników. Zgodziłem się a jedynym haczykiem całej oferty był fakt, że wyjazd jest w najbliższy poniedziałek. Miałem dwa dni na załatwienie kilku formalności i przygotowaniu się do podróży. Koniecznie musiałem odwiedzić fryzjera i zrobić porządek z moimi włosami. Z pozoru błahe zadanie sprawiło wiele problemów, ponieważ ciężko było znaleźć wolny termin z dnia na dzień. Wkońcu odnalazłem niewielki zakład na moim osiedlu i z ogromną nadzieją wykonałem telefon do właścicielki, aby umówić się na jutro. Krótka rozmowa i jakimś cudem zostałem zapisany, jako ostatni klient tego dnia. Kamień spadł mi z serca i jeden problem został rozwiązany. Zapisałem godzinę wizyty w telefonie i oddałem się innym obowiązkom. Sobotni poranek. Skończyłem prezentację multimedialną i wziąłem się za pakowanie walizek. Zajęło mi to trochę czasu do momentu, gdy w moim telefonie włączył się alert przypominający o wizycie u fryzjera. Ogarnąłem się na szybko i wyszedłem z domu. Wchodząc do salonu rzuciłem krótkie „dzień dobry” w kierunku zgrabnej blondynki, która okazała się być właścicielką zakładu. Zdjąłem kurtkę i usiadłem na kanapie w poczekalni. Fryzjerka kończyła jeszcze modelowanie włosów poprzedniej klientki. Czas oczekiwania poświęciłem na sprawdzeniu paru informacji dotyczących szkolenia. Mój wzrok wbił się w ekran telefonu, lecz co jakiś czas błądził po pomieszczeniu i zatrzymywał się na zgrabnej sylwetce fryzjerki. Była szczupła i wysoka z blond włosami spiętymi w kok. Ubrana w czarną, obcisłą sukienkę, czarne rajstopy i buty na lekkim obcasie. Po kilkunastu minutach klientka opuściła salon i zostaliśmy sami wraz z Panią Mariolą, właścicielką zakładu. Zająłem miejsce na wygodnym fotelu i udzieliłem kilku wskazówek dotyczących tego jaki rodzaj strzyżenia mnie interesuje. Fryzjerka skinieniem głowy zaakceptowała moje zamówienie i wzięła się do pracy.  Tym razem nic nie odrywało mojej uwagi a wzrok coraz częściej i dogłębniej analizował jej sylwetkę. Kobieta kilkukrotnie oddalała się w dalszą część salonu co pozwalało mi na oglądaniu w odbiciu lustra całej okazałości jej ciała. Długie, zgrabne nogi odziane w rajstopy pozytywnie wpływały na moje bodźce. Przez głowę przeszło mi parę kosmatych myśli i zacząłem nieco fantazjować. W pewnym momencie zauważyłem jak fryzjerka schyla się do niższych szafek. Czarna sukienka zmysłowo opięła się na jej pośladkach a spod jej końcówki ukazały się koronki pończoch. Nie były to więc rajstopy jak wcześniej myślałem. Przyznam, że bardzo lubię ten element garderoby u kobiet. Męska fantazja weszła na obroty. Mój penis zaczął twardnieć. Pomimo, że był w spodniach a ja byłem okryty peleryną fryzjerską czułem dyskomfort związany z tym, że fryzjerka może dostrzec wzwód. Minęła jeszcze chwila i strzyżenie dobiegło końca. Pani Mariola oczyściła moją twarz oraz szyję ze ściętych włosów a następnie zdjęła pelerynę, która osłaniała moje ubrania. Przypadkiem zahaczyła o sterczącego penisa. Poczułem ogromne zakłopotanie, które przerodziło się w atak paniki. Miałem nadzieje, że nie będzie świadoma co właśnie się wydarzyło. Szybko wstałem z fotela, ubrałem kurtkę i przygotowałem banknoty do płatności. Fryzjerka powierzchownie uprzątnęła miejsce pracy, po czym skierowała się do mnie po odbiór należności. Z delikatnym uśmiechem zapytała czy coś się stało, że tak długo się jej przyglądałem. Padł kolejny cios a stres paraliżował mój organizm. Byłem pewny, że nie zauważyła mojego wzroku świdrującego jej ciało. Jedyne co miałem w głowie to jak najszybciej opuścić salon. W przypływie strachu bez zawahania odpowiedziałem, że jest bardzo atrakcyjną kobietą i ciężko było oderwać wzrok od jej zgrabnego ciała. Zanim na trzeźwo przeanalizowałem co właśnie wypowiedziały moje usta fryzjerka zadała kolejne pytanie. Uśmiechając się jeszcze serdeczniej zapytała czy nie jest trochę za stara dla tak młodego chłopaka. Poczułem, że prowokuje mnie do dalszej rozmowy i liczy na odpowiedź, która będzie dla niej jak komplement. Włączyłem się do tej gry i rzuciłem, że wiek nie ma tu znaczenia i jeśli kobieta jest seksowna to nie mam żadnych ograniczeń wiekowych. Bez słowa minęła mnie i skierowała się do drzwi. Myślałem, że otworzy je na oścież i każe mi opuścić zakład. Ku mojemu zdziwieniu przekręciła klucz w zamku i wywiesiła tabliczkę z napisem „ZAMKNIĘTE”. Zgasiła światło i chwytając mnie za dłoń skierowaliśmy się na zaplecze. Było to niewielkie pomieszczenie pozbawione okien. Wyposażone w biurko z fotelem, niewielką skórzaną kanapę i parę szafek.

Zdjąłem kurtkę a ona rozsiadła się na kanapie. W mgnieniu oka przyciągnęła mnie do siebie i rozpięła pasek a następnie rozporek w spodniach. Z bokserek wydobyła lekko nabrzmiałego penisa i zaczęła go masować. Parę ruchów i kutas osiągnął pełen wzwód prezentując się w całej okazałości. Sterczący fiut znajdował się kilka centymetrów od ust Pani Marioli. Zanim zdążyłem w pełni odnaleźć się w zaistniałej sytuacji poczułem jak fryzjerka całuje i delikatnie oblizuje nabrzmiały napletek. Z niewinnych pieszczot przechodziła w coraz ostrzejsze ciągnięcie pały. Wsadzała go głęboko do jamy ustnej i energicznie ssała. Czułem każdy ruch jej zwinnego języka i gorących warg, które sprawiały mi niesamowitą przyjemność. Jedną dłonią złapałem jej blond koka a druga spoczęła na szyi fryzjerki nadając tempa oralnym pieszczotom. Postawiłem na naprawdę ostrą jazdę a ona bez większego problemu nadążała za rytmem, który sugerowały moje dłonie. W pełni oddałem się rozkoszy, która doprowadzała mnie wprost do finału. Jej dłonie spoczęły na moich jądrach delikatnie je masując. To dolało oliwy do ognia i coraz większe podniecenie przeszywało moje ciało. Starałem się wytrzymać jak najdłużej, lecz z każdą sekundą wchodziłem w fazę orgazmu. Odczuwałem uderzenia gorąca, spięcie mięśni i ogromną dawkę spermy, która przepływała przez mojego kutasa wprost do ust Pani Marioli. Buzia fryzjerki wypełniła się nasieniem. Nawet na chwilę nie przestała ssać penisa połykając na bieżąco kolejne salwy gorącej spermy. Po chwili było po wszystkim. Dochodziłem do siebie i spoglądając na twarz Pani Marioli nie dostrzegłem ani kropelki nasienia. Mój penis także był suchy. Połknęła wszystko co zaserwowałem jej podczas bardzo obfitego orgazmu. Wiedziałem, że nie mogę pozostać jej dłużny. Teraz pora, aby ona zaznała rozkoszy. Pchnąłem ją lekko na oparcie kanapy i uklęknąłem na ziemi. Jednym ruchem rozłożyłem jej zgrabne nogi. Moim oczom ukazały się seksowne uda, na których opinała się koronka pończoch. Po środku czarne koronkowe majtki, przez które prześwitywało łono i delikatny zarys warg sromowych. Zacząłem całować wewnętrzną stronę ud zbliżając się do cipki. Czułem jej ciepło i nie tracąc czasu na ściąganie majtek odchyliłem je na bok. Kilka centymetrów przed moją twarzą znajdowała się idealnie wygolona i lśniąca od soczków szparka. Przesyłałem jej kolejne całusy a językiem muskałem wilgotne wargi. Po chwili język zjechał w głąb cipki i kilkukrotnie przejechał od góry do dołu zlizując nadmiar śluzu. Widziałem, że Pani Mariola jest bardzo podniecona i każdy ruch sprawia jej przyjemność. Końcówką języka pieściłem nabrzmiałą łechtaczkę. W tym samym czasie dwa palce wślizgnęły się do pochwy penetrując je wnętrze. W środku było bardzo gorąco a śluz owijał się wokół moich palców. Z każdą chwilą masaż cipki był coraz mocniejszy i agresywniejszy. Do środka włożyłem kolejny palec i przeszedłem do naprawdę ostrej palcówki. Fryzjerka zamknęła oczy, odchyliła głowę na oparcie kanapy i zaczęła oddawać się rozkoszy. Zauważyłem coraz większe spięcie mięśni brzucha i ud co świadczyło, ze ogromne podniecenie ogarniało jej ciało. Parę chwil i nadszedł orgazm. Ten, którego tak bardzo pragnęła od samego początku naszego spotkania. Finał był długi i bardzo intensywny. Brzuch, uda, piersi i cale ciało zalała fala gorąca. Pochwa zaczęła mocno pulsować wyciskając z siebie jeszcze więcej soków. Jeszcze bardziej zwiększyłem tempo masażu dając z siebie wszystko. Orgazm przeminął a po chwili jej ciało zaczęło się odprężać. Wyjąłem palce z cipki i oblizałem bardzo mokrą szparkę. Wstałem i podałem Pani Marioli opakowanie chusteczek, aby mogła ogarnąć duże rozlewisko śluzu, który zalał siedzisko kanapy.  

Jej orgazm wzbudził we mnie ochotę na dalszą zabawę. Penis podobnie jak parę minut wcześniej był twardy i gotowy do działań. Spojrzałem w oczy fryzjerki i dostrzegłem duże spełnienie a zarazem chęć na spróbowanie czegoś jeszcze. Pani Mariola wstała a ja zbliżając się do niej zacząłem całować jej szyję. Odpinając zamek sukienki odsłoniłem jej ramiona i stanik, pod którym kryl się jędrny biust. Gwałtownym ruchem skierowałem fryzjerkę na pobliskie biurko, gdzie wygodnie się rozsiadła i szeroko rozłożyła nogi. Nie potrzebowaliśmy już żadnej rozgrzewki. Sterczący penis wszedł wprost do jej cipki. Poczułem dokładnie to co przed chwilą odczuwałem na opuszkach palców. Złapałem ją za uda i uniosłem wyżej nogi co pozwoliło mi dotrzeć do głębin pochwy. Dobraliśmy odpowiednią pozycję i rozpoczęliśmy oddawać się seksualnej rozkoszy. Na początku wykonałem parę delikatnych ruchów w przód i tył, lecz wiedziałem że potrzeba nam czegoś więcej i przeszedłem do agresywnego rżnięcia. Jedną ręką trzymałem fryzjerkę w pasie a drugą dotykałem nagich piersi ściskając twarde od podniecenia sutki. Pani Mariola oparła się o biurko próbując zachować równowagę. Cipka była bardzo mokra i penis bez żadnego oporu penetrował jej wnętrze. Zabawa na biurko trwała jeszcze chwilę aż oboje stwierdziliśmy, że pora zmienić pozycję. Wróciliśmy na kanapę. Położyłem się plecach a fryzjerka okrakiem usiadła na mnie wbijając się na sterczącego kutasa. Przejęła stery i pokazała jakie tempo naprawdę ją zadowolą. Jej piersi dyndały nad moimi oczami a ja co jakiś czas chwytałem je w dłonie i mocno ściskałem. Pani Mariola coraz szybciej wiła się na penisie korzystając z całej jego długości. Bardzo podniecało mnie, że przejęła dominację, lecz do wspólnego orgazmu potrzebowaliśmy czegoś więcej. Z kanapy przenieśliśmy się na podłogę, gdzie fryzjerka kucnęła i mocno wypięła się w moim kierunku. Ten widok ogromnie mnie podniecił. Wypięte zgrabne i blade pośladki i dwie spragnione kutasa dziurki czekały na właśnie na mnie. Czarne pończochy odziewające nogi Pani Marioli były już mocno przemoczone od śluzu, który sączył się z jej cipki. Zbliżyłem penisa i kilkukrotnie dotknąłem obu dziurek. Ponownie wszedłem do mokrej cipki i zacząłem ostrą penetrację. To był strzał w dziesiątkę i każdy mój ruch dostarczał nam ogromnej rozkoszy. Czułem coraz mocniejsze skurcze pochwy, która ściskała mojego fiuta. Złapałem ją mocno w pasie i bez opamiętania brnąłem ku finałowi. Pani Mariola wydawała coraz głośniejsze jęki. Jej oddech był głęboki i szybki. Kolejne chwile to długi i intensywny orgazm. W momencie kiedy z mojego penisa wystrzeliła sperma fryzjerka także osiągnęła szczyt. Zalałem jej cipkę po same brzegi. Gorące nasienie wylewało się na zewnątrz i ściekając po czarnych pończochach kapało na posadzkę. Fryzjerka opadła z sił i położyła się na ziemi. Wyjąłem penisa i ledwo utrzymując równowagę usiadłem na kanapie. Byliśmy wyczerpani ale zarazem spełnieni. Oboje potrzebowaliśmy ostrego seksu bez żadnych zobowiązań. Mariola wzięła chusteczki i zaczęła wycierać spermę, która wyciekała z jej cipki. Sukienka i pończochy były mocne przemoczone. Na kafelkach zalegała duża plama spermy pomieszanej ze śluzem. Z trudem się ogarnęła i wstała, po czym udała się w kierunku drzwi wyjściowych z salonu. Otworzyła je szeroko i dziękując za wizytę życzyła mi miłego dnia. Nieco zdziwiony nagłą zmianą zachowania ubrałem kurtkę i opuściłem budynek. Wróciłem do domu i do końca dnia nie mogłem uwierzyć, że to stało się naprawdę. W poniedziałek rano wyjechałem na szkolenie, lecz w mojej głowie ciągle krążyła myśl o szybkim numerku z osiedlową fryzjerką. Myślę, że już wkrótce ponownie odwiedzę salon Pani Marioli…

3 komentarze

 
  • mariuszello

    Chyba będę musiał się wybrać do fryzjerki...
    Pomarzyć można...
    A marzenia się spełniają...

  • Poznaniak

    Fajny pomysł i dobrze napisane

  • Wielbiciel

    Bardzo zgrabnie napisane, wspaniale sie czyta