Starsi faceci kręcili mnie odkąd tylko pamiętam. Początkowo, gdy byłem przed dwudziestką, lubiłem mężczyzn dobiegających trzydziestki lub będących chwilę po. Teraz, gdy mam dwadzieścia sześć lat, najbardziej kręcą mnie faceci po czterdziestce, najlepiej w typie seksownego tatusia.
Historia, która mi się przytrafiła, zdarzyła się zaraz po studiach magisterskich. Tomek, mój kumpel jeszcze z licencjatu, postanowił zaprosić mnie do siebie na działkę, żebyśmy mogli wspólnie spędzić trochę czasu. Nie było w tym żadnego podtekstu - Tomek wiedział, że jestem gejem, ale sam grał dla przeciwnej drużyny. Szkopuł w tym wyjeździe był jeden - razem z nami na działce miał być jego ojciec.
Nie ukrywam, że początkowo uznałem to za dziwne - w końcu starszy od nas facet nie był nam potrzebny do szczęścia, a przynajmniej tak początkowo myślałem. Mieliśmy coś wypić, trochę posiedzieć, poopalać się i na koniec uderzyć w kimę pod namiotem. Tomek wyjaśnił mi jednak, że działka jest nowa i dopiero stawiają na niej domek, a skoro ktoś już i tak jedzie w to miejsce, to szkoda byłoby nie wykorzystać okazji i nie pchnąć budowy nieco do przodu. Dodatkowo ojciec Tomka miał średnio dogadywać się ze swoją żoną, dlatego uznali, że weekend przerwy od siebie dobrze im zrobi. I jak wspomniałem, choć nie byłem zadowolony, ostatecznie się zgodziłem. W końcu nie miałem nic do gadania.
Gdy dojeżdżaliśmy z Tomkiem na miejsce, Ford jego ojca stał zaparkowany niedaleko wejścia na teren działek. Słońce prażyło niemiłosiernie, tak, że kilka chwil po wyjściu z auta poczułem, jak lniana koszula lepi mi się do pleców. Mimo to czułem, że wyglądam dobrze. Miałem 186 cm wzrostu, krótkie blond włosy zaczesane na bok, a moją twarz pokrywał cień zarostu. Rozpiąłem dwa górne guziki koszuli, co nie tylko przynosiło ulgę, ale też dobrze wyglądało. Na dół ubrałem białe bawełniane spodenki, pod które założyłem białe obcisłe slipki, i klapki.
Ogród działkowy, na którym się znajdowaliśmy, należał do tych starszych, typowych, jakie wielu z nas kojarzy. Gdzieniegdzie były prawie puste działki, większość z nich była jednak zadbana i ładnie ozdobiona. Jak się okazało, działka, która należała do rodziny Tomka, zaliczała się do tych pierwszych. Znajdowała się na samym tyle, w rogu. Z dwóch stron otoczona była kamiennym murkiem i siatką, a gęste świerki porastały ją z każdej strony, zostawiając jedynie miejsca na furtkę. Na samej działce było niewiele: w rogu stał duży namiot, niedaleko niego rozstawione były leżaki, stolik zrobiony z połączonych ze sobą pni drzew i niewielka lampka. Po przeciwnej stronie był szkielet małego domku działkowego, a gdzieś między tym wąż ogrodowy i parawan. I on.
Zajęty pracą przy domku początkowo nas nie zauważył. Miał spokojnie ponad 190 cm wzrostu i był dobrze zbudowany - szerokie barki, duży biceps, duże cyce, wąskie biodra i masywne uda. Wszystko to podkreślał czarny podkoszulek i czarne, sięgające połowy ud spodenki. Brązowe włosy lekko opadały mu na czoło. Na twarzy miał równo przyciętą na kilka centymetrów brodę. Wyglądał bosko.
- To Twój tata? - zapytałem Tomka, domyślając się już odpowiedzi.
- Tak, a co?
- Myślałem, że będzie starszy - rzuciłem, na co Tomek się roześmiał.
- Ma 47 lat, tylko wygląda na młodszego. Natura sporo mu dała, a on o to dba - wyjaśnił.
Patrzyłem na kierującego się w naszą stronę mężczyznę. Wyglądał na 10 lat młodszego. Trudno mi było uwierzyć, że ma 47 lat.
Gdy podszedł bliżej, od razu zwróciłem uwagę na jego gęsto owłosioną, wytrymowaną klatę i duże cyce. Sutki lekko odznaczały się pod podkoszulkiem. Miałem ochotę zanurzyć twarz w tych cycach, lizać sutki, gryźć je…
- To Maciej - głos Tomka przerwał mój niespodziewany atak fantazji, przedstawiając mnie swojemu ojcu.
- Dzień dobry - powiedziałem, zawstydzony.
Czułem, jak mój kutas zrobił się sztywny, wypełniając moje białe, obcisłe slipki. Ściskając wyciągniętą w moją stronę dłoń, wiedziałem, że Tatuś to zauważył.
- Cześć, Krzysiek jestem - powiedział, cały czas trzymając moją dłoń. Spojrzał mi w oczy, po czym ostentacyjnie przeniósł spojrzenie na mojego kutasa, aby po chwili wrócić do oczu. - Tomek trochę mi o tobie opowiadał - dodał, puszczając moją dłoń. Lekko się uśmiechał. Boże, jaki on jest przystojny, pomyślałem.
Mimo upału poczułem chłód w miejscu, gdzie przed chwilą była jego dłoń. Duża, nieco szorstka, ale bardzo silna dłoń. I bardzo męska.
Wymieniliśmy jeszcze kilka uprzejmych zdań, po czym Tatuś wrócił do roboty, a my z Tomkiem skierowaliśmy się w stronę stolika i leżaków, zabierając przy tym kilka piw i trochę jedzenia, które przynieśliśmy ze sobą.
Mijały godziny. Razem z Tomkiem zajmowaliśmy rozkładane leżaki, sączyliśmy piwo i rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym: studiach, naszych pracach, siatkówce i innych pierdołach. Przez cały ten czas jednak nie mogłem w pełni skupić się na rozmowie. Co kilka chwil zerkałem w stronę Krzyśka i dyskretnie, aby Tomek niczego nie zauważył, podziwiałem jego ciało. Był naprawdę dużym i umięśnionym facetem. Te jego szerokie, muskularne barki i wąskie biodra doprowadzały mnie do obłędu. Dodatkowo obcisłe spodenki tylko podkreślały jego umięśniony, duży tyłeczek. Ciekawiło mnie, jakiego ma kutasa. Domyślałem się, że dużego, jak cały on. Ale czy jest gruby? Wygolony? Czy Tatuś lubi na ostro?
Kilka razy zdarzyło się, że Tatuś mnie przyłapał. Początkowo szybko odwracałem wzrok, ale po trzecim razie uznałem, że to nie ma sensu. I tak wiedział, że go obserwuję. Uśmiechnąłem się lekko, skinąłem głową i wróciłem wróciłem do rozmowy z Tomkiem. Kątem oka zauważyłem, że Krzysiek przypatrywał mi się przez kilka chwil. W końcu do nas podszedł.
Korzystając z jedynego wolnego leżaka, usiadł naprzeciwko mnie i sięgnął po butelkę piwa. Zsunął się nisko na leżaku tak, że jego głowa znajdowała się mniej więcej w połowie wysokości oparcia, i szeroko rozłożył nogi. Coś czułem, że to było zamierzone.
Bardzo starałem się na niego nie patrzeć, ale mój napęczniały kutas wyraźnie dawał mi znać, że ma ochotę na Tatusia. Gdy poczułem jego owłosioną, mocną nogę ocierającą się o moją, podniosłem wzrok. Podwinięte spodenki Krzyśka wyraźnie opinały się na jego kutasie. I bardzo go podkreślały. Zerknąłem szybko w stronę Tomka, na szczęście niczego nie widział - zrobiony z pni drzew stolik skutecznie zasłaniał mu widok nasze ocierające się nogi i napęczniałe kutasy.
I choć bardzo nie chciałem tego robić, to w końcu postanowiłem odsunąć nogę. Musiałem sprawdzić, czy to rzeczywiście był przypadek. Po chwili Krzysiek znowu otarł się swoją nogą o mnie. Cudownie było czuć jego gęste włoski na moim ciele…
- Co nie, Maciek? - głos Tomka przywołał mnie do rzeczywistości. Nieco spanikowany przeniosłem wzrok na przyjaciela.
- Sorki, zamyśliłem się. O co pytałeś?
Wziąłem duży łyk piwa, chcąc ukryć zmieszanie. Tomek powtórzył pytanie, a ja przytaknąłem. Widziałem, jak Tatuś uśmiecha się pod nosem. Miał ładny uśmiech, który stanowił idealne uzupełnienie przystojnej, symetrycznej twarzy z ładnie przyciętą brodą. I do tego te śliczne brązowe oczy, w których błyszczała młodzieńcza werwa. Przełknąłem ślinę i wziąłem kolejny łyk piwa. Tatuś zaśmiał się cicho pod nosem, na co Tomek zapytał:
- Co jest? Z czego się śmiejesz?
Krzysiek pokręcił głową, odłożył prawie pustą butelkę na stół i powiedział tylko:
- No nic, skoczę pod nasz prowizoryczny prysznic i lecę spać.
Żeby dojść do namiotu, musiał mnie minąć. Czułem się jednocześnie skrępowany i bardzo podniecony, gdy Tatuś stał nade mną, podczas gdy ja leżałem na leżaku. Widziałem jego wypchane spodenki. Był twardy.
Gdy przechodził obok mnie, poczułem jego dłoń na moim barku. Dotyk był przelotny, ale to wystarczyło, żeby krew we mnie zawrzała. Miałem ochotę zsunąć slipy i na oczach Tatusia zwalić konia. Chciałem paść przed nim na kolana i błagać, żeby zerżnął mnie w usta. Czułem, że coraz bardziej potrzebuję jego kutasa. Pragnąłem lizać te męskie jaja. Chciałem go we mnie… do samego końca.
Przełknąłem jednak ślinę i udawałem, że nic się nie dzieje. Wolałem uniknąć niewygodnych pytań.
Po chwili Tatuś wyszedł z namiotu. Miał na sobie jedynie granatowe bokserki, a w ręku trzymał czystą bieliznę, ręcznik i kosmetyki. Od razu zauważyłem, że nogawki jego bokserek się zrolowały i podjechały prawie pod same pachwiny, dzięki czemu jego wyraźnie napęczniały kutas odznaczał się jeszcze bardziej. Miałem też niezły widok na jego mocną, dużą klatę, porośniętą gęstym, ale przyciętym owłosieniem, które zaczynało się pod szyją, zahaczało o barki, dokładnie porastało cyce i zwężało się w stronę pępka, aż na chwilę znikało pod bokserkami, aby znowu pojawić się na nogach, tyle że w dłuższej wersji. Tatuś przeszedł przede mną, patrząc na mnie. Tym razem nie odwzajemniłem spojrzenia - całą moją uwagę skupiałem na jego fiucie. Bokserki były tak obcisłe, że doskonale widziałem odznaczającą się dużą żyłę. Chciałem ją wylizać.
Gdy mnie minął, rzuciłem jeszcze okiem na jego tyłek. Pośladki miał duże i kształtne. Byłem pewien, że były też twarde. Materiał jego majtek wpił się między te ogromne poślady, jeszcze bardziej je podkreślając. Niestety nie mogłem przyglądać się im zbyt długo, bo Tatuś zniknął w ciemności. Po chwili usłyszałem dźwięk puszczanej z węża wody.
Minęło kilka minut. Z zamkniętymi oczami leżeliśmy z Tomkiem i rzucaliśmy sobie tylko zdawkowe pytania i równie zdawkowe odpowiedzi. To był ten stan, gdy tępo wpatrujesz się w niebo i kontemplujesz. Moje myśli wypełniał Krzysiek. Choć początkowo miałem obawy, że tylko to sobie wyobrażam, to teraz byłem pewien, że on też wysyła mi znaki i że jest mną zainteresowany. I choć chciałbym przyznać, że przejmowałem się zdaniem Tomka, to tak naprawdę myślałem wtedy tylko o Krzyśku. Był seksownym, męskim facetem w stylu tatusia.
Podniosłem powieki i zerknąłem na Tomka. Miał zamknięte oczy. Postanowiłem wykorzystać okazję i wsunąłem dłoń w swoje slipy, przy okazji trochę je zsuwając. Letni nocy wiatr miło łechtał mojego rozpalonego, twardego kutasa i mokrą od soczków główkę. Nie chciałem jednak przesadzać, dlatego ścisnąłem go mocno, wyobrażając sobie, że to Tatuś łapie mnie tak za moją pedalską pałę, po czym kilka razy zsunąłem napletek.
Gdy usłyszałem, że prysznic Tatusia dobiegł końca, postanowiłem schować kutasa z powrotem do slipek. Podniosłem nieco biodra i z trudem upchnąłem pałę do gaci. Gdy wreszcie mi się to udało, spojrzałem w stronę parawanu i wychodzącego zza niego Krzyśka. Nawet nie udawałem, że na niego nie patrzę.
Początkowo widziałem tylko zarys postaci, ale już po kilku krokach, gdy zbliżył się do stolika i lampki, miałem doskonały widok na Tatusia. Stał przede mną w obcisłych czarnych slipach. Jego jaja wyraźnie odznaczały się pod materiałem. Widoczny był też kutas i podwinięty napletek. Tatuś tylko się uśmiechnął i bez słowa poszedł do namiotu. Miałem ochotę wstać i błagać go, żeby zapakował mi tę pałę do ryja. Po same jaja. Chciałem się krztusić tym fiutem. Byłem gotów zrobić wszystko.
- Dobra, to teraz ja - powiedział Tomek.
Wstał i skierował się w stronę, z której przed chwilą przyszedł Krzysiek. Go również obserwowałem, ale będąc zupełnie szczerym, wcale na mnie nie działał. Owszem, był całkiem przystojny. Postrzegałem go jednak wyłącznie jako przyjaciela. Bez podtekstów. Tomek po chwili wyszedł w koszulce i bokserkach, pożegnał się i poszedł do namiotu.
Nie czekając długo, sam również poszedłem się umyć. Wzdrygnąłem się, czując na nagiej skórze zimną wodę. Nie przeszkadzało to jednak mojemu 19-centymetrowemu kutasowi, który dumnie się prężył. Namydliłem całe moje wygolone ciało. Myjąc tyłeczek, nacisnąłem palcami na dziurkę nieco mocniej niż to konieczne. Miałem ogromną ochotę poczuć w sobie fiuta Tatusia. Pulsującego, rozgrzanego kutasa, który rozjebałby moją pizdę.
Gdy tak pieściłem swoją dziurkę, poczułem, że wytrysk jest coraz bliżej, dlatego gwałtownie przestałem na nią naciskać i szybko zdjąłem dłoń z kutasa. Polałem się zimną wodą, chcąc szybko odpędzić wytrysk. Na szczęście się udało.
Wycierając swoje ciało, przyjrzałem się sobie krytycznie. Byłem szczupłym facetem z ładnie, acz nieprzesadnie zarysowanymi mięśniami ramion, barków i klatą. Brzuch miałem szczupły, o co bardzo dbałem. Z racji moich preferencji dbałem też o tyłeczek, który prezentował się nienagannie z wygoloną dziurką i jędrnymi, smukłymi pośladkami. Wytarłem się do końca i ubrałem czerwone slipy Nike. Początkowo chciałem narzucić na siebie jeszcze koszulkę, ale ostatecznie zmieniłem zdanie - pragnąłem, aby Tatuś widział jak najwięcej mnie.
Po wejściu do namiotu okazało się, że Krzysiek leży na samym środku. Obie ręce założył za głowę, eksponując swoje ciało. Dokładnie się mu przyjrzałem. Był naprawdę seksowny: umięśniony, ale nie przesadnie. Mocny, włochaty, męski. Idealny. Zerknąłem też na jego krocze. Pod czarnymi slipkami wyraźnie odznaczały się jego jaja i fiut. Odkąd pamiętam, mam słabość do męskiej bielizny - szczególnie do obcisłych slipów, które pięknie podkreślają wielkość kutasa.
Tatuś nie pozostawał mi dłużny i również uważnie mi się przyglądał. Widziałem, jak zmierzył mnie od góry aż do samego kutasa. Zanim wszedłem do namiotu, ułożyłem go do góry, dzięki czemu wyraźnie odcinał się od jaj. Tatusiowi ten widok musiał się spodobać, bo spojrzał na mnie, sugestywnie uniósł brwi i lekko się uśmiechnął.
- Tomek zasnął od razu, gdy tylko się położył - powiedział prawie szeptem.
Skinąłem głową i bez słowa ułożyłem się po lewej stronie - po prawej spał Tomek. Nie wiem, ile czasu dokładnie minęło, ale leżąc tyłem do Tatusia, wsłuchiwałem się w dźwięki otoczenia i oddechy moich towarzyszy. Nie miałem wątpliwości, że Krzysiek nie spał.
Zastanawiałem się, czy przyglądał się mojej dupce. Czy się dotykał? Miałem nadzieję, że tak. I choć zdawałem sobie sprawę, że byłoby to na swój sposób niestosowne, biorąc pod uwagę, że obok spał jego syn i mój przyjaciel, to naprawdę chciałem być dla Tatusia kimś więcej niż powodem, przez który stoi mu kutas.
Nagle, gdy tak leżałem i rozkminiałem, poczułem oddech Tatusia na moim karku. Domyśliłem się, że musiał obrócić się w moją stronę i znacznie do mnie przysunąć, bo leżeliśmy prawie na łyżeczkę. Nasze ciała nie do końca się stykały, ale czułem przy stopach jego stopy.
Przełknąłem ślinę i czekałem na to, co miało nastąpić. W końcu poczułem dłoń Tatusia na moich biodrach. Przez chwilę leżała nieruchomo, jak gdyby chciał sprawdzić moją reakcję, ale już po chwili zaczęła wędrować po moim ciele. Powoli i delikatnie przesuwała się po moim udzie, aby po chwili skierować się w górę. Tatuś złapał mnie za sutka i lekko go zgniótł. Jęknąłem i, niewiele myśląc, przesunąłem nieco swoje biodra w stronę Krzyśka, dzięki czemu czułem, jak jego twardy kutas ociera się o mój pedalski tyłeczek. Byłem napalony i marzyłem, żeby ten duży, leżący za mną facet wreszcie coś z tym zrobił.
Tatuś mruknął i przysunął swoje usta do mojego karku, tłumiąc dźwięk. Położył swoją dużą dłoń na moim podbrzuszu i pewnym ruchem przyciągnął mnie jeszcze bliżej siebie. Poczułem jego owłosione uda przy moich udach, jego owłosioną klatę i twarde sutki przy moich plecach i czułem, jak napiera swoim fiutem na moją dziurkę. Dzieliły nas materiały naszych slipek, ale mimo to czułem tę potężną pałę.
Nie odwracając się w jego stronę, wyciągnąłem rękę i przez materiał jego obcisłych slipów złapałem Tatusia za kutasa. Był twardy i gotowy. Pragnąłem poczuć go bardziej, dlatego spróbowałem wsunąć dłoń w slipki Krzyśka. Niestety Tatuś przesunął moją rękę z fiuta na brzuch i mruknął mi do ucha:
- Nie teraz.
Trochę rozdrażniony, że nie mogę nacieszyć się kutasem Tatusia, postanowiłem po omacku eksplorować jego ciało. Mimo ograniczonych ruchów starałem się czerpać jak najwięcej przyjemności z dotykania Krzyśka. Jarało mnie, że starszy, męski facet jest na mnie tak napalony, co potwierdzał jego twardy kutas i napęczniałe jaja.
Tatuś w pewnym momencie przesunął moją dłoń z jego cyców na biodra. Usłyszałem ciche stęknięcie i bardziej poczułem niż zobaczyłem, jak wyjmuje kutasa ze slipek, trochę je przy tym zsuwając, po czym gwałtownie dwa razy wbija się w moją dziurkę. Byłem pewien, że gdyby nie bokserki, wszedłby we mnie do końca. Od razu poczułem, jaki był napalony i twardy, i jak jego soczki zostawiły mokry ślad na moich slipkach.
Krzysiek nagle wycofał kutasa. Nieco desperacko zacząłem go szukać, jeszcze bardziej wypinając dziurkę. Niestety poczułem tylko, jak Tatuś chowa swoją pałę w gacie
- Serio, kurwa? - szepnąłem, jednocześnie sfrustrowany i podniecony. Tatuś się ze mną drażnił, a ja potrzebowałem jego pały w mojej cipce.
- Cicho - odparł, śmiejąc się lekko pod nosem.
Złapał mnie delikatnie za ramię i obrócił tak, że leżałem na plecach. Choć było ciemno, widziałem w oczach Krzyśka podniecenie. Wsunął mi dwa palce do ust i skinął głową na mojego fiuta. Od razu zrozumiałem. Zacząłem ssać palce, zsunąłem slipy i złapałem za mojego twardego kutasa, który teraz prężył się dumnie, nareszcie wolny. Tatuś w tym czasie ocierał się swoim kutasem o moje biodra i nogę. Leżąc na plecach, mogłem zobaczyć, że gumka od slipek nie jest w stanie utrzymać jego stojącej pały w środku, dzięki czemu spora część trzonu i główka leżały na owłosionym podbrzuszu Krzyśka. Główka jego kutasa była duża, różowa i pięknie świeciła się od soczków. Marzyłem o tym, żeby wreszcie wziąć ją do ryja, dokładnie wszystko wylizać i na końcu się na nią nadziać.
Po kilku chwilach Tatuś wyjął palce z mojego ryja i dokładnie je oblizał. Pochylił się nade mną i szepnął:
- Spuść się dla mnie, ale powiedz, jak będziesz blisko - po czym wpił się we mnie ustami. Trudno to nawet nazwać pocałunkiem - po prostu przyssał się do mnie, wsunął głęboko jęzor i przez chwilę eksplorował. Nie miałem najmniejszych szans wygrać z nim w tym pocałunku.
Zgodnie z prośbą Tatusia kontynuowałem masowanie mojego kutasa. Przesuwałem powoli dłonią w górę i dół, to zsuwając napletek, to z powrotem go nasuwając. Moja główka była wilgotna. Czułem pod dłonią pulsujące żyły mojego fiuta. Poruszałem powoli dłonią, gdy w pewnym momencie poczułem, jak Krzysiek łapie mnie za jaja. Delikatnie je pieścił: ściskał, głaskał, ważył w rękach. Przez cały czas jego usta były przy moich tak, że nasze oddechy się mieszały.
- Pięknego masz kutasa. Cały jesteś piękny - szepnął i ponownie mnie pocałował.
Tym razem było delikatniej i subtelniej. Pozwolił na krótki taniec naszych języków. Czułem go na zębach, dziąsłach, policzku. Sam nie pozostawałem dłużny. Nasz ślina cały czas się mieszała. Tatuś naciskał swoim mokrym fiutem na moje biodra, pozostawiając na nich mokry ślad. Byłem już blisko, gdy szepnął:
- Musisz mnie napoić.
Słysząc te słowa, prawie od razu trysnąłem. Dałem mu jeszcze znać, że to już, a Krzysiek od razu przesunął się w stronę mojego fiuta i wystawił język. Dwa pierwsze strzały poleciały prosto do gardła, reszta wylądowała na języku. Krzysiek połknął całą spermę i uśmiechnął się do mnie, po czym dokładnie zlizał ściekające jeszcze soczki.
Ponownie zbliżył swoje usta do moich i i kazał mi je rozsunąć. Zrobiłem, jak kazał. Po chwili napluł mi prosto do gardła, a ja, czując jego ślinę wymieszaną z moimi soczkami, poczułem, jak mój kutas znowu zaczął pęcznieć.
- Reszta jutro - usłyszałem, po czym odsunął się ode mnie, układając się plecami do mnie.
Westchnąłem, sfrustrowany.
Następnego dnia rano obudziłem się sam w namiocie. Momentalnie poczułem, jak mój kutas boleśnie pręży się w slipkach. Nie ukrywam, że ciekawiło mnie, czy Tomek i Krzysiek widzieli moją twardą pałę. Miałem nadzieję, że jeden z nich to widział. Przez chwilę miałem ochotę złapać za kutasa i sobie ulżyć, ale przypomniałem sobie słowa Tatusia, dlatego całą siłą woli się powstrzymałem, sięgnąłem po spodenki i koszulkę bez rękawów i wyszedłem z namiotu.
Zauważyłem, że Tomek akurat mieszał coś przy wiadrze, a Tatuś stał przy stole i patrzył w moją stronę. Miał na sobie te same spodenki co wczoraj, ale nie ubrał dzisiaj koszulki, dzięki czemu miałem idealny widok na jego owłosione, twarde cyce z dużymi, różowymi sutkami, umięśniony i jeszcze bardziej owłosiony brzuch… no i te barki. Trochę się zawstydziłem, widząc go w takiej wersji, z subtelnym uśmiechem, i jednocześnie przypominając sobie poprzednią noc.
I choć przez cały dzień rzucaliśmy sobie z Krzyśkiem ukradkowe spojrzenia tak, aby Tomek niczego nie zauważył, to do niczego nie doszło. Czas mijał bardzo szybko. W pewnym momencie Krzysiek poprosił Tomka, żeby pojechał po coś do domu. Sama podróż w jedną stronę trwała kilka godzin, dlatego zasugerował Tomkowi, żeby ten wrócił następnego dnia. Od razu zrozumiałem, o co chodziło. Nie zastanawiając się długo, poparłem słowa Krzyśka. Miałem nadzieję, że się zgodzi.
Na szczęście się zgodził.
Gdy tylko Tomek wyjechał, Tatuś momentalnie do mnie podszedł i bez słowa zaczął całować. Przyciskał mnie mocno do siebie tak, że czułem jego sztywnego kutasa na moim brzuchu. Wpychał mi jęzor głęboko do gardła, łapczywie połykając przy tym moje usta. Położyłem dłonie na jego twardej klacie i delikatnie ścisnąłem sutki. Krzysiek lekko syknął i jeszcze mocniej mnie przyciągnął. Po chwili przygryzł moją wargę i szepnął:
- Cały dzień na to czekałem…
Po czym znowu zaczął mnie całować. Delikatnie poruszał biodrami, dzięki czemu jego kutas jeszcze mocniej napierał na mnie. Już miałem klękać, żeby właściwie zatroszczyć się o to cudo, które trzymał w spodenkach, gdy nagle Krzysiek odsunął się ode mnie i oznajmił, że idzie się umyć.
Nie minęło 10 minut, gdy wyszedł spod prysznica owinięty ręcznikiem i oznajmił, że czeka na mnie w namiocia. Nie zwlekając, od razu poszedłem się myć. Nie mogłem doczekać się tego, co miała przynieść ta noc.
Po kilku minutach ja również byłem umyty. Nago kierowałem się w stronę namiotu. Podniecała mnie myśl, że gdyby ktoś przechodził właśnie przy furtce, zobaczyłby mnie nagiego z twardym, śliniącym się kutasem.
Gdy wszedłem do namiotu, zauważyłem Tatusia opierającego się łokciami o poduszki. Był nago. Jego kutas prężył się dumnie. Dopiero teraz mogłem zobaczyć go w całej okazałości. Miał jakieś 18 cm długości i był gruby. Przerażająco gruby. Jego główka była tak samo gruba jak trzon. Jaja miał duże i lekko owłosione - widać było, że dba o każdy włosek na swoim ciele - a do tego miały niemal idealny owalny kształt. Prawie zacząłem się ślinić.
- Tego chciałeś, prawda? - zapytał i złapał się za trzon fiuta, lekko nim poruszając.
- Marzyłem o tym, odkąd tylko cię zobaczyłem - odparłem, nie odrywając wzroku od pięknie owłosionego kutasa.
- To na co czekasz? - zapytał prowokacyjnie i mrugnął.
Momentalnie znalazłem się przy Krzyśku i zacząłem go całować. Powoli i namiętnie, pozwalając naszym językom na nieco bardziej subtelny taniec. Usiadłem na Tatusiu okrakiem w takim sposób, że nasze fiuty się dotykały. Czułem owłosione nogi pod moimi pośladkami i przyznam, że bardzo mnie to jarało. Oparłem dłonie na klacie Krzyśka, w pełni oddając się pocałunkowi. Czułem przy tym, jak jego lewa dłoń ściska moje prawe udo, a druga błądzi po moich plecach, sporadycznie zahaczając o pośladki. Za każdym razem, gdy jego dłoń była na mojej dupce, mruczałem.
Całowaliśmy się przez kilka minut, nie mogąc się od siebie oderwać. Jego język przestał być delikatny i zaczął dominować mój, robiąc, co tylko chciał - błądził po moich zębach, dziąsłach. Miałem wrażenie, że chce mi go wepchnąć do gardła. Nagle przygryzł moją dolną wargę i zapytał:
- Chcesz być mój na wyłączność? - przerwał pocałunek, ale cały czas był blisko mnie. Nasze nosy niemal się stykały.
- Co masz na myśli? - zapytałem, udając, że nie rozumiem, o co pyta.
- Zadbam o każdą twoją seksualną potrzebę, tylko powiedz, że będziesz mój na wyłączność. Chcę cię regularnie rżnąć i zapładniać - powiedział i przysunął moje biodra nieco bliżej swojego pępka, dzięki czemu czułem pod tyłeczkiem jego twardego kutasa.
- Będę twój - odpowiedziałem i przywarłem wargami do jego warg.
- Jesteś taki piękny… - szeptał w chwilach, gdy nasze usta odrywały się na moment od siebie - i bardzo mi wczoraj posmakowałeś - dodał.
- Zerżnij mnie - powiedziałem, nie mogąc dłużej wytrzymać.
- Jeszcze nie pora. Najpierw wyliż mi pizdę - zaśmiał się cicho i lekko mnie z siebie zepchnął.
Zgodnie z jego prośbą położyłem się płasko na plecach. Po chwili Krzysiek się podniósł i kucnął nade mną w taki sposób, że miałem jego dziurkę nad samą mordą. Wreszcie mogłem zobaczyć te włochate, umięśnione pośladki. I ten piękny rowek z owłosioną dziurką. Niewiele myśląc, złapałem dłońmi za poślady i zacząłem je ściskać. Nie musiałem ich rozchylać - pozycja Tatusia dała mi doskonały dostęp do jego dziurki.
Zacząłem jeździć językiem po rowku, pośladkach i słodkiej dziurce. Jeździłem językiem po dupce i lizałem ją tak, jak liże się loda, co chwilę jednak wracałem do dziurki, gdzie mój język pracował znacznie intensywniej. Podniecała mnie myśl, że ten dojrzały samiec, który zaraz mnie zerżnie, daje mi teraz swoją dupę do lizania. Byłem na niego tak podniecony, że zrobiłbym chyba wszystko, czego by sobie zażyczył. Widząc jego seksownie owłosioną dupcię, postanowiłem nieco wbić się językiem w dziurkę. Poruszałem nim szybko, dokładnie pieszcząc każdy milimetr.
- Ach, młody - jęczał - jesteś zajebisty.
Po tych słowach zmienił pozycję. Już nie kucał, a klęczał z opuszczoną dupą. Dzięki temu moja głowa znajdowała się między jego nogami, a tyłeczek praktycznie był nad moim ryjem. Tatuś delikatnie zacisnął nogi, jakby mnie lekko podduszał, co tylko spotęgowało podniecenie.
- Liż dalej, a ja zajmę się tym przystojniakiem - powiedział i wskazał na mojego fiuta.
Nie musiał mi dwa razy powtarzać - od razu wróciłem do lizania dziury. Prawie się wzdrygnąłem, gdy poczułem język Krzyśka na moim twardym kutasie. Czułem, jak dokładnie oblizywał każdy milimetr mokrej od soczków główki. Momentami ocierał się brodą o moją pałę, co dodatkowo potęgowało moje podniecenie. Nic do mnie nie mówił - jedynie opierał się o moje uda i obciągał mojego fiuta. Chwilami dokładnie lizał kutasa, by zaraz głęboko zasysać go do gardła. Czułem jego ciepłe wnętrze na moim penisie i mokrą dziurkę nadzianą na mój jęzor.
Tatuś nagle odsunął swoje usta o kilka centymetrów i zaczął walić mi konia, cały czas przyciskając dziurkę do mojego ryja.
- Dojdź dla mnie - powiedział, cały czas waląc mi konia i językiem dotykając główki.
- Dochodzę… - jęknąłem i wypchnąłem biodra do góry.
Tatuś szybko wziął samą żołądź mojego kutasa do buzi i zamarł w bezruchu. Czułem wytrysk pierwszej salwy, a po chwili kolejnej i kolejnej. Tatuś ścisnął moje jaja i zassał żołądź.
- Jesteś przepyszny - szepnął, obrócił się w moją stronę i spojrzał mi w oczy. - Mógłbym tak non stop.
- Aż tak lubisz spermę, Tatusiu? - zapytałem.
- Twoją? Tak - odpowiedział, po czym rzucił jeszcze - Chodź.
Po tych słowach skierował się na zewnątrz. Ostatnim, co widziałem, zanim wyszedł z namiotu, były jego pełne, owłosione jaja i mokra od mojej śliny dziurka.
Gdy wyszedłem nagi z namiotu, zauważyłem, że Tatuś stał na środku działki i masował swojego kutasa, cały czas na mnie patrząc.
- Teraz twoja kolej na kutasa w ryju - powiedział pełnym głosem.
Słysząc te słowa, odruchowo rozejrzałem się na boki. Na samą myśl, że ktoś mógłby je usłyszeć, czułem jednocześnie panikę i podniecenie. Ogromne podniecenie.
Bez słowa podszedłem do Krzyśka i klęknąłem. Jego gruby, żylasty kutas znajdował się prosto przed moimi oczami. Krótkie włoski były tak atrakcyjne, że, niewiele myśląc, zacząłem je lizać i składać pocałunki na jego łonie, pachwinach, udach, celowo omijając przy tym twardego fiuta. Tatuś mruknął i szepnął:
- Lubimy się drażnić, co?
Przyciągnął moją twarz do swojego fiuta i przycisnął ją do krocza. Pachniał pięknie, męsko. Zacząłem lizać jego kutasa. Początkowo robiłem to powoli, od trzonu aż po śliniącą się główkę. Językiem przejeżdżałem po dużej, pulsującej żyle. Kutas Tatusia był twardy jak kamień, a pokrywająca go skóra subtelnie miękka. Gdy wsunąłem pałę do ryja, bałem się, że zrobi mi krzywdę. Na szczęście szybko przystosowałem się do jej wielkości. Z nieodpartą przyjemnością cieszyłem się każdą chwilą, gdy kutas Tatusia wypełniał mój ryj. Był tak gruby, że mój język mógł ruszać się w bardzo ograniczonym zakresie. Dlatego robiłem co mogłem, aby odpowiednio zająć się tym pięknym chujem: lizałem go po wędzidełku, poruszałem głową w przód i tył, dzięki czemu mogłem zahaczyć też o trzon fiuta.
Klęczałem nagi na środku działki i miałem w ryju kutasa starszego o 20 lat faceta, który przy okazji był ojcem mojego przyjaciela, i któremu przed chwilą wylizałem dupę i jednocześnie zalałem buźkę. Nie miałem wątpliwości, że byłem szmatą.
Tatuś nagle złapał mnie za włosy, unieruchomił moją głowę i zaczął ruchać. Początkowo ruszał biodrami powoli, ale pewnie. Jego jaja uderzały o moją brodę, a kutas co kilka ruchów walił o ściankę mojego gardła. Im głębiej wchodził, tym trudniej mi się oddychało. Miałem rozszerzone nozdrza, a oczy mi łzawiły. Czułem się doskonale. Myśl, że kutas Krzyśka jest we mnie, bardzo mnie podniecała.
Tatuś sapnął i mocniej zaczął walić w moje gardło. Co jakiś czas pojawiał się odruch wymiotny, ale za każdym razem go zwalczałem, oblizując i śliniąc fiuta Krzyśka. Czułem na brodzie ciężkie jaja, a na nosie porastające łono włoski.
W pewnym momencie Krzysiek wysunął się we mnie i kazał wylizać sobie jaja. Od razu posłusznie do nich dopadłem i wsunąłem je do ust. Na przemian lizałem je i ssałem. Krzysiek jęczał i uderzał mnie kutasem po ryju. Bolało, ale nic nie mówiłem. Chciałem jeszcze.
Nagle Krzysie odsunął się ode mnie. Głodny jego fiuta, zbliżyłem twarz do twardego kutasa Tatusia, ale on tylko zaśmiał się pod nosem, złapał mnie za głowę i powiedział:
- Zaraz dojdę, a chcę cię zapłodnić jak należy. Przełóż się przez stolik i wypnij pizdę - rozkazał, a ja zrobiłem, czego zażądał.
Gdy leżałem wypięty, czułem, jak letni, nocny wiatr potęgował moje podniecenie, smyrając mojego ponownie napęczniałego, śliniącego się kutasa. Krzysiek podszedł do mnie bez słowa, dał mocnego klapsa i klęknął. Syknąłem, odruchowo jeszcze bardziej wypinając dupę. Czułem, jak duże dłonie Tatusia łapią moje pośladki i mocno je ściskają. Krzysiek wiedział, że jestem jego. Po chwili poczułem też usta Krzyśka, które składały szybkie i mokre pocałunki na całej dupce. Czułem jego zęby, którymi przejeżdżał po moich pośladkach. W końcu rozchylił pośladki i szepnął:
- Ale jesteś gładki, zajebiście.
Po czym wbił się językiem w moją dziurkę. Ruszał nim szybko, niemal agresywnie. Jego broda drażniła mnie w ten przyjemny sposób. Bardzo przyjemny. Tatuś poruszał językiem w górę i dół, wydając przy tym charakterystyczny dźwięk.
Nagle wstał i bez słowa wsunął kutasa po same jaja. Poczułem taki ból, że prawie zemdlałem. Już wcześniej dawałem dupy innym, ale nie pamiętam, aby kiedykolwiek wcześniej był we mnie tak gruby kutas.
- Wolniej, proszę… - mruknąłem.
Krzysiek wymruczał coś pod nosem, ale zwolnił swoje ruchy. Zaczął wchodzić we mnie powoli. Czułem jego pulsującego kutasa, który rozpychał mnie od środka. Mimo wolniejszych ruchów ból mieszał się z przyjemniością. Oddychałem płytko i szybko, coraz bardziej wypychając dupkę w stronę Tatusia. Czułem, jak jego wilgotna główka poruszała się we mnie w przód i tył. Krzysiek sapał mocno, głośno obijając się swoimi jajami o mnie. Dźwięk naszych uderzających się ciał mieszał się z moimi jękami. Miałem nadzieję, że ktoś słucha tego, jak Tatuś bierze mnie od tyłu.
Tatuś wchodził we mnie na przemian szybko i wolno. Gdy robił to powoli, maksymalnie dopychał kutasa, głośno przy tym sapiąc. Moja dziurka piekła, rozpychana jego grubym kutasem.
- Zapłodnię cię - powiedział.
- Błagam.
Na te słowa Tatuś przyśpieszył ruchy, mocno łapiąc mnie za biodra. Wchodził głęboko. Miałem wrażenie, że chce przebić mnie na wylot. Nagle przyśpieszył jeszcze bardziej, a jego oddech stał się płytki. Położył się brzuchem na moich plecach i przycisnął twarz do mojego karku.
- O kurwa, zaraz jebnę - wystękał.
Po kilku pchnięciach i uderzeniach w dupę poczułem, jak ciało Krzyśka sztywnieje, a on jednocześnie wbija się we mnie jeszcze mocniej. Po chwili poczułem ciepłą ciecz, który wypełniła całą moją dziurkę. Tatuś wbijał się jeszcze we mnie, powoli, brodząc we własnej spermie.
W końcu wyszedł ze mnie. Oddychał płytko. Pociągnął mnie do pozycji stojącej i wpił się w moje usta. Przycisnął mnie do siebie tak, że czułem jego mokrego, lepiącego się kutasa na moim brzuchu.
- Byłeś zajebisty - powiedział i znowu mnie pocałował. - I chyba pora na rundę drugą - uśmiechnął się i wskazał na mojego twardego fiuta, jednocześnie łapiąc mnie za dłoń i kładąc ją na swoich lepkich jajach.
Staliśmy tak na środku działki i się lizaliśmy, a z mojej dziurki wypływała powoli sperma Krzyśka, która wylądowała tam pierwszy, ale nie ostatni raz. Jeszcze wiele było przed nami.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
1 komentarz
Karol93
Zajebiste
Maciej20
@Karol93 dzięki