Niezręczna sytuacja cz. 2

Czułam jak się zarumieniłam, nie wiedziałam tylko czy to z oburzenia czy zawstydzenia. Jak ona tak może? Co by na to powiedział jej mąż? Poza tym to przecież nieetyczne! Jest moją koleżanką, ale chyba powinnam pójść z tym jutro do dyrektora... Tylko czy mi uwierzy? A może powie, że nic go nie obchodzi co robią po lekcjach dorośli uczniowie i pracownicy jego szkoły? Zaraz, zaraz... przecież Beata ma 43 lata, więc on jest od niej o 23 lata młodszy! To nieprzyzwoite! Stałam zszokowana przed tymi nieszczęsnymi drzwiami, a myśli wirowały w mojej głowie. Aż się wzdrygnęłam, gdy drzwi się otworzyły:

- Ale nas przyłapałaś! ha ha ha!

Ze środka dobiegł mnie głośny śmiech Beaty. Sama nie wiem dlaczego, ale wskoczyłam do środku pokoju jak oparzona. Jakby ktoś miał mnie za chwilę przyłapać na podglądaniu.

- Nieładnie tak wchodzić bez pukania pani profesor! ha ha!

Marcin zaśmiał się rubasznie, po czym klepnął wracającą do swojej wcześniejszej pozycji Beatę w tyłek.

Martysia

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 187 słów i 1027 znaków, zaktualizowała 17 kwi 2020. Tagi: #milf #nauczycielka

3 komentarze

 
  • Wielbiciel

    Więc stal tam i się prężył?;) kusimu panią profesor;)

  • Black Crowe

    ON jest od niej---
    Reszta super!

  • andkor

    Dobrze że to nie katechetka.