Niezapomniana noc cz.2

Ania obudziła się leżąc w jakimś pustym pokoju. Jedyne rzeczy, które się w nim znajdowały to stolik w kącie, materac na którym leżała, oraz kaloryfer do którego była przykuta kajdankami. Porywacz przykuł jej prawą dłoń, ale mimo wolnej drugiej ręki i tak nie miała pomysłu na to jak się wydostać. Z ulgą zauważyła, że nadal ma na sobie ubranie, poza tym nic jej nie bolało więc póki co Mateusz nie zrobił jej żadnej krzywdy.
  
   Po chwili usłyszała kroki zza drzwi, które wolno zaczęły się otwierać. Stał w nich chłopak, który uprowadził ją do tego nieznanego miejsca. Ani zaczęło szybciej bić serce, nie miała pojęcia czego on od niej chce. Tymczasem Mateusz zaczął zbliżać się do niej coraz bardziej, aż w końcu stał już przy niej. Położył dłoń na jej kolanie i lekko je pogłaskał. Ania nie wiedziała jak się zachować, nie chciała go prowokować, bo bała się że zrobi jej krzywdę.  

- Jesteś taka piękna – powiedział do niej cicho – podoba mi się twój tyłeczek i nogi.

   Jego dłoń powoli i delikatnie zaczęła masować jej nogi od kolana w górę. Ania próbowała jakoś uwolnić drugą rękę, ale nie dawała rady. Po chwili Mateusz wsunął swoją dłoń pod jej bluzkę – jego palce były zimne, co spowodowało u niej dreszcz.  

- Proszę, nie rób mi krzywdy – mówiła błagalnym tonem.

- Przecież nie zrobię ci krzywdy – odpowiedział uspokajającym tonem – po prostu będziemy się ostro pieprzyć.

- Dlaczego mi to robisz? Co ja ci zrobiłam? – zaczęła go pytać ze łzami w oczach.

- Przestań panikować, spodoba Ci się – głaskał jej idealnie gładki brzuszek, który nie miał ani grama tłuszczu. Ania dbała o figurę i była dzięki temu naprawdę atrakcyjna. Jej oprawca wyjął z kieszeni nożyczki i zaczął rozcinać jej bluzkę. Uznała, że musi coś zrobić i spoliczkowała go wolną ręką.

- To nie było potrzebne – wyszeptał cicho, po czym podszedł do stolika i zabrał z niego sznurek, którym owinął jej nadgarstek i przywiązał go do kaloryfera unieruchamiając jej drugą rękę. Chwycił potem dłońmi jej bluzeczkę i rozerwał ją na dwie części. Miała na sobie czarny stanik, który zasłaniał jej cudowne piersi. Ania zaczęła się szamotać, ale nie miała szans się uwolnić. Tymczasem porywacz zaczął zsuwać ramiączka od stanika i już po chwili jego oczom ukazały się blade piersi i malutkie sutki, które wywołały lekki uśmiech na jego twarzy. Przejechał palcami wokół jej sutek co sprawiło, że zrobiły się twarde.  

- Cycuszki też masz fajne – powiedział do swojej ofiary, dając jej do zrozumienia, że strasznie mu się podoba. Po chwili wstał i łapiąc ją za nogi sprawił, że znalazła się w pozycji leżącej. Następnie stanął nad nią i pochylając się zaczął całować jej dziewczęce piersi.  

- Przestań, nie rób tego – krzyczała na niego Ania, ale nie zwracał na to uwagi. Jego język sprawiał, że przechodziły ją przyjemne dreszcze. Czuła, że jej sutki sterczą i są bardzo twarde. Próbowała jakoś zapanować nad reakcją swojego ciała. Po chwili Mateusz złapał zębami jeden z jej sutków i zaczął delikatnie go ssać. To uczucie było tak zniewalające, że Ania zamknęła oczy i lekko wygięła głowę do tyłu. Nie rozumiała dlaczego jest jej tak dobrze, przecież została porwana, a za chwilę może zostać zgwałcona. Jednak z każdą kolejną sekundą rosła jej pewność co do tego, że Mateusz wcale nie chce jej zrobić krzywdy. Był dla niej delikatny i starał się sprawić jej przyjemność.  

   Mateusz złapał dłonią jej drugą pierś i zaczął ją powoli masować, była na tyle duża, że idealnie wpasowała się w rozmiar jego dłoni. Po chwili podniósł lekko głowę i zaczął drażnić jej sutki końcem języka. Usłyszał cichy jęk, który Ania z siebie wydobyła. Po chwili zaczął całować jej szyję, delikatnie przygryzając jej skórę. Następnie przejechał językiem po jej ustach lekko je zwilżając. Nie mógł się dłużej opanować i zaczął ją całować, wsunął język w jej usta i w tym momencie doznał sporego szoku. Ania nieśmiało zaczęła używać swojego języka – jest już jego, był pewien. Kontynuował pocałunek, a jego dłoń zaczęła zjeżdżać po jej brzuszku coraz niżej i niżej.  

   Ania wiedziała, że za parę sekund jego palce znajdą się przy jej spodniach. Nie potrafiła mu się postawić, sprawiał jej taką przyjemność, że nie mogła zapanować nad swoim ciałem. Poczuła, że zaczyna robić się wilgotna między nogami. Obawiała się trochę, jak zareaguje Mateusz gdy zauważy, że naprawdę jest podniecona. W końcu jego dłoń znalazła się przy jej rozporku, który stanowił dla jej majtek ostatnią zasłonę. Chwyciła zamek w palce i powoli go rozpiął, kończąc jednocześnie pocałunek, który był niesamowity. Spojrzał jej w oczy i uśmiechnął się do niej zalotnie.

- Pocałuj mnie – powiedział głosem, który nie należał do niej, była tak podniecona, że prawie nie mogła mówić. Spełnij jej prośbę, a jego ręce powędrowały na jej biodra i zaczęły zsuwać z niej spodnie. Wygięła się w łuk co ułatwiło mu zsunięcie spodni z jej ponętnych pośladków, a po paru sekundach jej nogi również były odkryte. Spojrzał na majteczki, które miała na sobie, a były to niebieskie koronkowe figi. Złapał ją za stópki i zaczął masować je palcami, pochylił się nad nią i zaczął całować wewnętrzna stronę jej ud zmierzając ku górze i jej kobiecości.  

   Ania mruczała mając zamknięte oczy, jej cipka była już cała mokra, a jej ciało przeszywały fale gorąca. Chciała, żeby już zsunął z niej majtki i żeby się z nią kochał. Jakiś głos w jej głowie podpowiadał jej, że głupio robi, ale jej myszka domagała się zerżnięcia. Po chwili Mateusz przejechał palcami wzdłuż jej majtek i uśmiechnął się. Wyczuł, że jest mokra i teraz miał już pewność, że udało mu się podniecić ją do takiego stopnia, że może ją brać na wszystkie sposoby. Ania nie mogła się doczekać, kiedy się do niej dobierze, ale wtedy stało się coś czego zupełnie się nie spodziewała.

- Nasza dziewczynka naprawdę się podnieciła – powiedział do niej po czym wstał i zaczął kierować się w stronę drzwi – za parę minut wrócę i zerżnę każdą twoją dziurkę.  

   Chwycił za klamkę i już miał wyjść, kiedy wpadła mu do głowy pewna myśl. Wrócił do swojej "dziewczyny” i uwolnił rękę, która wcześniej związał sznurkiem.  

- Zadbaj o to, żebyś nadal była mokra kiedy wrócę – powiedział po czym bezceremonialnie wyszedł zostawiając ją samą. Jej palce jakby mimowolnie znalazły się miedzy jej nogami, a po chwili zaczęły zataczać kręgi wokół jej kobiecości.

*****
Zapraszam do przeczytania drugiej części. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawicie komentarz i opinię.

mathias136

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1314 słów i 7044 znaków.

15 komentarzy

 
  • MrHyde

    no no... najlepsze Twoje opowiadanie. Tylko nie wiem, czy nie robisz za długiej przerwy. Do soboty Ania może się 100 razy rozmyślić, bo kobieta zmienną jest :D

  • astronautka

    no nareszcie, udalo ci sie nas zaciekawic,modplynales od scen gwaltu w bardzo kulturalny sposob. Czekam na nastepne

  • nienasycona

    Cam....miło mi Cię poznać:-)

  • mathias136

    Kolejna część będzie w sobotę :-)

  • Cam

    Nienasycona, jestes poprostu kobieta z krwi i kości :) i jak każda z nas o upierdliwym charakterze :)

  • czekam

    kiedy nastepna

  • Wow

    Super :)

  • nienasycona

    Droga Cam, jestem strasznym upierdliwcem i generalnie jędzą. ...ciężko mi dogodzić:-P

  • thexxend

    Świetne, ale znienawidzę cię chyba za takie zakończenie tej części. :)

  • zlyomen1909

    Z każdym nowym fragmentem podoba mi się bardziej

  • Cam

    Droga "nienasycona"  naprawde jesteś maruda:) ale wiem o co ci chodzi, dla mnie też ciut mało pikanterii :) ale opowiadanie amo w sobie jak zawsze wspaniałe :)

  • romantyczka86

    Może i za delikatnie, ale lepsze to niż gwałt przynajmniej czyta się przyjemniej. Świetna zmiana frontu. To opowiadanie bardziej mi się podoba niż poprzednie. Fajnie, że posłuchałeś podpowiedzi :smile:

  • nienasycona

    Dobra, wyjdę na marudę, ale trudno...teraz mi jest za delikatnie....ale napisałeś fajne opowiadanie.  Pozdrawiam:-)

  • Monika99

    no takie napięcie a tu koniec ...

  • nickinakss

    i musiales przerwać w takim momencie? ej no.