Kolejny deszczowy dzien cz.2

Kolejny deszczowy dzien cz.2Przed drzwiami, w deszczu stał wysoki, młody mężczyna o jasnych oczach. Krople deszczu spływały po jego twarzy i ubraniu. Paweł widział teraz zarys jego pięknie wyrzeźbionych mięśni przez przemoknięty materiał jasnoniebieskiej koszuli.
-Powinieniem chyba wziąc parasol...-powiedział niskim, zmysłowym głosem Aleks.- Jestem kompletnie przemonięty. Spojrzał na Pawła powłóczystym wzrokiem.  
Paweł nie mógł wydusić z siebie ani słowa. Trudno było mu oddychać. Chciał wyjść na deszcz i całować się z nieznajomym długo i namiętnie, dotykając go przez mokre ubranie. Obawiał się jednak, że ktoś może ich zobaczyć.
-Wejdź proszę-powiedział w końcu-Chcesz może ręcznik?
Aleks przeszedł przez drzwi i stanął bardzo blisko Pawła, ktory powoli zamykał drzwi wejściowe, po czym oparł się na nich. Patrzył teraz na nieznajomego z fascynacją i narastającym podnieceniem. Patrzył w jego zielone oczy, wodził wzrokiem po zmysłowych, pełnych ustach, na których nadal można było dostrzeć krople deszczu.  
Aleks podszedł do Pawła i delikatnie przycisnął jego ciało do drzwi. Paweł oddychał teraz krótko, z trudem łapiąc powietrze. Czuł na ustach oddech mężczyny. Zbliżył wargi do ust Aleksa i zaczął spijać z nich krople deczczu. Ta niewinna pieszczota przerodziła się w pocałunek. Długi i namiętny. Ubranie Pawła przejęło teraz wilgoć z koszuli nieznajomego. Mężczyźni zachłannie wodzili dłońmi po swoich ciałach, całując, liżąc i przygryzając delikatnie swoje wargi. Pawej zaczął powoli zdejmować koszulę kochanka, która upadła na podogę. Dotykał teraz jego mokrego torsu i brzucha. Poczuł, że obydwaj są już niesamowicie podnieceni. Tak bardzo chciał aby nieznajomy zaczął już go pieścić. Chciał poczuć na sobie wilgoć jego języka i ciepło ust.  
-Gdzie jest sypalnia?-szepnął do niego Aleks.  
Paweł zrobił gest ręką, wskazując sypialnię.  
-Choć...-powiedział nieznajomy. Paweł poczuł, że uginają się pod nim nogi. Jego spodnie opinały pulsujący we wzwodzie penis. Aleks doknął go przez materiał. Wodził po nim dłonią patrząc w przepełnione porządaniem oczy Pawła, po czym poprowadził go do sypialni.  
-Nigdy nie robiłeś tego z mężczyzną, prawda?-zapytał nieznajomy.
-Nie...-odparł Paweł. Rozpiął spodnie i uwolnił z nich swoje nabrzmiałe prącie. Popatrzył błagalnie na kochanka. Głowka penisa błyszczała już od śluzu.  
-Co chcesz żebym teraz zrobił?-Zapytał Aleks uśmiechając się tajemniczo.
- Weź go do ust... Jest już taki twardy... –Oplecony siecią żył czerwony członek pulsował teraz rytmicznie.  
-Co chcesz żebym wziął do ust?-odparł przekornie Aleks. Jego oczy zmieniły wyraz. Paweł dostrzegł w jego spojrzeniu coś dzikiego i perwersynego. Coś, co przyprawiło go o dreszcz.  
-Weź do ust mojego fiuta. Chcę żebyś zrobił mi dobrze. Chcę patrzeć jak go liżesz i ssiesz...
Aleks zbliżył się do niego powoli. Pocałował go w usta i ujął w dłonie sterczący, mokry od śluzu członek Pawła. Pieścił go powoli i cierpliwie, ciągle całując usta kochanka.  
Paweł zaczął cicho jęczeć. Jego oddech przyspieszył, a na jego skórze pojawiły się krople potu.
Cdn.

czarnapani

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 549 słów i 3263 znaków, zaktualizowała 17 sty 2016.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Lula

    Czekam na kolejną część :)

  • Nastya

    Bardzo pobudzające i zmysłowe. Kontynuuj, proszę o dalsze części.

  • czarnapani

    @Nastya Dziękuję :) Będę tworzyć dalej. Podrawiam